Dodaj do ulubionych

Jak leczy się niedoczynność tarczycy?

08.08.10, 20:46
Jestem w Polsce na wakacjach, byłam u lekarza i zasugerował że mam
niedoczynność tarczycy. Badań hormonalnych nie robiłam, bo we wtorek
wracam i pomyślałam że zrobię je w domu. Czy mam teraz iść do lekarza
i powiedzieć co mi zasugerowano w PL i poprosić o badania czy lekarz
sam na to wpadnie? Do tej pory nie wpadł, mimo wizyt co ok 8 tygodni
od ubiegłego lata (depresja).
Aha, moja mama miała kilka lat temu nadczynność tarczycy i guzy, czy
to jest rodzinne?
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 08.08.10, 20:59
      Jesli nei mialas zadnych badan krwi od ubieglego lata, to idz i zasugeruj
      sprawdzenie hormonow tarczycy.
      Leczy sie tabletkami, do konca zycia.
      Ale za to bedziesz miala wszystkie inne leki bezplatne (poki co).
      • agg3 Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 08.08.10, 21:49
        gypsi, a czy samo TSH wystarczy czy trzeba robic fT3 fT4?
        • gypsi Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 08.08.10, 22:07
          Na poczatek samo TSH, jesli bedzie nieprawidlowe, to fT4 dorabiaja sami w
          laboratorium.
          • robak.rawback Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 08.08.10, 23:22
            sorry nie zgodze sie -

            jelsi cos jest nie tak z tarczyca a niewiesz dokladnie co to robisz
            nastepujace badania krwi na to:

            tsh, przeciwciala TPO i TgAb.
            oraz ft3,ft4, rT3. to sa tylko badania na tarczyce, (i tak nie
            wszystkie) ale powiedzmy ze starczy.
            warto tez zrobic poziom zelaza, ferrytyny, kwas foliowy, i chyba vit
            b czy cos w tym stylu - jeszcze rozne inne niedobory sa ale to juz
            sie wczytaj na forach do tego przeznaczonych.
            - bo czesto sa niedobory przy tarczycy chorej.

            zrob soebie tez usg tarczycy zeby zobaczyc czy cos sie nie dzieje i
            tez wykluczyc inne choroby.

            te badania krwi robisz potem co pare miesiecy. wiekszosc lekarzy
            pierwszego kontaktu wysle cie tylko na TSH chyba ze sie upomnisz
            zeby wyraznie dopisali te inne badania. nawet jak dopisze to i tak
            jest mozliwe ze laboratorium zadecyduje samo ze jednak nie zrobi bo
            nie ma potrzeby bo np TSH jest w normie wiec wszystko jest ok.

            i moze byc tak ze np tsh i inne badania wyjda ci pieknie wszystkie w
            normie ale to nie znaczy ze nie jestes chora jesli masz objawy. bo
            jest wiele czynnikow ktore powoduja ze np tsh bedziesz miala takie
            ze sugeruje jedna chorobe tarczycy a naprawde mozeszmies zupelnie
            przeciwna. wiec na to trzeba uwazac.
            jesli masz kumatego gp to moze cie leczyc jak nie to endokrynolog
            ajak niekumaty to szukasz endokrynologa az znajdziesz takiego co
            leczy.

            jet pare forum tarczycowych na gazecie wiec sobie poczytaj o co
            chodzi w badaniach i po co sa robione.

            z obserwacji wlasnych i innych pacjentow - trudno znalezc lekarza
            ktory wie jak to leczyc bo tez leczenie jest roznie skuteczne wiec
            warto samemu trzymac reke na pulsie i tez samemu nie olewac nawet
            jesli ci sie wydaje ze np wyniki krwi sa bardzo malo poza norma albo
            wlasnie w normie.

            aha i jeszcze normy w uk na tsh sa zawyzone jesli chodzi o gorny
            pulap. np w polsce sa gorne pulapy nizej ustawione.
            • robak.rawback Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 09.08.10, 01:24
              zapomnialam dodac - idz od razu w polsce prywatnie do przychodni
              zrob badania krwi- jak zaplacisz to ci zrobia co chcesz - no chyba
              ze nie wszystkie z tych badan wykonuja - nie jedz niczego przed
              pobraniem krwi. i sobie zrob usg tarczycy z opisem i nich ci dadza
              tez zdejcie.
              tutaj w uk to raczej niechetnie usg zrobia panstwowo i tez zdjecia
              ani opisu nie zobaczysz - a w sumie tez zalezy od lekarzy chyba -
              wiec nie mowie ze jest to niemozliwe. aha mozna chyba dostac np
              zdjecia ale jak sie pouzerasz ze szpitalem,
              - mnie za wydanie mi zdjecia rtg czegos tam policzyli 50 funtow -
              oczywiscie darowalam sobie. tez sami powiedzieli musza sie
              zabezpieczac przed pozwem wiec nie wydaja pacjentom nic tylko mowia
              ze jest ok albo ze nie jest na podstawie badania. a jak chcesz sie
              do twgo dobrac to najpierw piszesz list potem oni to rozpatruja etc
              etc

              pamieteam tez wpolsce pierwszy raz, dwa dni przed wylotem latalam
              robic badania bo sie nagle okazalo ze mam nie takie wyniki,
              powiedziala lekarka ze usg zrobic - ja po wiejsku pomyslalam a po co
              przeciez mnie szyja nie boli - i potem zrobili i sie okazalo ze cos
              tam wynalezli - wiec dzien przed wylotem musialam biopsje robic a
              wcale nie latwo bylo zalatwic z dnia na dzien taka wizyte nawet jak
              prywatnie.

              a jak sie okaze ze usg w porzadku to jeszce lepiej wtedy wiesz dla
              siebie samej ze jest ok - w uk to potrafia stan tarczycy na macanego
              tylko obadac i zlecic operacje bez wykonania usg ha ha.

              zreszta nie tylko na tarczyce, jak sie ostatnio dowiedzialam.
              • gypsi Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 09.08.10, 20:20
                Badanie kliniczne (palpacyjne) tarczycy jest nadal podstawowym badaniem
                umozliwiajacym ocene gruczolu - wielkosc, spoistosc, guzkowatosc, bol przy
                ucisku. USG jest zawsze badaniem uzupelniajacym do klinicznego.
            • gypsi Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 09.08.10, 20:18
              Jak placisz za nie, to robisz co chcesz, zdiagnozowanie zwyklej niedoczynnosci
              to TSH i fT4.
              TPO i TG ew. w celu potwierdzenia stanu zapalnego jako przyczyny niedoczynnosci
              - ale w leczeniu nic to nie zmieni - hormony trzeba brac te same. Jesli stan
              zapalny jest ostry i wymaga leczenia, to beda zmiany w morfologii krwi, OB, CRP.

              Jesli chodzi o poziom zelaza, ferrytyny, kwasu foliowego i B12, to naprawde
              pojecia nie mam jaki maja zwiazek z chorobami tarczycy?
              Normy kazde laboratorium ma swoje i podaje je na wynikach, nie jest prawda, ze w
              Polsce gorny pulap jest nizszy.

              Kontrola wyrownania tarczycy opiera sie na TSH, fT4 i objawach klinicznych. Nie
              ma sensu powtarzac przeciwcial, na dawke lekow ich wynik nie ma wplywu.
          • galadriella gypsi 09.08.10, 07:38
            gypsi napisała:
            > Na poczatek samo TSH, jesli bedzie nieprawidlowe, to fT4 dorabiaja sami w laboratorium.

            A jeśli TSH zawsze jest w normie (robione tu kilkakrotnie w ciągu roku z powodu bardzo uporczywych choć niejednoznacznych objawów), takoż ostatnio zrobione dodatkowo (w Polsce) tF4 i anty-Tpo, a USG (też w Polsce razem z laboratoryjnymi) wykazało niejednorodną strukturę tarczycy i jeden guzek 5mm?

            Czy warto w ogóle iść znowu do GP? Na skierowanie do endokrynologa nie mam szans - to już wiem, normalne wyniki liczbowe nie pozwalają zdiagnozowować ani nad- ani niedoczynności.
            Czy GP mają jakiekolwiek inne procedury co dalej (i czy cokolwiek) w takiej sytuacji?
            • gypsi Re: gypsi 09.08.10, 20:07
              W takim przypadku czyli wole guzkowe obojetne (bo nie nad- ani niedoczynne) -
              tylko obswerwacja.
              Powtarzanie USG czy guzek nie rosnie oraz hormonow, czy tarczyca nie zaczyna szalec.
              Przy zmianach guzka konieczna scyntygrafia.
              • galadriella Re: gypsi 09.08.10, 20:25
                Dzięki.
                • robak.rawback Re: gypsi 09.08.10, 23:20
                  leczenie tarczycy jest BARDZO trudne i tyroksyna to jeden z paru
                  hormonow
                  tu podam tylko jeden z masy powiklan jakie moga wystepowac bo
                  niestety nawet tego jeszcze sama nie ogarnelam nawet w polowie co
                  mnie bardzo irytuje.

                  moze podwzgorze nie chodzi, moze przysadka nie chodzi, moze
                  nadnercza nie chodza, moze komorki nie pobieraja t4/albo jakos tam
                  nie przetwarzaja np w t3, a moze jeszcze cos innego a kazdy na
                  wszystko daje tyroksyne i patrzy na tsh.

                  jakby samo tsh i tyroksyna tak swietnie dzialaly to by nie bylo
                  internetu pelnego placzliwych historii jak to ludzie sie wykanczaja
                  powoli a niektorzy koncza na wozkach inwalidzkich bo nie maja sily
                  wyjsc z domu - tsh w porzadku wiec o co im wszystkim chodzi. a
                  lekarze zalecaja skakanie na skakance na brak energii albo chodzenie
                  do teatru i spotykanie znajomych na depresje etc etc

                  dlaczego niedobory roznych ferrytyn - to moze zapytajmy dlaczego
                  niedoczynnosc wogole jest, po co o ferrytynie gadac - panie boze
                  dlaczego zsylasz niedoczynnosc tarczycy albo na przyklad haszimoto,
                  albo - jaki zwiazek jest miedzy tarczyca a lysieniem na przyklad.

                  mozna tez sie zastanawiac dlaczego ci sie rece trzesa jak przy
                  parkinsonie jak masz tarczyce chora - przeciez tarczyca na szyi a
                  rece z metr dalej. albo dlaczego sie z mozgu papka robi i nie mozesz
                  spokojnie sluchac co ktos do ciebie mowi bo nie pamitasz co ktos do
                  ciebie powiedzial. albo dlaczego nie mozesz w ciaze zajsc. albo
                  jeszcze milion rzeczy ktore sie moga robic ktore nie maja niby
                  zwiazku z tarczyca i pewnie nie tylko z tarczyca ale po trochu ze
                  wsyztkimi innymi czesciami systemu endokrynologicznego - lacznie z
                  mozgiem.

                  anyways, jak sie nie znam to sie nie odzywam.
                  a tu wiem ze zapodalam dobre wprowadzajace info, wiec jak ktos chce
                  to skorzysta, a jak nie, to nie skorzysta, a ja lubie o tym pisac i
                  sobie popisalam
                  • gypsi Re: gypsi 10.08.10, 00:35
                    Nie trywializuj, nie mozna zrzucac kazdej depresji na problemy z tarczyca.
                    To tak nie dziala, choc owszem, obnizony nastroj moze byc jednym z objawow
                    niedoczynnosci tarczycy. Choc w druga strone juz nie ma tak prostej zaleznosci -
                    nadczynnosc nie daje manii.

                    Internet jest pelen roznych historii, trzeba czytac krytycznie, a nie wierzyc we
                    wszystko, co ludzie wypisuja.

                    A cytat "anyways, jak sie nie znam to sie nie odzywam" naprawde warto zastosowac;)
                    • robak.rawback Re: gypsi 10.08.10, 01:41
                      .>Internet jest pelen roznych historii, trzeba czytac krytycznie, a
                      nie wierzyc w
                      > e
                      > wszystko, co ludzie wypisuja

                      oh my, wspolczuje pacjentowi ktory przyjdzie do ciebie z choroba a
                      ty mu walniesz - ze nie trzeba wierzyc we wszystko coludzie wygaduja
                      ha ha

                      czy ty sie ze wszystkimi chorobami ktore 'leczysz' i 'krytycznie
                      oceniasz' borykasz na codzien, ze wydaje ci sie ze masz prawo komus
                      powiedziec ze mu nie uwierzysz? jesli ewidentnie nawet nie masz
                      pojecia jakie np niedoczynnosc moze miec objawy, nie mowiac o
                      leczeniu. ??

                      na depresji sie nie skupiam bo nie kazdy ja ma i nie kazda depresja
                      jest z tarczyca zwiazana. jak sie wlasnie doksztalcisz i to nie po
                      lebkach a solidnie, na temat tego o czym tu piszemy i 'posluchasz
                      pacjenta' to sie moze dowiesz ze moze byc tyle objawow ze rece
                      opadaja.

                      przykro tylko ze jako wyksztalcony czlowiek i lekarz ktory tym
                      bardziej powinien wiedziec jak to bywa ze zdrowieem i majac dostep
                      do wszelkiej masci resources i internetu po prostu wygladasz na
                      kamienna glowe ktora sie nauczyla i zamknela kuferek z wiedza.

                      moj lekarz nie ma problemu z wiedza pacjenta, nawet zacheca i daje
                      cale listy ksiazek do czytania, a i jeszcze skad taki kumaty i
                      understanding - tak sie zlozylo ze on tez na to choruje i takie
                      komentarze jak twoj, w swoich publikacjach przytacza jako przykre
                      anegdotki.

                      i uczy pacjentow podejmowac decyzje za siebie -
                      jest to moze szok poznwczy dla pacjenta ktory liczy na lekarza ze go
                      potraktuje serio i lamie sobie glowe ze jakto mozliwe - ja normalny
                      czlowiek ide doprzychodni a doktorek bredzi i traktuje mnie jak
                      osla - tez to poczatkowo trudne bylo dla mnie do zaakceptowania ze
                      ja moge oczekiwac od lekarza zrozumienia i pomocy. (niesamowite nie)

                      bottom line - lekarz nie leczy lub szkodzi to go zmien i tyle.

                      end of topic jak dla mnie - aha i uprzedze nastepny post -

                      nie mam pojecia o czym mowie bo ja nie jestem lekarz a ty jestes,
                      wiec ty masz racje a ja nie. fo shizzle.
                      • agg3 Re: gypsi 10.08.10, 19:36
                        ale pojechalas ;)
                        ja do gypsi nic nie mam :)
                        ale kazdy jest tylko czlowiekiem i wiadomo, ze GP nie jest specjalista w kazdej
                        dziedzinie.
                        masz racje piszac, ze nie powinno zamykac sie "kuferkow z wiedza".
                        w innym poscie pisalam, ze moj GP nie jest najgorszy, ale czasami widac, ze nie
                        ma pojecia w temacie i "dziala" dopiero po fakcie, czyli kiedy wie, ze popelnil
                        blad i moze miec klopoty.

                        ja tez pracuje w sluzbie zdrowia i wiem, ze czesto to nie lekarze sa winni a
                        "system". przeciez kazde badanie, recepta, wizyta to sa PIENIADZE, PIENIADZE,
                        PIENIADZE, ktore poszczegolna jednostka (TRUST) musi madrze rozdysponowac itd...

                        przykre jest to, ze jak chcemy byc "wysluchani" to trzeba napierac i napierac...

                        to se popisalam :P
                        • robak.rawback Re: gypsi 10.08.10, 20:28
                          tak juz sie zdazylam uspokoic jak sie z oknem otwartym przespalam ha
                          ha
                          • gypsi Re: gypsi 10.08.10, 21:59
                            To dobrze, bo wczoraj chyba niedobor tlenu jakis musialas miec.
                            Ale ciesze sie, ze juz lepiej:)
    • agg3 Re: Jak leczy się niedoczynność tarczycy? 09.08.10, 01:30
      ja juz sie gubie w tym systemie :(

      w pl bylam leczona na hipoprolaktynemie czynnosciowa, a tutaj sie tego nie
      leczy. baaaaa, nawet nie robi sie badanai po obciazeniu. w Pl robilam i mam
      30-krotnosc.
      im probuje zglebic jakis temat, tym jestem glupsza. chyba wole zyc w
      niewiedzy... czasami mam watpliwosci czy powinnam dalej sie uczyc :/
      i lepiej bede zajmowac sie swoimi pacjentami, a nie soba :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka