Dodaj do ulubionych

Ślinka cieknie

15.09.09, 12:45
czyli ciąg dalszy łechtania podniebienia. Myslę ze może część z Was
zna już tą stronę, ale jeżeli nie, to proszę bardzo. Tylko uwaga,
uzależnia. Dziewczyna robi cuda.

mojewypieki.blox.pl/html
Próbowałam sernik z białą czekoladą u znajomej. Był boski. Sama też
brałam przepis na naleśniki (wiem wiem... jak można nie umiec robić
naleśników?)

Generalnie zaglądam na tą stronę, gdy potrzebuję jakiejś weny i na
szczeście dla moich oponek na brzuchu, ostatnio na patrzeniu się
konczy (bo samochod czeka na mechanika a do tesco daleko).

Smacznego.
Obserwuj wątek
    • edytataraszkiewicz Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 13:33
      Ja tam nie przepadam za slodkosciami,ale lubie uraczac nimi swoja
      rodzinke:-)
      Fajny blog,dodalam do ulubionych.W jesienne wieczory troche trzeba
      zakrecic sie na dluzej w kuchni,ja to lubie:-0
    • gypsi Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 13:38
      Przeciez to strona naszej Dorotus76 :)))
      • pyza_uk Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 13:44
        No wlasnie, tez mi sie strona znajoma jakas wydala :)
        Ale dzieki, za przypomnienie, bo dawno tam nie zagladalam!!
      • martolina77 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 14:38
        A patrz, nie skojarzyłam...

        cudny blog i piękne zdjęcia i świetne przepisy :-D

        Gratulacje
        • moncik32 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 14:41
          znam i jestem uzalezniona i od ciast i od zdjec.
    • mama5plus Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 15:16
      Na mnie nie dziala, a wrecz ma dzialanie odwrotne do spodziewanego ;)

      Ale kunszt prezentacyjny podziwiam nieodmiennie.:)
    • kingaolsz Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 16:12
      Dorotus na tym forum tez sie udziela.
      A ja jej blog odwiedzam przynajmniej raz dziennie i tez wiele z jej porad i
      przepisow wprowadzilam w zycie :D
      • dorotus76 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 18:36
        Dziękuję! Bardzo mi miło, że odwiedzacie mój blog :)

        Mamo5plus: podobno naukowo udowodnione, że odwiedzanie stron kulinarnych ze
        słodkosciami wpływa na utratę(!) ochoty na słodkości i podswiadome wybieranie
        przez nas rzeczy mniej kalorycznych i zdrowszych. Czyli oglądając moją stronę
        idziesz do lodówki i wracasz szczęśliwa chrupiąc marchewkę ... ;)

        Także coś jest w tym, co napisałaś, że strona działa wprost odwrotnie do
        zamierzonego efektu, choć nie spodziewam się, byście wiecej piekli (bynajmniej).
        Powiem tak: jestem szczęśliwa, jak ktoś przestaje kupować ciasto i ciastka w
        Tesco, a upiecze własne raz na tydzień w domu, oraz gdy czytam, jak bierzecie
        się za zakwasy i pieczecie w domu własne bochenki. Prawdziwe Matki Polki! :)

        pozdrawiam! :D
        • murasaki33 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 21:03
          Oj cieknie slinka, cieknie i nigdy nie pozwalam sobie za dlugo
          czekac na realizacje, jesli pod reka sa skladniki, to piekarnik
          szybciutko grzeje i pieke to, na co przepis akurat rzucil sie w oko
          i skusil wyobraznie. Jutro przymierzam sie do tarty z butternut
          squash z orzechami pecan.
          A zdjecia cudowne.
        • mama5plus Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 21:13
          > Mamo5plus: podobno naukowo udowodnione, że odwiedzanie stron kulinarnych ze
          > słodkosciami wpływa na utratę(!) ochoty na słodkości i podswiadome wybieranie
          > przez nas rzeczy mniej kalorycznych i zdrowszych. Czyli oglądając moją stronę
          > idziesz do lodówki i wracasz szczęśliwa chrupiąc marchewkę ... ;)



          na mnie to tak dziala bez ogladania :) ale to tez dopiero po wyregulowaniu
          sobie roznych takich w ustrojstwie zwanym organizmem :)
          Wystarczy ze pomysle, nawet patrzec nie musze a juz czuje ten cukier uderzajacy
          mi do glowy i natychmiastowo mozg wywraca zoladek :)
          Nawet moj dietetyczny tort na fruktozie w okrojonych proporcjach i bez grama
          maki czy tluszczu, jestem w stanie spozyc tylko w malych ilosciach.

          Jednak, sadzac po wpisach w tym watku, smiem twierdzic ze na innych dziala
          inaczej :)

          Choc ja tez z natury jestem bardziej wyrtrawna niz slodka :)
          Slodkosci to byla domena siostry akurat.
          • dorotus76 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 21:20
            mama5plus napisała:
            > Slodkosci to byla domena siostry akurat.

            Ach, żebym tylko mogła wywlec z archiwum ta piękną chatkę piernikową Twojego
            autorstwa. Co za skromność ;)
          • murasaki33 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 21:26
            Chcialabm powiedziec, ze Ci zazdroszcze mamo5plus, bo pewnie nie
            masz problemu ze zbednymi kilogramami, ale nie moge:))) Bo nie umiem
            sobie wyobrazic, ze kogos nie ciagnie do slodkosci, ja mam chyba
            uszkodzona jakas czesc mozgu, bo gdy mysle "czekolada, ciasto" to mi
            sie wylacza wszystko inne i tylko byle poczuc ten smak na
            podniebieniu:))) Chyba tylko hipnoza by mnie z tego wyleczyla:) Mam
            to po mamie, ona tez reaguje na widok slodyczy jak pies Pawlowa.
            Kawka tak ok godziny 10-11 i cos pysznego, wlasnej roboty, do niej,
            mniammmmmm. No i jeszcze moj maz, tepiciel moich zapedow-znowu cos
            pieczesz?, zawsze pierszy siega po to, co wyjme z piekarnika:)))))))
            • mama5plus Re: Ślinka cieknie 16.09.09, 14:58
              Murasaki ja tak mialam z natury chyba ;)
              Slodycze nawet w czasach kryzysowych mogly byc w domu, ZAWSZE je znalazlam( mama
              miala dziwne rozne skrytki ;)) ale nigdy nie wyjadlam :). Ogolnie to owsianka
              dosolona zamiast cukru, zup owocowych i innych na slodko nienawidzilam, a z nimi
              cioci ktora mnie tym pragnela dokarmiac ;-P
              Pierogow, kluch tez na slodko, jogurtow i serkow homo - j.w.
              Chleb z woda i cukrem (pamieta ktos)- brrr
              Owoce doslodzone (np truskawki z cukrem i smietana) byly dla mnie owocami
              zmarnowanymi. Dzemy - to samo

              Ewentualnie jakas dobra bombonierka od czasu do czasu albo czekolada ( ale z
              duza iloscia orzechow) Ogolnie to paluszki raczej niz ciasto ;)
              Pozniej na wyjezdzie, a dokladnie we Wloszech, cos mi sie paskudnie
              rozregulowalo ( nie mialam specjalnie wplywu na menu wiec z musu philadelphia i
              nutella bleee) a M - wychowany na chocolate digestives tudziez innych
              slodkosciach do kazdego kubka herbaty, w ciazy mi to podsuwal razem z ta herbata ;-P
              I wtedy, owszem, nie tylko sie tych kilogramow dorobilam ale i uzaleznilam od
              slodkiego ( oj mozna).
              Uzaleznienie obecnie odeszlo w zapomnienie, natomiast ostatnie zbedne
              kilogramy( juz na palcach jednej reki liczone) twardo sie trzymaja, ale te
              resztki podobno najtrudniej zgubic :)
              A slodkosci sobie nie odmawiam, ale sa to tezetwe dobre cukry, przy ktorych tez
              gubi sie nadmiar zamiast go zyskiwac :) wiec sama marchewka nie zyje ;)
        • golfstrom Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 21:31
          Moze nie regularnie, ale i owszem :)

          Zbieram sie psychicznie do zrobienia ciasta francuskiego. Bede Cie meczyc ;)
          • eni7.08 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 21:41
            ja już niestety jestem uzależniona od tej strony...i moja rodzina też. Głównie
            pieke chleby i bułki, przynajmniej raz dziennie, na ciasta nie starcza mi już
            czasu :-) Ostatni chleb kupowaliśmy jakiś miesiąc temu :-)
    • martolina77 Re: Ślinka cieknie 15.09.09, 23:18
      Dorotuś,

      Zdradzisz mi jeszcze jakim sprzętem zdjęcia robisz? zwłaszcza jaki
      masz obiektyw?

      Podziwiam niemal każde zdjęcie. No i stąd ta ślinka...
      • dorotus76 Re: Ślinka cieknie 16.09.09, 10:35
        Pewnie :)
        Ostatnie zdjecia na blogu są robione aparatem Canon EOS 400D i obiektywem Canona do zdjeć makro, czyli: Canon EF 100mm f2.8 USM Macro Lens:
        www.warehouseexpress.com/product/default.aspx?sku=12862
        Wcześniejsze obiektywem Tamrona, no o tych z początku istnienia blogu nie będę pisać ;)
        • martolina77 Re: Ślinka cieknie 16.09.09, 10:56
          To Ty w rodzinie Canonow jestes :-D.

          My przymierzamy sie do kupienia nowego obiektywu do naszego Nikona i
          wlasnie moj mąż od czasu do czasu przegląda, co tam w trawie piszczy.
          Obiektyw, ktory mamy, jest dosyc ciemny (f5,8) i ciezko jest zrobic
          dobre zdjęcia.
          • dorotus76 Re: Ślinka cieknie 16.09.09, 11:43
            Mi obydwa obiektywy polecił profesjonalny fotograf, który też zresztą robi
            zdjęcia jedzenia ;) i jestem b. zadowolona z ich zakupu.
            pozdrawiam!
            • 7oz Re: Ślinka cieknie 16.09.09, 12:11
              W temacie jedzenia - blog uwielbiam, ciasta pieke, a że
              "sernikożerca" jestem to z przepisów Dorotus często korzystam :)

              W temacie aparatu - mam tego samego canona i choć jedzenia raczej nie
              fotografuję to polecam.

              A przy okazji pochwały dla autorki, nie często się zdarza, żeby to co
              na zdjęciu ładne, było faktyczne smaczne a Dorotus najwyraźniej
              podwójnie utalentowana: i zdjęcia umie robić i ciasta pyszne piecze.
              • panixx Re: Ślinka cieknie 17.09.09, 17:23
                A jaki twarog/ ser bialy kupujecie tutaj na sernika? Jaki najlepszy ?
                • dorotus76 Re: Ślinka cieknie 17.09.09, 19:21
                  W Tesco jest polska półka, na której jest twaróg. Kiedyś był President juz
                  zmielony, bardzo mi smakował. Teraz jest twaróg z Łowicza, który trzeba mielić
                  (przynajmniej w Tesco niedaleko mnie). W polskim sklepie kupuję często twaróg
                  już zmielony z Piątnicy.
                  Kiedy nie było polskich twarogów robiłam z quarka z niewielką domieszką ricotty.
                  Było bardziej light ;)
                  • murasaki33 Re: Ślinka cieknie 17.09.09, 20:29
                    Jak dla mnie Piatnica jest super, po prostu marzenie!!! No i ser z
                    Sanoka, ale to juz na wage i w PL:)
                    • edytataraszkiewicz Re: Ślinka cieknie 17.09.09, 20:58
                      Wczoraj upieklam imieninowy brownies z przepisu dorotus,pycha!
                      Nie przepadam za slodyczami ,ale zjadlam sporo:-P
                      Lubie pichcic w domu,teraz czaje sie na buleczki...tylko nie bardzo
                      wiem z czym...Za budyniami,dzemami nie przepadam...

                      Dorotus,dziekuje:-)
                • 7oz Re: Ślinka cieknie 18.09.09, 11:21
                  Jak akurat jest mi po drodze do polskiego sklepu to ten mielony w
                  wiaderkach, chyba z Piątnicy - jest bardzo dobry a jak nie to mój
                  własny, zrobiony na bazie mleka organic, śmietany i buttermilk. Jest
                  tylko jeden problem, zazwyczaj po zrobieniu ser znika szybciej niż
                  zdążę go przerobić na sernik ;)
    • igooska Re: Ślinka cieknie 18.09.09, 12:40
      Kończę właśnie robić bounty oczywiście z przepisu dorotus:)Nie miałam masła nie
      solonego i dałam takie normalne słone i kurcze to jest ten smak!Na razie masa
      gorąca ale dzielnie po łyżeczce wyjadam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka