fariba 29.06.11, 20:53 Tak z ciekawosci posylam artykul,to nie tylko w Uk sie zdaza wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9866302,Norweska_policja_szuka_polskiego_dziecka__Odebral.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basiak36 Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 21:05 A co konkretnie sie nie tylko w UK zdarza? Ze dzieci trafiaja do rodzin zastepczych? Odpowiedz Link
fariba Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 21:12 Ze dzieci trafiaja do rodzin zastepc > zych? Tak Ostatno byl artykul,ze Polce w Uk zabrali w szpitalu synka,a tu prosze w Norwegii tez,napewno takich przypadkow jest wiecej. Tak z ciekawosci o tym napisalam Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 21:16 Czyli na podstawie dwoch artykulow mamy wyciagnac wniosek, ze obcy polskie dzieci zabieraja rodzicom? Czy moze, ze bez wzgledu na to, kim sa rodzice i gdzie mieszkaja, kogos to obchodzi, czy dzieciom krzywda sie dzieje... Odpowiedz Link
basiak36 Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 21:56 > Ostatno byl artykul,ze Polce w Uk zabrali w szpitalu synka,a tu prosze w Norweg > ii tez,napewno takich przypadkow jest wiecej. Osobiscie mam nadzieje ze system dziala tak, ze owszem dzieci ktorym moze dziac sie krzywda, trafiaja do rodzin zastepczych. I takich przypadkow na pewno jest troche, bo niestety taki juz swiat ze niektorzy rodzice nie powinni nimi zostac. Ale wnioskow co i dlaczego raczej po artykule w gazecie nie da sie wyciagnac. Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 21:13 Ciekawe, czy pan detektyw bylby takims samym bohaterem, gdyby na zlecenie jednego z rodzicow porwal dziecko spod nosa drugiego... Odpowiedz Link
gypsi Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 21:24 W Polsce tez odbiera sie dzieci rodzicom wobec podejrzen o krzywdzenie dziecka. To, ze dzieje sie tak rzadziej niz w tzw. rozwinietych krajach wynika najprawdopodobniej z malej wciaz liczby rodzin zastepczych pelniacych role pogotowia opiekunczego oraz bardzo powolnej zmiany przekonania, ze najgorsza rodzina wlasna jest lepsza dla dziecka niz najlepsza zatepcza/adopcyjna. Odpowiedz Link
jaleo Re: To sie zdaza nie tylko w UK 29.06.11, 22:00 Bo przeciez my Polacy jestesmy Chrystusem narodow, to i sie wszyscy sprzysiegli przeciwko nam, zeby nam polskie dzieci obierac. Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 13:10 jaleo napisała: > Bo przeciez my Polacy jestesmy Chrystusem narodow, to i sie wszyscy sprzysiegli > przeciwko nam, zeby nam polskie dzieci obierac. Mysle ze w tym przypadku sarkazm jest naprawde niepotrzebny Jaleo. Nie dalej jak wczoraj katem oka robiac cos innego ogladalam serial w angielskiej tv / nie znam tytulu ale moge odszukac/ gdzie mama zostawila 2 dzieci - dziewczynke w wieku okolo 12 lat z jej bratem w wieku 3 lat, wreczyla kluczyki do mieszkania i zwitek pieniedzy i odjechala w sina dal ze swoim chlopakiem nie mowiac kiedy wroci. Kiedy dziewczynka zwierzyla sei nauczycielowi ten zabral oboje do swojego domu !!z zastrzezeniem ze tylko na jedna noc i jesli nie uda mu sie skontaktowac z ich matka zadzwoni po Social Services. I tak sie zastanawiam czy postapil by tak gdyby bohaterami zdarzenia byly polskie dzieci? I drugie pytanie ktore mi sie nausnelo - dlaczego nawet nauczyciel mial tak malo zaufania do SS ze do nich nie zadzownil od razu jak sie dowiedzial o sytuacji. Zanim ktos zacznie mnie wysmiewac ze czerpie wiedze o zyciu w Wielkiej Brytani z seriali powiem tylko ze pod wplywem poprzedniego watku poszukalam troche informacji na ten temat i niestety absurdalnych procedur / z wypowiedzi osob ktore tutaj pracuja w tym sektorze/ i w tej dziedzinie nie brakuje. Nie mowie ze na Polakow sie ktos uwzial i ze sa szczegolnym targetem dla Social Services zeby akurat im odbierac dzieci ale jak zwykle najciemniej pod latarnia - jest pelno patologii w angielskich rodzinach ale wiedza jak to ukryc, czego unikac albo zyja w takich miejscach ze nikogo to nie obchodzi. Jestem jak najdalsza od obrony rodzicow ktorzy krzywdza w jakikolwiek sposob swoje dzieci ale widze pewna dysproporcje w reagowaniu na problem w stosunku do autochtonow a w stosunku do Polakow lub szerzej do imigrantow. Odpowiedz Link
izabelski Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 13:17 Waterloo Road (zgaduje,ze wspominasz ten serial) daje jakies wypaczone scenariusze zycia szkolnego. Nigdy przenigdy nauczyciel nei zabralby dzieci do domu w takiej sytuacji. Po to sa sluzby i regulaminy w szkolach, zeby sobie z nimi dawac rade. Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 13:21 A ja mysle, ze polska prasa z powodwod oczywistych nie bedzie pisac o dziecku zabranym angielskim/walijskim czy szkockim rodzicom (no bo co to pania i pana Kowalskich w Pcimiu Dolnym obchodzi, ze Ms Smith i Mr Jackson w np Stonesby mieli z tego powodu do czynienia ze sluzbami socjalnymi). Wiec na iles tam spraw dotyczacych dzieci, ktore SS zabiera rodzicom autochtonow, kazda sprawa Polakow naglosniona w polskiej prasie bedzie troche manipulacja (swiadoma czy nie) publicznosci w kierunku myslenia, ze sa oni (jako imigranci) wybiorczo wybrani do takiego wlasnie traktowania. Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 13:33 Wiesz co mi nie chodzi o to czy to zostalo naglosnione czy nie i w jakim celu ale o zasadnosc odbierania dzieci. Jakos trudno mi jest uwierzyc ze w kazdym przypadku / imigranta czy autochtona/ najpierw odbiera sie dziecko a dopiero potem dochodzi czy bylo to posuniecie sluszne czy nie. Zdaje sobie sprawe ze sa sytuacje w ktorym odebranie dziecka rodzicom ratuje mu zycie i byc moze bariera jezykowa jest dodatkowym argumentem jesli jest jakas niepewnosc ale jakos nie moge pozbyc sie wrazenia ze w przypadku imigrantow zdecydowanie bardziej ''chucha sie na zimne''. Odpowiedz Link
zurekgirl Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 13:32 A ja sie tam nakrecam po przeczytaniu/ wysluchaniu takich historii. Moja corka przejechala zebrami o wykladzine, ma zdarta skore tak na 3 cm kwadratowych, nic strasznego, przemylam, posmarowalam sudokremem i licze na to, ze sie szybko zagoi. Jest jednak ryzyko, ze zacznie sie paprac, bo to taka nie otwarta, ale lekko wilgotna ranka. Gdybym byla lekarzem i na to spojrzala, wydawaloby mi sie, ze ktos dziecko uderzyl, przygniotl lub cos podobnego. I co teraz? Ide do lekarza, ktory nabierze podejrzen i wracam bez dziecka? Pomimo, ze nie mam nic na sumieniu, to staram sie unikac ogladania dziecka przez lekarza. Po prostu sie boje o zdrowie psychiczne swoje i swojego dziecka. Nie rozumiem tego "jesli sa podejrzenia, to umieszcza sie dziecko w rodzinie zastepczej". Ja moge podejrzewac sasiada o handel narkotykami, ale to jeszcze nie jest powod, zeby go wsadzic do wiezienia. Zbyt trudny sie ten swiat robi. Odpowiedz Link
a-inka Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 14:09 Ostatnio mój syn uczył się jeżdzić na rowerze i pech chciał,że upadł dość niefortunnie-obił sobie paskudnie bok,do tego całe nogi w siniakach,bo nie trafiła w pedały.I w szkole zaraz,po lekcji zajęć fizycznych,pani pytała młodego co mu się stało itd.Chyba uwierzyła,że to od nauki na rowerze,ale gotowa byłam sama iść i wyjaśniać,jak mi to powiedział. Zmroziło mnie,a przecież w szkole i mnie i chłopa znają-chodzimy na każde spotkanie,odprowadzam go codziennie,jest zadbany,świetnie się uczy-taka miałam galopadę myśli,po prostu się wystraszyłam. Na szczęście nic się nie wydarzyło,ale mi uświadomiło,że gdy byłam w PL i dzieciaki chodziły do przedszkola nikt nigdy nie zainteresował się skąd siniaki itp. I sama nie wiem,czy to dobrze,czy źle... Odpowiedz Link
drosophila.melanogaster Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 14:11 Przeciez to nie jest tak,ze odbiora ci dziecko profilaktycznie bo ma zadrapnie na ciele czy jakies since.W przypadku Polki,ktorej odebrano synka byly uzasadnione podejrzenia,ze dziecko bylo molestowane.Niestety bardzo malo mozna sie dowiedziec o tej sprawie bo wiadomosci byly bardzo zdawkowe. Jednak nie potrafie zrozumiec jak to jest,ze jesli tylko Polak jest o cos oskarzony to wielu ludzi zaklada,ze to jest pomylka i obwinia o wszystko ''fatalny system w UK'' i to Anglicy sa ci zli,ktorzy uwzieli sie na biednych Polakow:/To wlasnie jasno widac chociazby w przypadku tej Polki albo idac dalej w sprawie Jakuba Tomczaka-Polak przechodzil obok i go wrobili,nawet dowody spreparowali...noszsz... Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 14:36 Tez tak to odbieram i niestety zgadzam sie z komentarzem jaleo na temat Polski-Chrystusa narodow i tego, jak to nam zawsze zle robia. Mysle, ze lekarze (mimo tego, ze oczywiscie angielscy GP to takie paracetamolowe jelopy w porownianiu z najlepszym na swiecie polskim systemem) maja troche lepsze rozeznanie od przecietnego zjadacza chleba na temat tego czego szukac na ciele (i w zachowaniu) dziecka, ktore bylo molestowane/bite/glodzone.... ja np z reguly wygladam jak bita zona po kazdym tescie krwi na moja tarczyce :-) i jakos moj GP nie proponuje mi zgloszenia tego na policje... Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 14:56 glasscraft napisała: > > Mysle, ze lekarze (mimo tego, ze oczywiscie angielscy GP to takie paracetamolow > e jelopy w porownianiu z najlepszym na swiecie polskim systemem) maja troche le > psze rozeznanie od przecietnego zjadacza chleba na temat tego czego szukac na c > iele (i w zachowaniu) dziecka, ktore bylo molestowane/bite/glodzone... Byloby to pomocne gdyby te bite/ molestowane/ glodzone dzieci byly prowadzone do tych GP lub szpitali ale bardzo czesto nie sa. W sprawie poprzedniej Polka sama zwrocila sie o pomoc do szpitala i powtarzam ze jesli nawet dziecko bylo molestowane przez jej partnera nie jest to chyba najlepsze rozwiazanie rozdzielac matke i dziecko w takim momencie. Co do GP...jak wszedzie lekarze zdarzaja sie lepsi i gorsi ja bardzo dlugo wierzylam w niezwykle oswiecenie tutejszych lekarzy ale po moim zdaniem zle prowadzonej ciazy i ostatniej wizycie kiedy na prosbe o srodek ktory pozwoli mi zmniejszyc skutki ogromnego stresu przez ktory przechodzilam i zaznaczeniu ze bedzie to sytuacja czasowa /2 tygodnie/i ze zostaje w niej sama z 2 letnia corka bo maz moj musi wyjechac dostalam citalopram / srodek ktory po pierwsze nie dziala od razu, po drugie zazwyczaj pogarsza stan zanim poprawia/ stracilam duzo zaufania do tutejszej sluzby zdrowia. Dodam ze nie spodziewalam sie cudow ale wolalabym zeby Gp powiedziala mi ze nie ma takiego ''cudownego leku'' ktory bez skutkow ubocznych mi pomoze niz przepisywala cos co w zaden sposob nie moglo pomoc w mojej sytuacji natomiast moglo ja znacznei pogorszyc. Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 15:15 dru.ga napisała: > Byloby to pomocne gdyby te bite/ molestowane/ glodzone dzieci byly prowadzone do tych GP lub szpitali ale bardzo czesto nie sa. Chodzilo mi o to, ze lekarz chyba bedzie widzial roznice pomiedzy siniakiem/kami w okolicach kolan u chlopca, ktorego mama powie, ze spadl z roweru a siniakami na udach w okolicach narzadow rodnych, siniakach na plecha, ramionach, bliznach itp... i ze lekarz na pierwszej wizycie matki z dzieckiem z powodu podrapan/siniakow rowerowych (bez historii niewyjasnionych albo metnie wyjasnianych urazow) nie zlapie za telefon do sluzb socjalnych/policji. > W sprawie poprzedniej Polka sama zwrocila sie o pomoc do szpitala i powtarzam ze jesli nawet dziecko bylo molestowane przez jej partnera nie jest to chyba najlepsze rozwiazanie rozdzielac matke i dziecko w takim momencie. Wracamy do poprzedniej dyskusji na temat tego, ze niestety w takiej sytuacji lekarze/socialni nie maja konfortu stwierdzenia, ze skoro to matka i przyprowadzila dziecko do szpitala, to nie miala nic wpolnego z krzywda dziecka. Oraz wracamy to kilkakrotnie wtedy cytowanego linku na temat syndromu Münchausen'a by proxy. Na temat norweskiej sytuacji wiemy rownie duzo (czyli nic), jedyne informacje, ktore czytelnik ma sobie przyswoich to ze jest to POLSKIE dziecko, ze ODEBRANE zostalo POLSKIM rodzicom i umieszczone w NORWESKIEJ rodzinie zastepczej. > Co do GP...jak wszedzie lekarze zdarzaja sie lepsi i gorsi ja bardzo dlugo wierzylam w niezwykle oswiecenie tutejszych lekarzy... A ja nie wierze w ani w niezwykle oswiecenie tutejszych ani tez polskich lekarzy, ani tez w niezwykla debilnosc jednych i drugich. Glupota dla mnie jest ponad podzialami geograficznymi. Jezeli lekarz mi nie pasuje, to go zmieniam. Jezeli kazdy lekarz w przychodni mi nie pasuje plus uwazam, ze wiem wszystko lepiej na temat swojego organizmu i jak sie leczyc, to to ja mam problem i to z glowa :-) i zaden GP mi nie pomoze, polski, chinski czy angielski. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 00:41 glasscraft napisała:Chodzilo mi o to, ze lekarz chyba bedzie widzial roznice pomiedzy siniakiem/kam > i w okolicach kolan u chlopca, ktorego mama powie, ze spadl z roweru a siniakam > i na udach w okolicach narzadow rodnych, siniakach na plecha, ramionach, blizna > ch itp... i ze lekarz na pierwszej wizycie matki z dzieckiem z powodu podrapan/ > siniakow rowerowych (bez historii niewyjasnionych albo metnie wyjasnianych uraz > ow) nie zlapie za telefon do sluzb socjalnych/policji. tak ciekawe co pomyslisz na sinaki i otarcia na siniaku mojego syna? Na 3.5 roku uczy sie korzystc z toalety i czesto lata po domu goly.Rozbiera sie nagminnie. Tez czasem wybiega na orgrod golusienki i juz nie raz otarl sobie siusiaka. Na szczescie panie w przedszkolu, ktore zmieniaja mu pieluchy sa normalne i jak im powiedzialm ze sika pod plotem w ogrodzie to sie smieja i mowia normalne u facetow.Przy okazji rozmowy o udanym dniu z korzystania z toalety.Nawet nie zapytaly co sie stalo,tylko powiedzial ze posmarowala go kremem. Odpowiedz Link
gypsi Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 15:18 "citalopram / srodek ktory po pierwsze nie dziala od razu, po drugie zazwyczaj pogarsza stan zanim poprawia/" Moge zapytac skad te nieprawdziwe informacje? "na prosbe o srodek ktory pozwoli mi zmniejszyc skutki ogromnego stresu" dla mnie wyglada jak bardzo konkretna prosba o lek, ale jak widze zaraz potem "wolalabym zeby Gp powiedziala mi ze nie ma takiego ''cudownego leku" to nie ogarniam tego... Odpowiedz Link
lucasa Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 15:40 gypsi napisała: > "citalopram / srodek ktory po pierwsze nie dziala od razu, po drugie zazwyczaj > pogarsza stan zanim poprawia/" > Moge zapytac skad te nieprawdziwe informacje? > > > "na prosbe o srodek ktory pozwoli mi zmniejszyc skutki ogromnego stresu" dla mn > ie wyglada jak bardzo konkretna prosba o lek, ale jak widze zaraz potem "wolala > bym zeby Gp powiedziala mi ze nie ma takiego ''cudownego leku" to nie ogarniam > tego... co do pierwszego akapitu to pewnie tak stoi na ulotce? mojej kolezanki mama popelnila samobojstwo w 2 dwoch tyg przyjmowania nowego leku. tez jej nie powiedzieli, ze moze sie najpierw pogorszyc zanim sie polepszy. rodzina tez nie zostala powiadomiona. a co do drugiego to ja GP nie jestem ale chodzilo (chyba) w skrocie o to, ze proba byla o lek tymczasowy, ktory by przyniosl ulge doraznie (uspokajajacy?), niz dlugofalowe leczenie depresji (przyjmowanie leku przez 6mcy min). A Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 16:58 gypsi napisała: > "citalopram / srodek ktory po pierwsze nie dziala od razu, po drugie zazwyczaj > pogarsza stan zanim poprawia/" > Moge zapytac skad te nieprawdziwe informacje? Z forum na ktorym osoby z problemami psychicznymi dziela sie doswidaczeniem wyczytalam ze ten lek / w zaleznosci od osoby/ zaczyna dzialac dopiero po okolo 2 tygodniach wzwyz czyli jak dla mnie bylaby to tak zwana musztarda po obiedzie. Co do pogorszenia stanu mialam na mysli skutki uboczne m.in gypsi napisała: Some citalopram side effects, while occurring infrequently, are potentially serious and should be reported to your healthcare provider. These include but are not limited to: * Suicidal thoughts or behavior (see Celexa and Suicide) * Anxiety, agitation, or panic attacks * Hostility or aggressiveness * Engaging in unusual or dangerous activities * Restlessness or inability to sit still * Extreme elation or feeling of happiness that may switch back and forth with a depressed or sad mood * Other unusual changes in behavior * Chest palpitations * Difficulty sleeping * Signs of serotonin syndrome (a rare but dangerous problem associated with certain medications), such as: o Confusion or other mental changes o A rapid heart rate o Nausea, vomiting, or diarrhea o Hallucinations o Blood pressure changes o An irregular heart rhythm o Overactive reflexes o Fever, sweating, or shivering o Shakiness o Agitation o Seizures o Coma * Signs of an allergic reaction, including: o Unexplained rash o Hives o Itching o Unexplained swelling o Wheezing o Difficulty breathing or swallowing. > "na prosbe o srodek ktory pozwoli mi zmniejszyc skutki ogromnego stresu" dla mn > ie wyglada jak bardzo konkretna prosba o lek, ale jak widze zaraz potem "wolala > bym zeby Gp powiedziala mi ze nie ma takiego ''cudownego leku" to nie ogarniam > tego... a widzisz a to bardzo proste jest. Jako laik nie musze wiedziec ze nie ma leku ktory redukujac stres czy inne stany nie dziala chwilowo lub dlugotrwale w ten sposob ze dodaje nowe '' atrakcje''. Na pewno w stanach przewleklej depresji czy chorob psychicznych wybiera sie poprostu mniejsze zlo i podaje te leki ja wyartykulowalam wyraznie prosbe o lek ktory przyniesie mi ulge na 2 tygodnie i jednoczesnie nie bedzie mial zadnych skutkow ubocznych ze wzgledu na to ze musialam samodzielnie zajmowac sie malym dzieckiem. Dzieki Lukasa ja juz myslalam ze z moim polskim jest tak zle;-)) Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 17:13 Druga, nie wiem nic na temat tego konkretnego leku, ale chyba wiekszosc lekow moze powodowac skutki uboczne. Jestem na lekach na niedoczynnosc tarczycy. Skutki uboczne mojego leku sa takie: Levothyroxine may cause side effects. Tell your doctor if any of these symptoms are severe or do not go away: •weight loss •tremor •headache •nausea •vomiting •diarrhea •stomach cramps •nervousness •irritability •insomnia •excessive sweating •increased appetite •fever •changes in menstrual cycle •sensitivity to heat •temporary hair loss, particularly in children during the first month of therapy •chest pain (angina) •rapid or irregular heartbeat or pulse Oczywiscie, nie sa takie powazne, jak przy leku o ktorym piszesz, ale sa (do tej pory u mnie niet). Firmy farmaceutyczne musza podac wszystkie mozliwe skutki uboczne, to nie znaczy ze kazdy pacjent bedzie mial wszystkie albo kilka z nich. I sadze, ze wiekszosc lekow potrzebuje czasu, zeby zaczac dzialac, zwlaszcza antydepresanty. Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 18:22 glasscraft napisała: > Druga, nie wiem nic na temat tego konkretnego leku, ale chyba wiekszosc lekow m > oze powodowac skutki uboczne. Jestem na lekach na niedoczynnosc tarczycy. Skutk > i uboczne mojego leku sa takie: No jak juz robimy taki porzadny offtopic;-)) Tak jak zaznaczylam w przypadku jakiegos powaznego czy przewleklego stanu takie skutki uboczne nie odstrasza bo wybiera sie poprostu mniejsze zlo. Ja mam zal do lekarki ze mnie zapewniala ze jest to lek absolutnie bezpieczny, nawet z rozpedu wzielam jedna tabletke ale jak przeczytalam ulotke i troche w internecie to dopiero sie zestresowalam;-)) A tak powaznie mialam ciezka sytuacje ale nie moglam sobie pozwolic na pogorszenie swojego stanu chocby o milimetr wiec w moim przypadku ten lek byl totalnie nie trafiony. Jestem daleka od tego zeby twierdzic ze wiem wszystko lepiej, zwlaszcza od lekarzy ale sie tak zastanawiam co by bylo gdybym calkowicie zaufala tej GP i jednak tej ulotki nie czytala? Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 19:13 No tak nam wlasnie jakos off topikowo wyszlo... :-) Nie potrafie Ci powiedziec, co by sie stalo, jakbys brala ten lek dluzej. Moze nic, moze cos. No i nie mam zielonego pojecia na temat antydepresantow, wiec niestety nie potrafie powiedziec, czy byl jakis lepszy lek w Twojej sytuacji. Mam za to nadzieje, ze nie musisz juz niczego takiego brac! Odpowiedz Link
gypsi Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 21:20 Chodzilo mi najbardziej o to "zazwyczaj" - skutki niepozadane citalopramu pojawiaja sie u znakomitej MNIEJSZOSCI pacjentow i obejmuja najczesciej nudnosci oraz lekkie zawroty glowy znikajace do 1-2 tygodni od rozpoczecia leku. Przeciwlekowo/uspokajajaco citalopram zaczyna dzialac prawie natychmiast, efekt na nastroj buduje sie powoli, w ciagu 2-3 tygodni. Stad ryzyko u osob z depresja, ze lek "odhamuje" najpierw fizycznie, a nastroj nadal bedzie marny, co moze zaowocowac samobojstwem - to jest ryzyko WSZYSTKICH antydepresantow. Ale depresja to chyba nie byl problem autorki posta? Doraznie uspokajajaco, to mozna sobie Kalms w aptece kupic, bo alternatywy nie ma. Relanium i podobne nie sa alternatywa - ryzyko b. szybkiego uzaleznienia. Reasumujac - lekarka wybrala najbardziej skuteczny lek, obarczony najmniejszym ryzykiem uzaleznienia i objawami ubocznymi, ktory moze byc stosowany tak dlugo jak bedzie trzeba. Co do dzialan ubocznych, to prosze - dwa niezwykle popularne leki OTC: Paracetamol Side-effects rare, but rashes, blood disorders (including thrombocytopenia, leucopenia, neutropenia) reported; hypotension, flushing, and tachycardia; liver damage (and less frequently renal damage) Ibuprofen Side-effects Gastro-intestinal disturbances including discomfort, nausea, diarrhoea, and occasionally bleeding and ulceration occur. All NSAIDs are associated with serious gastro-intestinal toxicity. Other side-effects include hypersensitivity reactions (particularly rashes, angioedema, and bronchospasm—see below), headache, dizziness, nervousness, depression, drowsiness, insomnia, vertigo, hearing disturbances such as tinnitus, photosensitivity, and haematuria. Blood disorders have also occurred. Fluid retention may occur (rarely precipitating congestive heart failure); blood pressure may be raised. Asthma Any degree of worsening of asthma may be related to the ingestion of NSAIDs, either prescribed or (in the case of ibuprofen and others) purchased over the counter. Renal failure may be provoked by NSAIDs, especially in patients with pre-existing renal impairment (important, see Renal impairment, above). Rarely, papillary necrosis or interstitial fibrosis associated with NSAIDs can lead to renal failure. Hepatic damage, alveolitis, pulmonary eosinophilia, pancreatitis, visual disturbances, Stevens-Johnson syndrome, and toxic epidermal necrolysis are other rare side-effects. Induction of or exacerbation of colitis or Crohn’s disease has been reported. Aseptic meningitis has been reported rarely with NSAIDs—patients with connective-tissue disorders such as systemic lupus erythematosus may be especially susceptible. Zdrowy rozsadek w cenie ;) Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 22:00 gypsi napisała: > Chodzilo mi najbardziej o to "zazwyczaj" - skutki niepozadane citalopramu pojaw > iaja sie u znakomitej MNIEJSZOSCI pacjentow i obejmuja najczesciej nudnosci ora > z lekkie zawroty glowy znikajace do 1-2 tygodni od rozpoczecia leku. > Przeciwlekowo/uspokajajaco citalopram zaczyna dzialac prawie natychmiast, efekt > na nastroj buduje sie powoli, w ciagu 2-3 tygodni. Stad ryzyko u osob z depres > ja, ze lek "odhamuje" najpierw fizycznie, a nastroj nadal bedzie marny, co moze > zaowocowac samobojstwem - to jest ryzyko WSZYSTKICH antydepresantow. Ale depre > sja to chyba nie byl problem autorki posta? > Doraznie uspokajajaco, to mozna sobie Kalms w aptece kupic, bo alternatywy nie > ma. Relanium i podobne nie sa alternatywa - ryzyko b. szybkiego uzaleznienia. > Reasumujac - lekarka wybrala najbardziej skuteczny lek, obarczony najmniejszym > ryzykiem uzaleznienia i objawami ubocznymi, ktory moze byc stosowany tak dlugo > jak bedzie trzeba. > > Co do dzialan ubocznych, to prosze - dwa niezwykle popularne leki OTC: No i widzisz moglam sie tu na forum poradzic polskiego GP a nie po angielskich latac;-))) Kalms i wszystkie ziolowe skutkowaly u mnie ostra biegunka i nudnosciami wiec poszlam do lekarza na wypadek gdyby byly jakies leki o ktorych nie wiem a ktore moglyby mi pomoc. Gypsi naprawde nie zamierzam dyskutowac tu mojego stanu zdrowia na forum ale czy spokojnie polecilabys ten lek kobiecie w mojej sytuacji? / wiem ze nie znasz szczegolow ale chodzi mi o to ze skutki uboczne nie sa pisane na ulotkach tak sobie a muzom MOGA sie zdarzyc wlasnie mi, moge nalezec do tej mniejszosci tego GP nie jest w stanie przewidziec/. Gypsi napisala: > Doraznie uspokajajaco, to mozna sobie Kalms w aptece kupic, bo alternatywy nie > ma. Noi i widzisz - proste? - proste. Wolalabym zeby ta lekarka tak wlasnie postawila sprawe niz dawala mi leki ktore w krytycznym dla mnie momencie MOGLY moj stan pogorszyc. Odpowiedz Link
karolkowa1 Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 22:18 dru.ga napisała > A tak powaznie mialam ciezka sytuacje ale nie moglam sobie pozwolic na pogorsze > nie swojego stanu chocby o milimetr wiec w moim przypadku ten lek byl totalnie > nie trafiony. Nie wiem czy wiesz ale ulotki do lekow sa pisane przez prawnikow nie lekarzy i wcale nie musialas miec skutkow ubocznych!!! Skad wiesz,ze lek by na ciebie nie zadziala skoro piszesz,ze wzielas tylko jedna tabletke? Ufasz papierkowi a nie swojemu lekarzowi? hm... Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 22:29 karolkowa1 napisała: > Nie wiem czy wiesz ale ulotki do lekow sa pisane przez prawnikow nie lekarzy i > wcale nie musialas miec skutkow ubocznych!!! Powaznie??:-)))) i co sobie ci prawnicy siedza i googluja co by tu jeszcze wpisac na ulotke?;-))))) Karolkowa ja ROZUMIEM ze skutki uboczne MOGA a nie MUSZA sie pojawic i dlatego np. w najlepsze sobie zajadam tabletki antykoncepcyjne bo jestem gotowa przyjac na klate wszystkie skutki uboczne ale trzeciego dziecka juz nie;-)))) Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 22:39 Ja mysle, ze ci prawnicy raczej sobie nie googluja, ale dostaja liste wszystkich skutkow ubocznych, ktore w ramach testow szpitalnych sie pojawily, od firm farmaceutycznych i wpisuje je w ulotki, po czym odbieraja czek od firm farmaceutycznych za napisanie ulotki, ktora tymze bedzie tyly zabezpieczala... :-) Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 07:53 glasscraft napisała: > Ja mysle, ze ci prawnicy raczej sobie nie googluja, ale dostaja liste wszystkic > h skutkow ubocznych, ktore w ramach testow szpitalnych sie pojawily, od firm fa > rmaceutycznych i wpisuje je w ulotki, po czym odbieraja czek od firm farmaceuty > cznych za napisanie ulotki, ktora tymze bedzie tyly zabezpieczala... :-) O to mi wlasnie chodzilo....to nie prawnicy wpisuja sobie cos na ulotke tylko wybieraja z materialu przygotowanego przez lekarzy na podstawie badan a prawnicy moga tylko konsultowac, doradzac czy pracowac nad forma ulotki. Odpowiedz Link
westlondon Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 11:20 NIe moge tego znalezc ale niedawno wypowiadal sie ktos z nadzoru farmaceutycznego (w kazdym razie ktos "sedzacy" w temacie) jak powstaja ulotki do lekow. Wpisuje sie na nie wszelkie objawy jakis sie u kogokolwiek pojawily w czasie badan nad lekiem. Tzn. jesli u pani Zosi pojawil sie jeden pryszczyk, to w ulotce pojawi sie informacja, ze lek moze powodowac zmiany skorne, jesli pan Adam dostanie biegunki, to to tez zostanie wpisane na liste jako jeden z mozliwych skutkow ubocznych, chociaz z lekiem nie ma nic wspolnego. Podobno jest to na wszelki wypadek, zeby ustrzec sie przed procesami o niepoinformowanie pacjentow o mozliwych klopotach. No i podobno dlatego wlasnie listy skutkow ubocznych sa coraz dluzsze. Odpowiedz Link
jaleo Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 12:14 westlondon napisała: > > Podobno jest to na wszelki wypadek, zeby ustrzec sie przed procesami o niepoinf > ormowanie pacjentow o mozliwych klopotach. No i podobno dlatego wlasnie listy s > kutkow ubocznych sa coraz dluzsze. Racja, do tego dochodzi do takich absurdow, ze np na moich tabletkach od migreny jest wymieniony jako mozliwy skutek uboczny "bol glowy" :-D Odpowiedz Link
kingaolsz Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 23:19 jaleo napisała: > Racja, do tego dochodzi do takich absurdow, ze np na moich tabletkach od migren > y jest wymieniony jako mozliwy skutek uboczny "bol glowy" :-D ale tak jest - kiedys "pomylilam" migrene z bolem napieciowym ( w tasie, ze zmeczenia), wzielam tryptan, zeby sie migrena na dobre nie rozszalala i myslalam, ze mi czaszke rozsadzi - zupelnie inny bol, ale tez nie do zniesienia. Teraz biore dopiero jak mam pewnosc. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 23:20 mialo byc "w trasie, ze zmeczenia" Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 14:10 westlondon napisała: > NIe moge tego znalezc ale niedawno wypowiadal sie ktos z nadzoru farmaceutyczne > go (w kazdym razie ktos "sedzacy" w temacie) jak powstaja ulotki do lekow. Wpi > suje sie na nie wszelkie objawy jakis sie u kogokolwiek pojawily w czasie badan > nad lekiem. Tzn. jesli u pani Zosi pojawil sie jeden pryszczyk, to w ulotce po > jawi sie informacja, ze lek moze powodowac zmiany skorne, jesli pan Adam dostan > ie biegunki, to to tez zostanie wpisane na liste jako jeden z mozliwych skutkow > ubocznych, chociaz z lekiem nie ma nic wspolnego. Rozumiem ze pani Zosia pryszczyk i pan Adam biegunke zaobserwowali u siebie podczas brania danego leku wiec skad wiadomo ze te objawy nie maja nic wspolnego z lekiem? Odpowiedz Link
westlondon Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 14:27 Moze np. dlatego, ze pan Adam zjadl w tym samym czasie przeterminowane produkty (jogurt i kielbase) i dostal biegunki. A producenci na wszelki wypadek postanowili sra...e wpisac na liste skutkow ubocznych? Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 14:40 westlondon napisała: > Moze np. dlatego, ze pan Adam zjadl w tym samym czasie przeterminowane produkty > (jogurt i kielbase) i dostal biegunki. A producenci na wszelki wypadek postano > wili sra...e wpisac na liste skutkow ubocznych? A moze jednak pan Adam nic niestosownego nie zjadl albo polaczenie kielbasy i jogurtu nie dziala na niego przeczyszczajaco a faktycznie jego organizm tak zareagowal na lek? Poza tym to zmiany skorne i biegunka robia na mnie slabe wrazenie jesli chodzi o skutki uboczne:-))))podobnie jak bol glowy:-))) takie mysli samobojcze, ataki paniki, trudnosci ze spaniem i kolatanie serca to juz bardziej:-))) Odpowiedz Link
westlondon Re: To sie zdaza nie tylko w UK 01.07.11, 15:25 Sama widzisz. Zeby sprawdzic co spowodowalo problemy u pani Zosi i pana Adama, trzeba wydac duzo kasy na przeprowadzenie roznego rodzaju badan. Prosciej (i znacznie taniej) dolozyc do listy ewentualnych srodkow ubocznych biegunke i pryszcze. Odpowiedz Link
lucasa Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 15:47 glasscraft napisała: > Tez tak to odbieram i niestety zgadzam sie z komentarzem jaleo na temat Polski- > Chrystusa narodow i tego, jak to nam zawsze zle robia. Glasscraft, tak jak lubie czytac Twoje posty, to chyba musisz przyznac, ze dyskusji jeszcze nie bylo, gdy juz ja zanegowalas. A Jaleo tylko sie przylaczyla do tego. Co szybko pochwalilas. Ja sie w poprzednim zwiazku nie odzywalam, ale tez nie mysle, ze gdyby mi dzieci odebrali to wrocilabym do domu i spokojnie pila herbatke. O ile potrafie sobie wyobrazic mojego syna w rodzinie zastepczej, moze nawet potraktowal by to jako przygode. To corka by chyba dostala histerii w pierwszej dobie, bo ona wszystko bardzo przezywa i bardzo sie przejmuje. Rozumiem nadostroznosc. Ale moje rozumienie by sie skonczylo w przypadku, gdybym nic nie miala sobie do zarzucenia a dzieci by mi zabrano. Ja juz sie na spotkanie z SS prawie szykowalam po tym, gdy wzielam dzieci na 2 dni ze szkoly (w czasie gdy w jeden dzien byl dzien sportu, a w drugi party z okazji slubu Wiliama). Wiec niekiedy gradacja kary jest nieadekwatna do przewinien.... A Odpowiedz Link
glasscraft Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 16:12 lucasa napisała: > Glasscraft, tak jak lubie czytac Twoje posty, to chyba musisz przyznac, ze dyskusji jeszcze nie bylo, gdy juz ja zanegowalas. A Jaleo tylko sie przylaczyla do tego. Co szybko pochwalilas. Dziekuje :-). Obawiam sie, ze zanegowalabym juz w pierwszym poscie bedacym pierwsza odpowiedzia, gdyby sie dalo :-), bo niezaleznie od tematum dziala na mnie bardzo zle (plachta/byk i te klimaty) uogolnianie w ramach "wszyscy przeciwko Polakom", "bo nas to zawsze...", bo "oni to nam..." czyli to nieszczesne Polakow chrystusowanie (przepraszam, ze z c malej litery, ale uzywam jako okreslenia tej wydumanej nadetej sytuacji, ktore naprawde nie ma nic dla mnie wspolnego z osoba). I tak samo w druga strone nie uwazam, ze wszyscy nasi rodacy to przeklinajace i rozpite buce, ktore tylko rece po zasilki wyciagaja (druga chyba cos o tym pisala). A akurat takie artykuly, ktore nie podaja zero powodow, dla ktorych to sie stalo, dla mnie wlasnie na tym "meczenstwie" Polakow na obczyznie jada i produkuja emocje skierowane - jak dla mnie w zlym kierunku i na zly temat. > Ja sie w poprzednim zwiazku nie odzywalam, ale tez nie mysle, ze gdyby mi dzieci odebrali to wrocilabym do domu i spokojnie pila herbatke. Zapewniam Cie, za ja tez nie. Nawet nie chce sobie wyobrazac jak bym sie czula. Natomiast mysle, ze akurat w tych przypadkach, kiedy jest najmniejsza szansa, ze nie zabranie dziecka spod kontroli osob, ktore potencjalnie je krzywdza jest wiekszym zlem. Bo moze to bylaby ta wlasnie ostatnia szansa, zeby dzieciaka ocalic przed kolejnym uderzeniem, po ktorym juz sie nie podniesie... Niestety wiem, ze najprawdopodobniej bym zmienila szybko zdanie, kiedy nie mialabym sobie absolutnie nic do zarzucenia i de facto dziecku zadna krzywda by sie nie dziala, a zostalo by mi ono odebrane. Odpowiedz Link
dru.ga Re: To sie zdaza nie tylko w UK 30.06.11, 14:41 drosophila.melanogaster napisała: > Jednak nie potrafie zrozumiec jak to jest,ze jesli tylko Polak jest o cos oskar > zony to wielu ludzi zaklada,ze to jest pomylka i obwinia o wszystko ''fatalny s > ystem w UK' A ja mam dokladnie odwortne wrazenie:-))) Zwlaszcza na tym forum widze tendencje zakladania ze to Polacy sa zli, kradna, przekilnaja i wykorzystuja system w Uk, ktory skadinad jest nieomylny i doskonaly. Odpowiedz Link
dorcian Troche obok tematu 30.06.11, 20:56 Poniewaz od pewnego czasu to forum zrobilo sie przyjazne glownie dla tych, co maja wysoko wykwlifikowana pozycje zawodowa (ew. studiuja jakis odjazdowo ciekawy i oplacalny kierunek), zarabiaja krocie, w kwestii ubran ponizej nexta nie schodza a na wakacje jezdza na Dominikane lub Kube a juz z cala pewnoscia spedzaja je mniej sztampowo niz plebs. Jedza tylko produkty organiczne, dzieci pieluchuja pieluchami wielorazowego uzytku i bron boze nie karmia sloiczkami, a juz na pewno w zadnym wypadku polskimi produktami dla dzieci, ktore zawieraja w sobie cale tony cukru oraz rozne inne swinstwa, dzieci maja genialne i o zyciu w Anglii wiedza wszystko. Ach, i jeszcze maniakalnie dbaja o czystosc jezyka polskiego. Chyba jedyne co im sie nie podoba z miejscowych atrakcji to lekarze rodzinni, ale mam czasami wrazenie, ze tylko dlatego, iz nie doceniaja oni umiejetnosci diagnostycznych oraz zasobu wiedzy medycznej przecietnej Polki/Polaka. Oczywiscie wyolbrzymiam, ale dru.ga ma niestety racje. Niektore watki niestety o bol zebow przyprawiaja. Odpowiedz Link
glasscraft Re: Troche obok tematu 30.06.11, 21:05 dorcian napisała: > Niektore watki niestety o bol zebow przyprawiaja. Temat GP przerobiony kilka razy (conajmniej), ale dentysci to jeszcze nie :-D Bedzie jak znalazl! To prawda, ze wyolbrzymiasz ale bardzo dobrze sie czyta! Odpowiedz Link
dorcian Re: Troche obok tematu 30.06.11, 21:17 No i cale szczescie, ze przynajmniej poczucie humoru w Chrystusie narodow nie zdechlo:)))) Odpowiedz Link
glasscraft Re: Troche obok tematu 30.06.11, 21:26 Oj mam nadzieje, ze nie zdechlo, bo jak sie z samego siebie czlowiek przestaje smiac, to juz panie dziejku prosta droga do utkwienia we wlasnym odwloku (ze tak sobie artystycznie z angielskiego przetlumacze). :-) --- Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Troche obok tematu 01.07.11, 14:26 Dorcian, ciekawa proba socjologicznego portretu, ale troche wedlug mnie niespojna :) Nie pasuja tutaj wg mnie te ciuchy 'co najmniej z nexta' bo Next to naprawde badziewie i tandeta. Odpowiedz Link
steph13 Re: Troche obok tematu 01.07.11, 15:22 aniaheasley napisała: > Dorcian, ciekawa proba socjologicznego portretu, ale troche wedlug mnie niespoj > na :) > Nie pasuja tutaj wg mnie te ciuchy 'co najmniej z nexta' bo Next to naprawde ba > dziewie i tandeta. Dokladnie to samo zastanowilo mnie po przeczytaniu wpisu dorician. Dodalabym jeszcze karmienie piersia minimum lat 3, inaczej matka parszywa. Odpowiedz Link
dorcian Re: Troche obok tematu 01.07.11, 20:46 Co do cyca - zgadzam sie jak najbardziej, przeoczenie z mojej strony. Co do Next hm...tez sie chyba musze zgodzic ale w tym przypadku chyba wychodzi moj brak orientacji w wyzszych/elitarnych polkach sklepowych. Moze zatem won z Ulica Glowna (:)) i od Diora wzwyz napisac powinnam;) Odpowiedz Link
jaleo Re: Troche obok tematu 01.07.11, 21:14 dorcian napisała: > Co do cyca - zgadzam sie jak najbardziej, przeoczenie z mojej strony. Co do Ne > xt hm...tez sie chyba musze zgodzic ale w tym przypadku chyba wychodzi moj brak > orientacji w wyzszych/elitarnych polkach sklepowych. Moze zatem won z Ulica Gl > owna (:)) i od Diora wzwyz napisac powinnam;) Alez Ty jestes jednosladowa. Jak nie Next to Dior ;-) W tym samym przedziale cenowym, co Next tez mozna kupic duzo lepszej jakosci, lepiej zaprojektowane i ciekawsze ubrania w innych sklepach. Ale trzeba sie rozejrzec troszke szerzej. Odpowiedz Link
gypsi a co do meritum 30.06.11, 21:29 Rutkowski przechodzi samego siebie juz: "W Norwegii wyłapują dzieci niczym hycle psy, tylko jeszcze biegają bez siatek". A ja tak sobie mysle - sie dokads jedzie, to sie przestrzega obowiazujacego tam prawa. Jesli sie nie podoba w jakims kraju - po co siebie i rodzine meczyc? Odpowiedz Link
glasscraft Re: a co do meritum 30.06.11, 21:41 Ano wlasnie. Wiem, ze juz to napisalam, ale ciekawe czy taki sam pozytywny odzew bylby w prasie (oraz w komentarzach pod tym artykulem), gdyby np bulgarski (wybieram Bulgarie, bo dosyc glosno bylo o tej sprawie, mama Polka, tata Bulgar i dzieci, ktore matka ojcu probowala odebrac) prywatny detektyw wzial prawo we wlasne rece i wywiozl z Polski dziecko Polki i Bulgara. Nie wiem, dlaczego rodzicom dziewczynke odebrano (i nie wiem, czy Norwegowie odbieraja cudzoziemcom dzieci, bo sami ich nie maja), natomiast porywania dzieciaka i jeszcze chwalenie sie tym przed dziennikarzami - matko i corko, czy jemu sie wydaje, ze Polska to jakas bananowa republika, gdzie na zamowienie da sie wynajac pseudo komandosow do akcji??? Odpowiedz Link
basiak36 Re: a co do meritum 30.06.11, 22:58 gypsi napisała: > Rutkowski przechodzi samego siebie juz: > "W Norwegii wyłapują dzieci niczym hycle psy, tylko jeszcze biegają bez siatek" > . Ciekawe ile czasu w Norwegii badania robil ;-) To ciekawe czemu w Polsce, jesli liczac na liczbe mieszkancow, wiecej dzieci jest zabranych rodzicom niz w Norwegii? Odpowiedz Link
basiak36 Re: a co do meritum 30.06.11, 23:10 gypsi napisała: > Bluznisz, kobieto ;) Juz nie bede:)) wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80273,9871762.html?i=2 'Polskie dziecko wrocilo na polska ziemie".. czy akurat najwazniejsza jest w tym wszystkim narodowosc i ziemia?:) Odpowiedz Link
glasscraft Re: a co do meritum 30.06.11, 23:21 basiak36 napisała: >'Polskie dziecko wrocilo na polska ziemie".. czy akurat najwazniejsza jest w tym wszystkim narodowosc i ziemia?:) Obawiam sie, ze to artykul z cyklu "Polacy rulez"... jakby sie chcialo uruchomic szare komorki, to nie tak bardzo daleko od czystosci rasowej, tak bardzo lansowanej przez pewnego Austriaka o watpliwym rasowo czystym pochodzeniu... Odpowiedz Link
basiak36 Re: a co do meritum 30.06.11, 23:29 > Obawiam sie, ze to artykul z cyklu "Polacy rulez".. Niestety i wyglada na to ze caly artykul jest skupiony na tym pseudo patriotycznym watku 'wyrwania dziecka polskiego z rak norweskich'. Szkoda ze nikt w tym wszystkim nie zastanowi sie nad tym czy temu dziecku dziala sie jakas krzywda, skoro zdecydowano je dac do rodziny zastepczej.. Odpowiedz Link
westlondon Re: a co do meritum 30.06.11, 23:59 Ale niestety nie wiemy nic poza tym, ze dziecko bylo smutne i osowiale. Nie wiemy jak dlugo trwaly te objawy, nie wiemy co bylo ich przyczyna. Moze dziecko bylo smutne i osowiale przez tydzien bo sie dowiedzialo, ze Babcia nie przyjedzie do Norwegii albo ona nie pojedzie do Polski, do babci? Nie wiemy w koncu czy rodzice Ci byli wczesniej u lekarza i nie wiemy miliona roznych rzeczy. Na zdjeciu z konferencji widac, ze dziewczynce raczej daleko jest do smutnej i osowialej. Odpowiedz Link
glasscraft Re: a co do meritum 01.07.11, 00:10 No wlasnie, nie wiemy nic poza tym, ze polskie dziecko zostalo porwane z rodziny zastepczej w Norwegii przez pana detektywa. Gdybym wszystko po wygladzie oceniala, to powiedzialabym, ze mamusia nie wyglada mi na osobe, ktora jest tak zupelnie koszerna w tej calej sytuacji. Poniewaz nadal nie wiem nic na ich temat (i jakos przypuszczam, ze z naszej prasy sie nie dowiem) to takich wnioskow nie bede wyciagac. Poza jednym, ze pan detektyw zlamal prawo. Mam w zwiazku z tym nadzieje, ze ktos mu sie do zadka dobierze. Bo na razie - patriotycznie, czy nie - nie widze usprawiedliwienia, dla faceta, ktory w srodku nocy wyciaga nastolatke z domu. Mam nadzieje, ze rodzice zanim zaplacili za jej porwanie, sprawdzili czy facet nie jest pedofilem. I brzydzi mnie to, ze cala sprawa jest postrzegana w ramach obrony polskosci... Odpowiedz Link
westlondon Re: a co do meritum 01.07.11, 00:30 Nastolatke? To Rutkowski porwal dwie dziewczynki? Ciekawe jak Ty wygladalabys po kilku tygodniach od zabrania Ci dziecka. Oczywiscie mozna sobie pomyslec, ze to wskutek "naduzywania" ale to tez takie stereotypowe, ze jak Polak/ Polka dziwnie wyglada, to pewnie pijak jest. Co do zlamania prawa, gdybym moje dziecko zostalo ode mnie zabrane (bez powodu) to nie wahalabym sie ani chwili, zeby uzyc wszelkich dostepnych srodkow. Nie twierdze, ze dzialania Norwegow byly niezasadne a jedynie, ze nie znajac szczegolow trzeba powstrzymac sie z ocenianiem osob. Zwlaszcaa po wygladzie. Odpowiedz Link
fariba Re: a co do meritum 01.07.11, 01:00 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9871762,Rutkowski__W_Norwegii_lapia_dzieci_niczym_hycle___.html Wiecej o tej sprawie jak ktos nie czytal. Odpowiedz Link
fariba Re: a co do meritum 01.07.11, 01:03 rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9871762,Rutkowski__W_Norwegii_lapia_dzieci_niczym_hycle___.html > Wiecej o tej sprawie jak ktos nie czytal. Przepraszam,jezeli juz sie powtorzylam ,ale jest tylke komentarzy,ze nie doczytalam wszystkich. Odpowiedz Link
glasscraft Re: a co do meritum 01.07.11, 07:41 Powiedzialam, z gdybym oceniala.. a nie oceniam, nie wiem nic na temat tej kobiety (czy pije, czy uzywa, czy nie i jest wzorowa matka). Tak samo, jak nie oceniam wszystkich Polakow, po jednym pijanym zulu na ulicy. Tylko, ze wlasnie nie wiedzac nic latwo jest budowac sobie obraz tego, co sie wydarzylo (albo nam sie wydaje, ze tak sie wlasnie wydarzylo). Oraz nie znajac wszystkich szczegolow (jak sama piszesz) trzeba sie powstrzymac z komentarzami na temat dzielnego polskiego kowboja, co dziecko wyrwal obcym. Po jak sie okaze, ze ci obcy mieli racje, zeby dziecko rodzicom odebrac, to bedzie kilka zazenowanych twarzy, a pan z kowboja stanie sie niewygodnym tematem. Odpowiedz Link
gypsi Re: a co do meritum 01.07.11, 15:25 Badanie ogladaniem jest jedna ze skladowych badania lekarskiego. Ogladaniem ze zdjecia - wyglad twarzy matki sugeruje koniecznosc oceny spozycia alkoholu. Sama nikotyna takich zniszczen nie dokona. I choc naduzywanie alkoholu nie musi sie rownac krzywdzeniu dziecka, to ryzyko takiego krzywdzenia (np. zaniedbania) zwieksza. Odpowiedz Link
westlondon Re: a co do meritum 01.07.11, 16:56 Gypsi, a czy nie mozna tak wygladac po kilkunastu nieprzespanych nocach, srodkach uspokajajacych i nieustajacym stresie, doliczajac do tego takze koniecznosc chodzenia do pracy i pokonywania dziennie np. kilkuset kilometrow na trasie dom- praca- konsulat- opieka spoleczna- policja itd? NIe twierdze oczywiscie, ze to jest powod wygladu. Po prostu jestem ciekawa. Odpowiedz Link
gypsi Re: a co do meritum 01.07.11, 21:37 Nie. Stres, niedospanie, leki nie daja czegos takiego. Pani ma klasyczna alkoholowa twarz - nie potrafie podac zespolu cech skladajacych sie na to, po prostu widze. Troche chodzi o nalane, grube rysy, obrzeki, ale to jeszcze nie wszystko. Taki wyglad jest efektem lat, nie dni czy miesiecy naduzywania, choc wcale to nie musza byc jakies dramatyczne ilosci (za to regularnie). Odpowiedz Link
westlondon Re: a co do meritum 01.07.11, 21:56 Dzieki Gypsi. Ponizej wklejam link tez na temat Rutkowskiego i Norwegoo ale chyba jest troche wiecej szczegolow. www.emito.net/wiadomosci/polska/rutkowski_uwolnil_polskie_dziecko_w_norwegii_970773.html Jesli prawda jest to co mowi gosc z konsulatu, to ja sie wcale nie dziwie, ze wynajeli Rutkowskiego Odpowiedz Link
westlondon Re: a co do meritum 01.07.11, 22:00 Jeszcze to (to link na dole poprzedniej strony): www.wykop.pl/ramka/368261/zabieraja-dzieci-za-klapsa-dzis-szwecja-jutro-polska/ Odpowiedz Link
gypsi Re: a co do meritum 01.07.11, 22:19 "Nikola miała telefon i była w stałym kontakcie z rodzicami" "Jej rodzice nie mieli z nim kontaktu" Juz nikt nie czyta tekstu przed opublikowaniem, czy co? Odpowiedz Link