bisiek10 04.10.12, 19:57 We wtorek mam miec wywolywany porod i strasznie sie boje :( Tak chcialam sie pozalic... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
e-vil Re: Boje sie :( 04.10.12, 20:08 trzymaj się dzielnie.. może ze strachu wcześniej naturalnie urodzisz ;) ja mam termin na helloween ;) też się już boję Odpowiedz Link
plain-vanilla Re: Boje sie :( 04.10.12, 20:21 Mialam pierwszy porod wywolywany, drugi naturalny i wieksza traume przezylam przy drugim, bo mnie polozna do domu wyslala. Nigy jej tego nie zapomne. O malo co, a urodzilam na parkingu pod szpitalem. W zyciu 6 mil w takich mekach nie przejechalam. Jedyny plus ze wszystko szybko sie skonczylo. Wywolywany trwal 8 h. Odpowiedz Link
brown_aurelia Re: Boje sie :( 04.10.12, 22:17 ja też się boję, ze mnie odeślą do domu :( Odpowiedz Link
ally-t Re: Boje sie :( 04.10.12, 20:26 Nie boj sie! Ja mialam oba wywolane, przy pierwszym tez sie martwilam, a wcale nie bylo tak zle! POnoc skurcze sa silniejsze, ale za to porod szybszy, no i jedziesz rano do szpitala, komfort, a nie, martwisz sie, czy Cie odesla do domu, czy co! Glowa do gory, pamietaj, jaka nagroda Cie czeka ;) ;) Pzdr Odpowiedz Link
alki_80 Re: Boje sie :( 04.10.12, 20:27 Do wtorku może samo się zacznie ;) Ja byłam 5 dni po terminie i skakałam w domu na piłce ze dwie godziny wieczorem. Jak mnie w nocy złapało, to ledwo do szpitala dojechaliśmy. Do sali już nie doszłam, musiały mnie na wózek wsadzić bo już główka wychodziła. Życzę szybkiego i jeśli to możliwe bezbolesnego porodu!!! Odpowiedz Link
lucasa Re: Boje sie :( 04.10.12, 20:31 Gratulacje! dobra strona wywolywanego porodu to taka, ze wiesz, ze tego dnia juz bedziesz tulila maluszka. Wez jakies znieczulenie, bo skurcze sa silniejsze, powodzenia, A Odpowiedz Link
bisiek10 Re: Boje sie :( 04.10.12, 21:12 Dzieki dziewczyny.Wywoluja mi porod ze wzgledu na wysokie cisnienie.Pobylam troche w szpitalu i dali mi apoitment na wtorek.Zaczelam 38 tydz dopiero.Najbardziej sie boje tego ze dlugo to bedzie trwac i zanim przytule moja niunie to sie umecze na maxa :( Odpowiedz Link
justmaga Re: Boje sie :( 04.10.12, 21:20 Mialam wywolywany tutaj. Pzryjeli mnie o 9 rano a o 3 w nocy urodzilam. Bylo super. Czytalam, gralam na czyms, skakalam na plce i biegalam po schodach. (koniecznie zabierz ze soba jakas rozrywke :) ) A jak sie zaczelo to caly czas czekalam na te straszne bole. Nie doczekalam sie bo urodzilam :) Kciuki sciskam i powodzenia Odpowiedz Link
jlory Re: Boje sie :( 04.10.12, 23:28 ja tez mialam drugi porod wywolywany z powodu wysokiego cisnienia rodzilam bez znieczulenia porod zaczal sie o 6 rana a o 10 juz corcia byla na swiecie nic sie nie martw bedzie dobrze przytulam mocno odezwij sie jak bedzie po wszystkim buziaki. Odpowiedz Link
agg3 Re: Boje sie :( 05.10.12, 00:09 ja mialam wywolywany 5 lat temu - dokladnie. dzis cora konczy 5 lat :) nie powiem jak bylo, bo u Ciebie moze byc zupelnie inaczej :P najwazniejsze, ze Ja mam. nie wazne jak, ale jest i to jest najcudowniejsze :) Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Boje sie :( 05.10.12, 01:07 Miałam wywoływanie 2 porody. 1 podaniem oksytocyny i po2 godzinach urodziłam, od 1 skurcze o 9.15 do 11.30 córka była juz na świecie. Z synkiem miałam tabletki dopochwowe i od 19 pierwsze skurcze o 1.26 młody był z nami. Tak więc nie bój sie odesłać cię nie odesla jeśli juz coś zaczną robić. Porob z problemami zdrowotnymi to bedą cię pilnować. Ja tez miałam wywolywany ze względów zdrowotnych. Powodzenia. ----------------------- Myśl o tym co mówisz... Nie mów tego co myślisz... Odpowiedz Link
turmalinka Re: Boje sie :( 05.10.12, 12:47 Bisiek sciskam kciuki! Bedzie dobrze, musi byc <buzka> Odpowiedz Link
yourdoubt Re: Boje sie :( 05.10.12, 13:47 ja też miałam wywoływany poród. U mnie zakończyło się to cesarką, bo dziecko traciło tętno gdy miałam skurcze, ale ja miałam malusi brzuszek, dlatego dziecko nie miało bardzo miejsca. Będzie dobrze. W ciągu doby od rozpoczęcia wywoływania powinnaś urodzić. Jeśli się boisz bólu poproś o epidural. trzymam kciuki Odpowiedz Link
bisiek10 Re: Boje sie :( 05.10.12, 14:29 Dzieki jeszcze raz za slowa otuchy :).Urodzic musze tak czy siak :) Dam znac jak poszlo.Jeszcze 3 dni :) A moze sie samo cos zacznie? Nie sadze ale trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link
polka84 Re: Boje sie :( 05.10.12, 19:53 ja co prawdza przenosiłam, ale tylko tydzień, więc się nie załapałam na wywoływanie. za to szlag mnie trafiał w końcówce i wypróbowałam różne "domowe" sposoby na przyspieszenie. nie wiem czy cokolwiek one dały, ale zapewne wyglądałam komicznie pogryzając papryczki chilli spacerując po wzórzach ;) na długi spacer w niedzielę możesz iść - dotlenisz się i może trochę zrelaksujesz przed poniedziałkiem! będzie dobrze, bisiek! na pewno dasz radę i lada chwila będziesz się tu chwalić dzieciem! Odpowiedz Link
bisiek10 Re: Boje sie :( 05.10.12, 22:40 Oj papryczki chili predzej by mnie zabily przy mojej wszechobecnej zgadze niz wywolaly porod :) Ale moze w niedziele rzeczywiscie wybiore sie na spacer z piesem :) Dzieki :) Odpowiedz Link
justincase987 Re: Boje sie :( 05.10.12, 23:44 obok ostrego jedzenia jest jeszcze jedna metoda-obecnosc spermy w pochwie pobudza 'cos tam'i moze wywolac porod. Odpowiedz Link
novalee1 Re: Boje sie :( 06.10.12, 22:43 Wywolywany tez mialam i nie bylo tak zle.Przyjechalam do szpitala ok. 16,kilka godzin siedzialam na obserwacji rozwiazujac krzyzowki z mezem i dopiero jak wzielam kapiel ok.20 zaczal sie porod i coreczka urodzila sie o 3.17 w nocy.Z przeciwbolowych mialam "gaz and air" i kodeine. Powodzenia,bedzie dobrze!:) Odpowiedz Link
bialasek75 Re: Boje sie :( 07.10.12, 12:06 I jak, coś się ruszyło? Jak nie to trzymam kciuki za wtorek. Ja miałam pierwszy poród wywoływany. Wody odeszły, ale akcja się nie zaczęła. Nie było tragicznie, tylko baaardzo długo. Skurcze dość bolesne i regularne, ale do wytrzymania. Jak dostałam odpowiedniego rozwarcia to przewieźli mnie na porodówkę i dostałam znieczulenie. No i sobie tak leżałam i czekałam na pełne rozwarcie. Mała była non stop monitorowana, nie było żadnych problemów. Druga faza porodu trwała trochę ponad godzinę. Kilka szwów i po porodzie. Szybko doszłam do siebie. Drugi poród po terminie, miałam robiony jedynie masaż szyjki i się sam zaczął. Urodziłam w kilkanaście minut, nie było szans na znieczulenie czy cokolwiek. I trudno powiedzieć który poród lepszy. W drugim ból na pewno większy, ale przy takim tempie dało się wytrzymać. Pękłam tak samo i z jednym i z drugim, tak samo szybko dochodzę do siebie po porodzie. No, teraz mam grzeczniejszego noworodka, więc jest trochę inaczej, ale to nie jest zależne od rodzaju porodu. Będzie dobrze. Odpowiedz Link
bisiek10 Re: Boje sie :( 07.10.12, 12:34 No niestety nic sie nie ruszylo.Porod bedzie wywolywany przed terminem wiec moze jeszcze malej sie nie spieszy :) Odpowiedz Link
alki_80 Re: Boje sie :( 07.10.12, 13:03 no to trzymam kciuki żeby jutro szybko poszło!!! jak już dojdziesz do siebie to czekamy na wieści!!! powodzenia!! Odpowiedz Link
paola_k2 Re: Boje sie :( 08.10.12, 12:43 Ja mam porownanie pomiedzy porodem naturalnym a wywolywany. Naturalny 21 godzin w bolach zakonczony kleszczami. Wywolywany, poltorej godziny wszystkiego od pierwszego skurczu do wyjcia dziecka. Po wywolywanym porodzie mialam ochote krzyczec ''Oksytocyna dla wszystkich!'' :) -- Odpowiedz Link
jaleo Re: Boje sie :( 08.10.12, 13:29 paola_k2 napisała: > Ja mam porownanie pomiedzy porodem naturalnym a wywolywany. Naturalny 21 godzin > w bolach zakonczony kleszczami. Wywolywany, poltorej godziny wszystkiego od pi > erwszego skurczu do wyjcia dziecka. Po wywolywanym porodzie mialam ochote krzyc > zec ''Oksytocyna dla wszystkich!'' :) Z tym, ze oksytocyna sie tu (w UK) porodu raczej nie wywoluje - wywoluje sie czopkiem z prostaglandynami, i jesli wszystko przebiega w porzadku, oksytocyna traktowana jest jako ostatecznosc. Odpowiedz Link
paola_k2 Re: Boje sie :( 08.10.12, 13:39 Ja dostalam czopek (a moze i dwa, nie pamietam juz), ale nic sie nie ruszylo. Za to po podaniu kroplowki z oksytocyna wszystko sie rozkrecilo niemal natychmiastowo. Pomoglo byc moze takze przebicie pecherza, jeszcze zanim skurcze przyszly. Z calego porodu najmniej przyjemne bylo zakladanie wenflonu :) Odpowiedz Link
jaleo Re: Boje sie :( 08.10.12, 13:36 Byc moze juz musztarda po obiedzie, ale dopiero zauwazylam ten watek. Ja mialam jeden porod normalny, a drugi wywolywany - w obydwu pierwsza faza trwala bardzo dlugo - prawie 24 godziny od regularnych skurczy do calkowitego rozwarcia. Pod wzgledem bolesnosci to raczej tak samo. Przypuszczam, ze opinia o wiekszej bolesnosci wywolywanych porodow bierze sie stad, ze kiedys (i pewenie nadal w niektorych krajach) porody sie wywolywalo oksytocyna, ktora zwieksza natezenie i co za tym idzie, bolesnosc, skurczy. Natomiast standard (przynajmniej w UK) jest taki, ze dostajesz czopek (zwykle wieczorem) z prostaglandynami, i przez noc powinna sie rozpoczac akcja porodowa. Rano, jesli sprawy postepuja powoli, polozna moze Ci zaproponowac przebicie pecherza plodowego, co ma swoje plusy i minusy (powinna dokladnie objasnic, zebys mogla podjac decyzje). Oksytocyna podawana jest raczej tylko w ostatecznosci - w moim porodzie konsultant po kilkunastu godzinach regularnych skurczy cos tam zaczal przebakiwac o oksytocynie, ale polozne mu to "wyperswadowaly" i w koncu urodzilam bez oksy. Odpowiedz Link
bisiek10 urodzilam :) 10.10.12, 01:34 Porod jednak wywolali mi juz w poniedz bo.na kontroli lekarce nie podobalo sie ktg.Zbadala jeszcze ma Maternity Day Unit i sywierdzila ze zel nie potrzebny bo szyjka juz krotka.Przetransportowali mnie na delivery.Przebili wody,podali oxy i sie zaczelo.Wzielam epidural.Rozwarcie do 5 cm szlo b szybko potem ustalo i w ciagu 3 godz doszlo tylko do 7 o okazalo sie ze malutka twarzyczka ulozona w bok.Dali mi 3 godz na wieksze rozwarcie i obrocenie glowki jak nie to cc.Na szczescie sie udalo dzieki super poloznej. Porod skonczyl sie niestety kleszczowo ale na szczescie wszystko ok z mala :) Dodam ze ostatnie skorcze rozwierajace i bole parte byly bez znieczulenia bo juz z tego wszystkiego nie topowalam regularnie.Urodzilam dzis o 7 tano Odpowiedz Link
bisiek10 Re: urodzilam :) 10.10.12, 01:36 Nie dokonczylam bo mi cos sie telefon zablokowal.Urodzilam sliczna coreczke ktora wazyla 3266g :) Dzieki za slowa otuchy i kciuki :) Odpowiedz Link
e-vil Re: urodzilam :) 12.10.12, 08:27 Super! Gratulacje.. za mam termin na 31.10 i już powoli mnie stres dopada ;) Moje pierwsze baby - i pewnie ostatnie. Odpowiedz Link
zurekgirl Re: urodzilam :) 11.10.12, 12:08 MiLo uslyszec ze nie bylo tak zle. Gratuluje coreczki. Odpowiedz Link
gosia7813 Re: urodzilam :) 11.10.12, 21:40 Super, ze masz juz porod za soba i GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
bisiek10 Re: urodzilam :) 12.10.12, 14:32 Dzieki dziewczyny :) Mala jest cudowna a ja dochodze do siebie :) Trzymam kciuki za Te ktore maja porod przed soba :) Odpowiedz Link
gunia_86 Re: urodzilam :) 15.10.12, 23:30 a ja jestem w 36 tyg i boje sie panicznie ale to panicznie, pierwszy porod z oxy i zniecuzleniem w polsce, teraz calkowicie inaczej... Odpowiedz Link
e-vil a ja ciagle czekam.. 06.11.12, 14:16 U mnie juz tydzien po terminie i w piatek mam jechac na wizyte z polozna.. zaczna od masazu szyjki macicy.. na razie mam skurcze przepowiadajace, ale nic sie nie rozkreca.. Odpowiedz Link
bisiek10 Re: a ja ciagle czekam.. 07.11.12, 01:16 Oj Slyszalam ze to bolesne troche.Ale najpozniej za tydz przytulisz juz maluszka :) Odpowiedz Link
e-vil Re: a ja ciagle czekam.. 07.11.12, 11:17 no - tym się pocieszam, chociaż naiwnie liczyłam, że skoro cykle miałam regularne i niezaburzone to dziecko będzie w terminie bez potrzeby wywoływania ;) No nic.. oby wszystko w miarę jakoś łatwo poszło ;) Odpowiedz Link
bisiek10 Re: a ja ciagle czekam.. 07.11.12, 14:08 Bedzie dobrze :) Mysl pozytywnie:) Ja przezylam wywolanie to Ty tez przezyjesz :) A probowalas domowych sposobow na wywolanie? Gdzie bedziesz rodzic? Odpowiedz Link
e-vil Re: a ja ciagle czekam.. 07.11.12, 15:19 Probowalam kilku sposobow, kilka do mnie nie przemawia (np olej rycynowy). Sex lub ananas wywolal troche skurczy, ale tylko przepowiadajacych. Bede rodzic w moim miejscowym szpitalu w Banbury (polnocne oxfordshire chociaz moj gp i polozna to poludniowe warwickshire). Przeprowadzilam wywiad i duzo dobrych opinii slyszalam, wiec mam nadzieje, ze i ja bede zadowolona. Odpowiedz Link
turmalinka Re: a ja ciagle czekam.. 07.11.12, 19:23 Bisiek gratulacje ogromne! E-vil moja znajoma miala w piatek masaz szyjki a w sobote urodzila, tobie tez tego zycze :) Kciuki zaciskam :) A ja chyba ostatnia zostaje, termin na koniec grudnia, chociaz ja juz doczekac sie nie moge. Jestem tak zmeczona byciem w ciazy ze odczuwam radosne podniecenie na mysl o bolu porodowym ;) Odpowiedz Link
bisiek10 Re: a ja ciagle czekam.. 07.11.12, 19:31 Dzieki ;) A propo wywiadu na temat szpitala.Ja tez z poczatku probowalam sie dowiedziec czegokolwiek o moim szpit przed porodem.Bylo kupe sprzecznych opinii.Co kobieta to inne wrazenia.Jednej sie nie podobaly rzeczy ktore dla innej byly ok wiec stwierdzilam ze nie bede juz niczego szukac.Ale jestem zadowolona jesli chodzi o opieke na oddziale przedporodowym i porodowce.Polozne mialam super dzieki jednej uniknelam cc.Poporodowy zostawial troche do zyczenia.Ale nigdzie nie jest idealnie.Tak ze mysle ze nie ma co sie opierac za b na opiniach innych.No chyba ze wszystkie negatywne to tylko uciekac jak najdalej :) Odpowiedz Link
bisiek10 turmalinka 07.11.12, 19:34 Ja tez jestem z konca grudnia :) Mily prezent Swiateczno-Noworoczny :) Ja mialam tak dosc mojego samopoczucia pod koniec ciazy ze stwierdzilam ze na jednym dziecku chyba poprzestane.Ale zmienilam zdanie :) Odpowiedz Link
lili76 Turmalinka 07.11.12, 20:45 Nie jestes sama :-) Ja juz odliczam dni :-) "Tylko" 54 zostalo :-) Odpowiedz Link
turmalinka Re: Turmalinka 07.11.12, 21:20 Ja po cichu licze, ze moze przed swietami Panna sie pojawi :) Odpowiedz Link
lili76 Re: Turmalinka 07.11.12, 23:12 Ja tak samo :) Zobaczymy na jutrzejszym scanie czy lozysko poszło w górę i Zosia sie przekrecila, jeśli nie to cesarka przed Świętami :) Czyli u Ciebie druga dziewczynka :) Gratuluje :) Odpowiedz Link
novalee1 Re: urodzilam :) 08.11.12, 02:51 Gratuluje,najwazniejsze ze wszystko dobrze sie skonczylo:))Duzo pociechy z macierzynstwa!:)) Odpowiedz Link
e-vil U mnie też chyba będą wywoływać 09.11.12, 16:53 Mam się zgłosić w niedzielę po południu. Położna próbowała mi zrobić dzisiaj masaż szyjki macicy, ale jakoś chyba jej sie nie udało (sic!). Mam pytanie - mówiła mi coś, że zanim podadzą oksytocynę to najpierw dają jakieś małe tabletki wielkosci małego paznokcia, które powinny zastartować akcje - i to są 3 dawki w odstępach kilkugodzinnych - ale szczerze to nie skumałam tego o jakich tabletkach ona mówiła - ktoś się orientuje? Ja wiem, że mi w szpitalu wytłumaczą jeszcze raz dokładnie, ale wolę się psychicznie przygotować ;) Wolałabym, żeby od razu przeszli do konkretnych akcji. Nie wiem nawet jaki stan tej szyjki jest.. czy jest jakieś rozwarcie.. eh :( Odpowiedz Link
bisiek10 Re: U mnie też chyba będą wywoływać 09.11.12, 17:15 Ja mialam miec podany zel na skrocenie szyjki a potem przebijane wody i oxy ewentualnie jak by nie bylo skorczy.No ale ze szyjke juz mialam b skrocona to zabrali mnie od razu na przebicie wod i oxytocyne.Przypuszczam ze te tabl tez dostaniesz na skrocenie i prawdopodobnie co 6 godz jak by sie nic nie dzialo.Przy oxy bierz od razu epidural bo bole rozwierajace sa mocniejsze na oxy :) Odpowiedz Link
bisiek10 Re: U mnie też chyba będą wywoływać 09.11.12, 17:18 I nic sie nie martw.Najpierw Ci wszystko wyjasnia,wypytaja i zbadaja zanim cokolwiek podadza :) Odpowiedz Link
e-vil Re: U mnie też chyba będą wywoływać 09.11.12, 18:21 no taką mam nadzieję ;) eh, zobaczymy jak to będzie.. nie wiem czy się boję czy nie ;) na razie jest luz - może w niedzielę zacznę trząść majtkami :D Dzięki za odpowiedź i słowa wsparcia - porady też :* Dam znać jak wyjdę - jak już się ogarnę :) Odpowiedz Link
bisiek10 Re: U mnie też chyba będą wywoływać 09.11.12, 18:41 Ja tez sie balam :) Chociaz ja wiedzialam prawie tydz wczesniej kiedy beda wywolywac.W sumie mnie wzieli z zaskoczenia tez dzien wczesniej po ktg :) Trzymam kciuki :) Bedzie dobrze : ) Odpowiedz Link
e-vil D-day :) 11.11.12, 10:33 No to jadę dzisiaj - proszę o trzymanie kciuków ;) Dzwoniłam juz nawet do żony kolegi z pracy, bo słyszałam, że ona miała wywoływany poród u nas w szpitalu i co mnie rozwaliło - nie chcieli jej w tym dniu przyjąć, bo bylo akurat dużo rodzących.. jak mi taki numer zrobią to chyba się tam popłaczę :/ już się na dziś nastawilam.. stresik mały jest, ale generalnie dobrze się czuję i staram się zająć czymś, żeby się nie denerowować. Trzymajcie kciuki :) Odpowiedz Link
e-vil udalo sie :) 13.11.12, 23:08 Jak przyjechalm do szpitala na wywolanie to sie okazalo, ze szyjka dalej zamknieta i twarda.. dostalam 3 dawki zelu aplikowane co 6h a potem sie zaczela jazda bol promieniowal na plecy i to tak, ze nic nie pomagalo, poprosilam o epidural.. o niebo lepiej, potem kroplowka z oxytycyny rozwarcie wolno szlo 1 cm na godzine, ale jak przyszlo juz do porodu skurcze nie byly efektywne. Skonczylo sie na porodzie kleszczowym niestety, ale poszlo tak sprawnie, ze jestem zadowolona. Opieke mialam super i polozne cudowne. Coreczka urodzila sie dzis nad ranem. Dziekuje za kciuki :* Odpowiedz Link
lili76 Re: udalo sie :) 14.11.12, 00:08 Najważniejsze, ze córeczka zdrowa :) Gratuluje :) Odpowiedz Link
bisiek10 Re: udalo sie :) 14.11.12, 16:44 Gratulacje ogromne :) Widze ze porod Ci sie zakonczyl jak mnie :) Najwazniejsze ze wszystko dobrze :) Duzo zdrowka i pociechy z coreczki :) Odpowiedz Link