gunia_86
25.03.12, 10:08
moja corka byla w polsce pol roku beze mnie, mieszkala z moja mama, w styczniu jak sie jako tako urzadzilam wzielam ja do siebie. Corka chodzi do szkoly, ma jedna polska dziewczynke w klasie , ale w szkole malo sie ze soba komunikuja pniewaz rozsadzaja je b oza duzo gadaly po polsku. /Moja corka powoli zaczyna lapac angielski, ciezko jej dizie, ma problem z rozroznieniem literek i tego ze inaczej sie cos pisze a inaczej czyta. Polska dziewczynka jest niegrzeczna, popycha moja corke i zabrania jej bawic sie z angielskimi dziecmi, rozkazuje jej itp a moja mala dupa mimo ze probowalam ja nawt troche podbuntowac zeby sie nie dala, nic nie robi tylko <i tu zaczyna sie probem> wraca ze szkoly i odreagowuje wszystko w domu. Placze tupie i ma straszne humory. Rozmawialam z matka tej dziewczynki ale na nic tio, przyjaznimy sie z jej matka i nie raz widzialam ich rozmowy na ten temat, dziewczynka mowi ok ok mamo a robi swoje. Nie mam juz sil... co zrobic zeby to moje dziecie bylo szczesliwe w i tak trudnej dla niej sytuacji bo przeciez dopiero raczkuje z angielskim i szkola.