Dodaj do ulubionych

Wróciłam z sanatorium w Dusznikach.....

22.12.06, 19:15
i czuje sie wspaniale.Nie bylo luksusow.Na posiłki i zabiegi chodzilam do
innego budynku.Pogoda sprzyjala i to sprawilo, że pobyt byl nadzwyczaj
udany.Zabiegi postawily mnie do pionu.Podreperowalam też
nerwy.Jestem "odnowiona" i czuję się tak, jakbym byla w SPA.
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Wróciłam z sanatorium w Dusznikach..... 22.12.06, 19:17
      czyli aniu,do swiatecznych przygotowywani masz juz silewink

      a na jakim podlozu byly te zabiegi?
      • grenka1 Re: Wróciłam z sanatorium w Dusznikach..... 22.12.06, 19:27
        kendo napisała:

        > a na jakim podlozu byly te zabiegi?

        Podejrzewam, że nie na igliwiu (tzw. krzakoterapia), tylko na materacu,
        ewentualnie w wodzie.
        • 52ania Re: Wróciłam z sanatorium w Dusznikach..... 22.12.06, 19:43
          Grenka, krzakoterapia byla, mialam kąpiele igliwiowe.
          • odin-2 Re: Wróciłam z sanatorium w Dusznikach..... 23.12.06, 12:18
            .. a mnie dopiero wczoraj dusic zaczelo,chyba grypa,tuz przed wielkim zarciem ..
            i jak ja na pasterce spiewac bede ?
            • olejowy.bogacz Re: Wróciłam z sanatorium w Dusznikach..... 25.12.06, 16:33
              odin-2 napisał:

              > .. a mnie dopiero wczoraj dusic zaczelo,chyba grypa,tuz przed wielkim
              zarciem .
              > .
              > i jak ja na pasterce spiewac bede ?

              wazne ze ci stoi jak choinka jak nie stoi to i leczenie szkoda kasiory. glosu
              nigdy nie dawales i wyles jak troll po pijaku sasiad zaswiadczam.
              • 52ania Re: odin-2..... 25.12.06, 17:37
                Sanatorium pomoże odzyskac jedno i drugie.Gorzej jak stracisz glowę, na to
                lekarstwa już nie ma.Nawet wycie do księzyca nie pomoże....smile)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka