Witam,
Mam dwoje dzieci w wieku 5 i 2 lata, mieszkam w Belgii, "na
wsi",jesli mozna tak to okreslic. Do tej pory dzieciaki uczyly sie w
szkole francuskojezycznej, z przewaga francuskiego w domu (ja
rozmawiam z dziecmi po polsku, z mezem rozmawiamy po francusku,
dzieci miedzy soba mowia po francusku(niestety), a ze mna po
polsku). Chcielibysmy zeby maluchy chodzily od nastepnego roku do
szkoly flamandzkiej. Mamy jednak watpliwosci: czy bedziemy w stanie
pomoc im w pozniejszych klasach nie znajac sami dobrze tego jezyka
(tzn.tata posluguje sie flamandzkim na poziomie "biurowym", a ja
jestem gotowa do intensywnej nauki

? Czy znajdzie sie ktos na tym
forum majacy za soba podobne doswiadczenie?
Dziekuje za ewentualne informacje