mei3
25.02.07, 23:36
widze pojedyncze osoby majace wytpliwosci...problemy z nauka mowy...
mysle, ze dobrze bedzie jak zbierzemy sie w jednym miejscu i podyskutujemy..
moj synek ma 22 mies...nie mowi..(pare pojednyczych slow)
mowimy po polsku i po niemiecku...
ale glownie po polsku..oboje jestesmy polakami
w domu po polsku...na dworze po niemiecku...
bajki w jez polskim i niemieckim...ksiazeczki rowniez...
staramy sie nie uzywac dwoch jezykow jednoczesnie
moj synek poza pojedynczymi slowkami typu baba, mama, papa, auto,
i kilkoma w jezyku niemieckim nie mowi...o zdaniach nie ma mowy..
nie bardzo chce powtarzac , gdy z nim cwicze...ogladam obrazki lub mowie..
jedyne co - to chetnie spiewa...i wtedy udaje mi sie zlapac go na probach
powtarzania..jest bardzo muzykalny
zaczynam sie martwic...w kwietniu skonczy 2 latka...
czy sa tutaj rodzice z podobnym problemem u dwujezycznych maluszkow? czy u
wiekszosci dzieci ten proces przebiega tak wolno..
niestety nasz synek chetniej posluguje sie jezykiem niemieckim...
wlasnie 2 dni temu jak zachorowal..powiedzial pierwsze zdanie...
mama hier alla... i pokazal na glowke...
jak myslicie?...czy zaczyna sie dobry okres...i teraz pojdzie juz z gorki?