sueellen
18.02.10, 22:04
W Polsce jeździlam 4 lata (codziennie!) i nie wyobrazałam sobie wyjścia
gdziekolwiek bez auta. Wszedzie samochodem. Po przeprowadzce do Londynu
jeździlam tylko jak byłam w Polsce. W ciazy wybulilismi dwa tysiące na auto bo
wydawało się niezbędne. Siedzialam za kierownicą moze ze dwa razy, poza tym
nie miałam potrzeby. A teraz? Moj facet zasuwa do pracy metrem, auto na
parkingu a ja z dzieckiem na piechotę albo autobusem bo boję sie jechac. Auto
służy do przechowywania wózka. Bez sensu...