Dodaj do ulubionych

problem z sasiadami

08.03.11, 18:26
W koncu doczekalismy sie wlasnego domu i ogrodka, problem w tym ze jedni sasiedzi , a wlasciwie ich dzieci czesto graja w pilke w swoim ogrodku i jak wpadnie im pilka do naszego ogrodka skacza do nas i biora pilke, lamiac przy tym ogrodzenie i plotek dla pnacych sie roslin....

Ogrodzenie ma swoj wiek, no ale ja chyba tez mam jakos prywatnosc co do mojego ogrodka prawda..... a szczegolnie jezeli dzieciaki nie maja mojego pozwolenia na wlazenie do mojego ogrodka. Jak to jest w Anglii ?????

Obserwuj wątek
    • wanilia25 Re: problem z sasiadami 08.03.11, 18:28
      wystraczy rozmowa z rodzicami dzieci ?
      • clonek13 Re: problem z sasiadami 08.03.11, 19:26
        czy jesli widzisz ze to robia pokazujesz sie im i dajesz znac ze widzisz to i nie podoba ci sie? czy mowilas dzieciom wprost? nie zwracalas uwagi? tak pytam bo mieszkam w mieszkaniu,wiec blog,ale na parterze i na wprost mojego auta i okna z kuchni jednoczesnie graja w pilke chlopcy ktorzy schodza z drugiego pietra, nieraz ta pilka uderzyla w auta co bez problemu bylo widac, wiec odchylilam zaluzje i popatrzylam na nich, minuta osiem znikneli.
        ale po dwoch dniach ich strach minal i znow grali, ale nie bylo auta pod blokiem wiec nie przejmowalam sie, no ale pech chcial ze z calej sily ktorys kopnal pilke i uderzyla w moja sciane, byl taki huk jakby sie dom walil. uciekali tak ze jeden kurtke zgubil,ale `kukali` czy ktos sie pokaze w oknie, tym razem postanowilam zareagowac i otworzylam okno i powiedzialam zeby przestali to robic, mialam spokoj tydzien ,ale widze ze juz sie nie boja :) i dzis znow grali,,,,auta nie bylo, w dom nie kopali wiec nie przeszkadzalam w grze :) ale na budynku wyraznie pisze ze zakaz gry w pilke i jazdy na deskorolce. no ale sama widzisz jak sie mlodziez przejmuje .....:D
        • gosia7813 Re: problem z sasiadami 08.03.11, 20:36
          Ja na Twoim miejscu zwrocilabym uwage dzieciom, a jezeli nadal beda wchodzily do Twojego ogrodka to spokojnie porozmawiala z rodzicami, ze sobie nie zyczysz bo to jest Twoj prywatny teren i tyle.
          • wanilia25 Re: problem z sasiadami 08.03.11, 20:50
            Dziewczyny dziekuje za porade.
            Zwrocilam dzieciom dzis uwage gdy przylapalam jedengo jak zwiewal gdzie pieprz rosnie jak zapukalam w okno. Na pytanie co robiles w moim ogrodku, powiedzial mi skoczyl po pilke.
            Odpowiedzialam ze to moj ogrod i nastepnym razem porozmawiam sobie z jego mama..... mam nadzieje ze pomoze.........
            To nie tak, ze ja akceptuje to ze mi lamia plot i kwiatki w moim ogrodku......
            • heraa Re: problem z sasiadami 08.03.11, 21:19
              moze popros zeby wchodzili przez furtke? ;)
              jesli to nie bedzie problemem
              • wanilia25 Re: problem z sasiadami 08.03.11, 21:53
                kazdy domek ma wlasny ogrodek, nie mozna wejsc przez furtke bo to znaczyloby ze dzieci by musialy przejsc przez caly moj dom zeby dostac sie do mojego ogrodka. Kazdy dom ma za budynkiem ogrodek ogrodzony.......
                • heraa Re: problem z sasiadami 08.03.11, 22:09
                  Pytasz jak tutaj jest
                  wedlug mnie to nie problem dzieci graja
                  w pilke jesli wpadnie do mojego ogrodu
                  pukaja do drzwi i ja im oddaje
                  i po sprawie...
                  lepiej zyc w zdodzie z sasiadami
    • basiak36 Re: problem z sasiadami 08.03.11, 22:13
      Popros zeby pukali do drzwi i przychodzili w ten sposob po pilke:)
      Tak robi moj syn i syn sasiadow jesli pilki wpadna do ogrodkow;)
      • fariba Re: problem z sasiadami 09.03.11, 01:34
        Do mojego ogrodu wpadaly notorycznie pilki od tenisa dzieci sasiadow,bo one graly pod moim ogrodkiem w tenisa,
        ciagle wiec do mnie pukali i pytali czy moga wejsc po pilke,musialam im otwierac bramke,bylo to irytujace,bo czasami np bylam, zajeta,albo robilam drzemke ,a tu ciagle ,puk,puk .
        Wiec raz im powiedzialam,ze maja sobie wejsc przez plot,a nie ciagle do mnie pukac,potem tak robili,tyle,ze mi nic sie nie dzialo z ogrodzeniem.
    • a74-7 Re: problem z sasiadami 09.03.11, 09:04
      jak problem staje zbyt upierdliwy- podwyzsz sobie plotek taka lekka siatke ktora zastopuje pilke, Jesli to nie pomoze- po prostu powiedz ze nie oddaasz pilki i basta.
      Nie maja prawa przeskakiwac do twojego ogrodu ,to jest trespassing
      poczytaj sobie ., a najpierw pogadaj z mamusia lub tatusiem :-D
      www.desktoplawyer.co.uk/dtl/index.cfm?event=base:article&node=A76076BD34460
      • maultier1 Re: problem z sasiadami 09.03.11, 15:01
        Do nie zazwyczaj pukaja jak im pilka do ogrodu wpadnie. Mi sie zdarzylo ze mlodego przerzucilam przez plot do sasiada po pilke. Z tym ze plot mamy nizutki, oni w ogrodku zadnych kwiatkow, sam beton. Zreszta sasiad wie o tym i stwarza problemow.
    • czarny_uk_anka Re: problem z sasiadami 10.03.11, 09:38
      u nas dzieci nie przechodzily, bo za wysokie ogrodzenie bylo, w lato pukali do nas po pilke albo corka, ktora z nimi grala przez plot podawala im pilke, albo ta osoba co byla na ogrodzie akurat.Ogolnie z sasiadami lepiej zyc w zgodzie,to sa tylko dzieci, chyba ze to jest strasznie irytujace, wtedy zwroc im uwage i powinno to problem rozwiazac :)
      • wanilia25 Re: problem z sasiadami 10.03.11, 22:48
        czarny_uk_anka napisała:

        > u nas dzieci nie przechodzily, bo za wysokie ogrodzenie bylo, w lato pukali do
        > nas po pilke albo corka, ktora z nimi grala przez plot podawala im pilke, albo
        > ta osoba co byla na ogrodzie akurat.Ogolnie z sasiadami lepiej zyc w zgodzie,to
        > sa tylko dzieci, chyba ze to jest strasznie irytujace, wtedy zwroc im uwage i
        > powinno to problem rozwiazac :)


        Calkowice sie z Toba zgadzam, co do tego z sasiadami nalezy zyc w zgodzie; ale ich dzieci to nie 7 latki tylko 15-13 latki ktorym sie nie chce zapukac w drzwi, a jak juz pukaja to co 5 minut bo akurat tak im pilka wpadla znowu do naszego ogrodu. A ku smiesznosci calej sytuacji to ogromny park jest zaraz za naszymi ogrodkami i rozumiem kiedy to rodzice chca miec male dzieci na widoku i graja w ogrodku ale nastolatki grajace w cricket`a w 5 metrowym ogrodku to juz przesada...... ale tak chyba jest jak matka zawodzi i przywozi dziecko 15-letnie ze szkoly, zbytnia nadgorliwosc, nadopiekunczosc...... to i jasne ze pozwala by jej syn rzucal pilki po sasiadach i lamal ploty............
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka