moni-bel
23.05.06, 22:38
Ja i moje dzieci osiagnelismy pierwszy spory sukces w nauczaniu polskiego.
Wlasnie w niedziele wyjechali moi rodzice po tygodniowej wizycie i ze
zdumieniem stwierdzilam ze starszy juz dosc swobodnie porozumiewa sie z
dziadkami.Oczywiscie nie byly to jakies dlugie wywody

( ale zwykla codzienna
konwersacja i nie bylo z tym najmniejszych problemow.Z mlodszym sytuacja nie
przedstawia sie az tak rozowo, choc musze przyznac ze wszystko rozumial,
odpowiadajac pojedynczymi slowami

)
przepraszam,ze zalozylam osobny watek, zamiast podpisac sie pod juz
istniejacym,ale chcialam dodac otuchy tym wszystkim, ktorzy sa w podobnej
sytuacji do mnie(pozno zaczeli rozmawiac po polsku do dzieci), lub ktorym
czasami brak konsekwencji.
trzymajcie sie , bo warto.A jaka satysfakcja z tego

))
moni-bel