Dodaj do ulubionych

masa roboty

19.07.08, 14:24
czy mówi się "Jest masa roboty" czy "Jest masę roboty"? A może tak i
tak?
Obserwuj wątek
    • kinokio81 Re: masa roboty 19.07.08, 16:03
      Zapewne słyszałaś kiedyś o czymś takim jak odmiana przez przypadki?

      mianownik: (to jest) masA roboty;
      dopełniacz: (nie mam aż takiej) masY roboty;
      celownik: (stawiłem czoła) masIE roboty;
      biernik: (mam) masĘ roboty;
      narzędnik: (uporałem się z) masĄ roboty;
      miejscownik: (myślę o tej) masIE roboty;

      Jest jeszcze wołacz, ale ten przypadek akurat nie ma w tym przypadku zastosowania.
      • rosencrantz Re: masa roboty 19.07.08, 16:50
        hahaha, bardzo śmieszne... proszę nie traktować mnie
        protekcjonalnie, bo "Jest masę roboty" to nie mój wymysł tylko pana
        Pilcha (lub jego korektora, który przeoczył to i owo). Sama potrafię
        odmieniać przez przypadki, a pytam tylko z ciekawości, bo a nuż
        (widelec) obie formy poprawne i niewinny i Pilch, i korektor.
        • annajustyna Re: masa roboty 19.07.08, 18:55
          Pan Pilch uzyl mowy bardzo potocznej.
          • kinokio81 Re: masa roboty 19.07.08, 19:36
            To może być jakiś regionalizm. Ja na przykład mieszkam w mieście Łodzi, gdzie
            niektóre osoby traktują konstrukcje takie jak "alejawłókniarzy" czy
            "alejapolitechniki" jako jeden wyraz, np. "róg 6 sierpnia i aleja Włókniarzy".
            Tak samo jest widocznie z "masęroboty", a więc tylko drugi człon podlega deklinacji.
            • annajustyna Re: masa roboty 19.07.08, 21:16
              A moja babcia odmieniala nazwiksa na -ska przymiotnikowo. To byl dopiero
              czad:))). Rozmawiamy o Kowalsce:).
              • annajustyna Re: masa roboty 19.07.08, 21:16
                Nie przymiotnikowow, a rzeczownikowo oczywiscie.
            • efedra Re: masa roboty 20.07.08, 14:42
              kinokio81 napisał:

              > To może być jakiś regionalizm. Ja na przykład mieszkam w mieście
              Łodzi,

              Klasycznym regionalizmem jest Twoje "w mieście Łodzi". Nigdzie poza
              Łodzią się tej śmiesznej formuły nie spotyka.
              Kiedy zamieszkałam w Łodzi, dowiedziałam się, że nie można mówić
              "jestem z Łodzi", bo to brzmi jak "jestem złodziej".
              Nie wiem, czy ta maniera stąd się wzięła, czy nie, ale jest ona
              komiczna.
              • kinokio81 Re: masa roboty 20.07.08, 14:59
                Przecież nie tylko tu się tak mówiło. "Sami swoi": "Rower poniemiecki, a kot z
                miasta Łodzi pochodzi" :-)
                • annajustyna Re: masa roboty 20.07.08, 15:15
                  Moze to stad, ze lodz jest takze rzeczwonikeim pospolitym?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka