jazzek62
31.07.02, 08:22
Wydaje mi się, że zbyt powierzchownie potraktowała pani ten interesujący
temat. Zacytowanie
suchej reguły i kilka niekoniecznie adekwatnych przykładów to zbyt mało!
Pisze pani:
"
Dopełniacz, celownik i miejscownik rzeczowników żeńskich obcego
pochodzenia przybiera końcówkę -ii (Pahonia - Pahonii, Maria - Marii, furia -
furii, armia - armii), a te same formy rodzimych rzeczowników żeńskich mają
końcówkę -i (szyja - szyi, Maja - Mai).
"
Po pierwsze, umieszcza pani Pahonię wśród szeregu przykładów na -ii, a
wcześniej należałoby
udowodnić, że to -ii Pahoni się należy.
Po drugie, Maja nie jest wyrazem rodzimym.
Po trzecie, przykłady rodzimych rzeczowników obrazują raczej zasadę polskiej
ortografii, że
jota pomiędzy samogłoską a i jest pomijana.
Słabym punktem reguły jest pisownia zdrobnień wspólnych dla języków
słowiańskich. Zgodnie z
nią, należałoby pisać o Tanii, jeżeli Tamara jest Rosjanką, a o Tani, jeśli
jest Polką. No i
na koniec zauważę, że "Nasz Dziennik" posługując się tymi samymi regułami,
napisał o Pahoni
przez jedno -i.
W celu rozstrzygnięcia kwestii pisowni Pahoni odwołałbym się do lubianego
przez ortografów
języka rosyjskiego. Istnieje tam konsekwentne rozróznienie pomiedzy rodzimą
końcówką -ia a
zapożyczoną -ija. Schemat przedstawiałby się następująco:
R.u.m.y.n.i.ja - Rumunia - Rumunii
T.a.n.ja - Tania - Tani
Co do tego, że Pahonia jest rodzimym wyrazem białoruskim, a białoruski
językiem bliskim
polskiemu, nie mamy chyba wątpliwości.