Dodaj do ulubionych

Szpital na Bochenka

29.05.11, 20:31
Kochani,
kto z Was był z dzieckiem na Bochenka w szpitalu, proszę o opinie, jakie są tam warunki, czy to prawda że można zostać tam z dzieckiem po zabiegu?
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia08 Re: Szpital na Bochenka 30.05.11, 19:24
      Witam,

      Prawda, prawda. Można zostać przy dziecku aż do podania narkozy (włącznie), a potem proszą na salę wybudzeń i można tam przy dziecku czekać aż się wybudzi. Syn miał zabieg w kwietniu, pomijając sam zabieg, byłam cały czas przy nim. Na oddział wpuszczają tylko jednego rodzica, drugi czeka poza ale można się wymieniać.

      Pozdrawiam,

      mama Krzysia
    • onunka Re: Szpital na Bochenka 10.06.11, 22:14
      asiu ja tak z innej beczki
      Kamil jest zapisany na zabieg(operacje) korekty zeza w oku po zaćmie,dr stwierdziła ze to tylko zabieg kosmetyczny,nic nie naprawia,nie zmienia prócz tego że patrzac do bliży nie bedzie widoczny tak bardzo ten zez tego oka,zadzwonili do mnie ze szpitala ze mamy termin,pani podała co mam mieć,cześć badań dostałam zapisane na kartce od P.doktor ale nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam(strasznie przerywało rozmowe) co jest potrzebne wiec prosze napisz
      na liście mam
      *pantofle(chyba,nie jestem pewna czy dobrze uslyszalam)
      *skierowanie do szpitala
      *potwierdzenie szczepień p/zółtaczce
      *potwierdzenie ubezpieczenia
      *dowów osobisty jednego rodzica
      *komplet badań wykonanych ok 7 dni wcześniej
      -morfologia z rozm.
      -cukier na czczo
      - układ krzepnięcia inr,aptt
      -anty hbs
      -hcv
      jonogram sód i potas
      *dziecko na czczo i ZDROWE
      coś jeszcze???jak cos pominełam to dopisz prosze

      PS.A jak Olka,czyżby miała tam jakis zabieg?
      POZDRAWIAMYYY:)
      • asiak2007 Re: Szpital na Bochenka 11.06.11, 07:45
        Powiem szczerze że u Oli zabieg zmienił sporo bo już nie ustawia głowy bokiem do patrzenia na wprost, teraz w środę miała mieć poprawkę oczka prawego bo jeszcze leci do środka, ale ....podziębiła się a co gorsze pojawił się jakiś niewiadomy? śluz i zrobiłam wymaz, czekam na wynik, w przyszłym tygodniu będę dzwoniła jak wszystko będzie dobrze. Co do rozmowy to chyba mają jakieś zepsute telefony bo jak do mnie dzwonili to prosiłam po 3 razy żeby powtarzała, ale to tak jak do szpitala: zmianę piżamki, kapcie, bieliznę, kosmetyki(mydło, pasta do zębów, szczoteczka, grzebień) i badania- nam dr mówiła że nie musimy mieć innych niż te które mieliśmy a było to: morf., wkład krzepnięcia i mocz, na żółtaczkę nie mieliśmy więc powiedziała że mogą pobrać na miejscu jak już będzie w narkozie żeby 10x nie kuć jej. A skierowania też nam nie kazała bo to ona kieruje dziecko, ubezpieczenie oczywiście standard wszędzie teraz, ważne 30 dni.
        Poprzednio Olka miła zabieg na Armii Krajowej i tam musieliśmy opuścić szpital pod wieczór, tu jest o tyle fajnie że można przenocować, dr mówiła że mają fajne, wygodne fotele pół leżące dla opiekuna który zostaje przy dziecku.
        Kiedy macie wyznaczony termin? W razie pytań pisz.

        www.swrafal.pl/dla-pacjenta/dla-pacjenta.html
        • onunka Re: Szpital na Bochenka 11.06.11, 10:27
          5 sierpnia o 9(oczywiscie godz.jest "ruchoma" jak coś sie zmieni to bedą dzwonić)
          już nam chcieli termin na lipiec dać ale poprosiłam o sierpień bo byśmy mieli po wakacjach:/my jak my ale kamil miałby z głowy bo tyle zakazów a tak zaliczymu morze,wrócimy mam nadzieje zdrowi i tydz.póżniej bedziemy sie stresować.
          Nie wiem jak u nas bedzie to wyglądać(operacja) wiem tylko ze założa mu jakis szew w tym oku po zaćmie,on głowe też obraca ale czy to te blokade oczoplasu zlikwieduje to zabij mnie-nie wiem:/ w sumie o tym rozmawialiśmy ale raczej w kontekscie ogólnej kontroli a nie zabiegu...chyba....jak zaczeła mówić o zabiegu to jakoś tak sie wyłączylam ze zapamiętałam tylko co mam zrobic,jakie mogą być powikłania,jak wygląda zabieg,no i prosilismy o czas na zastanowienie sie bo tak na szybko to nie mogliśmy sie zdecydować,2 dni nam to zajeło,wszystkie za i przeciw trzeba było rozważyć,sens zabiegu itd.a jak zadzwoniłam do gabinetu powiedziec ze sie zgadzamy(o 16 po południu) to o 9 następnego dnia juz dzwonili ze szpitala.
          My nie zostaniemy na noc bo mieszkamy ok 30 km od szpitala(Pani o to pytała przez tel),powiedziała ze dziecko zostaje na obserwacji kilka godzin i można je zabrać do domu jak jest ok i mieszka sie w miare blisko.
          A jak jest z jedzeniem?coś trzeba zabrać lekkiego na przekąske jak sie dzieć obudzi?
          A jak to wygląda jak sie przyjedzie do szpitala,oni robią jakieś badania jeszcze zanim przyjmą na oddział?bo pewnie coś robią skoro wystawiają sobie sami skierowanie na zabieg,przechodzi sie przez poradnie czy coś?nam właśnie też powiedziała ze sami sobie wystawią skierowanie ale doktorka która tam pracuje(i z którą ja pracuje)powiedziala ze lepiej mieć skierowanie zeby sobie czegoś nie wymyślili a potem szukaj wiatru w polu i lataj za skierowaniem...
        • onunka Re: Szpital na Bochenka 26.06.11, 12:46
          Asiu a anty HCV robiłaś?ile sie czeka na taki wynik bo hbs jest "od kopa"a na liście mam jeszcze hcv i mam problem bo z urlopu wracam tydzień przed operacją(w piątek),w kolejny piątek juz mamy zabieg,badania typu hbs,morfologia,cukier,potas,sód,i układ krzepnięcia myśle ze wyrobie w poniedziałek tylko z tym zakichanym hcv mam problem:/zrobić go wczesniej nad morzem i prosić o przesłanie albo w piątek i miec nadzieje ze tydzień na wynik starczy...kurcze szkoda ze nie poprosiłam o późniejszy termin zabiegu...kilka dni więcej...ech...
          • asiak2007 Re: Szpital na Bochenka 26.06.11, 20:49
            My nie robiliśmy hcv bo Ola była przygotowywana do innego zabiegu i w tamtych badaniach nie miała zlecone więc dr powiedziała żeby jej nie kłuć dodatkowo to jak juz będzie w narkozie to jej zrobią. Z tego oto powodu nie wiem ile się czeka. Ale i nasz zabieg odwlecze się do wiosny- najwcześniej. W poniedziałek przed planowaną datą Olka mi się podziębiła a co gorsze w oczku pojawił się śluz. Więc długo nie myśląc wzięłam ją na wymaz, okazało się że ma gronkowca. Pani dr zleciła gentamycynke a w czasie jej podawania zrobilo się zapalenie twardówki. Zrobiło sie jej takie paskudne dzikie mięso jakby na białku na gałce, byłam przerażona. Teraz jest już dobrze ale nadal bierze antybiotyk ze sterydem. Już chyba 3 razy dzwonili ze szpitala i pytali się co z dzieckiem, pierwszy raz spotykam się z tym aby szpital tak zabiegał o pacjenta. A jeżeli chodzi o wyniki to oczywiście musisz mieć jak najświeższe, z tym hcv i hbs to zadzwoń do najbliższego laboratorium i spytaj wprost ile się czeka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka