Dodaj do ulubionych

Wychowani bezstresowo

06.06.08, 07:31
W idealnym stanie oddano go do użytku ponad rok temu. Dziś niewiele
pozostało z tamtego widoku. Brakuje klamek w drzwiach, zniszczone są
włączniki od światła, ściany ozdobione napisami z krwi i farby,
mnóstwo śmieci, mimo codziennej pracy sprzątaczki, i powybijane
szyby.

polskalokalna.pl/wiadomosci/lodzkie/wszystkie/news/nastoletni-bandyci-terroryzuja-sasiadow,1122605,234
Obserwuj wątek
    • gazela755 Re: Wychowani bezstresowo 06.06.08, 10:52
      Tak tez czytalam..Ja mieszkam w centrum Wroclawia w nowowybudowanej
      plombie.Wiadomo jaki wklad wnieslismy przed zasiedleniem i jakie sa
      koszty eksploatacji.A dzieki dzielnicowym wandalom nasz budynek
      powoli przypomina sasiednie,smierdzace,tanie czynszowki.Kazdy sie
      boi glosno reagowac w obawie przed atakami.Gdyby wszyscy
      lokatorzy,policja,straz miejska zmobilizowala sie i sprawcow
      obciazala wielkimi kosztami za naprawy.A za terror nawet slowny tez
      stosowala dotkliwe kary,to problemu by nie bylo.Ja pamietam w
      dziecinstwie,ze za oplucie chodnika lub wejscie we wroclawskim parku
      na trawnik byl paragraf.I tak nas rodzice i pedagodzy wychoeywali,ze
      nie wolno nam wszystkiego..a teraz??
      • jaga_22 Re: Wychowani bezstresowo 06.06.08, 11:24
        To jest tak ,że ludzie w dalszym ciągu myślą,że im się wszystko należy.
        Kiedy najemca oddaje mieszkanie,to powinien przeprowadzić rozmowę z przyszłymi
        lokatorami i podpis,że w razie szkody,będzie płacił.
        Dopóki nie będzie kar,to społeczeństwo nie zrozumie.
        Mało tego ,pobudować baraki i ich eksmitować,skoro nie można inaczej.
        Tu już chyba nawet nie chodzi o wychowanie bezstresowe,bo nawet nie
        wiem,czy oni to rozumieją.Jakie podejście rodzica,takie podejście i jego
        dziecka.Matka dziecko karmi,ubiera i na tym się ich rola kończy.
        W szkole na ten temat nauczyciele też nie rozmawiają,a powinno
        być takie wychowanie obywatelskie,a nie jak się kisi ogórki.
        • gazela755 Re: Wychowani bezstresowo 06.06.08, 13:20
          Bylam w parku na spacerze i zwrocilam grzecznie uwage mlodemu panu
          jaka szkode robi lamiac galezie drzew,zeby wystrugac patyczki
          swojemu towarzyszacemu dziecku...takiej reakcji sie nie
          spodziewalam,slowa niczym z rynsztoka,a obok buzia dziecka
          obserwujacego pieniactwo swojego taty...Nic dodac nic ujac...nigdy
          sie juz nie wystawie na takie impertynencje...ale to jest przyklad
          jak i kto jest winien ze mlodzi ludzie sie ksztaltuja..I to nie
          tylko w tzw.patologicznych domach.
          • anerim Re: Wychowani bezstresowo 06.06.08, 16:04
            Gazelo, gratuluję Ci odwagi. Gdyby kazdy zwracał barbarzyńcom uwagę,
            może nie czuliby sie tacy pewni i bezkarni. Oczywiscie lepiej(?) nie
            widzieć, nie słyszeć i sie nie narażać, ale w rezultacie to i tak
            obróci sie przeciwko nam. Zaleje nas ta bezmyślna, brudna fala.
            Pamiętacie czasy naszej młodości, gdzie rynsztokowe słownictwo bylo
            tylko w okreslonych miejscach, przysłowiowych budek z piwem, a teraz
            to jest moda i styl bycia. I tak ze wszystkim.
            Gazelo, powinnaś mieć dobre samopoczucie, że zareagowałaś, nie
            popełniłaś grzechu zaniechaniasmile
            • gazela755 Re: Wychowani bezstresowo 06.06.08, 19:26
              Dziekuje za wsparcie Anerim.Ja pamietam jak jechalam do szkoly
              tramwajem z grupa kolezanek(stojac,nigdy nie siedzac)i w pewnym
              momencie rozesmialysmy sie glosniej.Pamietam nasze zazenowanie jak
              zwrocono nam uwage,ze halasujemy,albo jak nam pilka wpadla w parku
              na trawnik,gdzie byly tabliczki,ze nie mozna deptac trawnikow,jaki
              mialysmy dylemat w jaki sposob ta pilke odzyskac..to byl koniec lat
              60-tych..Byly autorytety,my bylysmy radosniejsze i chlopcy nas
              szanowali Pozdrowionka
              • iryska2604 Re: Wychowani bezstresowo 06.06.08, 21:45
                Najgorsze jest to że praktycznie nie ma na to rady.Chyba świat ewoluuje w
                złym kierunku.A propos'- teraz nawet gówniarz miejsca w autobusie czy tramwaju
                nie ustąpi.I on ma rodziców-czy im to nie przeszkadza że wychowują egoistę i chama?
    • grenka1 Syn zabił ojca dla kasy 06.06.08, 14:08
      Wcale nie patologiczna rodzina.

      wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=504739
      • gazela755 Re: Syn zabił ojca dla kasy 06.06.08, 15:59
        Szok!! ale mnie najbardziej zawsze porusza fakt;sprawca moze dostac
        dozywocie...a jaka ma dostac kare??!..moze ulaskawienie?? Ale ja nie
        rozumie,jakim trzeba byc potworem,zeby kogos okaleczyc,zabic..ojca??
        matke??..my po smierci naszego psa nie moglismy sie dlugo pozbierac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka