Przewertowałam całe forum ale podobnej kwestii nie znalazlam, wiec pytam Szanowne Kolezenstwo o rade/pomysly:
Zaczne od tego, ze dwujezycznosc JESZCZE mnie bezposrednio nie dotyczy, za kilka miesiecy powitamy na swiecie nasza Latorosl

, ale ja juz teraz powoli przygotowuje sie do jej jezykowego wychowania.
Mieszkamy we Wloszech, jesli chodzi o jezyki rodzicow sprawa jest prosta: OPOL, mama po polsku, tata po wlosku i powinno byc ok. Ale pozostaje kwestia angielskiego. Naprawde bardzo chcialabym wykorzystac " najbardziej plodny" okres do nauki jezykow, jakim jest dziecinstwo i mysle nad wprowadzeniem angielskiego. Napewno wprowadze w zycie ( w odpowiednim momencie oczywiscie) filmy animowane po ang, ale co jeszcze moze pomoc?? Sama telewizja to troche malo, tymbardziej ze bedzie musiala byc dzielona na czas po polsku i po angielsku. Dodam, ze zadowolilabym sie chociazby tylko bierna znajomoscia jej angielskiego, choc podobno w Norwegii i Holandii (poprawcie jesli sie myle), gdzie dzieci ogladaja bajki w oryginale, wlasnie w ten sposob nabywaja znajomosc tego jezyka. Rodzina i znajomi radza, zeby ten angielski zostawic, ze przeciez nauczy sie w szkole, ja jednak jestem uparta i zaczelabym sporo wczesniej. Co o tym myslicie?
Ps. Ah, w okolicy nie ma zadnego ang przedszkola, a i czytanie po ang z naszej strony raczej nie jest dobrym pomyslem