Dodaj do ulubionych

pomoc teaching assistant

11.04.10, 13:00
dziewczyny.czy Wasze dzieci korzystaja z pomocy asystentow
nauczycieli?chodzi mi o to czy sa traktowane jakos inaczej, jako
dzieci, ktorych jezyk ang nie jest pszym jezykiem?czy taka pomoc
dostaje sie automatycznie, czy tylko wtedy gdy nauczyciel stwierdzi
ze dziecko nie radzi sobie powiedzmy z jezykiem? czy zazwyczaj
dzieci daja rade, czy potrzebuja takowej pomocy?
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: pomoc teaching assistant 11.04.10, 13:28
      patrze a punktu widzenia nauczyciela
      wszystko zalezy od tego jakimi funduszami dysponuje szkola i jak
      rozdziela TA
      kazda gmina ma swoje reguly, wiec trudna porownywac
      najlepiej zadzwonic do szkoly, porozmawaiac z wychowawca i zadac mu te
      wszystkie pytania
      • aniaheasley Re: pomoc teaching assistant 11.04.10, 14:42
        Ja pracuje czasami jako bilingual teaching assistant. Gmina za to
        placi, jest to pomiedzy 10 a 15 godzin na dziecko, wiec wedlug mnie
        strasznie malo. Sprowadza sie to w praktyce do 5 sesji po 3 godziny.
        Wedlug mnie szkoda czasu po prostu, bo co mozna zrobic w tym czasie,
        a poza tym dziecko sie przyzwyczaja ze przychodzi ktos mowiacy po
        polsku, a jak juz sie przyzwyczai, to limit godzin sie konczy i ten
        ktos mowiacy po polsku znika.
        Szkola zglasza zapotrzebowanie na asystenta jezeli uzna to za
        pomocne. W szkolach gdzie takie stanowisko istnieje czesto zajmuje
        sie tym inclusion manager, zajmujacy sie rowniez integracja osob o
        specjalnych potrzebach edukacyjnych.
        • mucha.5 Re: pomoc teaching assistant 11.04.10, 14:51
          a z Waszego doswiadczenia...dziecko polskie potrzebuje takiej
          pomocy, czy nie?rozmuiem ze jest roznica pomiedzy dzieckiem ktore
          zaczyna szkole w uk jako np 10letnie, a dzieckiem, ktore np
          przyjezdza do uk w wieku 3 lat.czy takie 3 latki za pare lat maja
          trudnosci z jezykiem??wiem,ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale
          macie doswiadczenie wiec pewnie cos obserwujecie....
          • aniaheasley Re: pomoc teaching assistant 11.04.10, 14:58
            Jezeli dziecko przyjezdza w wielu 3 lat to zanim zacznie sie dla
            niego obowiazek szkolny (5 lat) to jednak wiekszosc rodzicow jest na
            tyle odpowiedzialna, ze podstawy jezyka dziecko sie nauczy.

            Ja pracowalam zawsze z dziecmi 'prosto z Polski', ktore byly w UK
            moze gora 2 miesiace przed pojsciem do szkoly, lub z dziecmi ktore w
            wieku 5 lat nigdy nie byly w zadnym nawet przedszkolu w Polsce, co
            tutaj raczej sie nie zdarza. Moja rola bylo zlagodzenie
            traumatycznego przezycia rozpoczecia szkoly przez takie dziecko.
            • mucha.5 Re: pomoc teaching assistant 11.04.10, 15:23
              dziekuje Wam za odpowiedz...to musi byc trauma dla dziecka nie
              chodzic do przedszkola nigdy i tak od razu na gleboka wode z
              angielskim wlacznie....
              • carmelaxxx Re: pomoc teaching assistant 11.04.10, 16:02
                dziecko rzucone na gleboka wode szybciej daje sobie rade jezyklowo niz
                wspomagane przez kogos kto pelni role tlumacza w szkole. Jak moj syn zaczol
                szkole nie mial nikogo do pomocy poradzil sobie sam chociaz bylo ciezko. Po ok 7
                mies doszedl chlopiec polski do jego klasy i zarowno jak i ten chlopiec jak i
                nauczyciele wyreczali sie moim synem przez co tamto dziecko mialo trudnosci z
                nauka jezyka.
              • sylaluk1 Re: pomoc teaching assistant 12.04.10, 23:12

                hej
                ja jestem mama chłopca które NIGDY nie chodziło do przedszkola-ani w
                Polsce a ni w UK.Poszedł tu do reception class w wieku niecalych 5
                lat nie znajac angielskiego.Był drugim polskim uczniem w całej
                szkole, nie mial indywidualnych lekcji angielskiego, był rzucony na
                głęboką wodę.Zaaklimatyzował się rewelacyjnie.Dziś jest w Year 1 w
                grupie dzieci najlepiej uczących się, pisze najładniej w klasie,
                czyta, nie ma najmniejszych problemów ze zrozumieniem poleceń
                itp.Dodam tylko ze synek jest dzieckiem otwartym i to ze nie chodzil
                wczesniej do przedszkola w niczym mu nie przeszkodziło, dodam tylko
                ze to był nasz swiadomy wybor o nieposylaniu go do przedszkola.
          • lucasa Re: pomoc teaching assistant 12.04.10, 11:20
            mucha.5 napisał:

            > a z Waszego doswiadczenia...dziecko polskie potrzebuje takiej
            > pomocy, czy nie?rozmuiem ze jest roznica pomiedzy dzieckiem ktore
            > zaczyna szkole w uk jako np 10letnie, a dzieckiem, ktore np
            > przyjezdza do uk w wieku 3 lat.czy takie 3 latki za pare lat maja
            > trudnosci z jezykiem??

            moje dzieci sa dwujezyczne, ale w ich szkole jest sporo polskich
            dzieci i wg moich obserwacji wynika, ze w podstawowce nie potrzebuja
            teaching assistant. (moj syn na przyklad dostal dyplom, z
            podziekowaniem, ze nowemu koledze polskiem, ktory dolaczyl w polowie
            roku pomogl sie zadomowic w klasie). oczywiscie super by bylo jakby
            szkola byla otwarta i nauczycielki wiecej np. rozmawialy z
            rodzicami, dawaly jakies dodatkowe zadania domowe, zwracaly wiecej
            uwage na dziecko na poczatku.
            wg mnie bardziej ta pomoc bylaby potrzebna w gimnazjum (u nas jest
            taki podzial) albo w szkole sredniej. ale to tez nie osoba z
            przypadku, ktora tylko zna angielski, ale taka, ktora potrafilaby
            wytlumaczyc np. jaki metodami robi sie zad matematyczne, pomoc w
            science a z angielskiego od postaw - pisanie i czytanie.

            pytasz sie o 3 latki po 3 latach pobytu tutaj. polskie dzieci, ktore
            zaczely z moja corka reception class w zeszly roku, w tym roku
            normalnie sobie radza, nie potrzebuja pomocy, zglaszaja sie do
            dopowiedzi, maja angielskie przyjaciolki itd. tak na placu zabaw to
            nie widac roznicy, rok czasu dla dziecka to duzo aby sie
            zaaklimatyzowac.
            A
            • najma78 Re: pomoc teaching assistant 12.04.10, 12:41
              wg mnie bardziej ta pomoc bylaby potrzebna w gimnazjum (u nas jest
              > taki podzial) albo w szkole sredniej. ale to tez nie osoba z
              > przypadku, ktora tylko zna angielski, ale taka, ktora potrafilaby
              > wytlumaczyc np. jaki metodami robi sie zad matematyczne, pomoc w
              > science a z angielskiego od postaw - pisanie i czytanie.
              >
              > pytasz sie o 3 latki po 3 latach pobytu tutaj. polskie dzieci, ktore
              > zaczely z moja corka reception class w zeszly roku, w tym roku
              > normalnie sobie radza, nie potrzebuja pomocy, zglaszaja sie do
              > dopowiedzi, maja angielskie przyjaciolki itd. tak na placu zabaw to
              > nie widac roznicy, rok czasu dla dziecka to duzo aby sie
              > zaaklimatyzowac.
              >


              Pracuje obecnie jako bilingual teaching assistant w szkole podstawowej, z
              polskim dzieckiem, ma 11 lat i jest na ostatnim roku czyli 6. Dziecko zaczelo we
              wrzesniu ub. roku, owszem mialo pomoc kolegi Polaka z klasy, ktory uczy sie juz
              trzeci rok, ale to nie wystraczylo, zwlaszcza ze moj uczen nie zna angielskiego,
              do tego ma spore braki, o stresie wynikajacym z tej sytuacji nie wspomne...
              Pomoc ta jest bardzo potrzebna, duzo zalezy tez od postawy rodzicow i tego co
              sami sa wstanie zaoferowac aby pomoc dziecku, np. kogos kto po szkole bedzie
              uczyl dziecko jezyka. Jesli chodzi o tlumaczenie metod robienia zadan z
              matematyki to po pierwsze na to nie ma zwyczajnie czasu, bo taki assistant musi
              na biezaco tlumaczyc lekcje, po drugie zasady obliczania objetosci, czy
              tabliczka mnozenia sa jednak takie same dla matematyki na swiecie, nawet jesli
              sa drobne roznice w sposobie to nie powinno stanowic problemu. Co do science
              podobnie. co do nauki pisania i czytania to pracujac w szkole trudno mi to sobie
              wyobrazic, chyba zeby zastosowac indywidualny tok nauczania...mysle ze o to
              musza zadbac rodzice. Jak nie spojrzec to dziecko, ktore trafia do szkoly bez
              znajomosci jezyka ma wiele stresu i problemow, a osoba mowiaca po polsku i
              pomagajaca moze byc duzym oparciem dla dziecka - co widze po mojej uczennicy.
              W szkole podstawowej dzieci nie potrzebuja bilingual assistant o ile zaczynaja
              ja od poczatku. Od wielu czynnikow zalezy tez jak szybko naucza sie jezyka,
              nawet dzieci urodzone tu a bedace kilka lat z matka maja trudnosci idac do szkoly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka