Dodaj do ulubionych

Będąc studentem...

03.01.06, 21:07
Dziś Szczuka stwierdziła, że zdanie: "Będąc studentem zgubił portfel" jest
niepoprawne. W czym rzecz? Powinno być: "Jako student..."?

Czy poniższe zdania zaczerpnięte z sieci też są niepoprawne?
1. Będąc studentem przez te wszystkie lata, miałem okazję poznać [...]
2. Będąc studentem z licencjatem słuchał wykładów [...]
3. Będąc studentem, pełnił jednocześnie obowiązki asystenta [...]
4. Będąc studentem architektury nie mogłem patrzyć obojętnie na domy [...]
5. Będąc studentem zadebiutowałem wierszem w 1968 roku [...]
6. Będąc studentem rozpoczął badania flory [...]
7. Będąc studentem AWF chciałem realizować się [...]

Kornel
Obserwuj wątek
    • gorzatax Re: Będąc studentem... 03.01.06, 22:18
      też mnie to trochę zdziwiło... a może Kazi pomyliło się z tekstem typu "idąc
      ulicą czapka wpadła mi do kałuży"?
      • kornel-1 Re: Będąc studentem... 03.01.06, 22:21
        gorzatax napisała:

        > też mnie to trochę zdziwiło... a może Kazi pomyliło się z tekstem typu "idąc
        > ulicą czapka wpadła mi do kałuży"?

        Dokładnie tak pomyślałem.

        k.
        • ardjuna Re: Będąc studentem... 03.01.06, 22:26
          Czyżby Szczuka niebacznie zaplątała się w zdradliwe liany swojej erudycji?
          • kornel-1 Re: Będąc studentem... 03.01.06, 22:58
            ardjuna napisał:

            > Czyżby Szczuka niebacznie zaplątała się w zdradliwe liany swojej erudycji?

            A tam! Tyle błędów merytorycznych, które wyłapuję z obszaru nauk ścisłych lub
            przyrodniczych wystarczyłaby na wiele lat procesów... Ale powiedzmy - to jest
            zabawa.
            A wracając do studenta? Ja rzoumiem, że "Gdy był studentem..." zabrzmi ładniej,
            ale czy użycie imiesłowu jest błędem?

            Kornel
    • teresa.kruszona Re: Będąc studentem... 03.01.06, 23:12
      Takie konstrukcje z imiesłowowym równoważnikiem zdania uznawane są za
      niepoprawne (błąd składniowy); poprawnie: Gdy był studentem, zgubił portfel.
      • kornel-1 Re: Będąc studentem... 04.01.06, 00:09
        teresa.kruszona napisała:

        > Takie konstrukcje z imiesłowowym równoważnikiem zdania uznawane są za
        > niepoprawne (błąd składniowy); poprawnie: Gdy był studentem, zgubił portfel.

        Jeśli dobrze rozumiem, zdania "Idąc drogą potknąłem się." oraz "Jedząc obiad
        rozmawiałem z synem." zawierają błąd składniowy. Cool.

        Kornel
        • efedra Re: Będąc studentem... 04.01.06, 01:09
          kornel-1 napisał:

          > teresa.kruszona napisała:
          >
          > > Takie konstrukcje z imiesłowowym równoważnikiem zdania uznawane są za
          > > niepoprawne (błąd składniowy); poprawnie: Gdy był studentem, zgubił portf
          > el.
          >
          > Jeśli dobrze rozumiem, zdania "Idąc drogą potknąłem się." oraz "Jedząc obiad
          > rozmawiałem z synem." zawierają błąd składniowy. Cool.

          Mysle sobie (a komu mam myslec?), ze jest duza roznica miedzy powyzszymi
          zdaniami a tym pierwszym. W "Idac droga..." i "Jedzac obiad..." widze sensowna
          relacje z jakiegos wydarzenia.
          Natomiast w zdaniu "Bedac studentem zgubil portfel" nie ma zadnego logicznego
          zwiazku miedzy dwoma opisywanymi sytuacjami. One do siebie nie przystaja.
          Studentem byl (on) przez kilka lat, portfel zgubil w pewnym momencie i bez
          zwiazku z byciem studentem. I w tym wlasnie widze blad, a moze po prostu
          zgrzyt. Bo to zdanie zgrzyta. Zgrzyta jego sens.
          Pewnie zgromia mnie fachowcy, przyjme gromy z pokora, bom amatorka. Ale
          amatorka wyczulona na melodie jezyka.
          e
          • kuala_lumpur Re: Będąc 04.01.06, 02:08
            Zasadniczo zgadzam się z Efedrą... Ale w takim razie kiedy wolno używać "będąc"?
            • autumna Re: Będąc 04.01.06, 08:27
              > Zasadniczo zgadzam się z Efedrą... Ale w takim razie kiedy wolno używać "będąc"

              No jak to kiedy? Tylko wtedy, jeśli jesteś młodą lekarką!
          • kornel-1 Re: Będąc studentem... 04.01.06, 10:51
            efedra napisała:
            > Mysle sobie (a komu mam myslec?), ze jest duza roznica miedzy powyzszymi
            > zdaniami a tym pierwszym. W "Idac droga..." i "Jedzac obiad..." widze
            > sensowna relacje z jakiegos wydarzenia.
            > Natomiast w zdaniu "Bedac studentem zgubil portfel" nie ma zadnego logicznego
            > zwiazku miedzy dwoma opisywanymi sytuacjami. One do siebie nie przystaja.
            > Studentem byl (on) przez kilka lat, portfel zgubil w pewnym momencie i bez
            > zwiazku z byciem studentem. I w tym wlasnie widze blad, a moze po prostu
            > zgrzyt. Bo to zdanie zgrzyta. Zgrzyta jego sens.

            Ha! Nie wiem, czy nie popełnię błędu składniowego, ale powiem tak:
            Czytając zdanie "Takie konstrukcje z imiesłowowym równoważnikiem zdania
            uznawane są za niepoprawne" z(a)dum[i]ałem się.
            Przecież zdań z imiesłowami (podobnych do tych o potknięciu się i rozmowie przy
            jedzeniu) słyszy się na co dzień mnóstwo; czyżby były nieprawidłowe?

            Ty Efedro, w swojej odpowiedzi zwracasz uwagę na dwie rzeczy: 1) relacje
            czasowe oraz 2)związek przyczynowo-skutkowy.

            Tak więc zdanie:
            "3. Będąc studentem, pełnił jednocześnie obowiązki asystenta [...]"
            należy uznać za poprawne, gdyż "bycie asystentem" rozciągało się w czasie, nie
            było "pojedynczym" momentem w "okresie studenckim". Również związek przyczynowo-
            skutkowy jest jasny. Dobrze cię rozumiem?

            Natomiast w zdaniu:
            "5. Będąc studentem zadebiutowałem wierszem w 1968 roku [...]"
            mamy do czynienia z "momentem" debiutu. Związek przyczynowo-skutkowy jest
            niejasny. Czy to zdanie zaczyna ci zgrzytać?

            W skrajnej sytuacji mamy:
            "Będąc studentem zgubił portfel"
            gdzie jest i "moment" i brak(?) związku przyczynowo-skutkowego.

            I wszystko byłoby cacy gdyby nie to, że zamiana na:
            "Gdy był studentem zgubił portfel" tego związku przyczynowego nie generuje.
            Szczerze mówiąc, to ostatnie zdanie ma dla mnie tyle samo logiki, co zdanie
            z "bedąc".

            Ja myślę, że to zgrzytanie imiesłowów zależy stopnia rozwinięcia zdania. Na
            przykład drobna zmiana w zdaniu 5:
            "Jeszcze będąc studentem zadebiutowałem wierszem w 1968 roku [...]"
            powoduje, że mniej zgrzyta.

            A co sądzić o tym:
            "Całe życie był roztrzepany. W szkole nie pamiętał, co ma zadane do domu. W
            liceum zapomniał o studniówce. Nawet bedąc studentem gubił portfele."
            Ujdze w tłoku?

            Kornel
            • efedra Re: Będąc studentem... 04.01.06, 13:10
              kornel-1 napisał:

              > Tak więc zdanie:
              > "3. Będąc studentem, pełnił jednocześnie obowiązki asystenta [...]"
              > należy uznać za poprawne, gdyż "bycie asystentem" rozciągało się w czasie,
              nie było "pojedynczym" momentem w "okresie studenckim". Również związek
              przyczynowo - skutkowy jest jasny. Dobrze cię rozumiem?

              Bardzo dobrze.

              > Natomiast w zdaniu:
              > "5. Będąc studentem zadebiutowałem wierszem w 1968 roku [...]"
              > mamy do czynienia z "momentem" debiutu. Związek przyczynowo-skutkowy jest
              > niejasny. Czy to zdanie zaczyna ci zgrzytać?

              Zaczyna.

              > "Gdy był studentem zgubił portfel" tego związku przyczynowego nie generuje.
              > Szczerze mówiąc, to ostatnie zdanie ma dla mnie tyle samo logiki, co zdanie
              > z "bedąc".

              I dla mnie.

              > A co sądzić o tym:
              > "Całe życie był roztrzepany. W szkole nie pamiętał, co ma zadane do domu. W
              > liceum zapomniał o studniówce. Nawet bedąc studentem gubił portfele."
              > Ujdze w tłoku?

              Nawet solo na scenie.
              Kornelu, mamy uszy nastrojone na podobna czestotliwosc.
              e.
            • jolunia01 Re: Będąc studentem... 05.01.06, 22:45
              kornel-1 napisał:

              >...>
              > W skrajnej sytuacji mamy:
              > "Będąc studentem zgubił portfel" gdzie jest i "moment" i brak(?) związku
              przyczynowo-skutkowego.
              >
              > I wszystko byłoby cacy gdyby nie to, że zamiana na:
              > "Gdy był studentem zgubił portfel" tego związku przyczynowego nie generuje.
              > Szczerze mówiąc, to ostatnie zdanie ma dla mnie tyle samo logiki, co zdanie
              > z "bedąc".

              Moim zdaniem sensu i logiki należałoby raczej dopatrywać się w rozłożeniu
              akcentów w tym zdaniu z "gdy". Jeżeli bowiem chodzi o bliższe okreslenie
              momentu kiedy zgubił ten nieszczęsny portfel to zdanie okolicznikowe czasu "gdy
              był studentem" pomaga umiejscowić w dziejach to ważne wydarzenie. Może później
              już nie miał na piwo - i to generuje związek przyczynowo-skutkowy.
      • jacklosi Re: Będąc studentem... 05.01.06, 12:45
        Pani Teresa pewnie się rumieni, a Szczuki i tak nie lubię.
        • ardjuna Re: Będąc studentem... 05.01.06, 12:58
          jacklosi napisał:

          > [...] a Szczuki i tak nie lubię.

          Nie lubisz Szczuki ze względów estetycznych, emocjonalnych, ambicjonalnych,
          innych (podać jakich)?
          (Pytam, bo prowadzę psycho-socjologiczne badania na temat szczukofobii pośród
          populacji męskiej, żeńskiej i nijakiej. Ankieta jest anonimowa).
          • kornel-1 Re: Będąc studentem... 05.01.06, 13:12
            ardjuna napisał:
            > (Pytam, bo prowadzę psycho-socjologiczne badania na temat szczukofobii pośród
            > populacji męskiej, żeńskiej i nijakiej. Ankieta jest anonimowa).

            No... od awersji do fobii droga daleka ;-)

            k.
            • ardjuna Re: Będąc studentem... 05.01.06, 13:22
              Awersja jest tylko zdrobnieniem od fobii, więc mi tu, Kornel, nie podskakujcie :)
          • jacklosi Re: Będąc studentem... 07.01.06, 16:04
            Nie lubię Szczuki bo sprawia jej wyraźną przyjemność kopanie leżącego.
            Wystarczy?
    • ardjuna Re: Będąc studentem... 04.01.06, 12:30
      Uważam, że inkryminowanie zdanie nie zawiera błędu składniowego - podmioty w obu
      jego częściach są tożsame, a czynność druga (zgubienie) zawiera się w ciągu
      czynności pierwszej (bycie studentem) - zdanie spełnia więc podstawowe wymogi
      składniowe stawiane przed konstrukcjami z imiesłowowym równoważnikiem zdania,
      zawierającymi imiesłów współczesny.
      Poprawność "techniczna" nie zmienia jednak odczucia - tu ukłon w stronę Efedry -
      iż zdanie to zgrzyta merytorycznie. A zgrzyta dlatego, że - tu z kolei ukłon w
      stronę Kornela - jest zbyt skąpe informacyjnie. Gdyby je rozbudować: "Będąc
      studentem, zgubił portfel i ... [tu konsekwencje tego zdarzenia w nawiązaniu do
      faktu bycia studentem]" - przestałoby zgrzytać.
      Zdanie jest wyrwane z kontekstu. Być może kolejne zdanie niwelowałoby wspomniany
      zgrzyt. Mogłoby ono brzmieć przykładowo: "Po jakimś czasie w akademiku zjawiła
      się policja, bo jego dowodem osobistym posłużył się pewien oszust".
      Nie można twierdzić, że zdanie "Będąc studentem, zgubił portfel" jest błędne
      składniowo. Można jednak zarzucać mu - wyrwanemu z kontekstu - niezręczność
      stylistyczną.
      • efedra Re: Będąc studentem... 04.01.06, 13:19
        ardjuna napisał:

        > Zdanie jest wyrwane z kontekstu. Być może kolejne zdanie niwelowałoby
        wspomniany zgrzyt. Mogłoby ono brzmieć przykładowo: "Po jakimś czasie w
        akademiku zjawiła
        > się policja, bo jego dowodem osobistym posłużył się pewien oszust".
        > Nie można twierdzić, że zdanie "Będąc studentem, zgubił portfel" jest błędne
        > składniowo. Można jednak zarzucać mu - wyrwanemu z kontekstu - niezręczność
        > stylistyczną.

        Oszolomiles mne, Ardjuno, profesjonalnoscia swego wywodu. Oszolomiles mnie
        pozytywnie, gdyz wywod ten zasadniczo wsparl moja amatorska opinie.
        A "uklon w strone Efedry" wloze do sztambucha. Albo - jezeli sztambuchow juz
        nie ma - powiesze w ramce na scianie :)
        e.
        • gorzatax Re: Będąc studentem... 04.01.06, 19:41
          efedra napisała:

          > A "uklon w strone Efedry" wloze do sztambucha. Albo - jezeli sztambuchow juz
          > nie ma - powiesze w ramce na scianie :)
          > e.
          e tam, jakieś staroświeckie ramki, może po prostu wrzuć na tapetę? albo
          chociaż sygnaturka?
    • randybvain Re: Będąc studentem... 06.01.06, 16:11
      Wydaje sie, ze zdanie jest niepoprawne, bo brak w nim okreslanego podmiotu -
      "Bedac studentem, Marek zgubil raz portfel" wydaje sie w porzadku.
      • kornel-1 Re: Będąc studentem... 06.01.06, 16:41
        randybvain napisał:

        > Wydaje sie, ze zdanie jest niepoprawne, bo brak w nim okreslanego podmiotu -
        > "Bedac studentem, Marek zgubil raz portfel" wydaje sie w porzadku.

        A ja myślę, że brakuje tu przede wszystkim określonego przedmiotu.

        www.safecom.org.au/images/wallet.gif
        K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka