patrycj.a.1234
31.07.11, 21:05
Witam ponownie, jak zwykle piszę kiedy nikt nie umie mi pomóc a tu zawsze znajde odpowiedzi na moje pytania i wątpliwości. Po półrocznej walce z wypadającymi i przesuwającymi się soczewkami i zakupie chyba z 10 wybraliśmy się do dr Jaworskiego. Okazało się, że Natalka w oczku po PHPV ma bardzo wysoki astygmatyzm co powoduje, ze jej oko nie jest idealnie okrągłe lecz jakby spiczaste co powoduje, że soczewka nie może utrzymać sie na oku bo można powiedzieć cały czas się buja na oku. Jaworski od razu wiedział, ze tak jest a zastanawiam sie dlaczego Ci wczesniejsi lekarze tego nie mogli stwierdzić.
On również przyznał że nie wie czy uda mu się dobrać odpowiednią soczewkę a żeby zbudować calkowicie od podstaw specjalnie dle niej to oko musi być w nieruchome przez jedną sekundę co jest nie możliwe u dziecka a i u dorosłego jest ciężko. Jedyną metodą jest uśpienie.
Dobrał nam soczewkę, zobaczymy może bedzie dobra może nie ale zapłacić trzeba. I właśnie mam pytanie w związku z refundacją która jest możliwa. Wiem, ze było to już kilkakrotnie poruszane na forum ale to są jakieś stare wątki a może ktoś jest na świeżo po wizycie w NFZ. Może ktoś zapisał sobie te wszystkie magiczne kody i kodziki. We wtorek idę do okulisty i chciałabym żeby skończyło się to na jednej wizycie, zeby w NFZ-ecie nie mieli żadnych wątpliwości co do poprawności wniosku.
Pozdrawiam