Dodaj do ulubionych

Nelly Rokita

10.11.07, 05:53
Moze jestem uprzedzona,ale jeżeli ktoś myśli inaczej -proszę o
sprostowanie.Ogladałam "kropkę nad i" z tą panią,a wczoraj
widziałam ,jak rozmawiała z J.Pitera.
Bezdenna głupota aż bije w oczy.Czemu to widowisko miało słuzyc?
Dlaczego media znęcają się nad biedną N.R. publicznie obnażając jej
stan umysłu?
Obserwuj wątek
    • grenka1 Re: Nelly Rokita 10.11.07, 07:29
      To nie wiesz, że te panie już od dawna są w konflikcie?
    • grenka1 Re: Nelly Rokita 10.11.07, 16:05
      adria231 napisała:

      > Dlaczego media znęcają się nad biedną N.R. publicznie obnażając
      >jej stan umysłu?

      Przeczytaj sobie ciekawy artykuł na jej temat.
      www.pardon.pl/artykul/3045/nelly_porownana_do_hitlera_wideo
      A przy okazji obejrzyj video.
    • zajbel Re: Nelly Rokita 10.11.07, 17:03
      Nelli Rokita usilnie pracowała na swój wizerunek medialny. Rwała się
      do polityki jak głupia. Gdyby miała w głowie trochę oleju nie dałaby
      się tak podpuścić PiSowcom. A władza upaja i mąci rozum. Ma baba co
      chciała. Gdyby jej nie dopuszczano do głosu byłoby wielkie larum o
      dyskredytowaniu Nelli przez media. A jakim cudem po uzyskaniu 6tys
      głosów została posłem to już słodka tajemnica Kaczyńskiego.
      • jaga_22 Re: Nelly Rokita 10.11.07, 19:09
        Zajbel ma rację.Nelli R.ma to co sama chciała.
        Ona tego najwyrażnie nie pojmuje,że się ośmiesza.Widzi
        wszystko inaczej.
        Jeszcze nie raz usłyszymy ją w Sejmie ku naszej uciesze,bo
        wątpię,aby się zmieniła. L Kaczyński wyniósł ją









        Zajbel ma rację.Nie ma co się nad nią litować,bo ona sama tego chce.
        Dzięki L.Kaczyńskiemu została posłem,bo w wyborach na liście dał ją
        na drugie miejsce.
        Jeszcze nie raz usłyszymy ją w Sejmie ku naszej uciesze.
        Ma parcie do polityki,tylko co ona może zaoferować.
        Jej mowa bez ładu i składu i dziwne tematy.





    • grenka1 Nelly Rokita 10.11.07, 19:53
      Przeczytajcie, jak toto bredzi, jakby była pod wpływem...
      nellyrokita.blox.pl/html
      • jaga_22 Re: Nelly Rokita 10.11.07, 20:17
        Tylko w kawałach mówiło się ,że kobieta to nie człowiek,a ona tak
        oficjalnie...

        "Będąc posłem mogę zrobić dla kobiet i dla rodzin, dla ludzi też:
        dla mężczyzn o wiele więcej niż będąc tylko doradcą."

        Ona powinna mieć tłumacza.

        • ira.mak Re: Nelly Rokita 10.11.07, 20:20
          Na miłosc boską ,niech ona już nic dla mnie nie robi,będzie lepiej.
          • grenka1 Nelly Rokita 10.11.07, 22:16
            Na miłość boską, niech ona lepiej nic nie mówi,
            bo ja nawet nie mogę się kapnąć o co jej lata.
            • 52ania Re: Nelly Rokita 11.11.07, 19:12
              A najlepiej niech wraca tam skad przyszła.
              • grenka1 Re: Nelly Rokita 11.11.07, 22:19
                52ania napisała:

                > A najlepiej niech wraca tam skad przyszła.

                Oj daleka droga przed nią, gdyby chciała wrócić !!!
                "Nelli Rokita-Arnold (ur. 26 czerwca 1957 w Czelabińsku) – posłanka
                na Sejm RP VI kadencji zrzeszona w Klubie Parlamentarnym Prawo i
                Sprawiedliwość; była działaczka Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego i
                Platformy Obywatelskiej. W 2003 została przewodniczącą polskiej
                sekcji Europejskiej Unii Kobiet. Prywatnie, naturalizowana Polka i
                żona polityka Jana Rokity.

                Pochodzi z niemieckiej rodziny osiadłej w XIX wieku w Gruzji. Jej
                ojciec został aresztowany przez stalinowskie władze, a następnie
                zesłany na Syberię do Czelabińska, gdzie zmuszony był pozostać przez
                kilka lat. Zwolniony w 1948, został dyrektorem tamtejszego
                przedsiębiorstwa transportowo-naprawczego.
                Gdy Nelli miała dziewięć lat, jej rodzina przeniosła się do Frunze
                (obecnie Biszkek) w Kirgizji. W 1976 cała rodzina przeprowadziła się
                do Republiki Federalnej Niemiec. Rodzice i brat Nelli osiedlili się
                w Hanowerze, ona sama zaś w Hamburgu, gdzie studiowała historię,
                germanistykę i filologię słowiańską. Zna sześć języków, mówi biegle
                po polsku (z lekkim akcentem rosyjskim).

                Działalność polityczna
                Przed 2001 Nelli była związana ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym
                i wydawała co miesiąc partyjny informator. Następnie przeszła do
                Platformy Obywatelskiej. W 2003 została przewodniczącą Europejskiej
                Unii Kobiet, a w 2005 przewodniczącą sekcji polskiej tej organizacji
                i reprezentuje polską sekcję w europejskim zarządzie tej
                organizacji. W styczniu 2007 odeszła z Platformy Obywatelskiej,
                tłumacząc to słowami: Platforma za bardzo skręca w lewo. Jednym z
                powodów było również "niesprawiedliwe" traktowanie jej męża.

                14 września 2007 została powołana na stanowisko doradcy prezydenta
                Lecha Kaczyńskiego do spraw kobiet. Tego samego dnia jej mąż ogłosił
                wycofanie się z polityki, motywując swoją decyzję miłością do żony.
                22 września 2007 na konwencji wyborczej PiS w Rzeszowie Nelli Rokita
                ogłosiła, że będzie startować w wyborach do Sejmu z list tego
                ugrupowania. Wystartowała w wyborach do Sejmu VI kadencji z drugiego
                miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu warszawskim.
                Otrzymała 6 367 głosów i uzyskała mandat. 8 listopada 2007 przestała
                pełnić funkcję doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego ds. kobiet.

                Życie prywatne
                26 lipca 1994 wzięła w Krakowie ślub z Janem Rokitą. Przed ślubem
                przeszła na katolicyzm, a jej przyszły mąż był jej ojcem chrzestnym.
                Razem wychowują jej córkę z pierwszego małżeństwa - Katarzynę."
    • ditai-lutek Re: Nelly Rokita 11.11.07, 20:48
      Masz racje i na pewno większość Ci ją przyzna. Obaj Kaczyńscy już tak mają,
      najpierw awansują ludzi potem ,że sie tak wyrażę zgnoją. Żaden normalny człowiek
      nie awansowałby na tak wysokie stanowiska ministerialne osób znając ich z
      zachowania, ale ci panowie byli w pewnym momencie potrzebni a potem już wiadomo
      co się działo.To samo spotkałoby panią Nelly więc sama zrezygnowała. Jej
      zachowanie rzeczywiście jest żenujące i nie raz się ośmieszy no, ale na głupotę
      nie ma rady.
      • grenka1 Edytko 11.11.07, 21:52
        ditai-lutek napisała:

        >To samo spotkałoby panią Nelly więc sama zrezygnowała. Jej
        > zachowanie rzeczywiście jest żenujące i nie raz się ośmieszy no,
        >ale na głupotę nie ma rady.

        Ależ ona nie zrezygnowała dlatego, że chciała, tylko musiała
        ponieważ nie może łączyć funkcji doradcy prezydenta ze sprawowaniem
        funkcji posła.
        Ona nawet chciała w dalszym ciągu doradzać prezydentowi społecznie
        bez wynagrodzenia !!! Niestety to nie przeszło.
        Ciekawe z drugiej strony jak się czuje jej mąż, kiedy czyta
        te "pochwalne peany" na cześć swojej żony i słuchając jej
        bezsensownych wypowiedzi?
        • ditai-lutek Re: Edytko 12.11.07, 00:06
          Ja Jankowi serdecznie współczuję, nie raz będzie się za nią czerwienił.
          Zastanawiam się co wyborców skłoniło, ,żeby głosować na panią Nelly. Byłam
          przekonana, że nie wejdzie do sejmu, ale stało się. Prawdopodobnie, gdyby Doda
          kandydowała też by weszła.(żebym nie wykrakała) Taka jest mentalność wyborców.
          Mamy jeszcze kilka osób z Big Bradera i jeszcze nie jedne wybory. Pozdrawiam Edyta
          • jaga_22 Re: Edytko 12.11.07, 09:40
            Janek już się zdążył uodpornić co do Nelli.
            Natomiast my wszyscy musimy przejść terapię odpornościowa na jej
            wywody.
            Kaczyński robiąc ją swoją doradczynią, dał ludziom sympatyzującym mu
            powód,aby na nią głosować.
            • ditai-lutek Re: Edytko 12.11.07, 10:21
              To samo powiedział mój mąż. Byłaś na poczcie?
    • grenka1 Jan Rokita 13.11.07, 12:32
      prawdopodobnie zostanie ambasadorem.
      Co w takim przypadku zrobi Nelly?
      Czy pozostanie w PiS-e i Polsce czy też wyjedzie razem z mężem?
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4667199.html
    • grenka1 PiS boi się Nelly 13.11.07, 13:01
      ponieważ ona chce odgrywać większą rolę w partii.
      fakty.interia.pl/prasa/news/nelly-rokita-chce-wiecej-znaczyc-w-pis,1009592,16
      Chyba jednak jej mąż zostanie ambasadorem, tylko pytanie gdzie?
      • 52ania Re: PiS boi się Nelly 13.11.07, 20:29
        Rozłoży partię na łopatkiwink)))))Dla mnie, to osoba bardzo
        nieodpowiedzialna.
        • jaga_22 Mój mąż nie nadaje się na ambasadora 14.11.07, 09:15
          Ludzie z PO chcą, by nasz związek się rozpadł.
          Nelly Rokita (50 l.) mówi, że jeśli Jan Rokita (48 l.) zostanie ambasadorem, to
          ona za nim nie pojedzie

          - Czy pani mąż będzie ambasadorem?
          - A jakiego kraju?

          - Nie wiem, myślałam, że pani mi powie. Myślałam, że mąż z panią o tym rozmawiał.
          - Nie, mąż o tym ze zmną nie rozmawiał. Myślę, że i Jan Rokita może być tymi
          rewelacjami zaskoczony.

          - To skąd pani o tym wie?
          - Przeczytałam rano na pasku w telewizji.

          - I co?
          - Do teraz mam uśmiech na twarzy. Donald Tusk wreszcie przypomniał sobie o Janie
          Rokicie. To miłe, że szuka posady dla mojego męża. Naprawdę wesoły premier,
          wesoły żart. Ale szczerze powiem... wątpię, aby mój mąż zechciał być
          ambasadorem. Nie umniejszam zasług żadnego ambasadora, ale myślę, że potrzebne
          są do tego odpowiednie kwalifikacje, a nie wydaje mi się, aby mój mąż je miał.
          Trzeba znać kulturę danego kraju, dużo o nim wiedzieć.

          www.se.com.pl/se/index.jsp?place=leadText&news_cat_id=1586&scroll_article_id=172658&layout=1&page=text


















          • grenka1 Re: Mój mąż nie nadaje się na ambasadora 14.11.07, 12:30
            jaga_22 napisała:

            > - Nie, mąż o tym ze zmną nie rozmawiał. Myślę, że i Jan Rokita
            >może być tymi rewelacjami zaskoczony.

            O mężu mówi jak o kimś obcym używając imienia i nazwiska.

            > - To skąd pani o tym wie?
            > - Przeczytałam rano na pasku w telewizji.

            Nie czyta prasy, tylko paski w telewizji ?????

            >Ale szczerze powiem... wątpię, aby mój mąż zechciał być
            >ambasadorem. Nie umniejszam zasług żadnego ambasadora, ale myślę,
            >że potrzebne są do tego odpowiednie kwalifikacje, a nie wydaje mi
            >się, aby mój mąż je miał.
            > Trzeba znać kulturę danego kraju, dużo o nim wiedzieć.


            A co ona wie o Polsce? Chyba tylko to, że leży między Bugiem, a
            Odrą. A i jeszcze na jakiej ulicy kupić kapelusz.
            Dlaczego postponuje swego męża i wyraża się o nim jak o jakimś
            nieuku?
            • jaga_22 Re: Mój mąż nie nadaje się na ambasadora 14.11.07, 12:51
              No i baba rozwaliła sobie związek.Tylko dlaczego zwala na PO ?
              Dzieci razem nie mają.Ciekawe jaka jest jej córka.
              Nie wiem jak on wytrzymał z nią do tej pory.


              "Ludzie plotkują, że to, że pani tu, a on tam, byłoby naturalne, bo państwa
              małżeństwo i tak się rozpada.
              - To prywatna sprawa i nie będę tych rewelacji komentować. Ale powiem: ludzie z
              Platformy Obywatelskiej od dawna chcą, by nasz związek się rozpadł. Więc może ta
              propozycja bycia ambasadorem wcale nie wyszła ze szczerego serca, a jest planem? "

              • grenka1 Re: Mój mąż nie nadaje się na ambasadora 14.11.07, 13:19
                jaga_22 napisała:


                > "Ludzie plotkują, że to, że pani tu, a on tam, byłoby naturalne,
                >bo państwa małżeństwo i tak się rozpada.
                > - To prywatna sprawa i nie będę tych rewelacji komentować. Ale
                >powiem: ludzie z Platformy Obywatelskiej od dawna chcą, by nasz
                >związek się rozpadł. Więc może ta propozycja bycia ambasadorem
                >wcale nie wyszła ze szczerego serca, a jest planem ? "

                Jakbym gdzieś słyszała Leppera ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka