Dodaj do ulubionych

Zespół Downa a dwujęzyczność

04.11.10, 13:51
Mam miesięcznego synka z ZD, od razu zaczęło mnie nurtować pytanie, jak z nim będę rozmawiać. Mąż Holender, ja Polka, mieszkamy w Holandii.
Może jest tu osoba, która spotkała się z taką sytuacją...
Syn miał dziś badany słuch, uszy w porządku, więc pozytywniej co do nauki mowy. Ale obawiam się, że jak będę mówić do niego po polsku, ojciec zaś po holendersku, to mały będzie miał mętlik w głowie. Wiadomo, dzieci z Zespołem Downa wolniej się uczą itd.

Czy może po prostu mówić po polsku i zobaczyć, jak to będzie szło?
Obserwuj wątek
    • sarahdonnel Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 04.11.10, 15:58
      W NL dwujęzycznie wychowywane są również dzieci ze 'specific language impairment' (SLI), czyli z upośledzeniem w zakresie przyswajania języka.
      Holenderske consultatiebureaus w większości przypadków sugerują zaczynanie od OPOL. Jeżeli dominującym językiem będzie niderlandzki, to najwyżej syn stopniowo wyłączy drugi język. Nie wiem, jak mówisz po niderlandzku, ale np. przy dzieciach z SLI jest problem z rodzajem gramatycznym (de/hetwink, szczególnie, gdy są 'karmione' niderlandzkim wyuczonym jako j. obcy u dorosłych.
      A co doradziła pielęgniarka z Consultatiebureau?

      Smiem podejrzewać, że z tak wyjątkowym przypadkiem możesz zwrócic się bezpośrednio do jakiegoś naukowca-specjalisty. SLI u dwujęzycznych zajmował się z Uni. Amsterdam (UvA) prof. Fred Weerman, a dwujęzycznością w ogóle zajmuje się prof. Anne Baker. Psycholingwiści są też w MPI w Nijmegen (Radboud Universiteit) i w Groningen.
      Znalazłam artykuł, który przynajmniej na poziomie abstraktu mówi, że krzywdy dziecku nie zrobisz:
      ajslp.asha.org/cgi/content/abstract/14/3/187
      Jeżeli chcesz cały tekst, to mogę spróbować ściągnąć przez bib. uniwersytecką w PDFie i przesłać na gazetowy.

      Drugi w całości, case study:
      www.caslpa.ca/english/resources/database/files/2008_CJSLPA_Vol_32/CJSLPA_2008_Vol_32_No_01_Spring.pdf#page=7
      Ten też mówi, że dzieciaki z Downem radzą sobie z wielojęzycznością równie nieźle, jak te bez dodatkowego chromosomu.

      W skrócie - na razie OPOL, a potem zobaczycie.
      • blue_jay Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 04.11.10, 20:15
        mam na swoim caseload kilkoro dziedzi z DS... i nie sposobb je wrzucic do jednego worka. 1 porozumiewa sie 3 ma jezykami ( ang, hiszp i jezyk migowy), reszta troche ang +jez. migowy, jedno jest zupelnei niewerbalne i porozumiewa sie obrazkami w systemie PECS i kilka znakow migowych
        nic nie jest przesadzone i nic na sile, sama zobaczysz jak najlepiej wychodzi Wam komunikacja w domu
        • lothos Dziękuję za odpowiedź 04.11.10, 22:05
          blue_jay , chyba masz rację , muszę poczekać zobaczyć, jakie umiejętności synek będzie w stanie wypracować... Nie jest moim celem robienie czegoś na siłę i mam nadzieję, że temu będę wierna w wychowywaniu chłopca. Najważniejsze, żeby czuł się z nami dobrze, akceptowany i kochany.

          blue_jay napisała:

          > mam na swoim caseload kilkoro dziedzi z DS... i nie sposobb je wrzucic do jedne
          > go worka. 1 porozumiewa sie 3 ma jezykami ( ang, hiszp i jezyk migowy), reszta
          > troche ang +jez. migowy, jedno jest zupelnei niewerbalne i porozumiewa sie obra
          > zkami w systemie PECS i kilka znakow migowych
          > nic nie jest przesadzone i nic na sile, sama zobaczysz jak najlepiej wychodzi W
          > am komunikacja w domu
          • blue_jay Re: Dziękuję za odpowiedź 04.11.10, 22:38
            lothos> odnosnie dostepu do artykulow na stronie asha.org rzeknij tylko slowowink) mam dostep, jestem czlonkiem ASHA

            wpisz w google DS and bilingualism, pierwszy lepszy artykul z brzegu: www.riverbendds.org/index.htm?page=bilingualds.html
      • lothos Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 04.11.10, 21:54
        Dziękuję Ci za obszerną ciekawą odpowiedź! Jeśli możesz, poczekam na cały artykuł, o którym mowa, byłabym wdzięczna.
        Serdeczne dzięki za wszystkie informacje, jestem pod wrażeniem.
        • lothos to było do sarahdonnel 04.11.10, 22:06
          zapomniałam dodać ..
        • sarahdonnel Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 05.11.10, 13:08
          Dziękuję. Cieszę się, że informacje są przydatne i że pomogą rozwiązać przynajmniej niektóre problemy.
          Mój syn ma obecnie niecałe 3 miesiące, tydzień po jego urodzinach broniłam magisterium z językoznawstwa na UvA (dalej idę w tym kierunku, dalej na Uni. A'dam). Jeżeli będziesz miała czas poczytać moje posty w innych wątkach, to zobaczysz, jak radykalnym zwolennikiem 'naturalnej' wielojęzyczności jestem, i na jakiej teoretycznej podstawie.

          Dzieciom z ZD często proponuje się naukę lokalnego jęz. migowego, wg literatury radzą sobie z nim dużo lepiej. W praktyce oznacza to, że automatycznie stają się dwujęzyczne lub więcej, bo stykają się z przynajmniej jednym językiem otoczenia poza migowym.

          Artykuł mogę ściągnąć najwcześniej we wtorek, więc jeżeli Blue-jay ma dostęp do niego wcześniej, a chcesz poczytać w weekend, to być może jest to dobra alternatywa.

          Zapraszam też do zaglądania na forum rodziców w Holandii, jest tam sporo mam doświadczonych w konfrontacjach z wiatrakowym systemem państwowej opieki nad dziećmi i ochrony zdrowia.
          • lothos Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 10.11.10, 20:14
            Dziękuję Ci za tyle informacji raz jeszcze - niestety, malutkie dziecko zajmuje sporo czasu, więc nie odpisałam od razu. Tym bardziej gratuluję Ci obrony magisterki ! W tydzień po porodzie - rewelacja.

            Sprawdziłam skrzynkę, artykuł nie dotarł, może więc wyślesz mi go Ty?

            Postaram się podczytywać forum na bieżąco. Aha - wczoraj przy kontroli naszego bobasa lekarka poradziła mi sama, nie pytana, żebym mówiła do niego po polsku ( a mąż - po holendersku). Język migowy to też jakieś wyjście, zobaczymy z czasem.

            pozdrawiam ciepło !

    • ciotka_paszczaka Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 06.11.10, 11:58
      Zapytalam meza, powiedzial cos podobnego,mianowicie, ze zespol Downa to spektrum, a nie jedna okreslona cecha. Stad niektore dzieci wyrastaja na calkowicie samodzielnych doroslych (chlopak z ZD skonczyl matematyke);a czasami coz, wymagaja opieki, rowniez w starszym wieku.
      To co chcialam dodac, to :
      Tu, w Walii dzieci z ZD ucza sie w normalnych klasach, w normalnych szkolach (gdzie z gory sa dwa jezyki, chociaz zalezy to od obszaru, i szkoly, ktory z nich jest faktycznie dominujacy).

      A w praktyce widzialam to raz (i byla to b. pozytywna praktyka):
      moja corka chodzila na dodatkowe lekcje plywania, wieczorem, i razem z nia (w tym samym czasie) chodzil chlopak z ZD. To, ze zielenialam z zazdrosci (plywal jak maszyna, oh, moje dzieci nigdy tak nie beda); to nie to.
      Ale nauczyciele na basenie wydaja polecenia i po angielsku i po walijsku. Chlopak nie mial najmniejszych klopotow, niezaleznie od tego w jakim jezyku byly te polecenia!
      • lothos Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 10.11.10, 20:26
        Bardzo dziękuję za informację.
        Racja, ZD to nie jest zawsze to samo. Cieszy mnie, jak czytam o osobach, które mimo wszystko potrafią prowadzić w miarę samodzielne życie.
        Chłopak z ZD, który skończył matematykę, to musi być ktoś wyjątkowy chyba, bo często czytam, że ludzie ci mają kłopoty właśnie z matematyką i abstrakcyjnym myśleniem.
        Cieszę się, że jest możliwa nauka języków również, choćby na jakimś bardzo podstawowym poziomie.



        • ciotka_paszczaka Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 10.11.10, 21:37
          Maz w pracy, wiec nie mam jak zapytac o szczegoly, ale w Amazon znalazlam to:
          www.amazon.com/Teaching-People-Syndrome-Hands-Learners/dp/1890627429
          Czyli na pewno mozna nauczyc matematyki, (tam pod spodem, jest kilka odnosnikow do innych podrecznikow z tej serii). Mysle, ze w Holandii tez beda, bo to co podalam jest jednak po angielsku.
          Natomiast na pewno, dwujezycznosc, jest mozliwa na calkiem wysokim poziomie, tj. w tym "moim" przykladzie, na basenie, te polecenia raczej wykraczaly poza to, co okreslilabym jako podstawowy jezyk; [to byly zajecia dodatkowe! mialy sluzyc nauce jakby na wyzszym poziomie, niz to, co bylo na lekcjach normalnych]. Mama tego chlopaka mowila mi, ze on startuje
          - i czasami wygrywa- w zawodach, patrzac jak plywal, nie bylo co do tego watpliwosci.
          Moje obserwacje- z pozycji zupelnego laika- w przypadku tego chlopaka, udalo sie znalezc cos, co on lubi, w czym byl dobry, i to sukcesywnie rozwijac. Tak chyba jest z kazdym dzieckiem, niezaleznie od jego uwarunkowan - powiedzmy - genetycznych. Niewatpliwie duza role odegralo jednak to, ze rodzice -i nauczyciele- po prostu z nim wspol-pracowali. Efekty byly widoczne. (Tak jak to poprzednio napisalam, nie ma szans, zeby moje dzieci tak dobrze plywaly...).
          • lothos Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 14.11.10, 19:01
            ciotko_paszczaka, dziekuje za link.
            Moj syn jest na razie bardzo maly, musze poczekac, az podrosnie, zeby stwierdzic, co moze robic, czego sie nauczyc. Oczywiscie istnieje i druga strona - ile my, rodzice, rodzina, mozemy mu zaoferowac. Najlepiej wlasnie rozwijac, to, do czego ma dar czy talent. Mam nadzieje, ze cos takiego sie znajdzie.
            Mowie do niego po polsku. Maz po holendersku.
            p.s. Masz zabawny nick. smile


            • ciotka_paszczaka Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 15.11.10, 16:43
              lothos napisała:

              [...]
              > p.s. Masz zabawny nick. smile

              Dziekuje! wink
    • andevi Re: Zespół Downa a dwujęzyczność 19.12.10, 20:03
      Mam dziecko z autyzmem, w tej chwili juz 4 i pol roku, z powaznie opoznionym rozwojem mowy. Maly bedzie od stycznia chodzil do szkoly specjalnej, do oddzialu, w ktorym sa dzieci autystyczne i z ZD. Mieszkamy rowniez w Holandii, maz jest Holendrem.
      Wychowujemy nasze dzieci dwujezycznie. W tej chwili od polowy marca syn chodzi na holenderska logopedie, mowi, ale tylko po holendersku. Polski zna i rozumie, spiewa piosenki, ale zdan w tym jezyku nie buduje. W holenderskim tylko takie konstrukcje, ktorych sie wyuczyl. Na co dzien poslugujemy sie oboma jezykami, maly odpowiada najczesciej po holendersku, choc polecenia wydane po polsku wykonuje. Korzystamy tez z migowego i pictogramow.
      Nie sadze, by wielojezycznosc mu przeszkadzala w rozwoju. Choc byly takie glosy, by poprzestac na jednym jezyku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka