Dodaj do ulubionych

Przerwy od plasterka

18.01.13, 22:52
Zaklejamy oko od ponad pol roku. Syn teraz ma 14 msc. Na poczatku znosil plasterek nadzwyczaj dobrze, potem byl totalny kryzys :-( teraz jest ciut lepiej ale zmagamy sie dalej :-( Zaklejamy na ok 6 godz dziennie. Czasami robimy przerwe jednodniowa - choroba, uciazliwy wyjazd, albo po prostu ja i on mamy tego plastra juz serdecznie dosc :-/ Takie przerwy zdazaja sie srednio 2 razy w msc. Albo czasami nosi plaster krocej.
No i oczywiscie mam wtedy wyrzuty sumienia ze robie mu krzywde niedopilnowujac leczenia. Czy takie przerwy ma jakies znaczenie? Jak wy robicie? Trzymacie sie scisle zalecen?
Obserwuj wątek
    • mia80 Re: Przerwy od plasterka 19.01.13, 13:26
      Ja odpuszczam tylko wtedy, gdy mamy jakiś daleki wyjazd. Też zaklejamy grubo ponad rok i też na 6 godzin dziennie (nigdy mniej). Od jakiegoś czasu też zastanawiam się nad tym czy jeśli czasem damy sobie spokój z plastrem to czy rehabilitacja stanie się mniej efektywna. Niedługo wiosna, chcielibyśmy małemu pokazać świat - zwierzątka w zoo, wyjazd na basen itd. - i co wtedy? Odpuszczać czy być konsekwentnym i nie pobłażać, nawet kosztem lepszego poznawania świata. Też myślałam nad tym, czy jeśli jeden dzień w tygodniu np. niedzielę będziemy mieć bez plastra, to czy wyrządzimy małemu krzywdę, czy będzie to bez znaczenia dla rehabilitacji.
    • ujutno Re: Przerwy od plasterka 19.01.13, 20:50
      Każdy rehabilitant powie, że lepiej krócej a regularnie niż dłużej raz na jakiś czas.

      U nas było dokładnie tak samo jak w Twoim przypadku. 4-5 miesięcy temu zaklejaliśmy na ok 6 godzin i to był duży sukces, ale czy rehabilitacja szła dobrze skoro dziecko cały czas walczyło i raczej o ćwiczeniach nie było mowy...? Miałam ogromne wyrzuty sumienia kiedy ten czas się skracał. Później postanowiliśmy, że co dwa tygodnie w niedziele robimy przerwe i odpoczywamy. To było bardzo ważne i przyniosło o wiele więcej dobrego niż restrykcyjne trzymanie się zaleceń lekarza, który nie ma pojęcia jak to wygląda w rzeczywistości.
      Zasade mieliśmy jedną. Nigdy nie okazywalśmy Lilce zdenerwowania gdy odrywała plaster i powtarzaliśmy, że to mama albo tata mogą dotykać plasterka.
      Teraz Lila ma 19 miesięcy i czasami zapominam, że juz pora na odklejenie plastra zaklejamy na 7-8h. Czasami gdy go dotknie mówi "mama i tata może".

      Z obturacją jak z wojną. Musimy wygrywać kolejne bitwy ale wojny nigdy nie wygramy bo dzieciaki nie odpuszczają. To są okresy burzy i spokoju.

      Jestem przekonana, że takie przerwy to nic złego. I są one nam potrzebne bez dwóch zdań.
      Najintensywniejsza rehabilitacja przed nami dopiero dzieci po 2 roku życia współpracują przy ćwiczeniach ortoptycznych i pleoptycznych...

      ...pamiętam ,że jeden z naszych forumowiczów pisał, że robią sobie przerwy co tydzień, w weekend. Różnic nie było żadnych.
      • bellybaby83 Re: Przerwy od plasterka 12.02.13, 11:33
        Witajcie,

        My takze robim przerwy raz na tydzien w niedziele i przy okazjach jak urodziny, wyjazdy...Corka widzi dobrze a Nam jest to potrzebne.
        • stopi69 Re: Przerwy od plasterka 12.03.13, 15:20
          Pytanie brzmi, z jakiego powodu Wasze dzieci musza miec zaklejone oczko. My teraz robimy przerwy, bo to nic nie zmieni w naszym przypadku...Zaczynalismy od 3h dziennie, potem poł dnia... Cały dzien, co drugi dzien, (ale to nie wychodziło za dobrze). Obecnie mamy 2h dziennie , ale tylko i wyłacznie do bajek, komputera... Mielismy teraz 1,5msc przerwy w zaklejaniu w związku z operacja zeza.
          • storczyk79 Re: Przerwy od plasterka 15.03.13, 11:17
            Zaklejane ma zdrowe oczko zeby "wytrenowac" slabe oko aby jak najlepiej nim widzial. Bez plasterka patrzy tylko zdrowym okiem
            Slabe oko jest po operacji phpv, usunieta soczewka, wstawiona sztuczna+ nosi soczewke kontaktowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka