beibichek
11.10.10, 23:15
Zaczynalam ciaze z waga 95 kg przy 168cm, od dziecka bylam grubasek, ciaze koncze wlasnie w szoku- 122kg czyli 27 kg na plusie i bmi 43 :O, dodam ze jesli chodzi o rozmiar ubrania to na poczatku ciazy nosilam 16/18 a teraz przede wszystkim 18, mam opuchlizne ciazowa z ktora zglaszalam sie do lekarza ale zostalam zignorowana, ze niby to normalne... mam cicha nadzieje ze wiecej z tej wagi wody niz tluszczu, tym bardziej ze o ile rozmiar ubran nie bardzo mi sie zmienil to o tyle buty nosze juz w 41 rozmiarze i tylko trampki i klapki (wczesniej 39) i co lepsze obraczka wchodzi mi tylko do paznokcia:P
Co mnie zalamalo jednak to to iz w szpitalu odmowiono mi prawa do porodu w wodzie (dla mnie jedyna akceptowana przeze mnie metoda, z racji tego ze boje sie naciecia krocza a chcialabym go uniknac dzieki tej metodzie), rodzic mam za tydzien ale juz dzis wpisali mi w papiery ze jestem smiertelnie otyla! i ze mam rodzic tylko naturalnie na gazie (do epiduralu tez zglaszali zastrzezenia, ze niby przy takim bmi lekarz anestezjolog nie dokopie sie kregoslupa przez zwaly tluszczu!)
Czuje sie strasznie ponizona i stlamszona po dzisiejszej wizycie w szpitalu. W ulotkach informacyjnych na temat roznych metod porodu, w przeciwskazaniach do porodu w wodzie nie podaje się otylosci jako czynnika na nie! Jestem zdrowa, nie mam nadcisnienia, cukrzycy, zadnych problemow, anemii, dzieć wagowo w normie, jestem tylko ociezala przez swoja wage i woda miala byc niejako wybawieniem dla mojego kregoslupa przy porodzie. Zaczynalam ciaze z bmi 34.5 wiec juz na poczatku ciazy powinnam miec powiedziane ze z takiego porodu nici! Caly czas sie edukuję w zakresie ciazy, porodu, prawa pracy itp. a na kazdym niemal kroku stawia mi sie klody pod nogi (zeby otrzymac forme B1 MAT - ta dla pracodawcy po Maternity Pay, musialam uzerac sie na 3 odrebnych wizytach w 21 23 i 24 tyg, az w koncu zaczelam sie awanturowac co poskutkowalo moimi lzami, i tym ze laskawie forma zostala wydana z przeprosinami bo o malo a stracilabym prawo do SMP, bo forme musialam dac pracodawcy do 25tc).
Po angielsku porozumiewam sie biegle (tlumacz z zawodu), ale mam wrazenie ze robi sie ze mnie jakas glupią polska gęś, ktorą mozna ponizać i pomiatać. Owszem, z wagą sięgnełam dna, ale rozmiarowo nie czuję się wcale az tak koszmarnie. Mam oczy i widzę, ze sporo kobiet w ciazy jest większych rozmiarow i rodzą jak chcą. Doszlo do tego, ze jak sie zacznie to chyba zostane w swojej wlasnej wannie, po karetke zadzwonie na koncu, niech sie ze mna męczą przy porodzie domowym! Tak mam dosc