jaga_22
07.05.08, 08:55
Czerstwy chleb, najpodlejszy smalec, skrawki przeterminowanych wędlin, do
popicia przegotowana kranówa - to nie jadłospis z więziennego karceru, lecz
codzienny posiłek pana Ryszarda Knopa (67 l.) ze Szczecina. Tylko że pan
Ryszard nie jest bandytą, ale emerytem, który całe życie ciężko harował.
Dostaje tak małą emeryturę, że po odliczeniu opłat dziennie ma tylko 2 złote
na jedzenie!
-----------------------------------------
To jest upodlające dla człowieka,chcą podnieść zasiłek dla bezrobotnych ,a co
ma począć schorowany stary człowiek,który
nie jest winien swojej biedy.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=192093&scroll_article_id=192093&layout=1&page=text&list_position=1