avf07 15.01.05, 12:22 Czy poprawnie jest "na Kalabrii" czy "w Kalabrii"?? Przewodniki i oferty biur podrozy preferuja forme pierwsza,ale im nie ufam :) Bardzo prosze o wyjasnienie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gdabski Re: "na" czy "w"? 15.01.05, 23:38 Na Sycylii, na Sardynii i ... na Kalabrii? Nie widzi mi się. W Googlu 3:1 dla "w". /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
ilmatar "w" 16.01.05, 00:04 gdabski napisał: > Na Sycylii, na Sardynii i ... na Kalabrii? Porównujesz wyspy z krainą geograficzną na lądzie stałym? Nazwę historyczną z nazwą administracyjną? W Kalabrii, w Toskanii, w Apulii, w Galicji (hiszpańskiej). Na Galicji (polskiej). Na Śląsku, Mazowszu i na Litwie (to już co prawda przesada, bo to samodzielny kraj, ale cóż, język nie nadąża... Za to w Wielkopolsce ;-) >Nie widzi mi się. W Googlu 3:1 dla "w". Google nie jest słownikiem poprawnej polszczyzny, to tak tytułem informacji. Porównaj pisownię "wogle", "w ogule", "wogóle" i "w ogóle". Nawet jeśli przeważa poprawność, to rodzą się wątpliwości... ;-))) A "nie widzi mi się" - cóż, kwestia wzroku ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora zasada? 16.01.05, 13:09 Coś z tą zasadą dziwnie ;-) Chyba tu nic poza zwyczajem nie ma... Na Litwie, na Łotwie ale w Estonii, na Ukrainie ale w Rosji, (na Galicji- polskiej czy nie - jeszcze nie słyszałam ;-) W Czechach ale na Słowacji, w Bułgarii ale na Węgrzech :-)))) Nawet co do budynków jest pomieszanie: na dworcu, na poczcie ale w pałacu, w muzeum... "Na holu" czy "w holu" dworca? Na ratunek! (czy: ratunkuuuu!? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ilmatar Re: zasada? 16.01.05, 19:42 kamfora napisała: > Coś z tą zasadą dziwnie ;-) Chyba tu nic poza zwyczajem nie ma... A jak miło, że tu trafilaś ;-) Zasada jest o.k. Regiony i krainy (oraz dzielnice Warszawy i parę innych miejsc) mają "na", także wyspy w sensie geograficznym. Państwa mają "w", także gdy nazywają się tak samo jak wyspy (Kuba). A wyjątki, obawiam się, mają uzasadnienie historyczne. Niektóre państwa są tak świeżej daty, że językowo to jeszcze "krainy". Oprócz tego mamy wyjątki, żeby nie było za łatwo. A jeśli coś pokręciłam, to pewnie Pani Ekspert poprawi... :-) > (na Galicji- polskiej czy nie - jeszcze nie słyszałam ;-) Przebywasz w upośledzonej krainie, gdzie mało co słychać ;-))) > Nawet co do budynków jest pomieszanie: na dworcu, na poczcie ale w pałacu, > w muzeum... A to inna sprawa. Uzus. W końcu dlaczego coś na przykład łączy się z dopełniaczem, a coś z celownikiem wiedzą tylko fachowcy. Reszta wie od małego, na czuja. > "Na holu" czy "w holu" dworca? W!!! Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: zasada? 16.01.05, 21:23 > > "Na holu" czy "w holu" dworca? > > W!!! Na holu jest samochod, kiedy go ciagna. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: zasada? 17.01.05, 09:00 kamfora: > Coś z tą zasadą dziwnie ;-) Chyba tu nic poza zwyczajem nie ma... Pełna zgoda. Wszystkie zasady w tej mierze mają więcej wyjątków niz wjątków. Więc nie kwalifikują się jako zasady. ilmatar: > Zasada jest o.k. Czyli ,,o kant ...''? ilmatar: > Regiony i krainy (oraz dzielnice Warszawy i parę innych miejsc) mają "na", > także wyspy w sensie geograficznym. Regiony i krainy: ,,w Pomorzu'', ,,w Śląsku''... Dzielnice: WYŁĄCZNIE Warszawy. W Polsce dzielnice miast są ,,w'' lub ,,na'', mniej więcej po równo. Wyspy: Brytania jest wyspą (zagrabioną przez państwo o nazwie podobnej acz nie identycznej). ilmatar: > Państwa mają "w", także gdy nazywają się tak samo jak wyspy (Kuba). Że niby ,,w Kubie''?! Coś podobnego. ilmatar: > A wyjątki, obawiam się, mają uzasadnienie historyczne. To jest złe sformułowanie, chociaż myśl słuszna. Należałoby powiedzieć: ,,całkowity brak jakiejkolwiek reguły znajdującej choćby ślad potwierdzenia w jego wysokości uzusie ma, obawiam się, powody historyczne''. ilmatar: > Niektóre państwa są tak świeżej daty, że językowo to jeszcze "krainy". A niektóre tak świeżej daty, że to jeszcze ,,państwa''. A niektóre tak starej daty, że to już wyspy; tyle że śródladowe. Panuje kompletny groch w kapuście; a może na kapuście? ilmatar: > Oprócz tego mamy wyjątki, żeby nie było za łatwo. Wyjącznie wyłątki. ilmatar: > A jeśli coś pokręciłam Z wyjątkami nie pokręciłaś. Są istotnie. Kamfora: > (na Galicji- polskiej czy nie - jeszcze nie słyszałam ;-) ilmatar: > Przebywasz w upośledzonej krainie, gdzie mało co słychać ;-))) A czy na Twojej nieupośledzonej krainie NAPRAWDĘ mówi się ,,na Galicji''? Bo ja też nigdy nie słyszałem i jak próbuję to wymówić, to mi język kołkiem staje. Zawsze było ,,w Galicji''. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
ilmatar Re: zasada? 18.01.05, 16:41 stefan4 napisał: > Że niby ,,w Kubie''?! Coś podobnego. Yes, jeśli mowa o państwie. Albo znajomy pół-Kubańczyk i moja pani od polskiego coś schrzanili mi w głowie ;-) > może na kapuście? Na, owszem. Zielone, ohydne gąsienice. > A czy na Twojej nieupośledzonej krainie NAPRAWDĘ mówi się ,,na Galicji''? Bo j > a też nigdy nie słyszałem i jak próbuję to wymówić, to mi język kołkiem staje. > Zawsze było ,,w Galicji''. Ty się nie czepiaj, "na krainie" nie pisalam ;-) Na Mazowszu i w Kalabrii, uzus widocznie zależy od geografii, cholera. W Galicji jest ok, ale ludzie z C.K. Monarchii (moja babcia i jej znajomi) mówili na Galicji i jeszcze, że tam wszystko było najlepsze (o jedzeniu ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi "na" 18.01.05, 11:40 Primo: na Peloponezie i Krymie, a nie w Peloponezie i Krymie Secundo: Kalabria jest jak Mazowsze i Morawy Tertio: Jeżeli to prawda, że przeważa forma "na", to znaczy, że taki Uzus się rodzi i należy go wesprzeć Quatro: wyjątki są piękne, gdyby ich nie było, nie mielibyśmy o czym pisać Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 problem epistemologiczny 18.01.05, 18:33 jacklosi: > wyjątki są piękne, gdyby ich nie było, nie mielibyśmy o czym pisać Należałoby może na jakimś forum filozoficznym (czy ktoś posiada tam znajomości?) postawić zapytanie o możliwość samoistnego istnienia wyjątku jako bytu w sobie i dla siebie. To znaczy, czy wyjątek musi być od czegoś, co implikowałoby pierwotność ontologiczną reguły, od której on jest; czy może istnieją zjawiska wyjątkowe in sich, wyjątki sensu stricto, obdarzone immanentną wyjątkowością niezawisłą od reguł i zasad. Wydaje mi się, że kandydatami na takie doskonałe wyjątki, radzące sobie świetnie pod nieobecność reguł, są wszystkie połączenia ,,na'' i ,,w'' z nazwami geograficznymi. Sa one zaiste pięknymi wyjątkami. Jak widzą jakąś rzekomą regułę, to wyją, stąd ich kwalifikacja. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: problem epistemologiczny 18.01.05, 19:39 stefan4 napisał: > Należałoby może na jakimś forum filozoficznym (czy ktoś posiada tam > znajomości? ) > postawić zapytanie o możliwość samoistnego istnienia wyjątku jako bytu w sobie > i dla siebie. To znaczy, czy wyjątek musi być od czegoś, co implikowałoby > pierwotność ontologiczną reguły, od której on jest; czy może istnieją zjawiska > wyjątkowe in sich, wyjątki sensu stricto, obdarzone immanentną wyjątkowością > niezawisłą od reguł i zasad. A może na początek mała kawiarenka? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska masz racje ale............. 24.01.05, 18:05 kamfora napisała: > stefan4 napisał: > > > Należałoby może na jakimś forum filozoficznym (czy ktoś posiada tam > > znajomości? ) > > postawić zapytanie o możliwość samoistnego istnienia wyjątku jako bytu w > sobie > > i dla siebie. To znaczy, czy wyjątek musi być od czegoś, co implikowało > by > > pierwotność ontologiczną reguły, od której on jest; czy może istnieją zja > wiska > > wyjątkowe in sich, wyjątki sensu stricto, obdarzone immanentną wyjątkowoś > cią > > niezawisłą od reguł i zasad. > > A może na początek mała kawiarenka? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
teresa.kruszona Re: masz racje ale............. 24.01.05, 23:55 Według słowników w Kalabrii. Odpowiedz Link Zgłoś
avf07 bardzo dziękuję... 25.01.05, 08:49 za wszystkie odpowiedzi :) I nieopisanie jestem zadowolona, że mówimy jednak "w"... :) Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi Re: bardzo dziękuję... 25.01.05, 13:02 Kompletny brak poszanowania dla rodzącego się Uzusa! Odpowiedz Link Zgłoś