Dodaj do ulubionych

ubezpieczenie na zycie

10.02.12, 20:19
dziewczyny doradzcie wykupic polise na zycie jaka firme wybrac doradzcie cos najlepiej jakby po polsku mowili i ile placicie miesiecznie dzieki.
Obserwuj wątek
    • mar-czaj Re: ubezpieczenie na zycie 27.06.12, 12:49
      mam w TU Aviva i polecamjak chcesz doane do adenta to podaj meila
      • jlory Re: ubezpieczenie na zycie 27.06.12, 13:36
        tak poprosze mi mail brian20086@wp.pl dziekuje
    • yumemi Re: ubezpieczenie na zycie 29.09.12, 23:12
      Link podany ponizej raczej dotyczy polis w Polsce:)))
      Na zycie jest np tutaj:
      www.moneysupermarket.com/life-insurance/
      • pyza_uk Re: ubezpieczenie na zycie 30.09.12, 08:48
        Wszystkie 3 linki (jeden od agenta i dwa od spammera forumowego ;-) ) dotycza PL. skorzystaj z linku yumemi jak chcesz wybrac odpowiednia dla siebie oferte.
        • nannyjo32 Re: ubezpieczenie na zycie 30.09.12, 14:43
          a jestescie ubezpieczone na zycie?
          • yumemi Re: ubezpieczenie na zycie 30.09.12, 14:45
            nannyjo32 napisała:

            > a jestescie ubezpieczone na zycie?

            Oczywiscie:)
            • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 10.10.12, 14:01
              Dlaczego 'oczywiscie'?
              Ja nie jestem :) (i to jest dla mnie oczywiste ;)).
              • fifka01 Re: ubezpieczenie na zycie 10.10.12, 19:15
                ja sie ubezpieczyłam na zycie jak urodziłam pierwsz dziecko. na 100 tys funtów w razie mojej smierci. będa dla dzieci, a raczej dla mojego brata, zeby mial za co moje dzieci wychować, jakbym uległa jakiemus wypadkowi.
                • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 00:15
                  A nie masz pieciu milionow obwarowan, ze jak cos, to nie 100K tylko 10K na przyklad?
                  Nie wiem, ja sie ubezpieczeniom na zycie nigdy nie przygladalam - w naszym wypadku bylaby to kompletna strata pieniedzy :) Dlatego nie uwazam tego za oczywisty wybor :)
                  • glasscraft Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 08:12
                    illegal.alien napisała:

                    > ... w naszym wypadku bylaby to kompletna strata pieniedzy :)

                    Alien, mysle ze w waszym wypadku (czyli male dziecko plus hipoteka), to wszystko tylko nie kompletna strata pieniedzy. A myslenie, ze "nam sie nigdy nic takiego nie przydarzy" - hmmmm.... ludzie niesmiertelni nie sa i chociaz to oczywiste, ze nikomu zle nie zycze, jak sie juz cos stanie, to z pieniedzmi z ubezpieczenia (ktore straty nigdy nie wynagrodza) jest po prostu latwiej.
                    • fifka01 Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 10:00
                      polise mam na 100 tys, bez kilku stówek, bo tak wyszło z wyliczeń, płce za nia 10 funtów miesiecznie. ma wazność do 65 roku zycia mojego (+-2 lata, nie pmiętam). Do tego czasu jelsi umrę, z dowolnego powodu i w dowolny sposób, również śmiercia samobójczą, to do mojej masy padkowej wchodzi te 100 tys. a masa spadkową rozporządziłam w testamencie.
                      jedynie obwrowanie jakie pamietam, to takie, ze nie moge śmiercia samobójcza zejść w pierwszym roku od wykupienia polisy.
                      moglam wykupic polise droższa, na wiecej lat, ale policzylam, ze jak bede miec 65 i bede dalej zyla, dzieci powinny buc samodzielne finansowo, wiec wtedy sie zastanowie, czy potrzebna mi kolejna, czy juz lepiej sobie odpuścić.
                      A te 10 funtów x 12 miesieczy x około 30 lat czyli 3600 funtów, jakos uważam ze nie jest wielka stratą za świadomość, ze jeśli wpadne pod samochód jutro, to moja rodzina, bardzo niezamożna delikatnie mowiac, da rade sie zorganizowac i bedzie jej altwiej niż bez tych pieniędzy.

                      za tomilion obwarowań było jakbym za 7.99 miesiecznie dolozyla do tego ubezpieczenie od wypadków. zaczelam je czytc i po pol strony wedzialam, że tego nie chce.
                    • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 11:28
                      Nie mamy hipoteki :)
                      Zabezpieczeni jestesmy w zupelnie inny sposob :) Jakbysmy umarli (jedno, albo oboje) to Mii krzywda finansowa sie nie stanie :)
                      Ja po prostu nie wierze w takie rzeczy jak ubezpieczenia na zycie, emerytury, konta oszczednosciowe dla dzieci, etc.
                      • glasscraft Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 11:32
                        No to w takim razie nie musisz na ubezpieczeniu na zycie polegac :-) i super!

                        Ale mysle, ze w sytuacji, kiedy ma sie male dzieci, hipoteke i brak zaplecza finansowego, ktore zapewniloby stabilnosc finansowa, jezeli sie cos stanie rodzicowi/rodzicom, ubezpieczenie na zycie glupim pomyslem nie jest. Z wiara posiadanie tegoz nie musi miec wiele :-P, ale warto je miec.
                        • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 11:40
                          Wszystko zalezy od indywidualnych okolicznosci :)
                          Ja po prostu podchodze do tego z duza doza nieufnosci :)
                          • glasscraft Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 11:43
                            A... rozumiem. Mysle, ze jak napisala fifka - sa polisy i polisy. I ze czasami mozna sie niezle przejechac, bo sie druczku na koniec strony nie doczytalo i wlasnie ze 100k robi sie do wyplaty 10.
                            • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 11:58
                              No wlasnie :) Ja naleze do osob, ktore zawsze wszystko dokladnie czytaja przed podpisaniem (ku wielkiemu zdziwieniu moich rodzicow :P), ale i tak bym sie bala, ze bede placic, placic, placic, a na koniec wyjdzie z tego kupa :)
                              Tak samo nie mam ubezpieczenia na telefon, etc., nie mamy ubezpieczenia na zawartosc mieszkania (bo nie ma w nim znowuz tak wiele do ukradzenia/zniszczenia ;)). W tym roku ukradli mi telefon. Pierwszy raz w zyciu. I wyliczylam, ze gdybym placila ubezpieczenie przez te wszystkie lata, kiedy mialam komorke, to moglabym go sobie odkupic... dwukrotnie (a licze tu tylko lata posiadania smartfona i to w UK).
                              • glasscraft Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 12:02
                                Nie mam ubezpieczenia na telefon, ani na inne urzadzenia domowe. Ale na zawartosc domu mam, jakos nie wyobrazam sobie nie-mania :-)

                                Ubezpieczenie na zycie tez mam, bo tak sobie mysle, ze latwiej bedzie chlopu plakac po mnie w najnowszym modelu samochodu sportowego, niz w autobusie wyladowanym pod sufit ludzmi :-D
                                • fifka01 Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 12:11
                                  ja nie mam żadnego innego ubezpieczenia, tylko to na zycie z mysla o dzieciach po moim ewentulnym naglym zejściu przedwczasnym.
                                  inne ubezpieczenia nie maja dla mnie senssu ze wzgledu na nikły stan posidania. :)

                                  jestem pewna, ze doczytałam dobrze wszystko w mojej polisie, wszystkie drobne druczki, ale tak mnie nakrecilyscie, ze pewnie w wolnej chwili siade i przewałkuje temat jeszcze raz.... :)
                                  • rrrr-rr Re: ubezpieczenie na zycie 14.10.12, 20:03
                                    Czy można zmienić polisę na życie w testamencie
                                    • glasscraft Re: ubezpieczenie na zycie 14.10.12, 20:09
                                      ???
                              • yumemi Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 12:17
                                Ja tez czytanie dokladnie, pracuje ze tak powiem 'w zawodzie' i nie wyobrażam sobie nie odkładać na emeryturę na przykład. I w tym samym czasie odkładać na ISA. Nie kalkuluje sie bo nie wykorzystujemy tax relief jaka dostaje sie przy pensions contributions.
                                100funtow rocznie wydane na life insurance to naprawdę niewiele :-)
                                • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 12:49
                                  Ale powiedz mi, jak placisz na emeryture, to jaki procent potem z tego dostaniesz?
                                  Bo to, ze wykorzystasz tax relief, to co z tego, jak potem po latach wplacania grubej kasy okaze sie, ze dostaniesz 5 funtow emerytury :) (ok, wiem, dramatyzuje, ale patrze na przykladzie moich rodzicow, ktorzy placa wszystkie obowiazkowe skladki, a wychodzi im emerytura typu 200 zl miesiecznie. To sie w ogole nie oplaca (dlatego ze wszystkiego, z czego sie dalo, porezygnowali i zabezpieczaja sie na wlasna reke).
                                  Ja sie zgadzam, ze wypadaloby byc jakos pozabezpieczanym, ale niekoniecznie uwazam, ze musi to byc polisa ubezpieczeniowa czy fundusz emerytalny :)
                                  • yumemi Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 13:30
                                    Dostaniesz w najgorszym razie tyle ile zainwestowałas. Nie mniej. W tym jest te 20% które dostałas zwrotu z podatku. Czysta inwestycja. Problem w tym ze ludzie niestety nie wiedza jak emerytury działają :-)
                                    Jesli masz inny zapewniony dochod na starość (poza groszowa state pension) to ok, ale jesli nie to sie zastanów.

                                    Nie wiem jak jest z Twoimi rodzicami ale w Polsce najniższa renta to jakieś 800zl. Jesli Twoi rodzice pracowali przynajmniej troche lat to nie ma szans zeby mieli 200zl:-) moja mama nauczycielka ma bardzo wysoka emeryturę :-)
                                    Najniższa emerytura o jakiej słyszałam to ta mojej cioci, 1200zl ale ciocia przepracowała tylko 15 lat :-)
                                    • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 13:44
                                      Ja mowie o drugim filarze - to jest jak jakis worek bez dna. Mozna wrzucac, wrzucac, wrzucac i nic z tego nie wyjdzie.

                                      Co do tego, ze dostaniesz ile wrzucilas - no ok, a ile te pieniadze beda za 50 lat warte? (za tyle mniej wiecej pewnie pojde na emeryture).
                                      Moi rodzice akurat maja zapewniony dochod dozywotnio, wiec na emeryture (zwlaszcza panstwowa) wplacaja najmniej ile legalnie sie da. ZUS tez placa najnizszy - stad pewnie moje poglady, bo sie nasluchalam, co oni mowia :)
                                      • fifka01 Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 15:47
                                        no dobrze, jak ktoś ma tantiemy, jest rentierem itp, to jak najbardziej, niech płci tylko to co musi, żeby byż w zgodzie z prawem jak najmniejszym kosztem. Ale umówmy się, nie kazdy ma możliwość zpewnić sobie dozywotni wpływ gotówki na konto. Wtedy trzeba jednak myślec kategoriami powszechnych zjadaczy chleba. :)
                                        • illegal.alien Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 16:51
                                          Jasne, ale nawet powszechny zjadacz chleba ma inne opcje niż polisa ubezpieczeniowa :) i dlatego dla mnie nie jest to takie oczywiste, ze sie ta polisę ma :)
                                          • glasscraft Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 16:52
                                            Tylko jakie w swiecie, gdzie oszczednosci sa oprocentowane 0.0001 :-) rocznie...
                                          • fifka01 Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 17:52
                                            to j jestem jednak zjdcz chleba pomizej rpzecietnej :), bo nie wymysliłam nic innego, i uznałam ze za 10 funtów meisiecznie gwarancja wypłty po mojej smierci 100 tys dla dzieci to dobra opcja.
                                            a na emeryture to nei znalazłam jeszcze bsolutnie zadnej :)
                                            chetnie sie dowiem, jakie mam mozliwosci, powznie :)
                                      • yumemi Re: ubezpieczenie na zycie 11.10.12, 17:12
                                        Ile bedą warte za 50 lat? No tyle ile powinny bo wybrałam takie które idą z inflacja :-)

                                        A nawet bez, wiecej warte niż brak jakiejkolwiek emerytury :-)
                                        Ale jesli masz pewny dochod na starość to ok, ja muszę w emerytury odkładać :-)
                                        • gabez1 A jaka forme odkladania na emeryture polecasz, 11.10.12, 17:19
                                          jako osoba obeznana w temacie?
                                          • yumemi Re: A jaka forme odkladania na emeryture polecasz 11.10.12, 19:45
                                            Najlepiej taka gdzie nam pracodawca cos dodaje. Teraz stopniowo przez następne pare lat bedzie wchodził system auto enrollment i wszyscy pracodawcy bedą musieli przynajmniej minimum dawać.
                                            Jesli pracodawca jeszcze nie daje (najmniejsze firmy maja z tym czas do 2016 roku) najlepiej iść do IFA i pogadać o opcjach, bo jest ich bardzo duzo, np gwarancje, index linked etc.

                                            A można mieć całkiem inny sposób np znajomi zainwestowali w dwa mieszkania i dochod z nich to ma być ich emerytura:-) Tez ok.
    • derka1 Fifka 14.10.12, 21:21
      A u kogo masz tak tanio? - jesli mozna spytac. Ja mam polise od jakichs 10 lat, tez z podobnym zabezpieczeniem ale place 6 razy tyle. Ostatnio mialam review i otrzymalam wiadomosc, ze jesli chce utrzymac taka sama wysokosc ubezpieczenia to wplata musi wzrosnac o prawie 100%. Ewentualnie moge placic wciaz tyle samo (do kolejnego review) ale wtedy wysokosc ubezpieczenia leci odpowiednio w dol. Myslalam zeby wszystko zmienic i zaczac z kims innym od poczatku ale na takie tanie polisy nigdzie nie trafilam. No fakt, ze ta moja jest jeszcze od niektorych chorob - moze stad ta roznica.
      • emigrantka_z_dzieckiem Re: Fifka 12.11.12, 21:18
        Podbijam- no właśnie, Fifka, gdzie masz wykupiona polisę? zaczęłam przeglądać porównywarki i głowa mi pęka od nawału informacji, a pewnie i po przeczytaniu stu ofert i tak dałabym się nabrać na jakąś krzywdzącą mnie ;) który ubezpieczyciel nie stawia miliona warunków i gdzie mam pewność że po mojej śmierci rodzina nie będzie musiała się przedzierać przez tysiące obwarowań i walczyć z ubezpieczycielem o odszkodowanie??
        • iktotomowi00 Re: Fifka 17.04.13, 11:12
          Najlepiej sprawdzic czy osoba sprzedjaca ci polisę jest zarejestrowana przez FSA i posiada data protection licence. To ochroni cię przed niespodziankami. Ach i pisząc polisę najlepszym sposobem na uniknięcie problemów z wypłata dla rodziny ( w razie Twojej śmierci) jest wpisanie wszystkiego w "Trust".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka