Dodaj do ulubionych

klopot z landlordem , nagla wyprowadzka?

13.06.12, 13:33
dziewczyny co robic, znajomi parka z 2 dzieci ma problem, chlopak od 3 mies na jobseekerze dziewczyna wiadomo w domu bo maja dwojke dzieci , mlodsze 2 mies., dostaja hausing placony bezposrednio z urzedu na konto landlorda , co miesiac musza doplacac jeszcze 150 funtow co robia zawsze na czas , zadnych opoznien nie ma, zadnych problemow z rachunkami itp, konczy im sie umowa z landlordem i dzis poinformowal ich ze chce zeby sie wyprowadzili w ciagu 2 tyg bo nie przedluzy z nimi umowy z racji tego ze sa jobseeker i on nie czuje sie z tym pewnie...:( co maja oni zrobic ? myslicie ze maja jakas szanse na council mieszkanie, podobno u nas w miescinie nie ma takowych za bardzo a jak juz to dlugo sie czeka.. ja im doradzam isc do councilu i przedstawic sytuacje ale moze ktos z was wie jak to wyglada ze strony prawnej.. ma landlord parwo ich wywalic z dziecmi w ciagu 2 tygodni.. ? niestety tez nie maja za duzo oszczednosci zeby cos wynajac no i jako ze jobseeker to nie maja referencji z pracy i agencje w naszym miasteczku wynajmu sie nie podejma.. sprawdalysmy dzis telefonicznie i jak tylko pada tekst o housingu i uczciwie o jobseekerze to od razu koniec gadki, ewentualnie jakby mieli na depozyt i 6 mies platne z gory plus gwarantora to moze cos by sie dalo zalatwic.. a tak to d..a odezwijcie sie kochane jak wiecie jak to prawnie wyglada . dzieki
Obserwuj wątek
    • paola_k2 Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 14:03
      Jedyne co mi przychodzi do glowy to pojsc do councilu z listem od landlorda przedstawic sytuacje i poprosic o rade. Kiedys czytalam, ze council moze udzielic pozyczki na depozyt i pierwszy czynsz. Tyle, ze nie wiem jak to sie odnosi do Twoich znajomych skoro oboje nie pracuja. W urzedzie napewno im cos poradza.
      • piksi.dixi Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 14:38
        nie moze ich wyrzucic.
        moga mieszkac 2 miesiace bez placenia czegokolwiek. w tym czasie landlord zalatwia
        nakaz eskmisji i wtedy moze legalnie ich wyrzucic.

        pogoogluj: unpaid rent , eksmisja itd.
        nic przyjemnego, najlepiej dogadac z landlordem.
        • lucasa Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 14:55
          juz byl podobny watek,
          tak jak pisze Pixi okres wypowiedzenia dla landlorda jest 2mce
          ALE musza sprawdzic swoje dokumenty, bo moze byc tez taka sytuacja, ze landlord przedluzajac umowe na nastepne pol roku wreczyl od razu wypowiedzenie, co nie przeszkadza przedluzyc umowe na nastepny okres, ale pozwala tez zakonczenie wynajmu w terminie jak w umowie. Jezeli nie dostali wypowiedzenia wczesniej, to eksmisja moze sie dlugo ciagnac. nic milego, ale przynajmniej beda wiedziec, ze maja gdzie mieszkac przez jakis czas. landlord nie moze wejsc do mieszkania i po prostu ich wyrzucic.
          ja bym poszla do councilu aby sie dowiedziec jakie maja szanse na mieszkanie councilowski/i jak ich wypowiedzenie wyglada od strony prawnej.
          A
          • ally-t Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 16:37
            landlord nie moze wejsc do mieszkania i po
            > prostu ich wyrzucic.

            ....yyy, jak ma klucze, to wszystko moze. Jak jest bezduszny jakis i ma gdzies, ze dzieciatko jest 2-miesieczne, to wejdzie, wezmie za fraki i po prostu wyrzuci, dzis nic nie wiadomo!!

            2 tyg to bardzo malo czasu (i uwazam, ze tu landlord zagral nie fair), ale z dugiej strony nie rozumiem, dlaczego wlasciciel mieszkania nie moze zarzadzac swoim wlasnym lokalem tak, jak uwaza (termin wypowiedzenia powinien zostac zawarty w tenancy agreement). Nie wyobrazam sobie sytuacji, ze ktos mi sie z mojego mieszkania nie wynosi, "bo nie ma dokad". Dorosli ludzie, zwlaszcza, ktorzy decyduja sie na rodzine powinni sir chyba nad takimi rzeczami wczsniej zastanowic.
            • lucasa Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 17:08
              ally-t napisała:

              > landlord nie moze wejsc do mieszkania i po
              > > prostu ich wyrzucic.
              >
              > ....yyy, jak ma klucze, to wszystko moze. Jak jest bezduszny jakis i ma gdzies,
              > ze dzieciatko jest 2-miesieczne, to wejdzie, wezmie za fraki i po prostu wyrzu
              > ci, dzis nic nie wiadomo!!

              moga w takim momencie zadzwonic na policje. akurat tutaj prawo chroni wynajmujacego a nie landlorda.
              A
              • ally-t Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 19:56
                Absolunie sie zgadzam i wcale nie mowie, ze ma prawo to zrobic, ale naprawde rozni sa ludzie - roznych narodowosci, w ich krajach sprawy zalatwia sie tak, a nie inaczej (i nie mam na mysli zadnego konkretnego zanim sie ktos oburzy). Chodzi mi o to, ze jak jest nie w porzadku, a moze jeszcze jakis typek spod ciemnej gwiazdy, to moze to zrobic, a po co fundowac dzieciom takie przezycia...
          • monika_i Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 22:55
            Landlord nie moze wyrzucic nikogo z domu bez nakazu eksmisji. Zeby sad nakaz wydal, wlasciciel musi dac 2 miesiace wypoweidzenia , zazwyczaj jest to tzw section 21 notice. Jezeli zaplacili depozyt, powinni dostac dokument potwierdzajacy zabezpieczenie depozytu w odpowiednim systemie. jezeli tego nie dostali, to nie dosc ze LL nie moze dac wypowiedzenia, to znajomi moga go pozwac do sadu za to.
            Po ptrzymaniu wypowiedzenia, nie musza sie wyprowadzac. sprawa sadowa moze sie odbyc bez udzialu stron, sedzia wydaje nakaz zaocznie na podstawie dokumentow- wypowiedzenia i umowy. wtedy dostaje sie np dwa tygodnie na opuszczenie lokalu. Jezeli nadal sie nie wyprowadza, wtedy LL wnosi o przyznanie komornika, ktory moze wyrzucic z domu sila.
            Obecnosc lub brak 'dzieciatka' nie ma wplywu na decyzje sadu.
            • spawacz.drewna Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 10:48
              "Jezeli nadal sie nie wyprowadza, wtedy LL wnosi o przyznanie komornika, ktory moze wyrzucic z domu sila.
              Obecnosc lub brak 'dzieciatka' nie ma wplywu na decyzje sadu. "

              do tego momentu jest dobrze
              potem mniej
              dostajac nakaz eksmisji automatycznie council ma obowiazek zajac sie rodzina z dzieckiem wiec nikt ich nie wyrzuci na bruk, council musi ich gdzies zakwaterowac np bed & breakfast albo jakies mieszkanie dac
        • 3-mamuska Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 00:03
          piksi.dixi napisał:

          > nie moze ich wyrzucic.
          > moga mieszkac 2 miesiace bez placenia czegokolwiek. w tym czasie landlord zala
          > twia
          > nakaz eskmisji i wtedy moze legalnie ich wyrzucic.
          >
          > pogoogluj: unpaid rent , eksmisja itd.
          > nic przyjemnego, najlepiej dogadac z landlordem.

          A eskmisja może trwać do 7-9 miesiecy.
          I tez po pierwszej sprawie nie muszą sie wyprowadzać, dopiero 2 sprawa powoduje wyprowadzke.
          I dopiero wtedy im pomogą niestety koleżanka przeszła przez to.
    • paola_k2 Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 13.06.12, 15:06
      Zajrzyj jeszcze na ta strone www.shelter.org.uk/
      • robak.rawback Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 00:19
        tak z ciekawosci - jakis wypadek mieli, chorobe nieprzewidziana na ktore poszly wszystkie spore oszczednosci? czy nastepna para ktora sobie bezmyslnie produkuje dzieci jak jej na to nie stac.
        • carmelaxxx Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 20:36
          robak jesli umiesz czytac to powinnas wiedziec ze chlopak 3 mce bez pracy, nawet jesli mieli jakies oszczednosci to i tak mogli juz je wydac. Ale ogolnie nie musieli ich wcale miec i nikomu nic do tego bo sa rozne sytuacje w rodzinie.
          • robak.rawback Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 21:31
            dokladnie jesli ktos po trzech miesiacach bezrobocia juz jest w sytuacji utraty dachu nad glowa to znaczy ze tej glowy wczesniej nie uzyl zeby wziasc pod uwage ze prace mozna stracic i czy bedzie w stanie dzieci utrzymac.
            • illegal.alien Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 14:57
              Ale oni nie sa w sytuacji utraty dachu nad glowa dlatego, ze nie placa, tylko dlatego, ze wlasciciel nie czuje sie pewnie w tej sytuacji - a agencja wymaga od nich oplaty za 6 miesiecy z gory.
              Masz na koncie oszczednosciowym na 6 miesiecy oplat z gory? Plus depozyt? Plus oplaty za wszystkie credit checks, admin fees, etc?
              • robak.rawback Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 19:06
                problem w tym ze wiecej widze wpisow ludzi zastanawiajacych sie czy ich stac na przyklad na kupno i utrzymanie kota albo psa, ubezpieczenie etc niz na to czy ich bedzie stac na dziecko. a roznica jest kolosalna.
                wiadomo ze wiekszosc ludzi nie bedzie w stanie zaosczedzic kokosow, sama tez oscyluje na ganicy w tej chwili - ale nie o tym mowie.

                ale uwazam ze ludzie robiacy dzieci musza chociaz miec pieniedzy na zabezpieczenie sie na wypadek wlasnie taki jaki mozna przewidziec czyli np na strate pracy, trzeba miec na tyle osczednosci zeby byc w stanie wlasnie zaplacic te 6 miesiecy z gory co za tym idzie miec wiarygosnosc wlasnie np dla agencji etc.

                nie przewidzi sie wypadku i choroby i ile tysiecy na to moze pojsc ale brak albo posiadanie pracy - mozna sobie wykalkulowac i ocenic szczegolnie w niepewnych albo malo platnych zawodach. i chyba jest to odpowiedzialne myslenie - stac mnie na bycie bezrobotnym i utryzmanie dziecka przez rok czy nie. jak nie, to nie dodaje sobie dodatkowej geby do wyzywienia. zycie jest na tyle paskudne ze chyba w miare rozsadny czlowiek pownien najpierw myslec.
                ja bym sie ze swoja pensja nie zdecydowala na dziecko, a dochod pewny i praca jest w moim zawodzie. a dochod na tyle obecnie maly ze wlasnie musialam z gory placic 6 miesiecy bo nie chcieli mi wynajac mieszkania na pdostawie mojej obecnej pensjii. wiec wlasciwie wyczyscilam sobie konto. roznica tylko taka ze jak sie okaze ze mi wychodzi za duzo niz sobie wykalkulowalam to zawsze moge wrocic do dzielenia z paroma osobami i zminiejszenia kosztow, jak sie ma dziecko to tak latwo juz nie jest na kombinacje.

                illegal.alien napisała:

                > Ale oni nie sa w sytuacji utraty dachu nad glowa dlatego, ze nie placa, tylko d
                > latego, ze wlasciciel nie czuje sie pewnie w tej sytuacji - a agencja wymaga od
                > nich oplaty za 6 miesiecy z gory.
                > Masz na koncie oszczednosciowym na 6 miesiecy oplat z gory? Plus depozyt? Plus
                > oplaty za wszystkie credit checks, admin fees, etc?
                • illegal.alien Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 21:12
                  No widzisz, a ja uwazam, ze czlowiek planuje, a Pan Bog sie smieje. I tak kalkulujac to mozna cale zycie planowac i obudzic sie z reka w nocniku.
                  Nie jestem zwolenniczka radosnego rozmnazania bez pomyslunku, ale uwazam, ze zbytnie planowanie rowniez nie jest wskazane.
        • spawacz.drewna Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 10:52
          "tak z ciekawosci - jakis wypadek mieli, chorobe nieprzewidziana na ktore poszly wszystkie spore oszczednosci? czy nastepna para ktora sobie bezmyslnie produkuje dzieci jak jej na to nie stac. "

          powiedz to tysiacom angielskich malzenstwa z jednym, dwojka, trojka dzieci ktorzy latami nie pracuja, nie dolozyli sie do systemu i jeszcze maja problem z imigrantami bo czytaja szmaciane gazety - u mojego znajomego w bloku na 24 rodzin pracuje tylko on

          polacy juz wlozyli tyle do systemu ze wystarczy na socjal dla wszstkich polakow w potrzebie a i spora grupa innych obywateli sie zalapie
          • robak.rawback Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 12:34
            nie przeczytales co powiedzialam - nie ochodzi mnie czy council im da czy nie da. ale dla samej zasady - jakby jakies nieprzewidziane zdrowotne kmplikacje mieli, disability, etc to rozumiem ze trzeba pomoc i sie zamkne. bo na to wplywu nikt nie ma, tu nic nie bylo napisane o jakichs nieprzewidzianych sytuacjach.

            ale jak ktos sam sie pakuje w dodatkowe koszty robiac sobie dzieci, a potem za chwile nie ma kasy na dach nad glowa i ma problem bo go nie stac to mi sie kojarzy z moja kolezanka ktora musi dziesiec razy na miesiac do fancy klubu w centrum londynu wyjsc, za kazdym razem wrocic taksowka, kupic sobie gucci bag no bo wlasnie przecenili na 300gbp i zrobic botox, a potem ode mnie na czynsz pozycza. jak dla mnie obie strony powinny po tylku dostac od rzeczywistosci. w pierwszym przypadku zal tych dzieci.

            spawacz.drewna napisał:

            > "tak z ciekawosci - jakis wypadek mieli, chorobe nieprzewidziana na ktore poszl
            > y wszystkie spore oszczednosci? czy nastepna para ktora sobie bezmyslnie produk
            > uje dzieci jak jej na to nie stac. "
            >
            > powiedz to tysiacom angielskich malzenstwa z jednym, dwojka, trojka dzieci ktor
            > zy latami nie pracuja, nie dolozyli sie do systemu i jeszcze maja problem z imi
            > grantami bo czytaja szmaciane gazety - u mojego znajomego w bloku na 24 rodzin
            > pracuje tylko on
            >
            > polacy juz wlozyli tyle do systemu ze wystarczy na socjal dla wszstkich polakow
            > w potrzebie a i spora grupa innych obywateli sie zalapie
            • spawacz.drewna Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 13:52
              nie za bardzo rozumiem jaka teze lansujesz - nigdy nie ma 100% pewnosci ze wszystko bedzie dobrze a mowienie ze pakowanie sie w koszta majac dzieci w uk jest juz klamstwem bo aurat tutaj zrobienia sobie dziecka do dodatkowy dochod a nie koszt
              czy masz czy nie masz pieniadze w uk majac dzieci jestes zabezpieczony na wszelki sposob poprzez zasilki czy doplaty oraz przez to ze council MUSI sie toba zajac w przypadku takiego obrotu sprawy ja powyzej
              nikt rodzine nie zostawi na ulicy nie mowiac juz o tym,ze znam cale rodziny ktore zyja z robienia dzieci
              na pewno mieszkasz w UK?
        • arya82 Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 15:14
          Tydzien temu zadzwonił do nas landlord, że chce sprzedać nasze mieszkanie. Za tydzień spodziwamy się dziecka, także zupełnie nam to nie na ręke. Umowę mamy do jesieni. Prawnie okazao sie, ze w takiej sytuacji jeśli chce się nas pozbyć wcześniej, musi to uzgodnić z nami na zasadzie, że decyzja czy się zgadzamy zależy tylko od nas. W innym wypadku musi nam dać wypowiedzenie na 2 miesiące przed upływem terminu umowy. Wiemy że facet ma wielkie ciśnienie żeby sprzedać w tym roku, z paru powodów, z resztą już od 3 lat chce to zrobić, i próbował bezskutecznie, bo rynek trudny, a on z ceną trzeba przyznać że poszalał w ubiegłych latach... mimo wszystko po krótkiej rozmowie z mężem, okazał się być bardzo wyrozumiały i wogóle zamknął temat i zmartwienie z głowy bez kombinowania. Także pierwsze co, zamiast latanie po councilach i prawnikach, to polecam spróbować po ludzku się dogadać. Oczywiście w między czasie trzeba szukać dłuższoterminowego rozwiązania.

          Co do tego jak kto żyje, czy odpowiedzialnie decyduje się na dzieci to już chyba kwestia indywidualna i zwykle wpływa na to wiele czynników, nikt z nas tu nie powinien oceniać tej rodziny nie znając ich. Nie każdy ma w życiu z górki, a nawet tym, którym żyje sie w miarę stabilnie zawsze może spotkać jakiś nieoczekiwany zwrot losu. Nie ma się co oszukiwać, że ogromna ilość rodzin, gdyby czekała z decyzją o dzieciach na uzbieranie odpowiedniej kwoty oszczędności albo na stabilizację finansową, która zabezpiecza przed każdą ewentualnością, nigdy by się tych dzieci nie doczekała.... A nazywanie takich ludzi dzieciorobami, jest conajmniej nie na miejscu!
    • beibichek Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 15:15
      landlord musi im dac minimum 2 miesiace wypowiedzenia, to po pierwsze
      po drugie, niech probuja wynajac bez agencji i nie przyznawac sie do housingu, housing na swoje konto
      po trzecie, istnieje cos takiego jak rent insurance, cos okolo 90 funtow za pol roku, moga tak negocjowac z landlordem, ze wykupia to
      po czwarte, jesli landlord przyjdzie ich wyrzucic od tak, wezwac policje, bo robi to bezprawnie
      po piate, starac sie dogadac z landlordem, choc cos mi sie wydaje ze musieli mu juz zalegac skoro, lub spozniac z oplatami skoro sie boi
    • anulla_m Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 22:00
      >Obecność lub brak 'dzieciątka' nie ma wpływu na decyzję sadu.
      Oczywiście nie ma ale nie oznacza to również, że czeka ich eksmisja na bruk. W momencie decyzji sądu są wpisywani w councilu na listę bezdomnych co daje im prawo do mieszkania w pierwszej kolejności. To, że mają dziecko chroni ich tak naprawdę przed wylądowaniem pod mostem. W sytuacji gdy council nie ma wolnego mieszkania a tak jest najczęściej wylądują w hostelu. Przy jednym dziecku prawdopodobnie dostaną pokój z kuchnią i np łazienką ogólnodostępną na korytarzu.
    • anulla_m Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 22:02
      >Obecność lub brak 'dzieciątka' nie ma wpływu na decyzję sadu.
      Oczywiście nie ma ale nie oznacza to również, że czeka ich eksmisja na bruk. W momencie decyzji sądu są wpisywani w councilu na listę bezdomnych co daje im prawo do mieszkania w pierwszej kolejności. To, że mają dzieci chroni ich tak naprawdę przed wylądowaniem pod mostem. W sytuacji gdy council nie ma wolnego mieszkania a tak jest najczęściej wylądują w hostelu. Prawdopodobnie dostaną pokój z kuchnią i np łazienką ogólnodostępną na korytarzu.
      • robak.rawback off top - anulla 14.06.12, 23:06
        anulla bardzo mi sie podoba twoja sygnaturka
        • anulla_m Re: off top - anulla 14.06.12, 23:12
          dzięki robak
          właśnie tak mi jakoś w życiu wyszło ;-)
    • carmelaxxx Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 14.06.12, 23:38
      jesli pojda do councilu prawdopodobnie po pierwsze council bedzie negocjowal z landlordem.
      • spawacz.drewna Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 12:07
        zalezy od councilu - jeden bedzie negocjowal, jeden przyzna mieszkanie, jeden da kase na czynsz i depozyt
        na pewno ja nie zostawia w potrzebie
    • yumemi Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 13:54
      Brzmi niefajnie.. chyba emigracja sie nie bardzo udala, moze w Polsce mieliby przynajmniej wsparcie rodziny...
      Jak czytam takie posty to zastanawiam sie czemu tylu ludzi tak za wszelka cene trzyma sie UK, zyjac w takich warunkach.
      • agnes_6891 Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 14:33
        Robak, wybacz ale gadasz od rzeczy. Gdyby każdy tak kalkulował i zastanawiał się, czy sytuacja finansowa mu się nie zmieni za 2 czy 5 lat to chyba nikt nigdy nie zdecydowałby się na dziecko. Przyszłości nie da się przewidzieć , raz się ma pracę a raz nie. A prawda jest taka, że większość ludzi albo zarabia mało i nie jest w stanie odłożyć tyle, żeby w razie czego wystarczyło na kilkanaście miesięcy życia, albo pracuje w niestabilnej branży, albo ma własny biznes, a z tym nigdy nie wiadomo. Takich, co z z całą pewnością mogą założyć że za trzy lata nie podwinie im się noga jest garstka. Łatwo mówić, jeśli się ma duże przychody i własne mieszkanie. Ale ludzi, którzy zarabiają mało a muszą płacić rent jest całe mnóstwo i zawsze będzie, bo nie każdy może być dyrektorem banku czy kierownikiem produkcji. Czy ta znaczna część społeczeństwa ma się nigdy nie decydować na powiększenie rodziny?
        Rozumiem, że nie zachodzi się w ciążę jak się jest bez pracy, albo ma się kupę długów na karku. Ale podejrzewam, że ta para była w lepszej sytuacji finansowej niż teraz. Co do oszczędności to nie bądź naiwna - ile może zaoszczędzić para pracująca za najniższą krajową czy trochę więcej, płacąc co miesiąc rent, rachunki i utrzymując siebie i dzieci? Niewiele, więc nie rozumiem Twojego zdziwienia tym, że kilka miesięcy po utracie pracy skończyły im się środki.
      • elle-joan Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 14:57
        yumemi napisała:

        > moze w Polsce mieliby p
        > rzynajmniej wsparcie rodziny... (...)
        Mierzysz swoja miarą? Pewnie, że fajnie korzystać z pomocy rodziców, ale niektórzy są zdani na siebie.
        • yumemi Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 21:20
          > Mierzysz swoja miarą? Pewnie, że fajnie korzystać z pomocy rodziców, ale niektó
          > rzy są zdani na siebie.

          Jesli wyjechali z Bangladeszu to moge uznac ze UK z taka sytuacja w jakiej sa teraz moze wydawac sie krokiem do przodu z punktu widzenia emigracyjnego:) W przeciwnym razie sensu nie widze, i moze lepiej by im bylo we wlasnym kraju... Co zlego w takiej opcji? Znam pare rodzin ktore w podobnej sytuacji wrocily i lepiej na tym wyszly.
          • elle-joan Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 15.06.12, 22:08
            yumemi napisała:
            > Jesli wyjechali z Bangladeszu to moge uznac ze UK z taka sytuacja w jakiej sa t
            > eraz moze wydawac sie krokiem do przodu z punktu widzenia emigracyjnego:) W prz
            > eciwnym razie sensu nie widze, i moze lepiej by im bylo we wlasnym kraju... Co
            > zlego w takiej opcji? Znam pare rodzin ktore w podobnej sytuacji wrocily i lepi
            > ej na tym wyszly.

            Obydwoje bez pracy, z dwójką dzieci, bez mieszkania- w Bangladeszu nie byłam to nie wiem, ale w Polsce to faktycznie jest raj dla takich....
            We własnym kraju nie mają jakichś państwowych dopłat do wynajmu ani szansy na mieszkanie socjalne, tak że dla nich to jednak też jakiś tam krok do przodu.
            • yumemi Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 16.06.12, 14:47
              > We własnym kraju nie mają jakichś państwowych dopłat do wynajmu ani szansy na
              > mieszkanie socjalne, tak że dla nich to jednak też jakiś tam krok do przodu.

              We wlasnym kraju przynajmniej beda u siebie pod wzgledem ogolnym i jezykowym:)
              I jakos nie widzialam nigdy w Polsce rodzin z dziecmi siedzacych na ulicy, domyslam sie ze cos takiego za czesto sie nie dzieje.
              Krok do przodu watpliwy sadzac po sytuacji...
              • galadriella Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 16.06.12, 15:21
                Basiu, dopiero co rozmawiałyśmy o tym w innym wątku...
                Będę się upierać, że tutejsze bezpieczeństwo socjalne jest nieporównywalne z polskim.

                Najprostszy przykład - pewnie nie śledzisz obecnej polskiej debaty nad podwyższeniem progów do zasiłków: nie były podnoszone od 2004 roku, więc w ciągu 8 lat ponad milion dzieci straciło prawo do zasiłków rodzinnych, bo dochody w rodzinie przekraczały 504 (!) zł na osobę. A pomoc społeczna jest dla wielu najbiedniejszych rodzin niedostępna, bo progi dochodowe do jej przyznania (zamrożone od 2006) są niższe niż minimum egzystencji
                prawosocjalne.pl/articles/show/a,1625,i,579/Kryterium_dochodowe_nizsze_niz_minimum_egzystencji.htm
                nowyobywatel.pl/2012/04/28/za-wysokie-progi-na-ubogich-nogi/
                To, że Ty nie widziałaś biednych na ulicach naprawdę nie oznacza, że ich nie ma...

                Poza tym za każdym razem podnosisz ten sam argument - jak to tam można liczyć na pomoc rodziny - ale jeśli rodzina jest tak samo biedna to jak niby ma pomoc? A jeśli rzeczywiście biedna nie jest to potrafiłaby w kryzysowej sytuacji podrzucić jakieś środki nawet przez granicę, nie sądzisz?
                A tu przynajmniej na dziecięce zasiłki (chb, ctc) można liczyć bez żadnej łaski i wyliczania głodowych progów ich przysługiwania. Po eksmisji rodzina z dziećmi może liczyć na stosunkowo szybką pomoc miasta, najpierw choćby w postaci b&b, a potem mieszkania socjalnego.

                Nie mówię, że to dobrze, że są rodziny liczące tylko na "kansil" (chyba tak najdziwniej widziałam to słowo napisane...) jako sposób na własne zaniedbania. Opisywałam tu już w skrócie rodzinę wyeksmitowaną za zaległości czynszowe, której największym zmartwieniem podczas przeprowadzki (załatwionej przez council) była obawa uszkodzenia nowego ogromnego plazmowego telewizora... Wszędzie są patologie, także umysłowe.

                Ale twierdzić, że wszystkim byłoby lepiej w Polsce z powodu jakiejś mitycznej pomocy rodziny to naprawdę przesada.
                UK _jest_ dużo bardziej bezpiecznie socjalnie niż Polska, nie mam co do tego wątpliowści.
                • moccabristol Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 16.06.12, 15:42
                  galadriella
                  zgadzam się w całej rozciągłości z Twoją wypowiedzią , który to już zresztą raz?:)
                  • elle-joan Re: klopot z landlordem , nagla wyprowadzka? 16.06.12, 15:57
                    moccabristol napisała:

                    > galadriella
                    > zgadzam się w całej rozciągłości z Twoją wypowiedzią , który to już zresztą ra
                    > z?:)

                    Ja też oprócz tego, o "mitycznej pomocy rodziny". Ta pomoc jest całkiem autentyczna tyle, że w rodzinie Basi-yumeni, a nie w rodzinie tego małżeństwa. Jak to trudno czasem wczuć się w czyjąć sytuację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka