agni26
21.06.10, 00:36
Metoda jak wiadomo spośród dostępnych najsensowniejsza, ale czy
widzicie jakieś niekorzystne jej następstwa? Do zadania pytanie
natchnęło mnie po sobotnim pikniku przedszkolnym. Już wcześniej
zauważyłam, że moje dziecko gdy przebywa z nami w środowisku
obcojęzycznym (w naszym przypadku niemiecki) uparcie trwa przy
polskim. Niemieckim posługuje się swobodnie, co mam okazję
obserwować np. podczas odbierania go z przedszkola, gdy jest
całkowicie wprzęgnięty w zabawę czy rozmowę z kimś. Kiedy natomiast
idziemy gdzieś razem jako rodzina, przestaje używać niemieckiego,
zdaje się całkowicie na nas a na zadawane mu bezpośrednio pytania
odpowiada półsłówkami. Mowa o dorosłych, bo przy dzieciach
automatycznie zmienia język. Na tymże pikniku nawet przedszkolanki
były zdziwione, że dziecko, któremu normalnie się buzia nie zamyka,
przy rodzicach zmienia się o 180 stopni. Macie może też obserwacje
podobnego rodzaju?