szkola.be 08.09.05, 15:56 Na innym prtalu: dyskusja o ortografii propozycja dopuszczenia pisania u zamiast ó i h zamiast ch i chyba ż.. i nie wiem co jeszcze odnośnik: niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.praca.dyskusje&tid=8060922 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tingel-tangel Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 08.09.05, 16:13 Już przed II wojną były podobne pomysły - na przykład np. "Nuż w bżuhu". www.republika.pl/mkw98/nuz.html Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 08.09.05, 16:28 Super........ Ale jakichś mniej makabrycznych przykładów nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Ja mam! 08.09.05, 18:34 Zglaszam propozycje umozliwienia wprowadzenia do jezyka pisanego emotikonek:^P,:^* i innych a nastepnie piktogramow. Bo kon jaki jest kazdy zobaczy, a pisanie literek powoduje, ze czesc spoleczenstwa czuje sie dyskryminowana przez niedysleksyjna wiekszosc/mniejszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Ja mam! 08.09.05, 21:17 > Zglaszam propozycje umozliwienia wprowadzenia do jezyka pisanego > emotikonek:^P,:^* i innych a nastepnie piktogramow. A co to są emotikonki ? Te: :) :( 8-) :)& itp? Co do pisma obrazkowego to jestem przeciw. Mamy alfabet umożliwiający zapis fonetyczny. I ten wynalazek ludzkości był genijalny. NIe zaprzepaszczajmy tego. Stąd ta reforma. NIech alfabet umożliwiający zapis fonetyczny zapisuje fonetycznie , a nie pseudofonetycznie jak np przy pomocy "ch". > Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Ja mam! 09.09.05, 00:28 szkola.be: > Mamy alfabet umożliwiający zapis fonetyczny. Że co?!! Mam kumpla, który mówi do rzeczy, tylko strasznie miamle. Głos mu się kotłuje w bezpośrednim sąsiedztwie nosa i zaplątuje w brodę. Postronny słuchacz, jak natęży ucho, to usłyszy coś w rodzaju: Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi Re: Ja mam! 09.09.05, 12:21 Wyjąłeś z kontekstu i się czepiasz. Zapis fonetyczny w tym kontekście oznaczał tyle samo, co zapis alfabetyczny w odróżnieniu od hieroglifów, i że on jest lepszy. I to wszystko w zasadzie prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi P.S. 09.09.05, 12:23 Mamy alfabet UMOŻLIWIAJĄCY zapis fonetyczny. Bo gdybyśmy nie mieli, to jakbyś zapisał to miamłanie, Stefanie? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: P.S. 09.09.05, 19:42 jacklosi: > Mamy alfabet UMOŻLIWIAJĄCY zapis fonetyczny. Bo gdybyśmy nie mieli, to jakbyś > zapisał to miamłanie, Stefanie? Ależ ja go nie zapisałem! Próbowałem to miamłanie przybliżyć, ciągle było nie tak i wysłałem, gdy mi ręce opadły a nie wtedy, gdy literki już oddawały dźwieki. Daleko od tego. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Alfabet fonetyczny to koszmar! 09.09.05, 15:52 Akurat teraz nie wkleje ci linka, ale poszukaj w necie Grzegorz Jagodzinski, on opracowywal ten temat. Fonetyka zaklada, ze musial bys pisac z zaznaczeniem miekkosci spolglosek i ubezdzwiecznien, np. nusz w bzuhu fsadzony... Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Alfabet fonetyczny to koszmar! 09.09.05, 18:32 Ten propozycja nie zawiera nakazu pisania fonetycznego. Chce tylko uprościć ortografię. NIe przekręcaj. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: Alfabet fonetyczny to koszmar! 10.09.05, 14:07 Chcesz dopuscic pisownie przyjaciel i pzyjaciel, gdy wymawia sie pszyjaciel. Nie przekrecam. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Alfabet fonetyczny to koszmar! 10.09.05, 14:21 > Chcesz dopuscic pisownie przyjaciel i pzyjaciel, gdy wymawia sie pszyjaciel. > Nie przekrecam. Przekręcasz. piszesz "pzyjaciel", reforma sugeryje "pżyjaciel" Uzywaj polskich znaków, w tej dyskusji są one istotne. NIe przeczę, że pszyjaciel byłby dopuszczalny. MI się ta forma najbardziej podoba, ale od takich szczegółów są specjaliści: nie tylko językowi, mam na myśli również specjalistów od nauczania początkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain pżyjaciel 10.09.05, 16:55 Naturalnie to mialem na mysli. Nie mam tu polskich literek, a przeklejanie zabiera mi duzo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
dres12 Re: pżyjaciel 10.09.05, 17:10 Ale "e umlaut" masz? Polska czcionka, to parę kliknięć; to prostsze, niż reforma "ogonków" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fitor Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 29.11.05, 11:02 Sa, wystarczy przejrzeć szkolne zeszyty. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 08.09.05, 21:26 Idźmy dalej! Skorośmy wszyscy w Unii Europejskiej to zapis fonetyczny powinien obejmować języki europejskie. Chętnie zobaczyłabym na metkach mejdinjurop. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 08.09.05, 21:55 > Skorośmy wszyscy w Unii Europejskiej to zapis fonetyczny powinien > obejmować języki europejskie. Chętnie zobaczyłabym na metkach mejdinjurop. NIe mam prawa ingerowac w język innego narodu , państwa. Szanuje inny naróód, i ta propozycja nie ma nic wspólnego Z UE. A jak u Anglików zapis słów ma się nijak do dźwięków, to ich problem, ale nie bierzmy z nich przykładu. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 00:10 szkola.be:: > A jak u Anglików zapis słów ma się nijak do dźwięków, to ich problem, > ale nie bierzmy z nich przykładu. Ależ nie, to również problem naszych dzieci, które przecież musza sie uczyć angielskiego, bo inaczej bedą bezrobotne. Proponuję, żeby nasze dzieci wystosowały ultimatum do dzieci amerykańskich, ze jak tamte dzieci nie zgodzą się na pisanie ,,mejdinjurop'', to nasze dzieci zbojkotują Makdonaldsa. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
tingel-tangel Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 12:36 Ale jak byłem na studiach, to lektor angielskiego nam opowiadał, że ponoć pod koniec lat 40. były pomysły zamian w pisowni angielskiej - zamiast "direct" miało być "direkt", a do tego likwidacja apostrofów. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 16:39 stefan4 napisał: > ...to nasze dzieci zbojkotują Makdonaldsa. Osmielam sie zwrocic Ci uwage, Stefanie, ze mowi sie Magdonaltsa. Z powazaniem, e. Odpowiedz Link Zgłoś
ja22ek Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 12.09.05, 08:59 efedra napisała: > stefan4 napisał: > > > ...to nasze dzieci zbojkotują Makdonaldsa. > > Osmielam sie zwrocic Ci uwage, Stefanie, ze mowi sie Magdonaltsa. > Z powazaniem, > e. Ośmielam się zwrócić uwagę, że mówi się Megdonaltsa. J. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 12.09.05, 13:02 ja22ek napisał: > efedra napisała: > > > stefan4 napisał: > > > > > ...to nasze dzieci zbojkotują Makdonaldsa. > > > > Osmielam sie zwrocic Ci uwage, Stefanie, ze mowi sie Magdonaltsa. > > Z powazaniem, > > e. > > Ośmielam się zwrócić uwagę, że mówi się Megdonaltsa. Aaa, to tylko ta cienka, wyksztalcona jezykowo warstwa ludnosci. Reszta mowi 'a'. e. Odpowiedz Link Zgłoś
jb291 Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 16.09.05, 09:01 Myślę, że kłócicie się o brzmienie tej nazwy w wymowie statystycznego Polaka: z "cienkiej" lub "grubej" warstwy ludności. Anglosasi - jak wiecie - po początkowym "m" w tym wyrazie wymawiają dźwięk nie występujący w polskiej mowie, przypominający jednym Polakom bardziej "a", innym "e". Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 14:26 i c zamiast dz ? i p zamiast b? i f zamiast w? imorzejeszczefszystkołoncznierzebyniebyłoproblemupisowniniezimiesłowamiiinnymitakimiśfiństfami? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 18:33 NIe słyszałam o takiej propozycji. znów proszę o nie przekręcanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja22ek Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 14:38 Dla dyslektykuf to zamało atrakcyjne. Co naimiej jerzcze by tszeba po myśleć o nosufkah. Rzeby morzna było pisać dąb i domp i domb. Noji wogle sam pomys óstawy o ortografi to kópa ś mjehó. S powarzańem J. Odpowiedz Link Zgłoś
no-surprises Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 16:19 A jak ktoś jest bezzębny? Albo ma katar? Inaczej z zatkanym nosem pisze, inaczej bez. Jak wstawi zęby - znów zmiana ortografii, a ty człowieku siedź i się głów, co miał ci on na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 30.11.05, 20:17 (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż) > A jak ktoś jest bezzębny? Albo ma katar? Pisząc nie ma potszeby muwić głośno tego co sie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 18:38 > Dla dyslektykuf to zamało atrakcyjne. Myślę, że jednak byli by zadowoleni. > Co naimiej jerzcze by tszeba po myśleć o > nosufkah. Rzeby morzna było pisać dąb i domp i domb. "jerzcze" mi się nie podoba. Tym bardziej , ze chcę by zamiast "rz" pisać "ż", a w tym wyrazie jest "rz" Ale "tszeba" bym zaakceptowała, jeśli większość będzie za - też będę za. A co to jest większość? zrobić test pisowni na 6 lub 6,5 latkach. ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 19:51 szkola.be: > zrobić test pisowni na 6 lub 6,5 latkach. > ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? Wynik zależy od technicznych uwarunkowań testu. Jeśli będą miały to wstukać w komórę, to strzelą jakąś ikonę albo dzwonek; a jeśli tradycyjnym piórem, to im skapnie kleks. I potem nie będzie wiadomo, czy w nowoczesnym słowniku ortograficznym umieścić kleksa czy dzwonek. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 19:55 > ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? czszeba. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 21:26 > > ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? > czszeba. Dopuszczam 3 możliwość, ale głosuję , że większość 6-latków napisze tszeba Ciekawe jak przeprowadzić test, żeby był obiektywny i dotyczył dużej grupy dzieci. Bo rodzice nie moga wcześniej wiedzieć, bo manipulowali by dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 21:49 chcesz dostosowywać ortografię do SZEŚCIOLETNICH DZIECI?? upadłæś na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 09.09.05, 22:14 > chcesz dostosowywać ortografię do SZEŚCIOLETNICH DZIECI?? upadłæś na głowę NIe. Chcę uprościć ortografię i wybrać właściwą intuicyjną formę, najbardziej odpowiedznią dla największe liczby ludzi. Projekt nie zmusza nikogo do zmiany nawyków (100 letni okres przejściowy), ale nie chcę by dzieci, również 6-letnie uczyły sie rzeczy całkiem nie istotynych. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain No to merytorycznie 10.09.05, 14:20 Posmialem sie, posarkazmowalem - a teraz. Obecna ortografia nie jest ani logiczna ani doskonala - z tym sie zgodza wszyscy. Dzieje sie tak z powodu rozwoju jezyka i jego upraszczania - kiedys dziwki rz i z, o i u, ch i h byly fonologicznie dystynktywne, teraz sa rzadziej, co nie znaczy ze nie sa. Znam paru ludzi, ktorzy mowia dzwieczne h, ja sam mam zwyczaj mowic trzy a nie tszy (i nie tszy). Piszesz o intuicyjnej formie - a dla mnie obecna forma jest intuicyjna i twoje zmiany wprowadzaj niezly zamet. Nie mam problemu z ortografia, bo jestem Polakiem i wyssalem to z mlekiem matki. Mam problemy z ortografia np. rosyjska albo angielska. Czy moge wiec zapytac, czy jestes Polka? Bo ustawa zmieniajaca jezyk na korzysc cudzoziemcow i ich potomkow brzydko mi pachnie. Piszesz tutaj, ze ortografia nie jest istotna a ja ci na forum podalem przyklad, ze jest, gdyz owe literki maja znaczenie dystynktywne, i kontekst moze zostac zachwiany, gdy owo rozroznienie sie zlikwiduje. Co do mozliwosci jakichkolwiek zmian, to najszybciej widze usuniecie wszelkich diakrytykow, by umozliwic czytelne i zrozumiale pisanie na takiej klawiaturze jak moja angielska. Widzialem juz pisownie pozujaca na angielski , np. jush (fonetycznie juz! - przynamniej u mnie), forme zamiast formę nawykow zamiast nawyków (ew. navykov) Aurë entuluva! Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 10.09.05, 14:29 > Nie mam problemu z ortografia, bo jestem Polakiem i wyssalem to z mlekiem > matki. Ja jestem polką i nie wyssałam ortografii z mlekiem matki, choć podobno, bardzo dużo ssałam mleka :)))) > czy jestes Polka? Bo ustawa zmieniajaca jezyk na korzysc cudzoziemcow > i ich potomkow brzydko mi pachnie. To jest przede wszystkim na korzyść NASZYCH POLSKICH DZIECI. To one dostają pały z idiotycznych dyktand, to one mogą nie zdać matury (dalej kopiuję z własnej wypowiedzina innej dyskusji:) > Ogolnie ma wartosc etymologiczno-historyczna. W imię tych wartości będziesz stawiał dziecią pały w szkole ? Oblejesz stada maturzystów ? Wartości etymologiczno-historyczna mają sens, gdy przyczyniają się do rozwoju narodu, jeśli jakieś są błędne, trzba się do tego przyznać. Uzasadnienie i znajomość historii jest wtedy USPRAWIEDLIWIENIEM postępowania naszych przodków. W przeciwnym przypadku, naród występuje przeciw sobie: (cytuję z pamieci , niedokładnie:) "Mądr Polak po szkodzie, lecz jeśli prawda i z tego nas zwodzie, noą przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi" Kochanowski Jeśli ortografia innych języków jest nielogiczna - to problem narodów takiego języka. Polski język jest "fonetyczny", bo jesteśmy narodem inteligentnym, i logicznie myślącym, mieliśmy i nadal mamy osiągnięcia w matematyce na światowym poziomie. Niech nasze pokolenie tego nie zaprzepaści. Nie cofajmy się w rozwoju. Czytajmy i piszmy logicznie. Niech "c" zawsze znaczy "c", a nie raz "c" a raz dźwięk pusty. (w "ch") Ortografia ma nadążać za rozwojem języka. Dawniej była różnica pomiędzy wymową "h" oraz "ch", ale obecnie zanikła, więc dopuśćmy na jakiś czas obie pisownie, by za 100 lat zlikwidować tę starą, i zostawić "h" . Zastąpmy również "rz" przez "ż", bo w ich brzmieniu nie ma różnicy. Podobnie z "ó" i z "u". Pozostawmy za 100 lat "u", ż, i h. Zresztą o tym zdecydują potomni a teraz niech będą obie, by pogodzić pokolenie dinozaurów i dzieci. (koniec cytatu mojej wypowiedzi) > Piszesz tutaj, ze ortografia nie jest istotna a ja ci na forum podalem > przyklad, ze jest, gdyz owe literki maja znaczenie dystynktywne, i kontekst > moze zostac zachwiany, gdy owo rozroznienie sie zlikwiduje. Proszę o szeroki kontekst. W szerokim kontekście to się prawie nigdy nie zdaża. > Co do mozliwosci jakichkolwiek zmian, to najszybciej widze usuniecie > wszelkich diakrytykow, by umozliwic czytelne i zrozumiale pisanie na takiej > klawiaturze jak moja angielska. Masz złego informatyka. Likwidacja literek z ogonkami jest właśnie wystąpieniem przeciwko pięknej logice języka polskiego. > > Widzialem juz pisownie pozujaca na angielski , np. jush A ja widziałam : iósz :))))) dzieci potrafią Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: No to merytorycznie 10.09.05, 14:54 Pisze z UK. > To one dostają pały z idiotycznych dyktand, to one mogą nie zdać matury > (dalej kopiuję z własnej wypowiedzina innej dyskusji:) I to mi sie glownie nie podoba. Fakt, ze jakas grupa dzieci ma problemy z uczniem sie. Ale czy to oznacza, ze mamy obnizyc poziom? Naprawde chcesz, by maturzysta nie umial pisac ortograficznie? Co to za maturzysta? (akuratnie to w polsce zaczyna byc norma, osoby po maturze czy po studiach nie potrafia sie porzadnie wyslowic, ani poprawnie pisac, nie mowiac juz o kaligraficznosci pisma - na szczescie sa komputery i Word...) Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 10.09.05, 15:05 Wyciąłęś najważniejsze. Odpowiedz na te pozostałe argumenty. I już mnie nie ma, do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: No to merytorycznie 10.09.05, 17:14 > To jest przede wszystkim na korzyść NASZYCH POLSKICH DZIECI. Korzysc, ze nie beda mogly skorzystac ze starszych opracowan pisanych w obecnej ortografii? Korzysc uczenia sie przez 100 lat dwoch obowiazujacych wersji pisowni? albo i trzech, po dopuszczas przyjaciela , pszyjaciela, i pzyjaciela. Wyobraz sobie prace nauczyciela, ktory ma patrzec na: slowa: chorzy, horzy, chozy, hozy; przerzedzic, pzerzedzic, pzezedzic, pszerzedzic, pszezedzic i uznawac wszytskie wersje za poprawne? > W imię tych wartości będziesz stawiał dziecią pały w szkole ? > Oblejesz stada maturzystów Matura i oceny sa srodkiem do odsegregowania. Ty chcesz w imie dobrych ocen i zdanych matur wprowadzic ustawe, ktora w rzeczywistosci obnizy poziom nauczania - nie tylko ortografii, ale i innych przedmiotow, gdyz podreczniki tez musza byc zapisane w zgodzie z obowiazujaca ortografia. Wiec dzieci beda wg ciebie szczesliwe, bo nie beda mialy dyktand, mature bedzie mial kazdy... A ty jak bedziesz chciala przeczytac artykul w internecie, bedziesz musiala targac slownik tlumaczacy zapisane literki na slowo. Przez 100 lat, jak chcesz. Przez te sto lat zapanuje analfabetyzm, bo malo kto bedzie mial sily na zrozumienie wszystkich mozliwych wariantow pisowni i nauczeniu sie na pamiec wszytskich mozliwych form. > Wartości etymologiczno-historyczna mają sens, gdy przyczyniają się do rozwoju > narodu, jeśli jakieś są błędne, trzba się do tego przyznać. > Uzasadnienie i znajomość historii jest wtedy USPRAWIEDLIWIENIEM postępowania > naszych przodków. > W przeciwnym przypadku, naród występuje przeciw sobie: > (cytuję z pamieci , niedokładnie:) > "Mądr Polak po szkodzie, > lecz jeśli prawda i z tego nas zwodzie, > noą przypowieść Polak sobie kupi, > że i przed szkodą i po szkodzie głupi" > Kochanowski > > Jeśli ortografia innych języków jest nielogiczna - to problem narodów takiego > języka. > Polski język jest "fonetyczny", bo jesteśmy narodem inteligentnym, > i logicznie myślącym, mieliśmy i nadal mamy osiągnięcia w matematyce na > światowym poziomie. Polski jezyk byl fonetyczny, obecnie stosujemy zapisy ustalone przez drukarzy w sredniowieczu, ktorzy wymyslili sz i rz zamiast tak jak u Czechow zmodyfikowanych s i r. Poszukaj sobie prac Jagodzinskiego. > Niech nasze pokolenie tego nie zaprzepaści. > Nie cofajmy się w rozwoju. > Czytajmy i piszmy logicznie. > Niech "c" zawsze znaczy "c", a nie raz "c" a raz dźwięk pusty. (w "ch") W ch to nie jest dzwiek pusty, bo c to lacinski zapis dzwieku k, a zlozenie kh zapisywane ch daje wlasnie dzwiek ch. H jest innego pochodzenia. > Ortografia ma nadążać za rozwojem języka. > Dawniej była różnica pomiędzy wymową "h" oraz "ch", ale obecnie zanikła, > więc dopuśćmy na jakiś czas obie pisownie, by za 100 lat zlikwidować tę starą, > i zostawić "h" . Nie wszedzie zanikla. > Zastąpmy również "rz" przez "ż", bo w ich brzmieniu nie ma różnicy. Bzdura. Rz jest wymawiane czesto jako sz. > > Podobnie z "ó" i z "u". > > Pozostawmy za 100 lat "u", ż, i h. Zresztą o tym zdecydują potomni > a teraz niech będą obie, by > pogodzić pokolenie dinozaurów i dzieci. > > (koniec cytatu mojej wypowiedzi) > > > > Piszesz tutaj, ze ortografia nie jest istotna a ja ci na forum podalem > > przyklad, ze jest, gdyz owe literki maja znaczenie dystynktywne, i kontek > st > > moze zostac zachwiany, gdy owo rozroznienie sie zlikwiduje. > Proszę o szeroki kontekst. > W szerokim kontekście to się prawie nigdy nie zdaża. Kontekst z forum O jezyku byl jak najbardziej wlasciwy, bo pokazuje efekty twojej ustawy w praktyce urzedowej. > > > Co do mozliwosci jakichkolwiek zmian, to najszybciej widze usuniecie > > wszelkich diakrytykow, by umozliwic czytelne i zrozumiale pisanie na taki > ej > > klawiaturze jak moja angielska. > Masz złego informatyka. > Likwidacja literek z ogonkami jest właśnie wystąpieniem przeciwko pięknej > logice języka polskiego. Nie widze nic logicznego w zapisywaniu dzwieku tro~ba jako trąba, a tro~pka jako trąbka. Tylda oznacza tylnojezykowa spolgloske nosowa podobna do angielskiej koncowki ng w -ing. Gdyby tu zajrzal piotrpanek, by ci to bardziej fachowo wytlumaczyl. > > > > Widzialem juz pisownie pozujaca na angielski , np. jush > A ja widziałam : iósz :))))) dzieci potrafią Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 11.09.05, 08:54 > > To jest przede wszystkim na korzyść NASZYCH POLSKICH DZIECI. > Korzysc, ze nie beda mogly skorzystac ze starszych opracowan pisanych > w obecnej ortografii? Wirzę , ze po reformie, wogóle nie bęą potrzebne dziecią opracowania ortograficzne, te wykorzystywać będą tylko dociekliwi studenci. > Korzysc uczenia sie przez 100 lat dwoch obowiazujacych wersji > pisowni? NIIIEEEEE . nie musie się uczyć wielu, Wystarczy, że będzie znał JEDNĄ. > Wyobraz sobie prace nauczyciela, ktory ma patrzec na slowa: chorzy, horzy, > chozy, hozy; i uznawac wszytskie wersje za poprawne? TAk , przez jakiś czas . Potem za poprawne (tylko w podręcznikach, i przy nauce, nie przy wymaganiu, powinny zostać formy z h i ż (np za 20lat, to okres dostosowywania szkoły do reformy ortografi, to co innego niż 100letni okres przejściowy , bo za 30 lat słowo chory byłoby poprawne w urzędzie, ale już nie w szkole. > > W imię tych wartości będziesz stawiał dziecią pały w szkole ? > > Oblejesz stada maturzystów > Matura i oceny sa srodkiem do odsegregowania. Jakim prawem ortografię stawiasz wyżej od matematyki, która nie jest obowiązkowa, a bardziej potrzebna ? > Ty chcesz w imie dobrych ocen i > zdanych matur wprowadzic ustawe, ktora w rzeczywistosci obnizy poziom > nauczania - nie tylko ortografii, ale i innych przedmiotow, Ja chcę w imię rozwoju społeczeństwa, wprowadzić ustawę, która podwyższy poziom nauczania innych bardziej przydatnych umiejętności: pływanie , liczenie.... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Polski jezyk byl fonetyczny, obecnie stosujemy zapisy ustalone przez drukarzy > w sredniowieczu, W ŚREDNIOWIECZU. bez komentarza. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > > Niech "c" zawsze znaczy "c", a nie raz "c" a raz dźwięk pusty. (w "ch") > W ch to nie jest dzwiek pusty, bo c to lacinski zapis dzwieku k, > a zlozenie kh zapisywane ch daje wlasnie dzwiek ch. H jest innego pochodzenia. Cytawałam za słownikiem, że obecnie ch i h to to samo. skoro c+h=h (czy to rozumiesz) to c = 0 (zero - dźwięk którego nie ma ) > > Nie wszedzie zanikla. (róznica między h i ch) cytowałam za słownikiem : dla większości mieszkańców rdzennej Polski zanikła. !!!!!!!!!!!!!!!!!!! > > Zastąpmy również "rz" przez "ż", bo w ich brzmieniu nie ma różnicy. > Bzdura. Rz jest wymawiane czesto jako sz. NIe mam nic przeciwko zastąpieniu rz przez sz w wyrazach takich jak: pszychodnia, tszeba..... !!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Nie widze nic logicznego w zapisywaniu dzwieku > tro~ba jako trąba, a tro~pka jako trąbka. Znaczy proponujesz zamienić obrazek "ą" na obrazek "o~", Po co ? To jest zmiana NIC nie wnosząca. Dzieci nie mają wątpliwośći czy ogonek postawić na dole czy z boku, one mają wątpliwości : czy postawić ą czy on, a to całkiem inny problem. Co więcej jest to zmiana szkodliwa: popierwsze "o~" jest dwuznakiem: zajmuje więcej miejsca , i 10000 innych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to merytorycznie 11.09.05, 11:19 szkola.be: > Jakim prawem ortografię stawiasz wyżej od matematyki, która nie jest > obowiązkowa, a bardziej potrzebna ? No, to lubię, nareszcie się w czymś zgadzamy. Matematyka jest niewątpliwie ważniejsza. szkola.be: > skoro c+h=h (czy to rozumiesz) > to c = 0 (zero - dźwięk którego nie ma ) No, tu mnie rozczarowałaś. To ma być wypowiedź matematyczki? Po pierwsze tam nie ma (i nigdy nie było) operacji dodawania. Dodawać można liczby a nie litery ani dźwięki. Zastosowana operacja KONKATENACJI ma kompletnie inne własności niż dodawanie liczb. W szczególności nie jest przemienna (,,ch'' to nie to samo co ,,hc''). I nie daje możliwości odejmowania stronami (w ogóle nie istnieje całkowicie określona operacja odwrotna do konkatenacji, taka jak odejmowanie do dodawania) , więc Twojego wnioskowania nie da się sensownie przeprowadzić. Po drugie NIKT NIGDY NIE TWIERDZIŁ (nawet Twój słownik), że ,,ch = h''. Mowa była tylko o tej samej wymowie. Wobec tego musisz swoją równość sformułować z użyciem funkcji przeprowadzającej pisownię w wymowę; powiedzmy f : pisownia --> wymowa Jedno istnieje na papierze (czy tablicy, czy ekranie); drugie w drganiach powietrza, więc to nie jest to samo, z samej natury rzeczy. Wtedy Twoja równość przybierze postać ,,f(ch) = f(h)''. Z tego NAWET NIE WYNIKA, że f(c) jest dźwiękiem pustym, bo najpierw musiałabyś udowodnić, że f jest homomorfizmem. A oczywiście nie jest. W żadnym języku taka funkcja nie jest homomorfizmem. Po trzecie, gdyby f było homomorfizmem, to i tak byłoby możliwe oznaczanie tego samego dźwięku różnymi literami (bo z ,,f(x) = f(y)'' nie musi wynikać, że ,,x = y''), chociaż nie możnaby użyć tej samej litery do oznaczenia różnych dźwięków. Po czwarte przejście z pisowni do wymowy w ogóle nie jest funkcją na poziomie liter i fonemów; a czy jest funkcją na poziomie słów, to jest sprawa wysoce dyskusyjna. Miło mi jest z Tobą podyskutować o czymś, na czym trochę się znasz (jak sugerujesz), mianowicie o matematyce, zamiast o obcych Ci problemach języka naturalnego. randybvain: > Nie widze nic logicznego w zapisywaniu dzwieku > tro~ba jako trąba, a tro~pka jako trąbka. szkola.be: > Znaczy proponujesz zamienić obrazek "ą" na obrazek "o~", > Po co ? To jest zmiana NIC nie wnosząca. > Dzieci nie mają wątpliwośći czy ogonek postawić na dole czy z boku, > one mają wątpliwości : czy postawić ą czy on, a to całkiem inny problem. A co tu mają dzieci do rzeczy? Mówimy o języku a nie o problemie przeludnienia świata. szkola.be: > Co więcej jest to zmiana szkodliwa: > popierwsze "o~" jest dwuznakiem: zajmuje więcej miejsca , On nie proponuje zastąpienia jednej litery dwiema. Nie potrafi tego dobrze zapisać, bo nie ma odpowiedniego znaku na klawiaturze, przecież mówił. Ale sens jest jasny: tak jak ,,ę'' to jest ,,e'' + nosowość, to ,,ą'' powinno oznaczać ,,a'' + nosowość (jak w ,,włączać'' wypowiedzianym tak, że stoi blisko ,,włanczać''). A na oznaczenie ,,o'' + nosowości (tak jak w ,,kąpać się'') powinno się używać ,,o'' z jakimś ozdobnikiem; na przykład ,,kôpać się'' albo ,,køpać się''. Widzisz, ja też nie mam na klawiaturze litery ,,o'' z ogonkiem, więc rzeźbię jak mogę. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 11.09.05, 13:11 > > skoro c+h=h (czy to rozumiesz) > > to c = 0 (zero - dźwięk którego nie ma ) > No, tu mnie rozczarowałaś. To ma być wypowiedź matematyczki? > Po pierwsze tam nie ma (i nigdy nie było) operacji dodawania. znak "+" oznacza bardzo często (myślałam,że wiesz) operację złączenia ciągów znaków. To, że nie jest on przemienna nie ma tu znaczenia. (patrz 1001 języków programowania.) Lingwiści, dość często w takiej sytuacji nie stosują żadnego znaku- operatora, jednak ich notacja, używana również w Językach formalnych i gramatykach jest abstrakcyjna, i nie nadaje się do użycia na tym forum. > > Nie widze nic logicznego w zapisywaniu dzwieku > > tro~ba jako trąba, a tro~pka jako trąbka. > Znaczy proponujesz zamienić obrazek "ą" na obrazek "o~", > Po co ? nie odpowiedziałeś na pytanie, komu ta zmiana ulży, kto na tym zyska ? Bo stracą (poniosą ogólne koszty) wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Lepiej nie ufonetyczniajmy pisowni... 11.09.05, 14:13 szkola.be: > skoro c+h=h (czy to rozumiesz) > to c = 0 (zero - dźwięk którego nie ma ) stefan4: > Po pierwsze tam nie ma (i nigdy nie było) operacji dodawania. szkola.be: > znak "+" oznacza bardzo często (myślałam,że wiesz) operację złączenia ciągów > znaków. To, że nie jest on przemienna nie ma tu znaczenia. To prawda, nieprzemienność jest tu nieistotna. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że do konkatenacji (niech Ci będzie, że ,,złączenia'') nie można stosować szkolnych sposobów rozwiązywania równań, bo to nie jest żadne dodawanie. szkola.be: > Lingwiści, dość często w takiej sytuacji nie stosują żadnego znaku- operatora, > jednak ich notacja, używana również w Językach formalnych i gramatykach jest > abstrakcyjna, i nie nadaje się do użycia na tym forum. Dlaczego? Łatwiej jest na tym forum napisać ,,żaden'' znak niż jakiś skomplikowany znak nie występujący na klawiaturach. A co to znaczy, że notacja jest abstrakcyjna? Notacja jest notacją, abstrakcyjne może być myślenie, ale skoro mówisz o matematyce, to i tak chodzi Ci o abstrakcję. Matematyka cała jest abstrakcyjna, bo nie zajmuje się przedmiotami świata istniejącego realnie, tylko pojęciami wymyślonymi, tak już ma. Ale nie ścigajmy się, kto zna więcej terminów z teorii języków formalnych, to by było nieuczciwe. Pytanie jest takie, czy Ty zdajesz sobie sprawę, co by się działo, gdyby pisownia była CAŁKOWICIE fonetyczna; to znaczy gdyby ZAWSZE różnym dźwiękom odpowiadały różne litery. Czy wiesz, ile wtedy musiałoby być liter? Pisownia ŻADNEGO języka nie jest w pełni fonetyczna. To, co widzisz na papierze jest zawsze bardzo uproszczone w stosunku do bogactwa fonetycznego. Żeby nie dochodziło do zbyt wielkiej utraty informacji, pisownia stosuje środki nie odpowiadające żadnym dźwiękom, na przykład interpunkcję (w tym odstępy międzywyrazowe), duże litery, itp. A więc pisownia oddaje Z GRUBSZA dźwięki i dodaje oznaczenia związane z merytorycznym znaczeniem a nie z dźwiękami (na przykład podział na wyrazy lub rozróżnienie homonimów). Zawsze powstaje problem, czy nie dałoby się pisać wydajniej; czy związek pisowni z wymową nie jest zbyt odległy. To jest problem ważny i jego rozwiązania nie przybliżają prymitywne żądania wyrzucenia jakichś pojedynczych zasad dobrze w tym języku osadzonych. I na pewno nikt nie ma powodu w takich sprawach oglądać się na wygodę niedorosłych kajtków. randybvain: > Nie widze nic logicznego w zapisywaniu dzwieku tro~ba jako trąba, a tro~pka > jako trąbka. szkola.be: > Znaczy proponujesz zamienić obrazek "ą" na obrazek "o~", Po co ? szkola.be: > nie odpowiedziałeś na pytanie, komu ta zmiana ulży, kto na tym zyska ? > Bo stracą (poniosą ogólne koszty) wszyscy. To nie było pytanie do mnie, więc nie odpowiedziałem, niech Randybvain sam sobie radzi. Tylko wyjaśniłem, co on miał na myśli, bo go nie zrozumiałaś, skoro napisałaś o podwójnych znakach. Ja nie proponuję żadnej zmiany w języku wprowadzać odgórnie. Język jest tworem żywym i rozwija się sam; ingerencje polityczne nie są mu do niczego potrzebne. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Lepiej nie ufonetyczniajmy pisowni... 11.09.05, 14:28 > szkola.be: > > Lingwiści, dość często w takiej sytuacji nie stosują żadnego znaku- opera > tora, > > jednak ich notacja, używana również w Językach formalnych i gramatykach j > est > > abstrakcyjna, i nie nadaje się do użycia na tym forum. > > Dlaczego? Łatwiej jest na tym forum napisać ,,żaden'' znak niż jakiś > skomplikowany znak nie występujący na klawiaturach. Tak , ale tam stosuje się również strzałeczkę (tego własnie nie ma na klaiwtyrze bezpośrednio) i znak pionowej kreski. > A co to znaczy, że notacja jest abstrakcyjna? W notacji gramatyk używa się zwykle małych i dyżych liter alfabetu, a przyjęło się , że małe oznaczają coś konkretnego (np literę alfabetu-znak) a dyże - symbol abstrakcyjny , bardziej ogólny, zastępujący coś ogólnego, np gotowy zlepek liter, lub dowolną literę alfobetu i inne, zależnie od konkretnej definicji tego symbolu abstrakcyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Lepiej nie ufonetyczniajmy pisowni... 11.09.05, 15:10 szkola.be: > Tak , ale tam stosuje się również strzałeczkę (tego własnie nie ma na > klaiwtyrze bezpośrednio) Czy taką ,,→''? Możesz ją zastąpić przez dwuznak ,,->''. Albo (jak w notacji BNF) przez ,,::=''. szkola.be: > i znak pionowej kreski. Czy taki ,,|''? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Reforma ortografi to nie zapis fonetyczny 11.09.05, 15:57 > Ale po co Ci notacje dotyczące gramatyk, skoro masz zamiar rozpatrywać tylko > konkatenację (po Twojemu ,,złączenie'')? To chciałeś bym jej użyła, ja uparcie, na tym forum , nie chce jej używać, bo jest niezrozumiała dla ogółu, a ja wyrażając szacunek dla dyskutantów, staram się z zasady, używać słów , notacji i określeń i języka, zrozumiałych dla czytelników. > Istotnym problemem filozoficznym jest za to, Ta dyskusja nie jest filozowiczna, bo dotyczy bardzo konkretnych i rzeczywistych problemów dzieciaków i maturzystów > czy pomysł wprowadzenia dla jakiegoś > języka naturalnego pisowni fonetycznej Projekt reformy ortografii nie zakłada pisowni fonetycznej. Ma uprościć orografię, a nie zmuszać kogokolwiek, do dokładnego zapisu dźwięków słyszanych. > jest abstrakcyjny, czy surrealistyczny. Nie dotyczy, więc jest mi to obojętne. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Reforma ortografi to nie zapis fonetyczny 11.09.05, 16:51 stefan4: > Ale po co Ci notacje dotyczące gramatyk, skoro masz zamiar rozpatrywać tylko> konkatenację (po Twojemu ,,złączenie'')? szkola.be: > To chciałeś bym jej użyła JA?! Napisałaś, że z ,,c+h = h'' wynika ,,c = 0'', na co zwróciłem Ci uwagę, że mylisz identyczność z homomorfizmem i dodawanie z konkatenacją. Wtedy podałaś kilka terminów i oznaczeń dotyczących gramatyk bezkontekstowych, co w ogóle nijak nie miało się do sprawy. Nie wszystkie języki są bezkontekstowe (jęz. naturalne prawdopodobnie nie są). A teraz zwalasz na mnie. szkola.be: > ja uparcie, na tym forum , nie chce jej używać, bo jest niezrozumiała dla > ogółu , a ja wyrażając szacunek dla dyskutantów, staram się z zasady, używać > słów , notacji i określeń i języka, zrozumiałych dla czytelników. Jej, jaki manifest! Czy Ty startujesz w jakichś wyborach? Ale na tym forum jest wiele osób, dla których taki elementarz języków i gramatyk nie jest niczym nowym. To w ogóle nie jest wiedza tajemna, w tej chwili (w związku z komputerami) uczą tego już na szkolnych kółkach zainteresowań. > Ta dyskusja nie jest filozowiczna, bo dotyczy bardzo konkretnych i > rzeczywistych problemów dzieciaków i maturzystów W takim razie jesteś na niewłaściwym forum dyskusyjnym. Na pewno potrafisz znaleźć jakieś forum poświęcone szkole, albo dzieciom, albo trudnym rodzicom, albo przestępczości nieletnich... Tam są dobrzy ludzie, tam Ci na pewno pomogą. > Projekt reformy ortografii nie zakłada pisowni fonetycznej. Tak? A kto to powiedział? ,,Polski język jest "fonetyczny", bo jesteśmy narodem inteligentnym, i logicznie myślącym, mieliśmy i nadal mamy osiągnięcia w matematyce na światowym poziomie.'' Polski język nie jest fonetyczny. I w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be wyjaśnienia nie na temat 11.09.05, 19:28 > > ja uparcie, na tym forum , nie chce jej używać, bo jest niezrozumiała dla > > ogółu , a ja wyrażając szacunek dla dyskutantów, staram się z zasady, > > używać słów , notacji i określeń i języka, > > zrozumiałych dla czytelników. > Jej, jaki manifest! Czy Ty startujesz w jakichś wyborach? NIE , i nie zamierzam :)). > na tym forum jest wiele osób, dla których taki elementarz języków > i gramatyk nie jest niczym nowym. Ja nie widzę zainteresowania tym tematem. > > Projekt reformy ortografii nie zakłada pisowni fonetycznej. > Tak? A kto to powiedział? Ja, bo ja jestem autorem projektu, więc wiem czego dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: wyjaśnienia nie na temat 11.09.05, 20:20 szkola.be napisał: > Ja, bo ja jestem autorem projektu, więc wiem czego dotyczy. O Boze! To to juz jest gotowy projekt?! Ales sie, dziewczyno, napracowala... To sie chyba nazywa idée fixe albo pomysl przesladowczy. Jestes ktoras z kolei osoba zglaszajaca na tym forum tego rodzaju szalenstwo. Ale Twoi poprzednicy rzucali po prostu luzne pomysly, natomiast Ty spedzilas nad swoim duzo czasu, ktory musisz miec w nadmiarze. Nie jestes w swojej wytrwalosci odosobniona. Podobno wszystkie urzedy patentowe swiata maja specjalne dzialy dla szczegolnego rodzaju wynalazcow. Czasem ich projekty sa udostepniane w prasie w dziale humoru i satyry. Czytam dyskusje - ostatnio juz tylko miedzy Toba i Stefanem - od poczatku. Jest pasjonujaca. Na przemian smieje sie do rozpuku i przerazam sie. Mam nadzieje, ze to jeszcze nie koniec. e. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: wyjaśnienia nie na temat 11.09.05, 21:22 efedra: > Czytam dyskusje - ostatnio juz tylko miedzy Toba i Stefanem - od > poczatku. Jest pasjonujaca. Na przemian smieje sie do rozpuku i przerazam sie. > Mam nadzieje, ze to jeszcze nie koniec. Niestety, Efedro, pochmurny łykend się kończy, a chyba nie sądzisz, że projektem przypadkowych zmian w języku dla ułatwienia życia tęp... tfu, dys-łotewer gno... tfu, dzieciom można zajmować się w dzień powszedni. Zresztą już od jakiegoś czasu prześladuje mnie wyrzut sumienia, że karmię trolla. Porwało mnie to samo co Ciebie, mianowicie zamiłowanie do humoru abstrakcyjnego. ,,A nazwę miasta Piotrków Trybunalski postanowiono zmienić na staropolskie Bóg Zapłać'' Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: wyjaśnienia nie na temat 12.09.05, 02:28 stefan4 napisał: > ... chyba nie sądzisz, że projektem przypadkowych zmian w języku dla ułatwienia życia tęp... tfu, dys-łotewer gno... tfu, dzieciom można zajmować się w dzień powszedni. A swoja droga, Stefanie, ciekawam - czy masz (na co wyglada) jakies zadawnione urazy zwiazane z... tymi... no... tfu, dziecmi, czy tak na 'nie' ustawilo Cie stanowisko Szkoly.Be, w czym nie byloby nic dziwnego. pozdrowienia, e. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: wyjaśnienia nie na temat 12.09.05, 09:32 efedra: > A swoja droga, Stefanie, ciekawam - czy masz (na co wyglada) jakies zadawnione > urazy zwiazane z... tymi... no... tfu, dziecmi, czy tak na 'nie' ustawilo Cie > stanowisko Szkoly.Be Wiesz, ona tak fajnie oburzała się o brak szacunku do niedorostków, że nie mogłem się powstrzymać. Niektórym kobietom jest do twarzy, jak się złoszczą. Tak, wiem, nie powinienem... Z drugiej strony: Jęczy Ziemia gwałcona od kraja do kraja, płonie las, giną rzeki, które wszystkim służą. Wszystko przez to, że ludzie tak się rozmnażają... Dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
ja22ek Re: No to merytorycznie 12.09.05, 09:17 szkola.be napisał: > Wirzę , ze po reformie, wogóle nie bęą potrzebne dziecią opracowania > ortograficzne, te wykorzystywać będą tylko dociekliwi studenci. Wirzyć możesz, ale kłopotów z ortografią nie zlikwidujesz. Naiwna jesteś z tym swoim zapałem, który dodatkowo z dziwnych względów nie obejmuje ogonków. Niezależnie od tego, jaką ortografię przyjmiesz, zawsze przyjdzie ktoś, kto ci napisze inaczej, np. dlatego, że nie zna gramatyki, albo inaczej mu w duszy gra. Żeby nie czuł się odrzucony i w końcu zdał maturę, być może zaakceptujesz także jego pisownię. Ah ftaddy nya banja zhudnykh raggoow. Ee neekt nya pushachittah neekawgau eenenaggaw. Pausedruvvyum, Yutzack Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpanek Re: No to merytorycznie 12.09.05, 14:23 randybvain napisał: > Nie widze nic logicznego w zapisywaniu dzwieku tro~ba jako trąba, a tro~pka > jako trąbka. Tylda oznacza tylnojezykowa spolgloske nosowa podobna do > angielskiej koncowki ng w -ing. Gdyby tu zajrzal piotrpanek, by ci to bardziej > fachowo wytlumaczyl. Ufff... zajrzałem (a nawet zaglądnąłem). Parę dni nieobecności i taki długi wątek... Ale ad rem: Słowo trąbka jest prasłowiańskim zapożyczeniem z jakiegoś starogermańskiego języka (chyba z gockiego). Jest na tyle starym zapożyczeniem, że pierwotne dwie głoski "um" (a może "om", a może i coś pośredniego) zlały się w jedną samogłoskę nosową, której losy różnie się potoczyły w różnych językach (por. ros. i cz. trubka). W polskm potoczyły się tak, że zatoczyły koło, bo od jakiegoś czasu tam znowu jest "om". Trzeba się nieźle wysilić, żeby - będąc Polakiem - wymówić tam "ą" takie, jak w słowach typu "wąż", "kąsać". Koniec słowa "trąba" w tej chwili nie różni się w wymowie od końca słowa "bomba", ale to drugie słowo zapożyczyliśmy później (już w czasach piśmiennych), więc zachowaliśmy pisownię "om". A co do wymowy nosówek, to nie chce mi się powtarzać ;-) Można zajrzeć tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=13453901&a=13508145 (pierwszy akapit jest mniej istotny) albo (nie mój tekst, ale moje uwagi są w następnych listach) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23304&w=15707861&a=15713773 Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 12.09.05, 16:11 Temu panu chodziło chyba o coś innego. Jemu chodziło o to że "ą" jest nosowym "o" a NIE JEST nosowym "a" Tak jak "ę" JEST nosowym "e" dlatego chciał zmienić notacje , i do "o" dodać ogonehk , jak w (a+ogonek = ą) (żeby było logicznie) ALe o + ogonek w moim przekonaniu wyglądało by jak "Q", czyli "q". I dlatego jestem całkiem przeciw takiej propozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to merytorycznie 12.09.05, 16:42 szkola.be: > ALe o + ogonek w moim przekonaniu wyglądało by jak "Q", czyli "q". > > I dlatego jestem całkiem przeciw takiej propozycji. A co kogo obchodzi ,,q''? nie ma takiej litery w polskim alfabecie a sama mówiłaś, że nie mamy się martwić o innych narodów wżdy postronnych. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 12.09.05, 17:12 > > ALe o + ogonek w moim przekonaniu wyglądało by jak "Q", czyli "q". > > I dlatego jestem całkiem przeciw takiej propozycji. > A co kogo obchodzi ,,q''? nie ma takiej litery w polskim alfabecie Ale występuje masowo przy nauce przedmiotów ściłych, którch przecież też uczą się polskie dzieci(matematyka, fizyka..) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to merytorycznie 12.09.05, 17:17 szkola.be: > Ale występuje masowo przy nauce przedmiotów ściłych, > którch przecież też uczą się polskie dzieci(matematyka, fizyka..) A co komu szkodzi, jeśli w tych przedmiotach ścisłych będą to czytać jak ,,ą''? Jedni na ,,V'' mówią ,,fał'' a inni ,,we'' i jakoś to nikomu nie przeszkadza. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 12.09.05, 17:28 > A co komu szkodzi, jeśli w tych przedmiotach ścisłych będą to czytać > jak ,,ą''? Dlaczego chcesz by dzieci czytały "Q" jak "Ą"? Litera "Q" jest jakoś czytana również przez ludzi w innych krajach i dobrze by było, gdyby dźwięk odpowiadający tej literze był taki sam ( lub przynajmniej podobny ) i tu i tam : w Polsce i zagranicą. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to merytorycznie 12.09.05, 17:48 szkola.be: > Dlaczego chcesz by dzieci czytały "Q" jak "Ą"? Ja nie chcę, mnie jest dobrze bez reformy. Ale Twoja zaciekłość w obronie obcej dinozaurowej tradycji czytania obcej litery zaciekawa mnie z powodów diagnostycznych. szkola.be: > Litera "Q" jest jakoś czytana również przez ludzi w innych krajach No przecież sama mówiłaś, żeby nie dbać o jakieś tam inne nielogiczne kraje. Jeśli mamy się przejmować podobieństwem do języków cudzoziemskich, to należy ponownie z troską przyjrzeć się sprawie ,,ó'', ,,rz'' i ,,ch''. szkola.be: > i dobrze by było, gdyby dźwięk odpowiadający tej literze był taki sam ( lub > przynajmniej podobny ) i tu i tam : w Polsce i zagranicą. A po co? Zreszta i tak nie jest: Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: No to merytorycznie 12.09.05, 18:59 > szkola.be: > > i dobrze by było, gdyby dźwięk odpowiadający tej literze był taki sam ( lub > > przynajmniej podobny ) i tu i tam : w Polsce i zagranicą. Przy okazji: Poki nie mamy reformy Szkoly.Be - powinno byc 'w Polsce i za granica'. e. Odpowiedz Link Zgłoś
en10219 Re: No to merytorycznie 04.11.05, 15:31 > Ale występuje masowo przy nauce przedmiotów ściłych, > którch przecież też uczą się polskie dzieci(matematyka, fizyka..) No to zmieńmy to. czy d(x)/d(y) jest w czymś lepsze od d(ą)/d(ź)? :) Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 04.11.05, 15:41 Jak hcesz dyskutować, to załuż nowy wątek obok, albo odpowiadaj na końcu dyskusji, bo w tym miejscu, w środku trudno jest znaleźć odpowiedź, szczegulnie ludziom obserwującym dyskusję z boku. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to merytorycznie 04.11.05, 23:16 szkola.be: > Jak hcesz dyskutować, to załuż nowy wątek obok, albo odpowiadaj na końcu > dyskusji, bo w tym miejscu, w środku trudno jest znaleźć odpowiedź, > szczegulnie ludziom obserwującym dyskusję z boku. To chyba dobrze, nie? Niektórym dyskusjom do twarzy jest w zasłonie miłosierdzia. Efedro, teraz ja zgrzeszyłem... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: No to merytorycznie 05.11.05, 01:20 stefan4 napisał: > Efedro, teraz ja zgrzeszyłem... Uhuhuhu... Grzeszyć jest rzeczą ludzką. Ludzką też rzeczą (znaczy: humanitarną) jest pozwalać żyć trollom. Wszak troll to stworzenie boże... jak to ktoś raczył był zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: No to merytorycznie 05.11.05, 01:51 stefan4 napisał: > Efedro, teraz ja zgrzeszyłem... A juz chcialam Ci to napisac :) e. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: No to merytorycznie 05.11.05, 09:55 > > Jak hcesz dyskutować, to załuż nowy wątek obok, albo odpowiadaj na końcu > > dyskusji, bo w tym miejscu, w środku trudno jest znaleźć odpowiedź, > > szczegulnie ludziom obserwującym dyskusję z boku. > > To chyba dobrze, nie? NIe, bo twoim celem jest zajęcie mi czasu, nie podajesz argumentuw , tylko żucasz epitetami, obelgami drwisz. Mnie dyskusja z tobą nie bawi, i nie widzę , żebyś dzieki mojemu wysiłkowi robił jakiekolwiek postępy. Ja tu dyskutuję dla tych, co myślą, i czytają to z boku. Odpowiedz Link Zgłoś
jb291 Re: No to merytorycznie 16.09.05, 10:11 randybvain napisał: > ...ja sam mam zwyczaj mowic trzy a nie tszy Podziwiam sprawność Twoich narządów mowy: po bezdźwięcznym "t" dźwięczne "rz"! Twoje struny głosowe milczące przy "t" (wszak na tym polega bezdźwięczność), błyskawicznie - tzn. szybciej niż normalnie u Polaków - włączają się do akcji, by wymówić dźwięczne "rz", a nie jego bezdźwięczny odpowiednik "sz". Wystarczy tej ironii z mojej strony. Proszę o wybaczenie. To dla dobra sprawy. Prawdopodobnie ulegasz złudzeniu znanemu psychologom mowy jako "mówienie ortograficzne". Upodobnienia brzmieniowe sąsiadujących głosek występują we wszystkich językach z pewnym tylko zróżnicowaniem co do szczegółów. Gdy mówisz naturalnie, spontanicznie, szybko, Twoimi narządami mowy sterują podświadome odruchy nabyte wtedy, gdy jako dziecko uczyłeś się mówić. Gdy chcesz świadomie usłyszeć co mówisz, mówisz starannie, powoli, a poniewasz _chcesz_ powiedzieć "trzy", włączasz struny głosowe przy "rz". Nagraj jakąś swoją spontaniczną wypowiedź, wyszukaj w nagraniu wszystkie "trzy", dla porównania również inne "ż/rz" i "sz", posłuż się jakąś aparaturą analizującą dźwięki i przekonaj się, jak faktycznie, fizycznie mówisz. Zwolennicy poglądu, że zreformowana pisownia, kojarząca jednoznacznie głoski (dźwięki) z literami, ułatwiłaby posługiwanie się w piśmie językiem polskim (lub dowolnym innym), nie biorą pod uwagę anatomicznych, fizjologicznych i psychologicznych aspektów języka mówionego - obcych zupełnie językowi pisanemu. W piśmie literom jest obojętne sąsiedztwo, w mowie stanowczo nie. W większości przypadków upodobnienia (lub innego rodzaju dopasowania) brzmieniowe sąsiadujących głosek nie są przez mówiącego uświadamiane. I trudno przewidzieć, kto, kiedy i które upodobnienie sobie uświadomi, a które nie. I czy stosując zasadę pisania tak jak słyszy, zapisze to, co fizycznie brzmi, czy ulegnie mylącej sugestii. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: No to merytorycznie 15.11.05, 11:28 Zasadniczo jest to t'rży, w miejsce apostrofu bardzo krótkie y albo szwa. To tylko w tym wyrazie. W pozostałych złożeniach mówię po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 10.09.05, 14:10 Obawiam sie, ze ustawa oparta na doswiadczeniach szesciolatkow... No coment... Wprowadzmy jeszcze matematyke oparta na zdolnosciach poznawczych szesciolatkoe. Ile ludzi zarobi na tworzeniu nowych zegarkow z liczbami jeden dwa trzy i duzio? Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 10.09.05, 14:14 szkola.be napisał: > zrobić test pisowni na 6 lub 6,5 latkach. > ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? Gotowa jestem sie zalozyc, ze wiekszosc napisze "czszeba" e. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 11.09.05, 02:09 efedra napisała: > szkola.be napisał: > > > zrobić test pisowni na 6 lub 6,5 latkach. > > ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? > > Gotowa jestem sie zalozyc, ze wiekszosc napisze "czszeba" Większość będzie się zastanawiała, jakie znaczki ma postawić. W zerówce nie uczą dzieci pisania i czytania trudnych liter, nie ma ę, ą, sz, ś, h, ó i reszty. SZ i Ś czytające dzieciaki znają z widzenia, ale jak przychodzi do twórczości własnej, to są smiesznie pozamieniane, bo nie jest łatwo zapamiętac, który dziwek podobny do S zapisuje się tak, aktory siak. Dlatego można by się spodziewac nawet pisowni ĆŚEBA i nie świadczyłoby to wcale o tym, że dziecko spieszcza, tylko ze nie zna właściwego znaku. Powiedzmy, ze jakims zbiegiem okolicznosci takich dzieci byłaby względna większosc - czy pisownie ĆŚeba uznalibyśmy za obowiązującą ? I czy w takim układzie wszystkie SZ zamienilibyśmy na Ś i odwrotnie ? Poza tym, litości... test pisowni na szesciolatkach... litości... jak by to miało wyglądać logistycznie ? To są jeszcze małe dzieci, niezbyt sprawne manualnie, dopiero się uczą pisania, cyzelowanie kilku słów na laurce zajmuje godzinę, jak niby miałyby przepisywać te słowniki ? Przez cały rok szkolny po godzinie ? Po dwie ? Fajnie, tylko że na początku zerówki duża część sześciolatków jeszcze nie czyta, że nie wspomnę o pisaniu. Najpierw trzeba je tego nauczyć. Starannie izolując od ksiażek innych niż podręczniki, bo jak zaczną czytać, to zaczną zapamiętywać. To może po 4 godziny od półrocza ? Te inicjatywę czekałby bunt matek, i to uzasadniony. Dziecko w zerówce ma dużo więcej zadań niż codzienne pisanie DYKTAND ! Tak, szkola.be. Twój wspaniały pomysł testowania pisowni na sześciolatkach to nic innego, jak męczenie niewinnych maluchów długimi, zbędnymi im całkiem DYKTANDAMI w imię tego, by 3 razy starsze lenie miały prawo bazgrać na maturze co im się żywnie podoba. I żeby starsze od tych biednych maluchów dzieci nie musiały pisac czego ? DYKTAND! Jaaasne. Umęczmy szesciolatki. W imię lenistwa ich starszych kolegów. Przeciez to tylko jeden rocznik. MOze dwa, gdyby ten pierwszy nie zdążył. Gora trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Test przeprowadzony 11.09.05, 09:04 > > > zrobić test pisowni na 6 lub 6,5 latkach. > > > ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? > > Gotowa jestem sie zalozyc, ze wiekszosc napisze "czszeba" Przegrałaś. Dzieciak , ( 7 lat) zdanie : "Trzeba wyjąć lody z lodówki." zostało napisane chętnie i z zapałem drukowanymi literami: "Tszeba wjąci lody z lodówki" Na moje pytanie: ską wiedział/ła że lodówką pisze się przez ó , nie było odpowiedzi. Jest to za mała ilośc do obiektywnej oceny sytuacji i ogólnych wniosków. Ale coś wtym jest. Faktem jest 6 lat to za mało. (dzieciak 6 lat, mimo, że potrafi już pisać, nie dał się przetestować.) Trzeba ten wiek podwyższyć do 7 może 8 lat. A co do pomysłu dyktanda, to jest on idiotyczny i ja nic takiego nie napisałam. Taki test musiałby być przeprowadzony całkowicie bezstresowo, i tak by dzieci i ich rodzice nie mieli świadomości do czego służy. (list do mikołaja?) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Test przeprowadzony 11.09.05, 10:33 szkola.be: > Przegrałaś. Dzieciak , ( 7 lat) zdanie : > "Trzeba wyjąć lody z lodówki." > zostało napisane chętnie i z zapałem drukowanymi literami: > "Tszeba wjąci lody z lodówki" I tak chcesz zmienić pisownię? ,,Wjąci''? Jeśli po ,,w'' ma nie być ,,y'', to jaka będzie różnica między ,,wchodzeniem'' a ,,wychodzeniem''? I nie będzie różnicy między ,,wdawaniem'' pieniędzy a ,,wydawaniem'' się w bójkę? Natomiast końcówka bezokolicznika ,,-ci'' wzbudza mój zachwyt, bo dobrze wróży przyszłej współpracy polsko-czesko-słowacko-ukraińskiej. szkola.be: > Na moje pytanie: ską wiedział/ła że lodówką pisze się przez ó , nie było > odpowiedzi. W języku polskim ,,dziecko'' jest rodzaju nijakiego, więc ,,wiedziało''. Chyba, że chcesz podkreślić jego płeć, ale przecież nie chcesz, skoro piszesz ,,-ł/ła''. Wiedziało najprawdopodobniej stąd, że gdzieś widziało napisane. Chyba nie dziwi Cię, że dziecko internalizowało przypadkowo spostrzeżoną informację a potem nie pamiętało, skąd ją wzięło. Dzieci są świetne w małpowaniu i beznadziejne w krytycznej analizie źródeł. szkola.be: > Jest to za mała ilośc do obiektywnej oceny sytuacji i ogólnych wniosków. > Ale coś wtym jest. W tym nie ma nic. Jeśli przepytasz z pisowni nawet 10 tysięcy częściowych analfabetów, to nie dowiesz się NICZEGO o pisowni. Dowiesz się tylko, który szczyl jest pół-analfabetą a który ćwierć-analfabetą. Pisownia jest częścią języka i należy do świata dorosłych. Dzieci mogą w nim uczestniczyć tylko częściowo i w miarę własnego poziomu intelektualnego. Nie mam zamiaru mojego własnego języka zamieniać na gaworzenie tylko po to, żeby zaoszczędzić stresu jakiemuś przerośniętemu płodowi. A z tego wszystkiego nie wynika, że ortografia jest święta. Język zarówno mówiony jak pisany zmienia się, ale nie z nakazu Sejmu czy innych inżynierów dusz. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Test przeprowadzony 11.09.05, 10:35 > Dowiesz się tylko, który > szczyl jest pół-analfabetą a który ćwierć-analfabetą. Jeśli dla ciebie dziecko to SZCZYL, to nie mamy o czym dyskutować wyrośnięty szczylu. Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: Test przeprowadzony 11.09.05, 11:04 > > Dowiesz się tylko, który > > szczyl jest pół-analfabetą a który ćwierć-analfabetą. > Jeśli dla ciebie dziecko to SZCZYL, > to nie mamy o czym dyskutować wyrośnięty szczylu. pseudo-racjonalne argumenty się kończą, przechodzimy do atakowania rozmówców? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Test przeprowadzony 11.09.05, 11:39 szkola.be: > Jeśli dla ciebie dziecko to SZCZYL, to nie mamy o czym dyskutować Jeśli ono Ciebie uraża, dziewczynko, to przepraszam. Ale to nie jest określenie wulgarne, tylko lekceważące. Coś jak nazwanie urzędnika gryzipiórkiem, adwokata kauzyperdą, księdza klechą czy naukowca jajogłowym. Te słowa należą do zwykłego języka ludzi dorosłych, unika się ich tylko w szkołach, klasztorach i innych odizolowanych inkubatorach i gablotkach. szkola.be: > wyrośnięty szczylu. O, dzięki [:-}] Widzisz, ja już jestem tak stary, że z radością przyjmuję wszelkie odmładzające komentarze. A tak dawno nikt już mnie nie nazwał smarkaczem ani gó..arzem... Czy mogę w tej sprawie liczyć na Ciebie? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 elektroniczny cenzor 11.09.05, 11:46 stefan4: > A tak dawno nikt już mnie nie nazwał smarkaczem ani gó..arzem... Ciekawe, ja napisałem pleno titulo i ukazało się natychmiast, wiec Pani Teresa nie zdazyłaby wykropkować. Czy Gazeta Wyborcza zainstalowała automatycznego cenzora? Ciekawe, czy on działa również na jezyki pokrewne? shit merde scheise gowno (ciekawe, czy zrozumie, że to po rosyjsku? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be szczyl to określenie obelżywe 11.09.05, 13:19 > szkola.be: > > Jeśli dla ciebie dziecko to SZCZYL, to nie mamy o czym dyskutować > to nie jest określenie wulgarne, tylko lekceważące. MOże nie wulgarne, (w moim słowniku nie ma tego słowa) ale na pewno obelżywe. > A tak dawno nikt już mnie nie nazwał smarkaczem ani gó..arzem... > Czy mogę w tej sprawie liczyć na Ciebie? NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: szczyl to określenie obelżywe 11.09.05, 15:12 szkola.be: > MOże nie wulgarne, (w moim słowniku nie ma tego słowa) ale na pewno obelżywe. Skąd wiesz, skoro nie masz w swoim słowniku? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Wiem, bo to mój język ojczysty 11.09.05, 15:50 > > szkola.be: > > (w moim słowniku nie ma tego słowa) ale na pewno obelżywe. > Skąd wiesz, skoro nie masz w swoim słowniku? Bo polski jest moim językiem ojczystym, a swoją drogą, dlaczego zmuszasz mnie i innych do analizowania słów akurat obelżywych, to charakterystyczne dla dzieciaka, który na gipsie złamanej ręki, maluje wszystkie możliwe przekleństwa, w każdym języku. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Dzięki 11.09.05, 17:27 szkola.be (o mojej wypowiedzi): > to charakterystyczne dla dzieciaka, który na gipsie złamanej ręki, > maluje wszystkie możliwe przekleństwa, w każdym języku. Dzięki za spełnienie mojej prośby i proszę o jeszcze! Jak najwięcej porównań mnie do dzieci, młodzieży, szczeniaków itp. Czułem przez skórę, że pod żelazną maską działacza partyjnego, chcącego zdobyć głosy wyborców na dysleksji, dysgrafii i dyskogitacji, szerzących się ostatnio jak Gonorrhoea, kryje się w Tobie wrażliwa istota gotowa człowiekowi zrobić na rękę. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpanek Re: Test przeprowadzony 12.09.05, 14:36 stefan4 napisał: > szkola.be: > > Przegrałaś. Dzieciak , ( 7 lat) zdanie : > > "Trzeba wyjąć lody z lodówki." > > Na moje pytanie: ską wiedział/ła że lodówką pisze się przez ó , nie było > > odpowiedzi. > > > Wiedziało najprawdopodobniej stąd, że gdzieś widziało napisane. Kolejnym dowodem na to jest zapis przez "w". Chyba mi nie wmówisz, że powiedziałaś do dziecka [loduvki]. Skoro zaś słysząc [lodufki] napisało "lodówki", musiało taką pisownię już gdzieś widzieć. Nawet jestem skłonny uwierzyć, że powiedziałaś do niego [tszeba], a nie tak, jak to robią Polacy z Północy, czyli [czszeba] lub z Południa, czyli [czeba], bo ludzie mają tendencję do wymawiania "ortograficznego" w momencie dyktowania. Zresztą, to pokazuje, jak duży wpływ na wymowę ma narzucona ortografia. Zamiast tego, co mówią uszy )[czsz]), użyłaś tego, co mówią oczy ([tsz]). I jakoś mimo to, twój umysł nie uległ przemęczeniu. W takim razie inni też mogą się nauczyć ortografii. > Chyba nie dziw > i > Cię, że dziecko internalizowało przypadkowo spostrzeżoną informację a potem nie > pamiętało, skąd ją wzięło. Dzieci są świetne w małpowaniu i beznadziejne w > krytycznej analizie źródeł. Z własnego dzieciństwa mogę dać potwierdzające przykłady :-) > > A z tego wszystkiego nie wynika, że ortografia jest święta. Język zarówno > mówiony jak pisany zmienia się, ale nie z nakazu Sejmu czy innych inżynierów > dusz. > Zaiste. > - Stefan > Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Sejm hamuje lub dopuszcza rozwój języka 12.09.05, 16:21 Wszystko prawda, ale z końcówką się nie zgodzę: > Język zarówno mówiony jak pisany zmienia się, ale nie z nakazu Sejmu Posiadanie matury ma znaczenie prawne (pewne uprawnienia w społeczeństwie/narodzie od tego zależą), tak więc jeśli prawo częściowo wyklucza ze społeczeństwa człowieka, który zapisał zaistniałe już zmiany języka, to znaczy, że prawo hamuje rozwój języka. Jeśli więc sejm może ZAKAZAĆ rozwoju języka (tak jest obecnie), to może również dopuścić ten razwój. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Test przeprowadzony 11.09.05, 13:46 szkola.be napisał: > Faktem jest 6 lat to za mało. > (dzieciak 6 lat, mimo, że potrafi już pisać, nie dał się przetestować.) > Trzeba ten wiek podwyższyć do 7 może 8 lat. > A co do pomysłu dyktanda, to jest on idiotyczny i ja nic takiego nie > napisałam. > Taki test musiałby być przeprowadzony całkowicie bezstresowo, i tak by > dzieci i ich rodzice nie mieli świadomości do czego służy. (list do mikołaja?) Kpisz czy o droge pytasz ? Chyba nie masz pojęcia, ile słów trzeba by przetestować - tysiące. List do Mikołaja to góra kilkadziesiąt, z czego część będzie bez kontrowersyjnych liter/dwuznaków, bo na liście życzeń znajdzie się Barbie i Bionicle. Albo lalka i klocki. Dyktando to najszybsza metoda, niestety. Twórczośc własna dzieci oznaczałaby dużo dużo dużo więcej pracy ze strony dzieci. Czyli stres. Dyktando tez stres. To jak zbadac dzieci bez stresu, ale efektywnie ? Aby uzyskać wiarygodne wyniki, trzeba by przestestowac kilka setek dzieci co najmniej (głupie sondaże przedwyborcze odbywają sie na próbce liczacej kilkaset osób) - jak sobie wyobrażasz zachowanie w sekrecie celu takiego działania ? Poza tym, nie wiem, czy ukrywanie przed rodzicami celu akcji, w której uczestniczy ich dziecko, byłoby zgodne z prawem. MOże zamiast angazowac mase energii w reformę ortografii, lepiej by ją zainwestowac w kilkadziesiąt słowników ortograficznych dla maturzystów ? Jeden maturzysta - jeden słownik. MOze byc na kiepskim papierze. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be nie tak dużo tych dzieciaków trzeba do testu 11.09.05, 14:08 > > A co do pomysłu dyktanda, to jest on idiotyczny i ja nic takiego nie > > napisałam. > > Taki test musiałby być przeprowadzony całkowicie bezstresowo, i tak by > > dzieci i ich rodzice nie mieli świadomości do czego służy. > > (list do mikołaja?) > Chyba nie masz pojęcia, ile słów trzeba by > przetestować - tysiące. Nie , istnieją reguły, i wystarczy je znaleźć. Do tego nie trzeba 1000 słów. Wystarczy dużo, dużo mniej. > Dyktando to najszybsza metoda, > niestety. Twórczośc własna dzieci oznaczałaby dużo dużo dużo więcej pracy ze > strony dzieci. Całkiem na odwrót. Analizowanie takiej twórczości dzieci, to praca dla dorosłych. Tylko ty chcesz oczywiście ułatwić życie dorosłym, a nie dzieciom. > Aby uzyskać wiarygodne wyniki, trzeba by przestestowac kilka setek dzieci zgadza się, ale kilka setek dzieci to niedużo, to tyle co 1 szkoła. Fakt: trzeba zaangażować kilka szkół by do testu wybrać tylko dzieci w odpowiednim wieku, i bez wad wymowy. (myslę, że wystarczyło by około 5 szkół) > jak sobie wyobrażasz zachowanie w sekrecie celu takiego działania ? Jeśli byłby to list do mikołaja, to żaden problem, ze względu na małą ilość szkół , i małą ilość osób dorosłych, które musiałyby być zaangażowane w taki test utrzymanie tajemnicy wydaje mi się możliwe i dużo łatwiejsze niż tematów maturalnych. > Poza tym, nie wiem, czy ukrywanie przed rodzicami celu akcji, w której > uczestniczy ich dziecko, byłoby zgodne z prawem. NIe wiem, ale obecnie każdy z nas jest nieświadomie podawany wielokrotnie różnym takim testom przez firmy marketingowe itp, więc chyba zgodne z prawem, od takich szczegółów jest po prostu prawnik. > MOże zamiast angazowac mase energii w reformę ortografii, lepiej by ją > zainwestowac w kilkadziesiąt słowników ortograficznych dla maturzystów ? NIe, bo złośliwość ludzka (naucielska) nie zna granic. (o czym świdczy nie jedna wypowiedźna tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ja22ek Re: nie tak dużo tych dzieciaków trzeba do testu 12.09.05, 23:02 A co taki test miałby dać? Bo tak, do testu trzeba wybrać dzieci, które już znają litery i potrafią z nich składać wyrazy. Jeśli potrafią zapisać jakieś słowa, to nie same z siebie, tylko na skutek pouczenia przez dorosłego lub podpatrzenia. Jeśli coś podpatrzą, to już się nie nadają do testu, bo mogły były zostać skażone bakcylem ortograficznym. Wobec tego, pierwszy test miałby za zadanie wyeliminować te dzieci, które już skądś znają ortografię. Nie wiem, czy eliminować też dzieci nie umiejące pisać... bo chyba o nie najbardziej nam chodzi? Co do dzieci środka, to chyba najlepiej sięgnąć po te, które systematycznie sadzą byki (75% buenduf?). Bo to, że któreś połowę słów napisze dobrze, a połowę źle, świadczy o tym, że wpływy ortografii są już zbyt duże, aby test mógł być wiarygodny Tak wyselekcjonowaną próbkę poddajemy testowi. I co z niego wyniknie? Czy wybierzemy właściwą pisownię metodą demokratycznego i tajnego głosowania? Ale co z mniejszością, która ma swoje własne koncepcje? Przecież nie można jej tak od razu skreślać. W końcu maturę musi zdać każdy, to się po prostu należy jak psu micha. Więc tak czy siak, jak już wspomniałem wyżej, mamy pełną dowolność... J. PS. Dziwi mnie, że nikt jeszcze nie podał odsyłacza do wcześniejszego nawiedzonego wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=12422644 Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 10.09.05, 15:57 Dziewczyna idzie jak burza, nie? Zakryła uszy, zamknęła oczy (tylko od wnętrza powiek namalowała sobie uciśnionego sześciolatka przed maturą) i rzuciła się na ustawodawców, żeby rozłożyli żywy organizm języka na włókienka a następnie pozlepiali całkiem inaczej. Taka siła przekonań... Ona tego dokona, ja w nią wierzę. Wystarczy, że w Sejmie znajdzie 231 rodziców dysgraficznych dzieci, a cóż to za problem? Potem już ktoś inny zreformuje geografię: dlaczego dzieci mają płakać nad faktem, że stolicą Francji jest Paryż, skoro on wcale nie jest na ,,F''? Stolicą Francji należy mianować Frombork, Paryż może zostać stolica Polski a Warszawę przeniesie się do Wenezueli. I wtedy przygotowanie do matury będzie samą przyjemnością. Albo geometria: jak się już dziecko nauczy, że trójkąty o takim samym jednym boku i takich samych dwóch kątach przyległych są przystające, to dlaczego ma się to samo nie stosować do czworokątów? Potrzebna jest inicjatywa ustawodawcza, żeby każde dwa wielokąty o takim samym jednym boku i dwóch kątach przyległych były przystające! I wybierzmy tylko takich posłów, którzy nam uchwalą, że samochód pali tyle, co motorower! Bo przecież dzieci nie stać na duże ilości paliwa. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
dres12 Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 10.09.05, 16:34 Proponuję kompromisowe rozwiązanie - Polska dwóch prędkości. Jedna - dla stokrotek i innych chabazi, mogących się porozumiewać za pomocą popierdywania i stepowania. Druga - dla "geniuszy", czyli normalnych. A tak na marginesie - czy nikt nie zaproponuje zniesienia sygnalizacji świetlnej, by "ulżyć" daltonistom? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Do holery: zrubcie tę reformę, bo .......... 17.09.05, 18:22 (w nowej ortografii) Do holery: zrubcie tę reformę ortografii, JEDNĄ, OGULNOPOLSKĄ by NIKT, pod pozorem ortografii regionalnyh nie mugł zagroźić polskości . -- Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, nażucany bezmyślnie następnym pokoleniom, pszez ludzi ociężałyh umysłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Do holery: zrubcie tę reformę, bo .......... 17.09.05, 20:55 szkola.be napisał: > (w nowej ortografii) > Do holery: zrubcie tę reformę ortografii, JEDNĄ, OGULNOPOLSKĄ > by NIKT, pod pozorem ortografii regionalnyh nie mugł zagroźić polskości . Oho! Mamy juz argument patriotyczny. Teraz wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na religijny. wstrzasnieta w posadach e. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be To w lewo, czy w prawo......... 17.09.05, 22:13 > szkola.be napisał: > > (w nowej ortografii) > > Do ...: zrubcie tę reformę ortografii, JEDNĄ, OGULNOPOLSKĄ > > by NIKT, pod pozorem ortografii regionalnyh nie mugł zagroźić polskości . > Oho! Mamy juz argument patriotyczny. Do tąd mi wszyscy zażucali nieposzanowanie kultury polskiej, a tabie się nie podoba, że szanuję ją za bardzo ? No to w lewo, czy w prawo ? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: To w lewo, czy w prawo......... 18.09.05, 01:50 szkola.be: > Do tąd mi wszyscy zażucali nieposzanowanie kultury polskiej, > a tabie się nie podoba, że szanuję ją za bardzo ? > No to w lewo, czy w prawo ? Zawżasło me serce zmoncone a wiher śem z nuduf rozźewał. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: To w lewo, czy w prawo......... 18.09.05, 10:02 :-)))) Stefanie, czy Ty "na każdym miejscu i o każdej dobie" możesz wierszem (i to TAKIM!) każdy temat? Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: To w lewo, czy w prawo......... 18.09.05, 16:37 kamfora napisała: > Stefanie, czy Ty "na każdym miejscu i o każdej dobie" > możesz wierszem (i to TAKIM!) każdy temat? No i jak tu nie przepadac za Stefanem? Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 18.09.05, 16:23 Mam pomysł (szary, nie złoty ;-) Zamiast wielkiej reformy ortografii - przeforsować projekt, aby do zdania matury umiejętność poprawnego pisania (poprawnego według obowiązujących zasad) nie była warunkiem koniecznym. Wtedy nauka ortografii odbywałaby się bez niepotrzebnego stresu, owocującego poszukiwaniem jakiejś furtki (czy wręcz robieniem dziury w płocie) w postaci zaświadczenia o dys...cośtam. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Obiecujacy poczatek 18.09.05, 16:36 kamfora napisała: > Mam pomysł - przeforsować projekt, aby do zdania matury umiejętność poprawnego pisania ... nie była warunkiem koniecznym. Swietny pomysl! A potem - stopniowo - mozna bedzie wlaczac do tego wyjatku wszelkie inne umiejetnosci, np. dodawania i odejmowania... Wynik - kompletnie bezstresowa matura. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Obiecujacy poczatek 18.09.05, 16:49 Eech :-( Teraz widzę, jak ciężkie jest życie reformatora...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Obiecujacy poczatek 18.09.05, 17:08 kamfora: > Świt jest piękny. Przeżywasz świt o godz. 16:49? To gdzie Ty mieszkasz? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Obiecujacy poczatek 18.09.05, 17:49 stefan4 napisał: > kamfora: > > Świt jest piękny. > > Przeżywasz świt o godz. 16:49? To gdzie Ty mieszkasz? Och, Stefanie, no coś Ty?!?!? To nie o ten świt, nienienie! Zachwycam się, że mi coś w głowie zaczyna świtać, i się dzielę tym zachwytem, a Ty kpisz?! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Obiecujacy poczatek 18.09.05, 18:13 kamfora: > To nie o ten świt, nienienie! > Zachwycam się, że mi coś w głowie zaczyna świtać Aaaa. No to mi też już zaświtało. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
biblioteczny_kurz chyba ostatnia moja wypowiedz tutej 15.11.05, 10:53 >> Co z tego że wielu dorosłych ma problemy z ortografią? >> To problem ich lenistwa i "niedouctwa". > Wykazujesz kompletny brak szacumku dla większości społeczeństwa. Dlaczego??? Wykazuję conajwyżej brak szacunku dla lenistwa i głupoty. To ludzie wykazują brak szacunku dla własnego języka robiąc umyślnie błędy dla własnego widzimisię. I nie potrafią przyswoić sobie iż: "morze bo morski". Ja jestem tolerancyjny i generalnie nie poprawiam na forum nikogo, nawet jesli zrobi jakis błąd w moim odczuciu głupi, gdyż prof. Miodkiem nie jestem i swoje miejsce w szeregu znam. Ale zmieniać ortografię tylko dlatego, żeby było wygodniej co niektórym?!?! Proponuję zmienić ruch w Polsce na lewostronny by wielu rodaków powracających z Anglii lub Japonii nie doznało szoku... >>> Jeśli znaczna większość nie potrafi poprawnie pisać, >>> a potrafią to tylko nieliczne wyjątki: >>> to większość to sami idioci ...? >> Odpowiedz brzmi TAK. > Bez komentaża. Jeżeli ktoś nie potrafi napisać jednej strony A5 dowolnego tekstu (np.: z własnej dziedziny) i nie popełnić przy tym ani jednego błedu ortograficznego to przepraszam, ale co on robił przez 12 lat na języku polskim w szkole? Ile lektur przeczytał (nie mówię o streszczeniach)? Ile wypracowań napisał SAMODZIELNIE? >> skąd wiesz że większość nie potrafi poprawnie pisać? > Ogólnopolskie dyktanda są dowodem, bo startują tam ludzie, > uważający, że potrafią poprawniem pisać. > I wyszło, że ci zarozumialcy też nie potrafią. Przeczytaj JESZCZE RAZ moją wypowiedź na temat: "Czym wg mnie jest takie Dyktando?" >> "róża" "burza" "żółw" > Zanim się wypowiesz, czy to proste słowa, czy trudne: > sprawdź na reprezentatywnej grupie dorosłyh. > Myślę, że więcej niż 5% napisze , 1 słowo błędnie. Znowu wiesz wszystko najlepiej ile osób umie a ile nie umie ortografii? To jest zreszta inna para kaloszy: Ile osób umie ortografię a ile chce ją zmienić???????? >> 3. Ale przyjrzyj sie co po OBOWIĄZKOWYCH zajęciach w szkole robi przeciętny >> gimnazjalista żeby rozwijać swój intelekt? NIC !!! > On nie musi. On sam się rozwija "z siebie", on rośnie dojrzewa, > zmienia się. Człowiek to nie tylko ortografia. > A żeby rozwijać intelekt najpierw musi być człowiek. Zeby rozwijac intelekt musi najpierw byc wewnetrzny przymus pt.: "Chce sie rozwijać intelektualnie!" Moja wypowiedz stwierdzała jedynie że PRZECIĘTNY gimnazjalista po odbębnieniu obowiązkowych zajęc nie robi niczego ku samodoskonaleniu (w jakimkolwiek aspekcie - no moze poza rozwijaniem tkanki mięśniowej i umiejętności przechodzenia kolejnych poziomów w "Quake'u III") > pszenica , pszczoła ("Literę rz piszemy też po spółgłoskach" ) :)))) > Wyjątkuw są tysiące. > Podać więcej? Znowu nieuważnie wczytałaś się w moją wypowiedz. WYRAŹNIE wspomniałem o WYJĄTKACH. Już nie przytaczałem ich bo są chyba powszechnie znane(?). I z tymi tysiącami wyjątków to przesada nie będę okrutny i nie poproszę o przytoczenie choćby pięciuset ;-))) W każdej regule można znaleźć kilka, kilkanaście z czego część albo umarła śmiercią naturalną (wyszła z użycia), albo są wyrazami staropolskimi (powstałymi w czasach trochę innej ortografii - czynnik historyczny). Jeśli się dobrze przyjrzeć we wszelkich dziedzinach życia, pracy, nauki spotkasz GENERALNE zasady z dopiskiem "oprócz" lub "nie dotyczy". Więc się pytam "I co z tego, że również w ortografii ma to miejsce". Znowu nie doceniasz potencjału intelektualnego ludzi (podkreślam POTENCJAŁU) Niestety potrzebne jest jeszcze chciejstwo - - - - - - - > Pszecięż nie uważam, że wszyscy ludzie hcą nowej ortografii. > Na pewno nie hcą jej ludzie starsi nie posiadający wnukuw, nie lubiący dzieci. > Wiele innyh ludzi, nauczonyh już starej ortografii > też nie hce zmieniać nawykuw, ale na szczęscie nie wszyscy. Znowu szkola.be wie najlepiej kto chce a kto nie (i ta teoria o posiadaniu wnuków...no no no...Sam Darwin by się nie powstydził) >> dlaczego ...nie liczysz sie ze zdaniem estetów.. >> dla których takie słowa brzydko wyglądają? > Estetyka, to sprawa gustu i nawyku. > [...]Estetyka to ładny wygląd. > Coś jest ładne bo jest ładne, [...] Słowo 'esteta' zostało tu wstawione w innym celu. Ale nie szkodzi... Ortografia nie jest od podobania sie. Ani od lubienia. Jest od stosowania zgodnie z jej regułami!!! Jak pewne reguły savoir vivre'u, jak dobre wychowanie. A czy ktoś ją będzie stosował to już wybór każdego z nas. Do teatru lub opery też mozna pójść w kufajce i walonkach. Na wesele przyjaciela w podartych jeansach przyjść. Słoma z butów też może wystawać a do Sejmu można się dostać. Można można... to wolny kraj.... >> stare ludowe porzekadło mówi: "Lepsze jest złem dobrego" >Pszysłowia maja to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają. >A to pszysłowie, rozumiane zbyt dosłownie, wyklucza wszelki postęp. Gdyby stare ludowe porzekadła się nie sprawdzały to by umierały śmiercią naturalną. Postęp zawdzięczamy otwartym umysłom plus UDANYM EKPERYMENTOM. Jedyne eksperymanty przeprowadzone na narodzie to komunizm oraz Hiroszima i Nagasaki - oba wysoce nieudane. > Czy skazał byś na potępienie wynalażcę koła, > dlatego, że obecnie mamy tak wiele wypadkuw na drodze? Co to ma do rzeczy? Koło jak wiele wiele innych wynalazków PRZYJĘŁO SIĘ w społeczeństwie na drodze dobrowolnej asymilacji. W każdej chwili przecież można (teoretycznie) zrezygnować ze stosowania koła, jeżeli przeszkadzałaby nadmierna liczba wypadków. Pagery zostałe wyparte przez smsy w komórkach, kalkulatory wyparły suwaki logarytmiczne i liczydła. System DOS (tryb tekstowy) został wyparty przez szybszy w obsłudze System okienkowy (Drag and Drop). Dlaczego te wydarzenia miały miejsce? Czy na drodze decyzji administracyjnych? NIE! Sa one owocem postepu zaakceptowanego przez społeczeństwo. Jeśli sie coś nie przyjmuje (czyt. nie sprzedaje) umiera w zapomnieniu. My z kolei dyskutujemy na temat odgórnie wprowadzanego dekretu. Zobacz jak często krytykuje sie ustawodawce za wprowadzenie tego lub innego przepisu. Zobacz jak często się zmieniają przepisy podatkowe w Polsce. Jeżeli raz się zacznie grzebać w ortografii to czekaja nas coroczne nowelizacje języka. >> Uwazam ze konserwatyzm w tym względzie jest jak najbardziej wskazany! > Czy dążysz do tego, by obecne dzieci, pierwszaki, za kilka lat wybrały jako > język naukowy niemiecki, łacinę, albo rosyjski, bo będą prostsze ? [ręce opadły] Czemu ludzie na całym świecie nie rzucają sie na Esperanto?????? Wszak jest zdecydowanie prostrzy od wszystkich jezyków europejskich. (brak problemów z ortografią, żadnych wyjątków). Gdyby ten argument przytoczyła osoba na poziomie gimnazjum to bym przyjął to w spokoju, ale ten "ARGUMENT" utwierdził mnie w przekonaniu że dalsza polemika nie ma sensu. Nawiasem mówiąc dzieci polskie nie zrezygnują z nauki polskiego ze względu na trudną(?) ortografię, gdyż nie przeszkadza im ona w komunikowaniu się za pomocą: gg, smsów, chat-roomów etc. O względach historycznych nawet nie wspominam, bo są oczywiste jeśli chodzi o wprowadzenie na ziemiach polskich języka niemieckiego, czy rosyjskiego jako obowiązującego. Choć nawiasem mówiąc idea nauki języków obcych jest ze wszechmiar słuszna Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 o śmiałe spojrzenie rzucone w przyszłość 18.09.05, 17:03 kamfora: > przeforsować projekt, aby do zdania matury umiejętność poprawnego pisania > (poprawnego według obowiązujących zasad) nie była warunkiem koniecznym. To się samo zrobi, nie trzeba projektu. Otóż pismo jest pewnym sposobem kodowania Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: o śmiałe spojrzenie rzucone w przyszłość 18.09.05, 18:09 No tak - kolejny kamień w moją wizję reformatorską rzucony, i to tak niefrasobliwie! Zaiste: wielka to pociecha dla przyszłorocznych maturzystów (i tych z kilku kolejnych pięciolatek ), że wszystko się zmieni zanim minie kolejny wiek ;-) "Moja" reforma zakłada zmianę od dzisiaj! A jeszcze lepiej: od ostatniej matury! O! PS. Ty tak serio o tych maszynach do czytania w cudzych myślach? Chyba się cieszę, że nie doczekam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: o śmiałe spojrzenie rzucone w przyszłość 18.09.05, 18:34 kamfora: > Ty tak serio o tych maszynach do czytania w cudzych myślach? Nie, maszyna będzie zapisywała wyłącznie te myśli, które właściciel polecił jej zapisać. Hakowanie w cudzych myślach będzie ścigane z powództwa cywilnego i karane napomnieniem ustnym. Konstruowanie maszyn przekazujących kopie myśli prosto do Seattle, Washington będzie ostro napiętnowane i wykorzystywane przez rząd amerykański do walki z terroryzmem. kamfora: > Chyba się cieszę, że nie doczekam ;-) Doczekasz, Kamforo, już doczekałaś. Tylko technika jest na razie prymitywna. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Stefanie, nie strasz... 18.09.05, 21:00 ...bo mi aż świt wybieliło...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be A co potem ? 22.09.05, 16:35 (W nowej ogulnopolskiej ortografii) Na początek : ó pszehodzi w u; ch pszejdzie w h; prz... w psz....; oraz wstrętne rz w cudowne ż. _______A co potem?_____ Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: A co potem ? 22.09.05, 17:59 szkola.be napisał: > (W nowej ogulnopolskiej ortografii) > Na początek : ó pszehodzi w u; ch pszejdzie w h; prz... w psz....; > oraz wstrętne rz w cudowne ż. > > _______A co potem?_____ > Potem Szkola.Be zostanie wybrana krolowa Polski i nastanie okres ogolnej szesliwosci. A mature beda dostawali wszyscy, i to bez zdawania egzaminow. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: A co potem ? 22.09.05, 19:41 (w nowej ortografii ogulnopolskiej) Ogulna szczęśliwośc to jeszcze nie będzie. Zostanie jeszcze wiele "nieszczęśliwości" ortograficznych. A kture z tych pozostałych "nieszczęśliwości" będą najważniejsze ? Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: A co potem ? 23.09.05, 18:50 Brak Ó, RZ, CH. Zrobimy reforme p/h "wrócmy do kochanych korzeni" Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 05.10.05, 13:34 (w nowej ogulnopolskiej ortografii) Ortografia ma być JEDNA, ogulnopolska. A żeby WSZYSTKIM było łatwiej pisać, tszeba ją zmienić, uprościć. NIe może być ortografi: śląskiej, mazowieckiej, kaszubskiej czy wielkoposkiej. Tszeba uprościć ortografię w języku polskim, a nie w gważe takiej czy siakiej. Uprośćmy polski język pisany, bo się rozejdzie, bo powstaną dialekty, bo język polski uwsteczni się, zamiast pujść do pszodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 05.10.05, 17:20 Szkole.be polecam stronę (niegłupią zresztą): grzegorj.private.pl/lingwpl/refort.html Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 05.10.05, 18:58 A nie ma tam wirusuw ? Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 06.10.05, 19:42 Dlaczego uważasz powstawanie dialektów, gwar, za uwstecznienie języka ? Przeciez powinny byc one w zgodzie z twoja ideologia 'róbta co chceta'. I nie rób takich koszmarnych błedów, twoja reforma jeszcze nie weszła, wiec obowiazuje terazniejsza ortografia, szanuj polszczyzne o której czystosc tak walczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka.kwaczka Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 06.10.05, 21:13 (w nowej ortografii ogulnopolskiej) > Dlaczego uważasz powstawanie dialektów, gwar, za uwstecznienie języka ? Bo utrudnia życie pszeciętnemu człowiekowi. Tak było podobno w IXw. Pszyszedł Mieszko i zjednoczył, i zaczęło się mieszać i wyruwnywać. Wszyskim Polakom jest wygodnie, gdy ten z Podhala, i ten z pod Koszalina muwią tak samo. > Przeciez powinny byc one w zgodzie z twoja ideologia 'róbta co chceta'. Ja hcę , żeby było wygodnie. To nie to samo co "rubta co hceta". > I nie rób takich koszmarnych błedów, twoja reforma jeszcze nie weszła, Pisać "po nowemu", to jedna z metod dążenia do zmiany ortografii. To nie są błędy. > obowiazuje terazniejsza ortografia, Mnie nie, ja już zdałam maturę. > szanuj polszczyzne o której czystosc tak walczysz. Szanuję. Mam obok kilka słownikuw, bardzo się pszydają w tej dyskusji. W tej walce o czystość języka polskiego. O zgodność bżmienia i pisma, o logikę zapisu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka.kwaczka No i co z tą ortografią? kiedy to wejdzie w życie? 10.10.05, 08:59 Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Oby jak najszybciej. 12.10.05, 08:38 (w nowej ortografii) Oby jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? 20.10.05, 21:33 Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? 20.10.05, 21:41 szkola.be napisał: > Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? 21.10.05, 09:52 > Ortografia to NAWYK, > często nielogiczny, > ktury ludzie ociężali umysłowo, > nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. - Czy nie uważasz, że reformując ortografię, a więc narzucając nową następnym pokoleniom, sama się stawiasz w szeregu owych "ociężałych umysłowo"? > (w nowej ortografii) NIE, bo nowa ortografia to NIE NAWYK, nowa, zreformowana ortografia to bardzo mało, bardzo prostych zasad, to likwidacja wyjątkuw, to pisanie intuicyjne, zgodne z wyczuciem dzieci. Tej ortografii NIE NAŻUCA SIĘ, Tak po prostu piszą dzieci logiczne myślące, nie zmęczone, i nie złamane wkuwaniem sposobu pisowni dziwnyh słuw. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? 21.10.05, 12:40 szkola.be napisał: > Ortografia to NAWYK, > często nielogiczny, > ktury ludzie ociężali umysłowo, > nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. A nie uważasz, że fraza: "NAWYK [...] który ludzie [...] narzucają [...]" - jest wewnętrznie sprzeczna? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka.kwaczka Re: Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? 21.10.05, 13:29 (w nowej ortografii) > A nie uważasz, że fraza: "NAWYK [...] który ludzie [...] narzucają [...]" >- jest wewnętrznie sprzeczna? NIe. Nie wzięłaś pod uwagę czynnika : CZAS. "NAWYK (ludzi starszyh) [...] który ludzie (starsi) [...] narzucają bezmyślnie następnym pokoleniom [...]" To jest w pełni logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Wszyscy się już nauczyli nowej ortografii? 21.10.05, 14:31 Myślę jednak, że nawyku narzucić się nie da. Co najwyżej można go próbować u kogoś wykształcić. Ale to tylko bitwa o znaczenie słów. Tobie wszak chodzi glównie o pisownię. Myślę, że czynnik CZAS będzie raczej po Twojej stronie - nowe pokolenia nie lubią myśleć przy pisaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 21.10.05, 12:13 Załóżmy, że wprowadzi się nową ortografię. I co, myślisz, że to rozwiąże problem zarówno dyslektyków, jak i zwykłych nieuków? Przecież zaraz znajdą się tacy, co będą narzekać, że nie da się zapamiętać, czy należy pisać pszczoła, pżczoła czy może pżdżoła. I zażądają, by każdy mógł pisać tak jak chce. Język musi się rządzic jakimiś regułami, inaczej zmieni się w bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 21.10.05, 13:38 > Załóżmy, że wprowadzi się nową ortografię. I co, myślisz, że to rozwiąże > problem zarówno dyslektyków, jak i zwykłych nieuków? > Przecież zaraz znajdą się tacy,....... Ale będzie ih wiele mniej. A pozostałe dzieci/kiedyś dorośli będą marnować dużo mniej czasu na naukę ortografii, sprawdzanie pisowni w słowniku..., same zyski. > ... czy należy pisać pszczoła, pżczoła czy może pżdżoła. Widzisz , nawet nie potrafiłaś wymyśleć pszekonywującego pszykładu. Oczywiście , że pszczoła, bo tak słuhać. Dobrym pszykładem , na błędy następnyh pokoleń byłyby trudności z odrużnieniem pisania raze, czy osobno, końcuwek om i ą, ale wieżę, że następne pokolenie, pamiętając tę reformę, będzie dalej , postępowo reformować pisownię, tak by pisanie było coraz prostsze. > Język musi się > rządzic jakimiś regułami, inaczej zmieni się w bełkot. Zgadzam się, tylko, że teraz nie żądzi się regułami a wyjątkami i to właśnie powinno się uczciwie nazywać jest bełkotem. Nie piszę, że polska pisownia w zestawieniu z bżmieniem jest bełkotem, tylko z powodu szacunku do ojczystego języka. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 23.10.05, 16:54 > ale wieżę, że następne pokolenie, pamiętając tę reformę, będzie dalej , > postępowo reformować pisownię, tak by pisanie było coraz prostsze. Jasne, a z czasem przejdziemy na pismo obrazkowe i po kłopocie. Tendencja do upraszczania jest zgubna, rozleniwia umysłowo. > Zgadzam się, tylko, że teraz nie żądzi się regułami a wyjątkami Wyjątków jest z pewnością wiele. Ale Twój pomysł powoduje zagubienie logicznych powiązań między wyrazami wynikających z ich pochodzenia, z całkiem naturalnej ewolucji języka. Gdzie ma mieszkać mruwka (mrufka?). W mrowisku czy w mruwisku? Dlaczego mała krowa to miałaby być krufka? Zamiast "skracam", logicznie rzecz biorąc, powinno być "skrucam" (bo "skrut"). Skoro teren jest "gużysty", to powinna być może "guża" a nie "góra"? Przymiotnika od słowa "może" (dawniej "morze" - morski..) w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić. A dlaczego "piekaż" pracuje w piekarni, a nie w "piekażni"? Myślisz, ze dzieciom będzie to łatwiej przyswoić niż aktualną ortografię? Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Do Autumny 23.10.05, 17:39 autumna napisała: > ...z czasem przejdziemy na pismo obrazkowe i po kłopocie. Swieta racja. > Gdzie ma mieszkać mruwka (mrufka?). W mrowisku czy w mruwisku? W mruFisku :) > Myślisz, ze dzieciom będzie to łatwiej przyswoić niż aktualną ortografię? Droga Au! Tu juz kilka osob probowalo wplywac na Szkole.be spodobem rozumowym i logicznym. To strata czasu i energii. Ta kobieta ma swoja idée fixe i nawet traktorem nie ruszysz jej z miejsca. Radze znalezc sobie bardziej produktywne zajecie. pzdr, e. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Do Autumny 23.10.05, 19:01 Dzięki za ostrzeżenie. Postaram się nie strzępić klawiatury na jałowe dyskusje :-))) Niemniej jednak zwyczajnie intryguje mnie, co na to odpowie dzielna i nieugięta ortograficzna rewolucjonistka. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 23.10.05, 19:31 (w nowej ortografii) > z czasem przejdziemy na pismo obrazkowe i po kłopocie. Jeśli tego hcesz, wyjdź z taką inicjatywą ustawodawczą. Ja o niczym takim nie piszę. > Tendencja do upraszczania jest zgubna, rozleniwia umysłowo. Wręcz pszeciwnie. Daje czas na myślenie o sprawah istotnyh. A lenistwo jest matką wynalazkuw. > > ... teraz (ortografia) nie żądzi się regułami a wyjątkami > Wyjątków jest z pewnością wiele. Ale Twój pomysł powoduje zagubienie > logicznych powiązań między wyrazami wynikających z ich pochodzenia, .... CZy wiesz po co uczono cię czytać i pisać ? Żeby muc się porozumiewać. Czy do porozumiewania potszebna jest znajomość pohodzenia słuw ? NIE. Jaki % ludzi zna pohodzenie słuw, ilu się tym interesuje ? Czy nie pszyszło ci do głowy, że ten czas i te środki, kture Polacy poświęcają na naukę ortografii, można by pszeznaczyć na szukanie lekarstwa na raka, AIDS, czy ptasią grypę ? Co jest ważniejsze, żeby prawidłowo pisać rzeka (żeka) czy żeby umieć pływać ? > ...(dawniej "morze" - morski..) w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić. No właśnie, gdybyś w dzieciństwie zamiast uczyć się ortografii ćwiczyła wyobraźnię, to byś nie miała teraz kłopotuw z wyobrażaniem sobie Bałtykiego MOŻA. Upierasz sie pszy starej ortografii, a sama jej nie znasz i zasad nie stosujesz piszesz "mruwka", i prubujesz odmieniać w na f, kturej to zamiany ja nie proponuję. Tak więc nie znasz ani staryh zasad , ani nowyh. A jak nie wiesz o czym piszesz to nie pisz. > pomysł powoduje zagubienie logicznych > powiązań między wyrazami wynikających z ich pochodzenia W dziejah ortografii rezygnowano już kiedyś z historycznej etymologii wyrazu na żecz prostoty pisania np: buty, hociaż botki, zrezygnowano z używania x, hoć litera ta występuje w starodrukah, zrezygnowano z litery á i é, ponieważ nie odrużniano ih już od a i e. Podobnie obecnie powinno być z ó, ch i rz. Dla mnie to oczywiste. Widać wyraźnie, że nasi pszodkowie, byli bardziej postępowi niż my, hoć nie mieli koputeruw i telefonuw komurkowyh. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 24.10.05, 08:41 > Czy nie pszyszło ci do głowy, że ten czas i te środki, > kture Polacy poświęcają na naukę ortografii, > można by pszeznaczyć na szukanie lekarstwa na raka, AIDS, czy ptasią grypę ? Ci, których umysły zdolne są do opanowania wiedzy potrzebnej do takich zadań, ortografię zwykle już mają przyswojoną (zrobili to w wieku lat 7-8; w tym czasie raczej nie prowadzi się badań nad ptasią grypą). Mało tego, znają perfekt co najmniej angielski (którego nikt dla nich nie upraszczał), bo w tym języku publikuje się wszystkie poważne prace naukowe. Ta grupa, ludzi zapewniam cię, nie będzie domagać się uszczęśliwiania ich na siłę uproszczeniami. Radzę poświęcić czas przeznaczony na walkę o zmianę pisowni na coś produktywnego. Może na naukę czytania ze zrozumieniem (to a propos mojej znajomości ortografii)? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii 24.10.05, 09:54 >> Czy nie pszyszło ci do głowy, że ten czas i te środki, >> kture Polacy poświęcają na naukę ortografii, >>można by pszeznaczyć na szukanie lekarstwa na raka, AIDS, czy ptasią grypę ? > Ci, których umysły zdolne są do opanowania wiedzy potrzebnej do takich zadań, > ortografię zwykle już mają przyswojoną (zrobili to w wieku lat 7-8; w tym > czasie raczej nie prowadzi się badań nad ptasią grypą). Nie cztasz mnie uważnie , ja piszę nie tylko o dzieciach, ja piszę o "środkah", a pieniądze można przeznaczyć na cokolwiek, także na badania. Nie każdy kto włącza się w rozwiązywanie trudnyh problemuw musi mieć bardzo szeroką wiedzę. Żeby powstała szczepionka na AIDS, czy ptasią grypę potszebna jest też spszątaczka, a jej też tszeba zapłacić. Dorośli , ktuży wymyślają programy nauczania ortografii i podręczniki, i ci ktuży tej ortografii uczą, mogli by robić bardziej użyteczne żeczy, a dzieci mogły by się w tym czasie uczyć twierdzenia Pitagorasa, lub procentuw, co pszy takih zadaniah na pewno się pszyda. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna dedykacja od M. Zembatego :)))))))))) 24.10.05, 08:57 "Idzie jakiś z krótszą nogą, delegują go kulawi. On interpelację swoją dzisiaj izbie ma przedstawić. W interesie społeczeństwa i dla dobra ogólnego, po wnikliwych konsultacjach aż do szczebla związkowego, z dniem 2 października ma dekretem prawomocnym w trotuarach i chodnikach być co druga płyta wyższa". Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: dedykacja od M. Zembatego :)))))))))) 24.10.05, 09:58 Ortografia jest kulawa. Mamy już nieruwne hodniki. Czy zdajesz sobie sprawę, że pszy kszywyh hodnikah nikt , nigdy nie wynajdzie koła, bo będzie niepotszebne? Może jednak wyruwnać hodnik, zamiast kurczowo tszymać się zabytkowej dziury w hodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
plazzek Re: dedykacja od M. Zembatego :)))))))))) 25.10.05, 11:37 Rzkoła Beeee i Kadżka kfatrzka to nódźaże :P Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: dedykacja od M. Zembatego :)))))))))) 25.10.05, 20:18 >Rzkoła Beeee i Kadżka kfatrzka to nódźaże :P Jednak dużo lepiej się czyta w nowej ortografi: szkola.be ma łeb na karku. Zasypełeś już tę zabytkową dziurę w postać ó, w hodniku zwanym ortografią ? Odpowiedz Link Zgłoś
autumna rada dla szkoly.be - całkiem na serio 26.10.05, 08:33 Udzielę Ci rady praktycznej. Na serio, bez nabijania się. Czy zastanawiałaś się, dlaczego Twojej propozycji nikt nie chce traktować poważnie? Nie, nie dlatego, że są tu same skamieliny, których nic nie ruszy już z miejsca. Rzecz w tym, że nie podajesz żadnych konkretów. Jeśli ma to być, jak piszesz, "inicjatywa ustawodawcza", nie możesz rzucać hasłami "to wielka oszczędność czasu i pieniędzy". Konkretnie jaka? A jakie będą koszty wprowadzenia nowej pisowni (precyzyjne opracowanie nowych reguł, zmiana programów nauczania, przeszkolenie nauczycieli; dalej zmiana dokumentów, tabliczek z nazwami ulic itp. - biorąc oczywiście pod uwagę, że przewidujesz długi okres przejściowy) i czy nie przewyższą one korzyści przez Ciebie wymienianych. Zresztą trzeba zprawdzić, czy korzyści owe faktycznie istnieją, bo tam, gdzie "rz" wymieni się na "sz" - oszczędności miejsca nie ma, a jeżeli zaproponujesz np. konsekwentną pisownię rozdzielną "nie" z wszystkimi wyrazami, to wejdą dodatkowe spacje i może tego nie nadrobić zastąpienie "ch" przez "h". Bez analizy statystycznej się nie obejdzie. Na moje oko jest to zadanie na poziomie pracy doktorskiej (czyli 3-4 lata pracy), ciekawej zresztą, warto zresztą sprawdzić, czy takowych, rozpatrujących reformę ortografii, juz nie było. A bez rzeczowego podejścia niestety można Twoje słowa traktować niestety jak obietnice wyborcze (każdy dostanie 1000 zł i mieszkanie...) i poprą cię najwyżej ośmiolatki. I nie mów o ich zdrowym, naturalnym wyczuciu, bo one z radością przyjęłyby np. inicjatywę ustawodawczą "żeby można było brać ze sklepu wszystko za darmo". Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Zasady są proste... 26.10.05, 10:27 Rada dla ciebie: Zanim coś napiszesz: przeczytaj dyskusję. > "to wielka oszczędność czasu i pieniędzy". > Konkretnie jaka? > A jakie będą koszty wprowadzenia nowej pisowni (precyzyjne o > pracowanie nowych reguł, zmiana programów nauczania, > przeszkolenie nauczycieli; > dalej zmiana dokumentów, tabliczek z nazwami ulic itp. Zanim coś napiszesz: przeczytaj dyskusję. Zasady są proste, i ja ih używam. są sprecyzowane. Zyski i straty policzone. Dyskusje odbywały i trwają, hoćby teraz na kilku grupah dyskusyjnyh. forum praca na onecie, tutaj, również Edukacja/ o języku, i kilku innyh. To co piszesz, wyraźnie dowodzi, że nie czytałaś tej dyskusji, i nie wiesz o czym piszesz. Nazwy własne się nie zmienią. Długi okres pszejściowy powoduje, że nie będzie żadnyh kosztuw związanyh z "wymianą dokumentuw, tabliczek z nazwami ulic" bo to można robić systematycznie, gdy tabliczka zużyje się i zardzewieje, i tak ją tszeba wymienić więc koszt wprowadzania nowej ortografi jest w tym miejscu zerowy. A dlaczego ludzie nie hcą nowej ortografi? Bo ortografia to bardzo głęboko zakżeniony nawyk. Bo dla wielu ludzi "ktury", "żeka" bżydko wyglądają. Są zaskoczeni gdy zobaczą słowo "lekaż", w pierwszym momencie odczytanie tego słowa, kosztuje ih moment, mgnienie namysłu. Nie zauważają jak wiele czasu oczędzą gdy nie będą sprawdzać pisowni w słowniku, bo będzie ona jednoznaczna , nie hcą widzieć kożyści dla pszyszłyh pokoleń na zasadzie : mnie tak uczono to nieh tak będzie dalej. Pszyczyną jest także naturalny dla starszyh strah pszed nowym. Bo nikt, nie jest w stanie pszewidzieć wszystkih następstw zmian. Ani wszystkih dobryh, ani wszystkih złyh. I ludzie się tego boją. Ale ta nieumiejętność pszewidywania jest dla nih dostatecznym powodem by NIC nie zmieniać, by nić nie odkryć, by nic nie wynaleźć , by nic nowego nie zbudować, by nikogo nowego nie poznać, by nie pojehać w nowe miejsce . Zasady są proste: Likwidacja ch i zamiana go na h, likwidacja ó i zamiana na u, zamiana prz.... na psz..., analogicznie trz...na tsz... (wymiana rz na sz w wyrazah gdzie rz bżmi jak sz) likwidacja pozostałych rz i zamiana za ż, 100 letni okres przejściowy, 20 letni okres dostosowywania szkoły do nowych wymogów. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Konkretne pytanie 26.10.05, 11:36 > To co piszesz, wyraźnie dowodzi, że nie czytałaś tej dyskusj Nie przeczę, nie czytałam. Dyskusję na forum (a co gorsza - kilku forach) trudno nazwać rzetelnym opracowaniem. Wskaż mi, proszę, ujednolicony materiał (atrykuł, pracę doktorską, a choćby porządne opracowanie w necie), gdzie zestawiony jest bilans korzyści i kosztów (i tych finansowych, i tych związanych z oszczędnością czasu i nerwów) wprowadzenia reformy, podparty konkretnymi danymi (np. ile czasu obecny program szkolny przewiduje na naukę ortografii, a ile będzie po reformie itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Konkretne pytanie 26.10.05, 17:25 > > To co piszesz, wyraźnie dowodzi, że nie czytałaś tej dyskusji > > Nie przeczę, nie czytałam. Dyskusję na forum (a co gorsza - kilku forach) > trudno nazwać rzetelnym opracowaniem. Wskaż mi, proszę, ujednolicony materiał > (atrykuł, pracę doktorską,...... A po co ci to ? Czy do ciebie pszemawiają argumenty, czy też jesteś istotą bezmyślną i pszyjmyjesz wszystko pszez autorytet ? Całą dyskusję, bez "klikania" można na raz zobaczyć ustawiając odpowiednią opcję w konfiguracji "Mojego forum". Można też ją w ten sposób sobie wydrukować. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Konkretne pytanie 27.10.05, 08:21 Tytuł postu brzmi "Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii". Interesuje mnie po prostu, jak zwolennicy reformy ortografii chcą ją formalnie wprowadzić w praktyce. Przecież nie wysyłając do sejmu wydruk z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka.kwaczka Re: Konkretne pytanie 27.10.05, 09:32 > Tytuł postu brzmi "Inicjatywa ustawodawcza reformy ortografii". Interesuje mnie > po prostu, jak zwolennicy reformy ortografii chcą ją formalnie wprowadzić w pr > aktyce. Przecież nie wysyłając do sejmu wydruk z forum. > A dlaczego cię to interesuje ? Chcesz pomuc ? Czy hcesz zniszczyć i szukasz słabyh punktuw ? Odpowiedz Link Zgłoś
autumna dedykacja od J. Kaczmarskiego 27.10.05, 10:00 "Zwalali pomniki i rwali bruk: -Kto z nami! Kto przeciw nam! Kto sam ten nasz największy wróg!" Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: dedykacja od J. Kaczmarskiego 27.10.05, 11:37 Ani ładny ten wiersz, ani wyrazisty, bżmi jak slogan z epoki głębokiego komunizmu, i jest nie na temat. Ani ja nie jestem sama, ani w jakiejś konkretnej "masie", ty za to obsesyjnie szukasz wroga. NIe hcesz nic robić - nie rub, ale jak ktoś coś robi dobrego - nie pszeszkadzaj. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna brak odpowiedzi też jest odpowiedzią 27.10.05, 12:01 Ponieważ nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie z poprzedniego postu ("konkretne pytanie"), rozumiem, że po prostu inicjatorzy pomysłu sami nie mają pojęcia, jak go wprowadzić praktycznie. Chyba że sprawa jest głęboko utajniona, aby uchronić ją przed tak wrogimi elementami jak ja. Byłabym jednak wdzięczna za informację o przybliżony czas wprowadzenia reformy (za rok? 10lat? 100 lat?), ponieważ nie wiem, czy już się zacząć przyzwyczajać do tej perspektywy, czy jeszcze trochę to potrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Po co ci to ? 27.10.05, 13:39 > Wskaż mi, proszę, ujednolicony materiał .... > Interesuje mnie po prostu, jak zwolennicy reformy ortografii chcą > ją formalnie wprowadzić w praktyce. Po co ci to ? 2 razy się pytałam ,i 2 razy nie uzyskałm odpowiedzi. Znaczy : hcesz jednak psuć. To cię uświadomię: za każdym razem wysyłając posta na to forum pomagasz mi, bo podnosisz wątek do gury. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Po co ci to ? 27.10.05, 14:20 Ponieważ dotyczy mnie to bezpośrednio. Posługuję się na co dzień językiem pisanym. Interesuje mnie, w jaką stronę będzie ewoluował. To samo, nieco innymi słowami, jest w dwóch ostatnich zdaniach z wcześniejszego posta: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=28782837&a=31071363 A Ty zacytuj mi zdania z moich wypowiedzi wskazujące, że chcę zniszczyć pomysł ortograficznej rewolucji. I w jaki sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Po co ci to ? 27.10.05, 14:36 > Ponieważ dotyczy mnie to bezpośrednio. > Posługuję się na co dzień językiem pisanym. > Interesuje mnie, w jaką stronę będzie ewoluował. Jeśli nie będzie tej reformy, to po co chcesz temu poświęcić swuj czas ? To nie logiczne, dlatego nie jesteś wiarygodny. Jakbyś hciał pomuc, to zahowywał byś się inaczej. Skoro nie hcesz pomuc, dlaczego mam ci ułatwiać, prawdopodobnie w niszczenie tego projektu ? Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Te uniki potwierdzają twoje zdanie Autumno 15.11.05, 11:46 Ona ani się na ortografii nie zna, ani jej rozumie, ani nie ma pojęcia jak tę swoją reformę zrobić - tylko puste frazesy i uparte powtarzanie banałów i pytań, gdy nie chce odpowiedzieć. Na każdy racjonalny argument przedstawi kłamstwo albo brednię. Szkoda.be Odpowiedz Link Zgłoś
biblioteczny_kurz Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy to... 09.11.05, 15:54 do szkola.be: Ufff! Przeczytałem cały ten dyskurs od deski do deski. Kobieto! Ty lubisz ten sport; znaczy czujesz misję i jest to jedna, jedyna, prawdziwa misja pt.: "uszczęśliwienia WSZYSTKICH POLSKICH DZIECI". Choć najbardziej to chyba siebie - w końcu nie każdy przechodzi do historii (tej powszechnej) Weźmy cytat pierwszy: >> Dla dyslektykuf to zamało atrakcyjne. >Myślę, że jednak byli by zadowoleni. > >> Co naimiej jerzcze by tszeba po myśleć o >> nosufkah. Rzeby morzna było pisać dąb i domp i domb. > >"jerzcze" mi się nie podoba. >Tym bardziej , ze chcę by zamiast "rz" pisać "ż", a w tym wyrazie jest "rz" > >Ale "tszeba" bym zaakceptowała, jeśli większość będzie za - też będę za. > >A co to jest większość? >zrobić test pisowni na 6 lub 6,5 latkach. >ciekawe czy większość napisze "trzeba" czy "tszeba" ? Co to znaczy "mi się nie podoba" "bym zaakceptowała" ? Czemu rościsz sobie prawo DECYDOWANIA o tym o zmianach w ortografii? Czemu przypisujesz SOBIE rolę swoistego remedium na bolączki leniwych? No i ten pomysł z testem u 6-latków. Przepraszam, ale czego on dowiedzie? Poza tym ze otrzymasz dane statystyczne ile procent 6-latków OPANOWAŁO JUŻ PRAWIDŁOWĄ OBOWIĄZUJĄCĄ ortografie... Równie dobrze można zrobić test z tabliczki mnożenia do 1000 lub lub z królów Polski. I to że większość 6-latków jeszcze nie opanowała tego to mamy zmieniać tabliczkę mnożenia lub upraszczać historię (bo jakiś okres jest nudny) Umysł przeciętnego 6-latka jest na wstępnym okresie rozwojowym i ma prawo robić błędy (masę błędów) nie tylko ortograficznych. Ale jego rodzice mają wręcz obowiązek zapewnić mu dogodne warunki do nauki m.in. ortografii. - Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy 09.11.05, 20:04 (w nowej ortografii) > Co to znaczy "mi się nie podoba" "bym zaakceptowała" ? Weź słownik języka polskiego i sprawdź co to znaczy. > Czemu rościsz sobie prawo DECYDOWANIA o tym o zmianach w ortografii? Nie roszczę sobie takiego prawa, to propozycja. > Czemu przypisujesz SOBIE rolę swoistego remedium na bolączki leniwych? 1. Są ładniejsze, poskie słowa, niż remedium. 2. Ja nie jestem remedium dla leniwych. Co najwyżej jestem remedium dla zakochanego we mnie. A znanym remediu dla leniwyh to mała czarna, filiżanka kapuczino. > No i ten pomysł z testem u 6-latków. Przepraszam, ale czego on dowiedzie? > Poza tym ze otrzymasz dane statystyczne ile procent 6-latków OPANOWAŁO JUŻ > PRAWIDŁOWĄ OBOWIĄZUJĄCĄ ortografie... Nie znasz się na statystyce. To badanie nie ma służyć żadnemu dowodowi. To badanie, jak sama nazwa wskazuje : ma badać. Ma badać jaki sposub pisowni jest intuicyjny. Powinno być więc przeprowadzone z dziećmi, kture znają już litery, jednak , kture nie są spaczone ortografią obowiązującą, a więc, kture nie miały do tąd zbyt dużego kontaktu z książkami. > Co to znaczy "odpowiednią dla największej liczby ludzi"? Jeśli produkowała bym hleb, to hciała bym wybrać taki pszepis wdług kturego hleb będzie najlepiej smakować jak największej liczbie ludzi. > Czy historię, geografię, prawa fizyki też bedziemy ustalali przez > głosowanie??? Pisownia, tak jak znaczenie słuw, w odrużnieniu od faktuw, opiera się na międzyludzkiej umowie. Tylko pojedyncze słowa, dźwiekonaśladowcze, nie wynikają z umowy. > Ortografia, jako integralna część naszego języka jest naszym DZIDZICTWEM > KULTUROWYM i jako takie nie podlega taniemu kupczeniu i uleganiu kaprysom > oraz widzimisie. Mylisz się ortografia to stan obecny. Dziedzictwo kulturowe zaś, to cała historia tej ortografii. A historia ortografii polskiej zawiera wiele zmian. W 1936 roku była ostatnia "rewolucyjna" zmiana ortografii. Wcześniej były większe. Kiedyś w języku polskim używano liter é, á ścieśnione : Dzieje ortografii polskiej, ze słownika ortograficznego: "(...)Prawodawcą ortografii i gramatyki, (....), stał się pijar Onufry Kopczyński, autor "Gramatyki dla szkół narodowych" (....). Dla niego autorytetem były druki krakowskie, a przede wszystkim słownik Knapiusza; ślepo się ich trzymając narzucił niepotrzebną różnicę pomiędzy a i á, e i é, o i ó jedynie było usprawiedliwione, bo odpowiadało wymowie ogólnej, gdy ścieśnione á zupełnie, a ścieśnione é po największej części z niej już zniknęły albo znikały. (...)" Dlaczego więc obecnie nie usunąć ó. Nasi pszodkowie zdobyli się na tę odwagę, a my nie potrafimy? > elementami języka polskiego są ortografia, gramatyka, deklinacja etc. > Skoro jest to (z oczywistych względów) przedmiot obowiązkowy w > Polskich szkołach to trzeba sprawdzać poziom wiedzy z danego przedmiotu. 1. Język polski jest trudny także dla dorosłyh. Wystarczy poczytać wypowiedzi na czatah i grupah i na forum, by znaleźć wiele błęduw w piśmie. Wynika z tego, że dorośli nie znają ortografii, szczegulnie zaś często ci, ktuży hełpią się jej znajomością, dlaczego więc jaj wymagają od dzieci ? Nieznajomości ortografi dowodzi też coroczne ogulnopolskie dyktando. Jeśli znaczna większość nie potrafi poprawnie pisać, a potrafią to tylko nieliczne wyjątki: to większość to sami idioci i dyslektycy czy coś jednak nie tak z językiem? 2.Język służy do porozumiewania się, także ten pisany. Język ma być taki, by spełniał tę funkcję jak najlepiej. Świat się zmienia, dlatego zmienia się język muwiony, potem pisany. Język muwiony zmienia się łatwiej, bo bardzo trudno zkuć go w słownikowe kajdany. Niestety język pisany, został w te kajdany zakuty, i dlatego coraz bardziej odbiega od języka muwionego. Należy pozwolić by pismo nadążyło za zmianami w mowie, kture to zmiany już zaszły. Jest to zaniknięcie np rużnicy pomiędzy u i ó, h i ch, ż i rz Niestety, pszepisy zabraniają naturalnyh zmian. > ... komórka w wieku 6-8 lat, Jak najbardziej: to całkiem niezła "smycz" :) > Ortografia ma nadążać za rozwojem języka. No właśnie, a nie nadąża, tu się zgadzamy. > Dzieci a raczej uczniowie są z natury leniwi Bardzo nie lubisz dzieci. Dorośli, to dopiero lenie. Dzieci zaś z natury są aktywne, a to całkowite pszeciwieństwo lenistwa. > Czy uważasz że polska ortografia jest hamulcem rozwoju polskiego > społeczeństwa (zaraz po Balcerowiczu oczywiście ;P) TAK, ale nie zaraz za Balcerowiczem. Pomiędzy Balcerowiczem i ortografią znalazła bym kilka istotniejszyh "hamulcuw" rozwoju polskiego społeczeństwa. Ale pszypadek sprawił, że zajęłam się właśnie ortografią. > W takim razie razie powinniśmy być już dawno w jaskiniach. Nie rozumiem. Moim cele jest by pismo nadążało za mową. Pismo jest spuźnione względem mowy o kilkadziesiąt lat, a do jaskiń tszeba by się cofać jakieś 1000. (Kilkadziesiąt , bo już w słownikach z lat 50, XX wieku jest napisane, że rużnica pomiędzy u i ó, oraz h i ch i rz i ż zanikła.) > Czytając powyższe czuję sie współplemieńcem gorszego > narodu, który został dotknięty trądem ortografii. Dlaczego gorszego? Angielski to dopiero ma zwihniętą ortografię. :) > I całe zło w społeczeństwie (tym prymitywnym społeczeństwie) > bierze się z tej ortografii... Nic takiego nie piszę. Co więcj, uważam, że Polacy są inteligentni i stać nas na to by nasz język i jego pisownia były logiczne. > > ... wprowadzić ustawę, która podwyższy poziom > > nauczania innych bardziej przydatnych umiejętności: pływanie , liczenie.. > To było tak górnolotne i nielogiczne że aż śmieszne > A zarazem przerażające jeśli ty w to wierzysz. Myślę, ze po prostu brakło ci argumentuw. Dla mnie jest śmieszne uczenie dzieci, że buty pisze się pszez "u" zwykłe bo się odmienia na botki. A takih wyjątkuw jest w polskim języku tysiące. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy 09.11.05, 20:33 szkola.be napisał: > Dla mnie jest śmieszne uczenie dzieci, że > buty pisze się pszez "u" zwykłe bo się odmienia na botki. > A takih wyjątkuw jest w polskim języku tysiące. Czepilas sie przykladu tych nieszczesnych botkow i w kolko go powtarzasz. Tymczasem buty nie "odmieniaja sie na botki". "Bot" lub "botek" to jest oddzielne slowo i oznacza ocieplany damski but z cholewka. Kiepska z ciebie nauczycielka, jezeli tak uczysz dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy 09.11.05, 21:30 efedra napisała: > Tymczasem buty nie "odmieniaja sie na botki". Jasne. One się odmieniają na butki (bótki w staro-nowej ortografii). Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy 11.11.05, 19:00 > > Dla mnie jest śmieszne uczenie dzieci, że > > buty pisze się pszez "u" zwykłe bo się odmienia na botki. > > A takih wyjątkuw jest w polskim języku tysiące. > > Czepilas sie przykladu tych nieszczesnych botkow i w kolko go powtarzasz. A czemu mam nie powtażać, skoro jest dobry nadal istnieje ? Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Mam dobry przykład! 15.11.05, 11:54 rzaba powinno się pisać tak, bo się wymienia na ropucha:^) Odpowiedz Link Zgłoś
biblioteczny_kurz Re: Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy 10.11.05, 10:41 Niestety wypadł pewien fragment z mojego wpisu wiec najpierw dokoncze a potem ustosunkuje sie do odpowiedzi: > A dlaczego ludzie nie hcą nowej ortografi? A dlaczego uważasz że ludzie chcą nowej ortografii? Skąd ta pewność i przypisywanie sobie roli tuby społeczeństwa? > Bo dla wielu ludzi "ktury", "żeka" bżydko wyglądają. > Są zaskoczeni gdy zobaczą słowo "lekaż", > w pierwszym momencie odczytanie tego słowa, > kosztuje ih moment, mgnienie namysłu. A dlaczego własnie nie liczysz sie ze zdaniem estetów takich jak ja dla których takie słowa brzydko wyglądają? Dlaczego chcesz żeby tak wielu ludzi było zaskoczonych widząc słowo "lekaż"??? Dlaczego tak wielu ludzi chcesz uszczęsliwiać na siłę??? Z innej beczki: co to jest "mgnienie namysłu"? > Nie zauważają jak wiele czasu oczędzą > gdy nie będą sprawdzać pisowni w słowniku, > bo będzie ona jednoznaczna , Ile osób tak naprawdę dziś korzysta ze słowników i jak często? Chociaż fakt, oszczędzą czas żeby więcej mogli poświęcić na reedycję dzieł Reymonta, Mickiewicza i Sienkiewicza. > nie hcą widzieć kożyści dla pszyszłyh pokoleń na zasadzie : > mnie tak uczono to nieh tak będzie dalej. Znowu retoryka rodem z minionej epoki. To że ktoś ma inne zdanie może oznaczać że widzi korzyści ze status quo a nie że jest złośliwy i chce dopiec przyszłym pokoleniom skazując je na naukę tej ohydnej ortografii > Pszyczyną jest także naturalny dla starszyh strah pszed nowym. Ło jeżu. A czy zawsze nowe oznacza lepsze. Nota bene stare ludowe porzekadło mówi: "Lepsze jest złem dobrego" > Bo nikt, nie jest w stanie pszewidzieć wszystkih następstw zmian. No własnie! Nawet TY !!!!!!!!! > Ani wszystkih dobryh, ani wszystkih złyh. I ludzie się tego boją. > Ale ta nieumiejętność pszewidywania jest dla nih dostatecznym powodem > by NIC nie zmieniać, by nić nie odkryć, by nic nie wynaleźć , > by nic nowego nie zbudować, by nikogo nowego nie poznać, > by nie pojehać w nowe miejsce . I tu się zagalopowaliśmy ! Co ma piernik do wiatraka? Proszę sie nie stawiac na równi z wizjonerami, naukowacami, geniuszami i wynalazcami. Nie mówimy tu o doświadczeniu laboratoryjnym, o badaniach na grupie 100 wybranych osób. To nie jest jak w nauce jak nie wyjdzie to spróbujemy inaczej aż do skutku lub wyczerpania możliwosci (ewentualnie pieniędzy). Mówimy o eksperymencie na narodzie! Język polski i ortografia jako integralna jego część kształtował się przez wieki (!!!) i jako twór dynamiczny ulegał wpływom, zmieniał swój kształt. Słowa ginęły, wskakiwały nowe, ale odbywało się to na zasadzie dobrowolnej asymilacji przez CAŁE społeczeństwo (wystarczy poczytać fragmenty przedruków gazet z okresu międzywojennego dajmy na to) Nigdy zaś nie zmieniano gramatyki w takim zakresie pod wpływem odgórnego prikazu. Oczywiście dokonano pewnych korekt w okresie między wojennym ale były to raczej zabiegi kosmetyczne (jak wycięcie uschniętych drzew) niż wywrócenie wszystkiego do góry nogami. Również wielu może sie to nie podobać ale od paru lat jesteśmy swiadkami amerykanizacji naszego języka i conajwyzej sami na znak protestu możemy się temu nie poddawać, ale jesli spoleczestwo zechce to sie temu podda i zadna regulacja panstwowa tego nie zmieni (chyba ze wroca czasy cenzury). Uwazam ze konserwatyzm w tym względzie jest jak najbardziej wskazany! - - - - - - - - - - - - - A teraz odp: >> Co to znaczy "mi się nie podoba" "bym zaakceptowała" ? > Weź słownik języka polskiego i sprawdź co to znaczy. Pytanie było na poły retoryczne, gdyż zostały użyte w formie "JA tu decyduję!" >> Czemu rościsz sobie prawo DECYDOWANIA o tym o zmianach w ortografii? > Nie roszczę sobie takiego prawa, to propozycja. Odnoszę wrażenie że propozycja nie do odrzucenia. Takie uszczęśliwianie narodu na siłę. > 2. Ja nie jestem remedium dla leniwych. Czytając całą tą dyskusję odniosłem wrażenie, że jednak tak. Że chcesz przede wszystkim uszczęśliwić tych, którym nie chce się wysilić mózgownicy. A to przeczy tak propagowanemu przez ciebie postępowi. A narząd nieużywany zanika. Tylko proszę bez argumentów, że czas można spożytkować inaczej bo: 1. Możliwości naszego umysłu w zasadzie są nieograniczone. Trzeba tylko chcieć je wykorzystywać przez codzienny trening. 2. Nie mów że nie masz na coś czasu. Masz go dokładnie tyle samo co Maria Skłodowska-Curie, Henryk Sienkiewicz, Jan Matejko i inni polacy. A jakoś im polska ortografia nie przeszkadzała (nawet jeśli była trochę inna-raczej bardziej skomplikowana) > Nie znasz się na statystyce. To jest akurat jedna z tych rzeczy o których mam pojęcie :-))) > To badanie, jak sama nazwa wskazuje : ma badać. > Ma badać jaki sposub pisowni jest intuicyjny. > Powinno być więc przeprowadzone z dziećmi, kture znają już litery, > jednak , kture nie są spaczone ortografią obowiązującą, i co dowiedzie to badania intuicji sześciolatków. A jak zapytamy sześciolatków: "Co jest cięższe kilogram pierza czy kilogram żelaza?" to co intuicyjnie odpowiedzą. Proponuję pokazywac im przedstawienia Davida Copperfielda i też je przepytać na tę okoliczność. Ciekawe jakie wnioski z tego płyną. Opieranie zasad ortografii na intuicji 6-latków jest śmieszne. To zaraz się podniosą głosy innych "specjalistów" którzy też zaczną żądać wprowadzenia takich badań w celach reformatorskich. A może przyznamy prawo głosu sześciolatkom i odpowiedzialność karną. W końcu posiadają niezawodną intuicję!!!!! Chcesz zrównać dorosłych myślących (tzn. conajmniej potencjalnie zdolnych do tego) ludzi z umysłem 6-latka - przynajmniej na pozimie ortografii. A co dalej? >> Co to znaczy "odpowiednią dla największej liczby ludzi"? > Jeśli produkowała bym hleb, to hciała bym wybrać taki pszepis > wdług kturego hleb będzie najlepiej smakować jak największej liczbie ludzi. Powtórze cos o co pytałem wcześniej: SKĄD WIESZ ŻE W-I-Ę-K-S-Z-O-Ś-Ć LUDZI CHCE ZMIENIĆ ORTOGRAFIĘ ????? >> Czy historię, geografię, prawa fizyki też bedziemy ustalali przez >> głosowanie??? > Pisownia, tak jak znaczenie słuw, w odrużnieniu od faktuw, > opiera się na międzyludzkiej umowie. NIE NIE NIE... przykład jednostki 1 METR i 1 KILOGRAM SĄ UMOWNE!!! Wzorce znajdują się we Francji (przechowywane są w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag w Sevres we Francji) Ale te wzorce są UMOWNE. Tak się umówiono. Czy komuś przychodzi do głowy je zmienia?. Nie mówiąc o tym żeby pytac o to 6-latków!!! Żeby byc uczciwym dodam że obecnie definicja 1 metra trochę się zmieniła (nie będę tu zanudzał szczegółami) ale nadal jest to ta sama długośc jaką wpierw przyjęto pod postacią wzorca. Zresztą pozostałe 4 podstawowe jednostki układu SI są również UMOWNE!!! > 1. Język polski jest trudny także dla dorosłyh. Wystarczy poczytać wypowiedzi > na czatah i grupah i na forum, by znaleźć wiele błęduw w piśmie. > Wynika z tego, że dorośli nie znają ortografii, szczegulnie zaś często ci, > ktuży hełpią się jej znajomością, dlaczego więc jaj wymagają od dzieci ? > Nieznajomości ortografi dowodzi też coroczne ogulnopolskie dyktando. I co z tego? to ma usprawiedliwac lenistwo, głupotę, wyłączanie szarych komórek, niechęć do pięknej polszczyzny. A to że wielu dorosłym nie chce się pracować to mamy przyznać dożywotnie zasiłki? A to że wielu dorosłym nie chce się uczyć języków obcych to mamy nakazać światu by zaczął uczyć się polskiego? A to że wielu dorosłym kierowcom(?) nie podobają się ograniczenia w przepisach ruchu drogowego to oznacza że mamy je znieść? A to że wielu dorosłym chce sie palić papierosy na okrągło to oznacza że mamy znieść zakazy w wielu miejscach? Pytania można mnożyć. Co z tego że wielu dorosłych ma problemy z ortografią? To problem Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Nie wiem co gorsze Kaczyński prezydentem czy 11.11.05, 19:26 > Niestety wypadł pewien fragment z mojego wpisu wiec najpierw dokoncze a potem > ustosunkuje sie do odpowiedzi: Bardzo upszejmie proszę o dzielenie wypowiedzi na fragmenty dotyczące jednago argumentu, podtematu, Bardzo długie wypowiedzi źle się czyta, także cztelnikowi obserwującemu dyskusję z boku. > > A dlaczego ludzie nie hcą nowej ortografi? > A dlaczego uważasz że ludzie chcą nowej ortografii? Pszecięż nie uważam, że wszyscy ludzie hcą nowej ortografii. Na pewno nie hcą jej ludzie starsi nie posiadający wnukuw, nie lubiący dzieci. Wiele innyh ludzi, nauczonyh już starej ortografii też nie hce zmieniać nawykuw, ale na szczęscie nie wszyscy. > dlaczego ...nie liczysz sie ze zdaniem estetów.. > dla których takie słowa brzydko wyglądają? Estetyka, to sprawa gustu i nawyku. Dla mnie okropnie wygląda słowo "chrzanów" (kogo, czego nie ma : 2 chrzanów ) Estetyka to ładny wygląd. Coś jest ładne bo jest ładne, lub jest ładne, bo pszywykliśmy do tego. Kwiat jest ładny bo jest ładny. Kredka jest ładna bo pszywykliśmy do jej kształtu. Jednak, gdyby ktoś budował dom w kształcie kredki, dom nie byłby ładny. > Z innej beczki: co to jest "mgnienie namysłu"? To bardzo mały czas namysłu, trwający ułamek sekundy (mgnienie). > ... skazując je na naukę tej ohydnej ortografii Ja bym zaczęła nie od zniesienia ortografii, a od nauki historii ortografii, co miejscami, w tym wątku czynię. > stare ludowe porzekadło mówi: "Lepsze jest złem dobrego" Pszysłowia maja to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają. A to pszysłowie, rozumiane zbyt dosłownie, wyklucza wszelki postęp. > > Bo nikt, nie jest w stanie pszewidzieć wszystkih następstw zmian. > No własnie! Nawet TY !!!!!!!!! I nic z tegonie wynika. Czy skazał byś na potępienie wynalażcę koła, dlatego, że obecnie mamy tak wiele wypadkuw na drodze? > Mówimy o eksperymencie na narodzie! NIe rozumiem, w języku polskim była już nie jedna reforma ortografii, a kilka istotnie zmieniało pisownię. > ...Nigdy zaś nie zmieniano gramatyki To nie prawda, ale ja piszę o ortografii, to nie na temat. > Uwazam ze konserwatyzm w tym względzie jest jak najbardziej wskazany! Czy dążysz do tego, by obecne dzieci, pierwszaki, za kilka lat wybrały jako język naukowy niemiecki, łacinę, albo rosyjski, bo będą prostsze ? Odpowiedz Link Zgłoś
biblioteczny_kurz znowu obcięło wiec tu dokonczenie 10.11.05, 10:43 Co z tego że wielu dorosłych ma problemy z ortografią? To problem ich lenistwa i "niedouctwa". A gramatyka i ortografia na forach internetowych lub w smsach to temat na kilka prac mgr i dr. Podobnie jak wczesniej wspomniane amerykanizmy. W sieci wytworzył sie swoisty mikroklimat językowy. Swoista subkultura. Proponuje zajrzeć na obcojęzyczne fora. Tam również można zaobserwoać tę tendencję. > Jeśli znaczna większość nie potrafi poprawnie pisać, > a potrafią to tylko nieliczne wyjątki: > to większość to sami idioci i dyslektycy czy coś jednak nie tak z językiem? Odpowiedz brzmi TAK. Po pierwsze: Tylko skąd wiesz że większość nie potrafi poprawnie pisać? Po drugie dyktanda są z reguły tak skonstruowane żeby maksymalnie zagęścić słowa trudne, podobnie acz różnie pisane i rzadko używane! Więc to że ktoś nie umie napisać "gżegżółka" można wybaczyć i nie należy wyciągać na tej podstawie pochopnych wniosków ale na Boga "róża" "burza" "żółw" są wyrazami w miarę często używanymi i chyba nie przekracza to możliwości przeciętnego Polaka. >> ... komórka w wieku 6-8 lat, > Jak najbardziej: to całkiem niezła "smycz" :) Własnie takie uproszczone myślenie powoduje że dorośli nie zauważają iż komórka dla 6-8 latka jest wyznacznikiem jego pozycji w grupie rówieśników. Kto ma lepszy model, kto ma lepszą tapetę, nowszy dzwonek, obudowę etc. A dzieci sa bardzo okrutne (ostracyzm)! Wiec łatwo mu/jej wmówić że to jaką ma komórke wyznacza to jaki jest (czy jest fajny? czy warto się z nim bawić?) a nie to co umie, co czuje, myśli, jakie posiada predyspozycje. To temat na inną dyskusję. >> Dzieci a raczej uczniowie są z natury leniwi > Bardzo nie lubisz dzieci. Dorośli, to dopiero lenie. > Dzieci zaś z natury są aktywne, a to całkowite pszeciwieństwo lenistwa. 1. Z mojej wypowiedzi nie wynika że uważam wszystkich dorosłych za tytanów pracy. 2. W (prawie)każdej klasie znajdzie się parę bystrych osób, skorych do pracy, dodatkowych zajęć (inna sprawa to czy sa ku temu możliwości) 3. Ale przyjrzyj sie co po OBOWIĄZKOWYCH zajęciach w szkole robi przeciętny gimnazjalista żeby rozwijać swój intelekt? NIC !!! A potem mozna usłyszeć na początku października dialog młodzieńców przechwalających się(sic!) że on juz ma 3 pały z matmy a tamtn już 30 "enek" (autentycznie zasłyszane) 4. Nigdzie nie powiedziałem że nie lubie dzieci. Nie lubie leniwych, rozpieszczonych, głupich (bo nie myślących) dzieci (ale kto takie lubi poza ich rodzicami?) >> W takim razie razie powinniśmy być już dawno w jaskiniach. > Nie rozumiem. Pismo jest spuźnione względem mowy o kilkadziesiąt lat, > a do jaskiń tszeba by się cofać jakieś 1000. To była metafora ale niewazne!!! >> Czytając powyższe czuję sie współplemieńcem gorszego >> narodu, który został dotknięty trądem ortografii. > Dlaczego gorszego? Angielski to dopiero ma zwihniętą ortografię. :) Wiem o tym równie dobrze. W dodatku jest to strzał samobójczy. Skoro anglicy mają gorzej i nie zamierzaja tego zmieniać ustawami to tym bardziej my nie musimy. Pewne uproszczenia sie pojawiają samorzutnie głownie pod wpływem innych krajów anglojęzycznych ale nie pod wpływem ustaw. > Nic takiego nie piszę. Co więcj, uważam, że Polacy są inteligentni > i stać nas na to by nasz język i jego pisownia były logiczne. nie widzę braku logiki w naszej ortografii. Jest wiele reguł świetnie to regulujących. Wymiana "rz" na "r" , "ó" na "o" , pisanie "rz" po "b,p,j,d" etc. I co w tym nie logicznego? Są oczywiście wyjątki ale gdzie ich nie ma? Potwierdzają tylko regułę. >>> ... wprowadzić ustawę, która podwyższy poziom >>> nauczania innych bardziej przydatnych umiejętności: pływanie , liczenie.. >> To było tak górnolotne i nielogiczne że aż śmieszne >> A zarazem przerażające jeśli ty w to wierzysz. > Myślę, ze po prostu brakło ci argumentuw. Po prostu nie rozumiem jak uproszczenie ortografii może poprawić umiejętność pływania w społeczeństwie? Był taki towarzysz w zamierzchłych czasach który udowadniał że w Polsce jest coraz lepiej bo przodujemy w produkcji sznurka do snopowiązałki... Jestem tolerancyjny i jak kto nieświadomie robi błędy wszelakie to "słowa nie rzeknę" ale ciągłe i uporczywe błedne pisanie wyrazów odbieram jako swoistą dziecinadę. Takie tupanie nogą na przekór. "Na złość cioci nie będę nosić czapki i odmrożę sobie uszy". Ale generalnie oddycham miarowo i spokojnie. Jak mawia moj znajomy "ful-taj-czi" Z dinozaurowym pozdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
autumna biblioteczny_kurzu! 10.11.05, 11:04 Wielbię Cię za Twoją wypowiedź, ale nie należy się w tym wątku przemęczać, bo szkola.be ma betonowe poglądy. Realizacja jej projektu na szczęście nam nie grozi, ponieważ takowego nie posiada - każde rzeczowe pytanie o konkretny i ujednolicony plan działania + FAKTY świadczące na korzyść jej koncepcji zbywa krótkim "a po co ci to"? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: znowu obcięło wiec tu dokonczenie 11.11.05, 19:56 (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż) > Co z tego że wielu dorosłych ma problemy z ortografią? > To problem ich lenistwa i "niedouctwa". Wykazujesz kompletny brak szacumku dla większości społeczeństwa. > > Jeśli znaczna większość nie potrafi poprawnie pisać, > > a potrafią to tylko nieliczne wyjątki: > > to większość to sami idioci ...? > Odpowiedz brzmi TAK. Bez komentaża. > skąd wiesz że większość nie potrafi poprawnie pisać? Ogólnopolskie dyktanda są dowodem, bo startują tam ludzie, uważający, że potrafią poprawniem pisać. I wyszło, że ci zarozumialcy też nie potrafią. > Więc to że ktoś nie umie napisać "gżegżółka" .. W nowej ortografii nikt by nie miał wątpliwości jak napisać gżegżułka. > "róża" "burza" "żółw" Zanim się wypowiesz, czy to proste słowa, czy trudne: sprawdź na reprezentatywnej grupie dorosłyh. Myślę, że więcej niż 5% napisze , 1 słowo błędnie. > 2. W (prawie)każdej klasie znajdzie się parę bystrych osób, skorych do pracy, > dodatkowych zajęć (inna sprawa to czy sa ku temu możliwości) Gdyby nie ci pozostali, świat by nie istniał. > 3. Ale przyjrzyj sie co po OBOWIĄZKOWYCH zajęciach w szkole robi przeciętny > gimnazjalista żeby rozwijać swój intelekt? NIC !!! On nie musi. On sam się rozwija "z siebie", on rośnie dojrzewa, zmienia się. Człowiek to nie tylko ortografia. A żeby rozwijać intelekt najpierw musi być człowiek. > 4. Nigdzie nie powiedziałem że nie lubie dzieci. Nie lubie leniwych, > rozpieszczonych, głupich (bo nie myślących) dzieci .... Bez komentaża. :))) > Skoro anglicy mają gorzej i nie zamierzaja tego zmieniać ustawami > to tym bardziej my nie musimy. Ruwnaj w duł ? Nie wiem czy Angilicy nie zamieżają zmieniać, ale wiem, że czasem zmieniają, tylko nie wiem czy ustawami. Więc nie całkiem piszesz prawdę. > nie widzę braku logiki w naszej ortografii. Buty bo botki :))) podkuwka (dolne okucie sań) bo podkowa :))) cytat ze słownika : "Brak też jakiejś podstawy do ułożenia ogólnej reguły , kiedy należy pisać ch , a kiedy h.":)))) pszenica , pszczoła ("Literę rz piszemy też po spółgłoskach" ) :)))) Wyjątkuw są tysiące. Podać więcej? Pozdrawiam także :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p ech... przeczenie goni przeczenie 12.11.05, 00:29 W którejś z twoich poprzednich wuypowiedzi padło słowo "zkuć". Po raz enty powtarzam, ze rpzeczysz sama sobie. Twierdzisz, ze trzeba pisać fonetycznie i że reguły polskiej ortografii są nielogiczne, a nie dośc że napisałas niefonetycznie, to jeszcze wbrew ortografii. Powinno być "skuć", zgodnie z logiczną regułą mówiącą o pisowni fonetycznej :P A, i jeszcze jedna durnota mi się rzuciła w oczy - chcesz test intuicji językowej robić na dzieciach, które już umieją pisac, ale miały mało do czynienia z ksiązkami. Itóz takie dzieci to pojawiają sie pod koniec pierwszej klasy, w której uczone sa reguł ortografii. Jesli dziecko uczy sie czytac i pisac w wieku 5-6 lat, to dlatego, że ma kontkat z ksiazkami. I jeszcze piszesz, żebyśmy nie patrzyli na zły przykład Anglików i nie równali w dół. A w wątku na Starszym wypowiadasz się (jako kaczka.kwaczka) przeciwko rozwijaniu zdolności matematyznych u siedmiolatka żeby sie nie wychylał. I przeciwko konkursom przedmiotowym i ogłaszaniu wyników, klasyfikacji, żeby nie sprawiac przykrosci tym gorszym, kktórzy nawet nie są w stanie wziac udziału w konkursie, bo są za kiepscy. To - powiedzmy - w plastyce, matematyce, równac w dół mozemy? Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: ech... przeczenie goni przeczenie 12.11.05, 12:47 Miko Przemiła... Kiedyś, trawestując znane powiedzenie, mawiano: Szkoda Peipera i Putramenta... Teraz się mawia w nowonetomowie: Dajsespok! Szkoda łączy :) Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: ech... przeczenie goni przeczenie 12.11.05, 14:06 ardjuna napisał: > Teraz się mawia w nowonetomowie: Dajsespok! > Szkoda łączy :) Ardjuno, to bedzie bardzo zywotny watek - co i rusz ktos nowy w temacie to czyta, stawia oczy w slup i zaczyna przedstawiac serie argumetow, nie zdajac sobie sprawy, ze rzuca grochem o scia... o szkole. Podejrzewam, ze tak samo jest na innych forach, gdzie ona sie produkuje. Na nic sie zdadza rady dla pojedynczych dyskutantow. Trzeba by wlasciwie ustawic tablice z ostrzezeniem, ale jak i po co? Przeciez czasem jest smiesznie, jak sie to czyta. pzdr, e. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: ech... przeczenie goni przeczenie 13.11.05, 00:45 Adrjuno, ale to prawie jak rzucanie palenia czy inne mocne postanowienie poprawy :) Obiecuję sobie, że nie wejdę więcej w te watki, a jak wejde, to obiecuje sobie, ze nic nie napiszę - i zawsze w końcu się łamię, bo mi w duszy coś o komentarz krzyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna mam to samo 15.11.05, 14:32 > Adrjuno, ale to prawie jak rzucanie palenia czy inne mocne postanowienie > poprawy :) Obiecuję sobie, że nie wejdę więcej w te watki, a jak wejde, to > obiecuje sobie, ze nic nie napiszę - i zawsze w końcu się łamię, bo mi w duszy > coś o komentarz krzyczy. Dołączam się do grupy uzależnionych :-))) Żałuję tylko, że nasza ulubiona forumowiczka tylko raz sięgnęła do chemii: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=30665478&a=30842567 bo szczególnie uwielbiam bzdury z dziedziny nauk ścisłych. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: ech... przeczenie goni przeczenie 12.11.05, 19:24 (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż) > ...padło słowo "zkuć". Powinno być "skuć",... Miało być "zakuć", nie czepiaj się literuwek , bo też zacznę. > chcsz test intuicji > językowej robić na dzieciach, które już umieją pisac, ale miały mało do > czynienia z ksiązkami. Itóz takie dzieci to pojawiają sie pod koniec > pierwszej klasy, w której uczone sa reguł ortografii. Niestety. Dawniej tak było. Teraz wymaga się od dzieci czytania już "0". Nie podoba mi się to, ale mi pasuje do takiego testu, :) bo w "0" nie uczą zasad ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
biblioteczny_kurz chyba ostatnia moja wypowiedz tutej 15.11.05, 10:55 >> Co z tego że wielu dorosłych ma problemy z ortografią? >> To problem ich lenistwa i "niedouctwa". > Wykazujesz kompletny brak szacumku dla większości społeczeństwa. Dlaczego??? Wykazuję conajwyżej brak szacunku dla lenistwa i głupoty. To ludzie wykazują brak szacunku dla własnego języka robiąc umyślnie błędy dla własnego widzimisię. I nie potrafią przyswoić sobie iż: "morze bo morski". Ja jestem tolerancyjny i generalnie nie poprawiam na forum nikogo, nawet jesli zrobi jakis błąd w moim odczuciu głupi, gdyż prof. Miodkiem nie jestem i swoje miejsce w szeregu znam. Ale zmieniać ortografię tylko dlatego, żeby było wygodniej co niektórym?!?! Proponuję zmienić ruch w Polsce na lewostronny by wielu rodaków powracających z Anglii lub Japonii nie doznało szoku... >>> Jeśli znaczna większość nie potrafi poprawnie pisać, >>> a potrafią to tylko nieliczne wyjątki: >>> to większość to sami idioci ...? >> Odpowiedz brzmi TAK. > Bez komentaża. Jeżeli ktoś nie potrafi napisać jednej strony A5 dowolnego tekstu (np.: z własnej dziedziny) i nie popełnić przy tym ani jednego błedu ortograficznego to przepraszam, ale co on robił przez 12 lat na języku polskim w szkole? Ile lektur przeczytał (nie mówię o streszczeniach)? Ile wypracowań napisał SAMODZIELNIE? >> skąd wiesz że większość nie potrafi poprawnie pisać? > Ogólnopolskie dyktanda są dowodem, bo startują tam ludzie, > uważający, że potrafią poprawniem pisać. > I wyszło, że ci zarozumialcy też nie potrafią. Przeczytaj JESZCZE RAZ moją wypowiedź na temat: "Czym wg mnie jest takie Dyktando?" >> "róża" "burza" "żółw" > Zanim się wypowiesz, czy to proste słowa, czy trudne: > sprawdź na reprezentatywnej grupie dorosłyh. > Myślę, że więcej niż 5% napisze , 1 słowo błędnie. Znowu wiesz wszystko najlepiej ile osób umie a ile nie umie ortografii? To jest zreszta inna para kaloszy: Ile osób umie ortografię a ile chce ją zmienić???????? >> 3. Ale przyjrzyj sie co po OBOWIĄZKOWYCH zajęciach w szkole robi przeciętny >> gimnazjalista żeby rozwijać swój intelekt? NIC !!! > On nie musi. On sam się rozwija "z siebie", on rośnie dojrzewa, > zmienia się. Człowiek to nie tylko ortografia. > A żeby rozwijać intelekt najpierw musi być człowiek. Zeby rozwijac intelekt musi najpierw byc wewnetrzny przymus pt.: "Chce sie rozwijać intelektualnie!" Moja wypowiedz stwierdzała jedynie że PRZECIĘTNY gimnazjalista po odbębnieniu obowiązkowych zajęc nie robi niczego ku samodoskonaleniu (w jakimkolwiek aspekcie - no moze poza rozwijaniem tkanki mięśniowej i umiejętności przechodzenia kolejnych poziomów w "Quake'u III") > pszenica , pszczoła ("Literę rz piszemy też po spółgłoskach" ) :)))) > Wyjątkuw są tysiące. > Podać więcej? Znowu nieuważnie wczytałaś się w moją wypowiedz. WYRAŹNIE wspomniałem o WYJĄTKACH. Już nie przytaczałem ich bo są chyba powszechnie znane(?). I z tymi tysiącami wyjątków to przesada nie będę okrutny i nie poproszę o przytoczenie choćby pięciuset ;-))) W każdej regule można znaleźć kilka, kilkanaście z czego część albo umarła śmiercią naturalną (wyszła z użycia), albo są wyrazami staropolskimi (powstałymi w czasach trochę innej ortografii - czynnik historyczny). Jeśli się dobrze przyjrzeć we wszelkich dziedzinach życia, pracy, nauki spotkasz GENERALNE zasady z dopiskiem "oprócz" lub "nie dotyczy". Więc się pytam "I co z tego, że również w ortografii ma to miejsce". Znowu nie doceniasz potencjału intelektualnego ludzi (podkreślam POTENCJAŁU) Niestety potrzebne jest jeszcze chciejstwo - - - - - - - > Pszecięż nie uważam, że wszyscy ludzie hcą nowej ortografii. > Na pewno nie hcą jej ludzie starsi nie posiadający wnukuw, nie lubiący dzieci. > Wiele innyh ludzi, nauczonyh już starej ortografii > też nie hce zmieniać nawykuw, ale na szczęscie nie wszyscy. Znowu szkola.be wie najlepiej kto chce a kto nie (i ta teoria o posiadaniu wnuków...no no no...Sam Darwin by się nie powstydził) >> dlaczego ...nie liczysz sie ze zdaniem estetów.. >> dla których takie słowa brzydko wyglądają? > Estetyka, to sprawa gustu i nawyku. > [...]Estetyka to ładny wygląd. > Coś jest ładne bo jest ładne, [...] Słowo 'esteta' zostało tu wstawione w innym celu. Ale nie szkodzi... Ortografia nie jest od podobania sie. Ani od lubienia. Jest od stosowania zgodnie z jej regułami!!! Jak pewne reguły savoir vivre'u, jak dobre wychowanie. A czy ktoś ją będzie stosował to już wybór każdego z nas. Do teatru lub opery też mozna pójść w kufajce i walonkach. Na wesele przyjaciela w podartych jeansach przyjść. Słoma z butów też może wystawać a do Sejmu można się dostać. Można można... to wolny kraj.... >> stare ludowe porzekadło mówi: "Lepsze jest złem dobrego" >Pszysłowia maja to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają. >A to pszysłowie, rozumiane zbyt dosłownie, wyklucza wszelki postęp. Gdyby stare ludowe porzekadła się nie sprawdzały to by umierały śmiercią naturalną. Postęp zawdzięczamy otwartym umysłom plus UDANYM EKPERYMENTOM. Jedyne eksperymanty przeprowadzone na narodzie to komunizm oraz Hiroszima i Nagasaki - oba wysoce nieudane. > Czy skazał byś na potępienie wynalażcę koła, > dlatego, że obecnie mamy tak wiele wypadkuw na drodze? Co to ma do rzeczy? Koło jak wiele wiele innych wynalazków PRZYJĘŁO SIĘ w społeczeństwie na drodze dobrowolnej asymilacji. W każdej chwili przecież można (teoretycznie) zrezygnować ze stosowania koła, jeżeli przeszkadzałaby nadmierna liczba wypadków. Pagery zostałe wyparte przez smsy w komórkach, kalkulatory wyparły suwaki logarytmiczne i liczydła. System DOS (tryb tekstowy) został wyparty przez szybszy w obsłudze System okienkowy (Drag and Drop). Dlaczego te wydarzenia miały miejsce? Czy na drodze decyzji administracyjnych? NIE! Sa one owocem postepu zaakceptowanego przez społeczeństwo. Jeśli sie coś nie przyjmuje (czyt. nie sprzedaje) umiera w zapomnieniu. My z kolei dyskutujemy na temat odgórnie wprowadzanego dekretu. Zobacz jak często krytykuje sie ustawodawce za wprowadzenie tego lub innego przepisu. Zobacz jak często się zmieniają przepisy podatkowe w Polsce. Jeżeli raz się zacznie grzebać w ortografii to czekaja nas coroczne nowelizacje języka. >> Uwazam ze konserwatyzm w tym względzie jest jak najbardziej wskazany! > Czy dążysz do tego, by obecne dzieci, pierwszaki, za kilka lat wybrały jako > język naukowy niemiecki, łacinę, albo rosyjski, bo będą prostsze ? [ręce opadły] Czemu ludzie na całym świecie nie rzucają sie na Esperanto?????? Wszak jest zdecydowanie prostrzy od wszystkich jezyków europejskich. (brak problemów z ortografią, żadnych wyjątków). Gdyby ten argument przytoczyła osoba na poziomie gimnazjum to bym przyjął to w spokoju, ale ten "ARGUMENT" utwierdził mnie w przekonaniu że dalsza polemika nie ma sensu. Nawiasem mówiąc dzieci polskie nie zrezygnują z nauki polskiego ze względu na trudną(?) ortografię, gdyż nie przeszkadza im ona w komunikowaniu się za pomocą: gg, smsów, chat-roomów etc. O względach historycznych nawet nie wspominam, bo są oczywiste jeśli chodzi o wprowadzenie na ziemiach polskich języka niemieckiego, czy rosyjskiego jako obowiązującego. Choć nawiasem mówiąc idea nauki języków obcych jest ze wszechmiar słuszna Odpowiedz Link Zgłoś
biblioteczny_kurz Jako miłośnik Cervantesa wyciągam wnioski i... 15.11.05, 10:56 ...mówię "pas(s)". To nie na moje komórki nerwowe. Nie jestem dobry w uprawianiu donkiszoterii. Nie mogę (nie chcę) dalej prowadzić dyskusji z kimś kto uparcie: - chce zmieniać ortografię polską w oparciu o przeczucia 6-latków - uważa się za przedstawiciela wiekszości społeczeństwa (mimo braku takowej legitymizacji) - używa słów "większość społeczeństwa" w sytuacji gdy nie były takowe badania przeprowadzane - przemilcza kluczowe kwestie (wnioskuje że brak argumentów) - jeśli już używa argumentów to na poziomie wczesnoszkolnym i pozbawionych zdrowego rozsądku - nie uznaje obecnie obowiązujących zasad ortografii, nazywając je starą ortografią(sic!) i wprowadza własne zasady, nazywając je nową. No ludzie! Dziecinada do kwadratu! Oczywiście szanuję zdanie innych, ale ja ze swojej strony już dziękuję! Życzę miłego dyskutowania z innymi Don Kichotami. Co miałem do przekazania w swoim i li tylko w swoim imieniu, to przekazałem. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Krótko i węzłowato 15.11.05, 12:09 "Konsekwencja" szkoły.be vulgo kaczki.kwaczki polega na tym, że chce wprowadzić pisownię fonetyczną, ALE TYLKO W PRZYPADKU Ó I U, RZ I Ż, CH I H, pozostałe wyrazy pisać ma się niefonetycznie, tylko wg zasad obecnej (starej...)ortografii. wobec faktu, że wymowa coraz bardziej odbiega w polskim od pisowni, uważam szkołę.be za orędowniczkę starej ortografii (statystycznie rzecz biorąc). Poza tym chce wprowadzić tę reformę TYLKO W SZKOLE, nazwy urzędowe i miejscowe mają się nie zmieniać, chyba, że tabliczki z nazwami ulic pordzewieją (nawet te plastikowe), a książki się rozsypią ze starości. Drukować nic nowego nie trzeba, w okresie przejściowym ma panować całkowita Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Krótko i węzłowato cd 15.11.05, 12:12 WOLNOAMERYKANKA. (przynajmniej jeśli chodzi o wymienione sześć głosek) WOLNOAMERYKANKA ORTOGRAFICZNA ma dotyczyć wszystkich oprócz NAUCZYCIELI,którzy maja propagować NOWĄ ORTOGRAFIĘ. To chyba tak wszystko. Szkole.be nie będę podawał jej własnych wypowiedzi, na których oparłem powyższy post, jak jest taka mądra, niech sama sobie poszuka. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Krótko i węzłowato 15.11.05, 16:08 > "Konsekwencja" szkoły.be vulgo kaczki.kwaczki Już 2 raz, w tym wątku, ktoś mnie miesza z kimś ? A kto to i dlaczego ? Dalej: dzięki za podsumowanie mojej dziłalności. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Są tacy co by usuwali ze szkoły za błędy... 11.12.05, 16:30 (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż) (w starej zresztą też) Są tacy co by usuwali ze szkoły nauczycieli za błędy ortograficzne. wątek "nauka ortografii w szkole": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=33279967 Wolicie tę opcję, czy reformę ? Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Są tacy co by usuwali ze szkoły za błędy... 11.12.05, 20:55 szkola.be napisał: > Są tacy co by usuwali ze szkoły nauczycieli za błędy ortograficzne. [...] > Wolicie tę opcję, czy reformę ? Zdecydowanie wolimy (My Ardjuna) tę opcję. Jeśli ktoś nie potrafi wykonywać swego zawodu, niech spada. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Są tacy co by usuwali... Ano, sa 11.12.05, 23:16 ardjuna napisał: > szkola.be napisał: > > > Są tacy co by usuwali ze szkoły nauczycieli za błędy ortograficzne. > [...] > > Wolicie tę opcję, czy reformę ? > > Zdecydowanie wolimy (My Ardjuna) tę opcję. Jeśli ktoś nie potrafi wykonywać > swego zawodu, niech spada. My efedra tez. Zreszta to "sa tacy" bylo pite do mnie :))) e. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Są tacy co by usuwali... Ano, sa 12.12.05, 13:07 (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż) A ja bym wolała, żeby moje dziecko wróciło ze szkoły całe i zdrowe, I jest to dla mnie ważniejsze niż błędy w zeszycie. Rozumiem , że widzisz swoje dziecko w pszyszłości jako inwalidę perfekcyjnie znającego ortografię. Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Są tacy co by usuwali... Ano, sa 12.12.05, 13:34 szkola.be napisał: > A ja bym wolała, żeby moje dziecko wróciło ze szkoły całe i zdrowe, > I jest to dla mnie ważniejsze niż błędy w zeszycie. Masz niekwestionowany dar mieszania rzeczy o całkowicie różnej proweniencji, chyba minęłaś się z powołaniem, powinnaś zostać polityczką. Wtedy może rozwiązałabyś obie sprawy naraz, stawiając za nauczycielską katedrą komandosa uzbrojonego w HK z tłumikiem - do tłumienia krnąbrnych pacholąt zagrażających Twojemu pacholęciu - a niekoniecznie w znajomość podstaw zawodu nauczyciela, bo po co to komu, do cholery. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Są tacy co by usuwali... Ano, sa 27.12.05, 10:20 > A ja bym wolała, żeby moje dziecko wróciło ze szkoły całe i zdrowe, > I jest to dla mnie ważniejsze niż błędy w zeszycie. A to po co je w ogóle do szkoły wysyłać? Skoro i tak się tam niczego nie nauczy, niech lepiej siedzi w domu całe i zdrowe. Szkolo.be! Tu akurat problem leży gdzie indziej: nauczycielka bierze pieniądze za wykonywanie określonej pracy, w tym przypadku - oprócz dopilnowania dzieci - przekazanie wiedzy zgodnej z obowiązującą normą. Po co trzymać partacza, skoro można zatrudnić osobę, która swoją robotę wykona prawidłowo od A do Z, dzięki czemu Twoje dziecko nie tylko wróci zdrowe, ale i dostanie się do gimnazjum/liceum/zda maturę. Gdyby wmawiała, że 2+2=5, też byś była taka tolerancyjna? Przecież ważniejsze jest zdrowie niż jakieś liczby... Dołożę parę przykładów: PKP: wszystko jedno, dokąd mnie zawiozą, byle było ciepło, wygodnie i żeby mnie nie okradli w pociągu Restauracja: zamawiałam pierogi, dostałam naleśniki, nie szkodzi, najważniejsze, że się nie otrułam Zamówiłam w wysyłce sweterek, przysłali zielony zamiast czerwonego, nie szkodzi, że wyglądam w nim koszmarnie i do niczego nie pasuje - grunt, że nie zmarznę. Chyba nie o to chodzi, hm? Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Są tacy co by usuwali... Ano, sa 27.12.05, 11:08 > > A ja bym wolała, żeby moje dziecko wróciło ze szkoły całe i zdrowe, > > I jest to dla mnie ważniejsze niż błędy w zeszycie. > A to po co je w ogóle do szkoły wysyłać? Skoro i tak się tam niczego > nie nauczy, niech lepiej siedzi w domu całe i zdrowe. Dyskusja na całkiem inny temat. Jestem za istnieniem szkoły, tak zorganizowane jest społeczeństwo. > Gdyby wmawiała, że 2+2=5, też byś była taka tolerancyjna? > Przecież ważniejsze jest zdrowie niż jakieś liczby... Oczywiście, że tak. Toleruję, cierpliwie poprawiając błędy w SPRAWDZONYCH pracach (w dodawaniu, z zakresu 1 do 5, czasem do 10). > Tu akurat problem leży gdzie indziej: nauczycielka bierze pieniądze > za wykonywanie określonej pracy, w tym przypadku > - oprócz dopilnowania dzieci - przekazanie wiedzy zgodnej z obowiązującą > normą. Po co trzymać partacza, skoro można zatrudnić osobę, która swoją > robotę wykona prawidłowo od A do Z. Jesteś perfekcjonistą. To złe. Nie istnieją ludzie, ani nauczyciele idealni. Nie ma ludzi, którzy swoją pracę wykonają idealnie od A do Z. Jeśli zaś myślisz, że są , oznacza to , że brak ci samokrytycyzmu. Ważne by wybierać lepszych nauczycieli, ale dla mnie lepszy będzie ten, który lepiej dopilnuje dzieci, a nie ten który nie opuści żadnego błędu ortograficznego. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Są tacy co by usuwali... Ano, sa 27.12.05, 13:17 >Jesteś perfekcjonistą. To złe. Nie istnieją ludzie, ani nauczyciele idealni. A broń Boże! Miałam promotora, który domagał się bezbłędności, więc dobrze wiem, że z taką osobą nie idzie wytrzymać. Natomiast zdecydowanie domagam się kompetencji stosownych do wykonywanego zawodu, bo nauczycielka nie zatrudniała się tam wyłącznie za nianię, ale także do przekazywania wiedzy i tę mieć powinna. Na rynku pracy jest z czego wybierać, więc nie ma powodu, by zadowalać się byle czym. Nie jestem jakąś wredną małpą nie tolerującą drobnych pomyłek, tylko po prostu już tyle miałam przykrości z powodu byle jakiego wykonywania obowiązków służbowych przez różne osoby, że zrobiłam się na to cięta. No i jako chemik z wykształcenia mam lekkie zboczenie zawodowe: tu z powodu niedbalstwa można skończyć bez oka, albo i całej twarzy. A sięgając do chemii: skoro partolone jest nauczanie początkowe, to następnym razem równie dobrze może się trafić chemiczka, która "się trochę pomyli" i w ramach pokazu na lekcji każe dziecku wlać wodę do kwasu, zamiast odwrotnie. Nikomu nie życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Życzenia świateczne 24.12.05, 11:12 Zwolennikom reformy życzę: Wszystkiego najlepszego, bezproblemowej ortografii, dużo radości, zdrowia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. A pozostałym: wiele godzin ze słownikiem ortograficznym, perfekcyjnej interpunkcji, wielu ćwiczeń z logiki, i więcej wyrozumiałości dla ludzi bez zbędnego nawyku stosowania ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Życzenia świateczne 24.12.05, 11:37 szkola.be napisał: A pozostałym: (To również do mnie, więc pozwól, że zagoszczę i ja w Twoim wątku.) > wiele godzin ze słownikiem ortograficznym, (Dziękuję, uwielbiam wszelkie słowniki.) > perfekcyjnej interpunkcji, (nie jest to mój ideał, wolę lekkie zawirowania, ale dzięki!) wielu ćwiczeń z logiki, (Jeśli tych ze Stefanem na forum, dziękuję i jestem za.) > i więcej wyrozumiałości dla ludzi bez zbędnego nawyku stosowania ortografii. (Jeszcze więcej niż mam? Zachłanna jesteś, ale niech będzie, postaram się.) A teraz moje życzenia: Baw się z nami i śmiej się z nami! Odpowiedz Link Zgłoś
ardjuna Re: Życzenia świateczne 24.12.05, 12:50 Tobie, Szkoło droga, przede wszystkim uśmiechu, albowiem spośród wszystkich sensów to on wydaje się najbliższy Wielkiemu Zamierzeniu (cokolwiek by to mogło znaczyć) :) No i może jeszcze odrobiny dystansu wobec dookolności oraz wewnętrzności - ale to przecież także oznacza uśmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Życzenia świateczne 24.12.05, 14:20 =??/?napisał: > Zwolennikom reformy życzę: > Wszystkiego najlepszego, > bezproblemowej ortografii, > dużo radości, zdrowia > z okazji Świąt Bożego Narodzenia. > > A pozostałym: > wiele godzin ze słownikiem ortograficznym, > perfekcyjnej interpunkcji, wielu ćwiczeń z logiki, > i więcej wyrozumiałości dla ludzi bez zbędnego nawyku stosowania ortografii. Doceniam, Szkolo, Twoj swiateczny wysilek sformulowania zyczen w taki sposob, zeby nie popelnic ani jednego bledu ortograficznego, ktory zgrzytalby w naszych zacofanych uszach, a raczej oczach. Te drobna zlosliwosc zechciej zlozyc na karb mojego nawyku w rozmowach z Toba, a nie moich zlych intencji. Gdziez tam, zwlaszcza w takim dniu! A wiec - Wesolych Swiat! Zdrowia i spelnienia zyczen zycze Tobie, a nam wszystkim zdrowia i dlugiego panowania "starej" ortografii. e. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Nikt się już nie boi nowej ortografii? 09.01.06, 16:44 Żadnego oporu ostatnio ? Żadnych złośliwości? Aż dziw. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Nikt się już nie boi nowej ortografii? 09.01.06, 17:04 szkola.be napisał: > Żadnego oporu ostatnio ? > Żadnych złośliwości? Aż dziw. Droga Szkolo.be! Bac sie mozna czegos, co nam naprawde grozi. Niewydarzone projekty moga najwyzej smieszyc. I tez do czasu. Z wyrazami wspolczucia, e. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Nikt się już nie boi nowej ortografii? 09.01.06, 19:47 > Bac sie mozna czegos, co nam naprawde grozi. > Niewydarzone projekty moga najwyzej smieszyc. I tez do czasu. Mamy właśnie rok języka polskiego (uchwalony 22 grudnia 2005 ?). Nie boisz się , zę w tym właśnie roku 2006 autentyczna reforma ortografii może ruszyć z miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Nikt się już nie boi nowej ortografii? 10.01.06, 01:19 szkola.be napisał: > > Bac sie mozna czegos, co nam naprawde grozi. > > Niewydarzone projekty moga najwyzej smieszyc. I tez do czasu. > Mamy właśnie rok języka polskiego (uchwalony 22 grudnia 2005 ?). > Nie boisz się , zę w tym właśnie roku 2006 autentyczna reforma ortografii może > ruszyć z miejsca? Jezeli bedzie autentyczna, to sie jej nie boje. Tylko jeszcze nikt nie ma sensownego projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Nikt się już nie boi nowej ortografii? 10.01.06, 11:10 To napisz konkurencyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Nikt się już nie boi nowej ortografii? 10.01.06, 15:00 szkola.be napisał: > To napisz konkurencyjny. Nie widze potrzeby (ani projektu, ani reformy). Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Re: Nikt się już nie boi nowej ortografii? 10.01.06, 16:22 >...dlugiego panowania "starej" ortografii.... To się chyba znazywa neofobia (lęk przed nowym). > Nie widze potrzeby (ani projektu, ani reformy). A to się nazywa egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Nie upadła 12.02.06, 14:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=36630542&a=36630542 Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Nie upadła 12.02.06, 14:39 Szkola be nie upadla! Wrecz przeciwnie - proliferuje. Ciekawe, kiedy pokaze sie na forach takich, jak: auto-moto, militaria, nieruchomosci, ciaza i porod, wegetarianizm, pilka nozna, buddyzm, pogrzeby, aukcje. Jest jeszcze tyle, tyle innych. Wiecej energii, szkolo.be! Odpowiedz Link Zgłoś
szkola.be Nie zginie. 21.03.06, 20:50 (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż) Ale ze względu na wiele uzupełnień pierwotnej wersji reformy - uproszczenia ortografi, założę nowy wątek. Odpowiedz Link Zgłoś