Dodaj do ulubionych

Why don't you speak English?

24.07.13, 14:05
Ogladaliscie wczoraj na channel 5? Byla dziewczyna z Kongo, z Chin, facet z Columbii i dziewczyna z Polski- ktora jak na moje oko jakos niekorzystnie pokazali, I ona sama nie byla zbyt lotna, powiedziec w telewizji "ciapaty". Jestem w szoku.
Obserwuj wątek
    • aleksandrawu Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 14:26
      Ja ogladalam, i przyznalam sie corce, ze mnie denerwuje i wstyd mi jest za Polakow, ktorzy nie mowia (wcale) po angielsku. Nie chce tu cwaniakowac, ale juz mam dosyc w pracy dzwonienia do rozicow polskich dzieci, ktorzy nie mowia doslownie ani slowa, a sa tu z 3,4 dzieci. Robie to, bo sie martwie, ze jak nie ja, to kto im pomoze, ale staje sie to juz denerwujace. I mnostwo spotykam takich wlasnie 'Agnieszek', jak ta z programu, ktore siedza w domu i nawet sie nie pofatyguja zeby podstawy angielskiego zalapac. Z gory przepraszam, jesli kogos urazilam, ale wiem, ze dla chcacego nic trudnego.
      Wydaje mi sie ze pani z Chin byla bardziej niekorzystnie pokazana, ale to chyba tak wychodzi, jesli ktos nie rozumie, i nie potrafi sie wyslowic, to sie wydaje ze jest niezbyt rozgarniety. Strasznie szkoda mi bylo tego Hiszpana, na ktorego skoczyli w pubie:/
    • podkocem Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 16:00
      O to chodzi?
      www.channel4.com/programmes/why-dont-you-speak-english/videos/all/why-dont-you-speak-english
    • ingaki Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 16:54
      Jejci kiepsko sie to ogladalo ... szkoda ze takich ludzi pokazuja w telewizji i pracuja na nasza wspaniala opinie.. najgorsze ze ta reszta jakos sie probowala starac a Polka jest z gory nastawiona na robienie niczego i w ogole co oni od niej chca, zero checi na nauke.
      • ilonka45 Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 17:17
        Obejrzalam kawalek maly. Czy to ta wysoka panienka? Ciemne wlosy?
    • 7oz Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 17:37
      berlin30 napisała:

      > Ogladaliscie wczoraj na channel 5? Byla dziewczyna z Kongo, z Chin, facet z Col
      > umbii i dziewczyna z Polski- ktora jak na moje oko jakos niekorzystnie pokazali
      > , I ona sama nie byla zbyt lotna, powiedziec w telewizji "ciapaty". Jestem w sz
      > oku.

      Dziewczyna się pytała co właściwie piecze i powtórzyła odpowiedź chapati Nie cierpie używania słowa ciapaty jako obraźliwego określenia dla Hindusów czy Pakistańczyków ale nie przesadzajmy, bo uznamy, że nie można wypowiedzieć w telewizji słowa burak robiąc barszczyk bo to obraźliwe określenie na osobę bez dobrych manier :)
      • berlin30 Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 17:40
        > Dziewczyna się pytała co właściwie piecze i powtórzyła odpowiedź chapati Nie cierpie używania słowa ciapaty j
        > ako obraźliwego określenia dla Hindusów czy Pakistańczyków ale nie przesadzajmy
        > , bo uznamy, że nie można wypowiedzieć w telewizji słowa burak robiąc barszczyk
        > bo to obraźliwe określenie na osobę bez dobrych manier :)

        A to przepraszam, zle doslyszalam:-)
        • tisz Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 18:20
          Tacy ludzie w ogole nie powinni przyjezdzac do tego kraju. Moze 10 lat temu by przeszlo, dzis TRZEBA znac jezyk angielski. Zenujacy jest fakt, ze siedzi tu 2 lata i ani pracy ani jezyka.. to jak ona zyje? z czego? Mi osobiscie jest wstyd za takich ludzi...
    • berlin30 Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 17:38
      Tak to ta:-)
      Ja nie obejrze za tydzien, bo wakacje:-), mam nadzieje, ze gdzies na channel 5 powtorka bedzie, bom ciekawa tego wyjazdu do Poznania i nie tylko. Bardzo sympatyczna ta z Kongo i ten facet Hiszpan- czekam co dalej:-)
      • ilonka45 Re: Why don't you speak English? 25.07.13, 09:31
        To dobrze, ze przelaczylam zanim sie zdenerwowalam, wyjatkowo niesympatyczna i zlosliwa, mina cierpietnicy.
    • steph13 Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 18:22
      marninor napisała:

      >ważne żeby polityka kraju zmieniła się dla imigrantów i kładła większy nacisk na nauke jęz
      > yka...
      No nie, to wina polityki kraju teraz, ze mloty przyjezdzaja I mlotami dobrowolnie pozostaja? Jedyna wina kraju, to wpuszczanie tutaj takich glupich ludzi.
      • marninor Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 18:31
        a nie jest poniekąd winą polityki kraju że "te młoty" przyjeżdżają dzięki temu że umożliwia im się życie bez podstawy jaką jest język? oferuje tłumaczy itd. itd. to się musi zmienić i zamiast tłumaczy -kursy lub takie właśnie inicjatywy, bo człowiek faktycznie w przyjaznym otoczeniu , w życiu codziennym nauczy się więcej no i bardziej otworzy jeśli ma opory przed próbą mówienia... i ja napisałam jakby cytat z programu...
        • steph13 Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 18:44
          marninor napisała:

          > a nie jest poniekąd winą polityki kraju że "te młoty" przyjeżdżają dzięki temu
          > że umożliwia im się życie bez podstawy jaką jest język? oferuje tłumaczy itd.
          > itd. to się musi zmienić i zamiast tłumaczy -kursy lub takie właśnie inicjatywy
          > , bo człowiek faktycznie w przyjaznym otoczeniu , w życiu codziennym nauczy się
          > więcej no i bardziej otworzy jeśli ma opory przed próbą mówienia... i ja napis

          Tlumaczy rzeczywiscie nie powinni oferowac za darmo. Jesli ktos wybiera sobie kraj do zycia to jego sprawa jest nauczyc sie jezyka.
          > ałam jakby cytat z programu...
    • elioli Re: Why don't you speak English? 24.07.13, 20:48
      Oladalam. Tez mialam wrazenie, ze akurat ta polka wypada niekorzystnie. Generalnie bez jezyka z postawa nieco roszczeniowa - wolontariat nie, bo musi zarabiac, praca zatem platna ale palcem w bucie nie ruszy w tym kierunku. OK, rozumiem, ze zyc z czegos musi ale powinna sobie zdawac sprawe, ze bez jezyka to male ma szanse. Mogla przeciez sie zgodzic na to charity na kilka godzin w tygodniu zeby pracowac nad jezykiem, a zarobkowo np. wieczorami sprzatanie czy pomoc w pubie. Od razu bylaby postrzegana jako osoba przynajmniej starajaca sie. Jednoczesnie mialam tez wrazenie, ze i ta kobieta u ktorej mieszkala (ta mlodsza bo ta starsza pani faktycznie okazala sie pomocna) tez byla jakas...nieprzyjemna,... uprzedzona?. Moze i chciala pomoc bo dziewczyna zglosila, ze potrzebuje pracy ale jak na milosc boska ona miala ewentualnie obronic to CV? Ludzie sa rozni i roznie sie ucza - jedni szybko, drudzy powoli. Poziom i zakres powinny byc dostosowane bo zamiast pomoc, zniecheca...
      • londynwarszawaparyz Re: Why don't you speak English? 25.07.13, 20:16
        Mnie tez denerwuja rodacy bez jezyka, a przyjezdza trakich nadal tu sporo, powinno sie to ukrocic. I jestem rozczarowana postawa rodowitych Anglikow, ktorzy jeszcze chca pomagac takim osobom (nie mowisz po angielsku? nie szkodzi, damy ci polskiego tlumacza). Dostaja zasilki za free, mieszkania z councilu za darmo bo nie potrafia sami znbalezc nic i raptem staja sie homless, i wychodza z zalozenia ze oni sa tu goscmi, wiec to Anglicy powinni uczyc sie jezyka polskiego a nie oni angielskiego. Spakowac to cale buractwo granatem od pluga oderwane i wyslac depotem do Polski, z pieczatka na 5 lat o zakazie wjazdu do Uk, moze jakby tak bylo nie przyjezdzalo by tu tyle takich bo wiedzieliby czym to grozi.
        • novalee1 Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 00:47
          Programu nie widzialam,ale tez wkurzaja mnie Polacy od lat mieszkajacy w UK i nie zmierzajacy w kierunku nauki angielskiego.Ale po benefity i wszelkie dobra to owszem tylko ze niestety zero jezyka i nieraz pol dnia z taka musze spedzic bo nie daje sobie z niczym rady a to do lekarza trzeba pojsc a to do sklepu a to gdzie indziej cos przetlumaczyc.Znam taka jedna w Anglii mieszka 9 lat i przez caly ten czas polegala na mezu jesli chodzi o jezyk.Teraz ja rzucil wiec wszyscy znajomi Polacy maja na glowie ja i jej problemy...Ale jezyka nadal sie nie uczy.
          • kalpa Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 02:52
            Nie każdy potrafi się zmusić do nauki, wiem to z doświadczenie swoich znajomych, dlatego nie krytykuję, nie drwię itp.
            Dla mnie nauka nie była dramatem, włożyłam i nadal wkładam wysiłek, żeby ten język opanować w stopniu gwarantującym mi płynność w mowie, piśmie i czytaniu.
            Miałam szczęście do cierpliwych kolegów i koleżanek w pracy- bez tego... byłoby o wiele trudniej .
            Jednak też nie lubię postawy roszczeniowej, bezczelnej , wymagania cudów za brak wysiłku ...
            Taka postawa mnie zraża po prostu.
            Wśród znajomych mam kilka osób, które za nic nie chcą się nauczyć choćby podstaw i aż żal patrzeć jak są wykorzystywane na najniższych pozycjach, jak bardzo im źle , kiedy nie potrafią się obronić , bo nie są w stanie sie porozumieć. Opowiadają jak im się źle wiedzie, ale ta ich bezradność , często życiowy dyskomfort, brak perspektyw jest niestety ich własną decyzja o "nieuczeniu się" angielskiego.
            Do mnie do pracy dołączyła młoda Polka, przesympatyczna dziewczyna, mogłaby wiele gdyby nie ten właśnie problem- angielski niżej poziomu ledwo komunikatywnego. I też nie chce się uczyć, bo... nie.
            Konsekwencje sa takie, że robię za tłumacza, ale wszystkich to powoli zaczyna męczyć, gdyż jest to niestety uciążliwe i... jej szanse na pozostanie u nas spadają.
            Wszyscy sa jej życzliwi, ale nie da się pracować z kimś, z kim poziom porozumienia jest kiepski. Proponowałam jej pomoc, ale nie chciała, twierdząc, że jakoś to będzie....
            • andgie Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 09:56
              A ja nie rozumiem ludzi , Ktorzy " musza komus tlumaczyc" . Wcale nie musza! Jesli masz znajomego, Ktory siedzi tu piec, Szesc, osiem lat I nie mowi po angielsku, nie uczy sie , " bo nie" , to dlaczego mu tlumaczysz ? Jesli lubisz lubi placi Ci za to, swietnie. Ale jesli Ci to sprawia problem, dlaczego po prostu grzecznie nie odmowisz? Dziwne.
              • novalee1 Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 20:32
                Czasem sa sytuacje ze trudno odmowic szczegolnie jesli chodzi o pomoc zwiazana z dzieckiem,bo po prostu tego dziecka jest zal ktore jest niczemu nie winne.
                • londynwarszawaparyz Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 22:19
                  > Czasem sa sytuacje ze trudno odmowic szczegolnie jesli chodzi o pomoc zwiazana
                  > z dzieckiem,bo po prostu tego dziecka jest zal ktore jest niczemu nie winne.

                  A ja powiem tak. Juz wiecej nie pomoge. Pomagalam, nie bralam za to pieniedzy, bo nalezy pomagac. ...Nieprawda. Teraz slono licze za kazda godzine spedzona na tlumaczeniu plus dojazdach (jak sie trafi). Poszlam kiedys do councilu ze znajoma nie znajaca jezyka. Zeby zalatwic szkole dla jej 9 letniej corki. I wiesz co? Minal rok, dwa razy juz odbieram telefon, co z ta kolezanka niby (podalam z wahaniem moj numer telefonu, bo znia i tak by sie nie dogadali). Za drugim razem zaczelam pytac o co chodzi, i mowie, ze nie mam z nia kontaktu (przeprowadzili sie), nie wiem gdzie mieszka,ze ostatnio mieszkala na Wood Green. I wiecie co? Kobieta z councilu mowi, ze dziecko nie figuruje za zadnej liscie szkol w Londynie, ani w tej dzielnicy w ktorej mieszkam, i cos im sie nie zgadza- powiedzialam ze nie mam kontaktu z nia, bo przeniosla sie w trakcie zalatwiania szkoly dla corki- oczywiscie olala sprawe, nie zglosila ze rezygnuje, nawet do szkoly sie nie udala...Paniz councilu powiedziala ze powiadomi Wood Green council. Ok, szukam w liscie kontaktow telefonu do niej- dzwonie- minelo poltora roku, moze nie aktualny? Mysle, powiem jej, bo bedzie miala problemy, niech tego dzieciaka do szkoly zapisze w koncu!! A ona mowi ze sorry, jestem na porodowce, wlasnie dziecko urodzilam, a malej do szkoly przez ten czas nie zapisywalam (poltora roku, sic!) i teraz to ja zapisze juz napewno...rece oadly, zyczylam jej powodzenia i tyle. Wiecej nie pomoge- nie warto, szkoda mojego czasu na stanie kolejki dwugodzinnej w Londynie w councilu, za sprawa szkoly dla dziecka, ktorego matka i tak wszytsko olewa.
                • andgie Re: Why don't you speak English? 28.07.13, 14:39
                  Za dziecko odpowiedzialni sa rodzice . Jesli nie kieruja oni swoim - I dziecka - zyciem w odpowiedni sposob I nie chce im sie wlozyc pracy , aby potrzeby dziecka byly zaspokojone , nie rozumiem, dlaczego ja mialabym to robic? Sorry, ja mam wlasne dziecko I Ono idzie najpierw . W czasie , gdy zalatwiam sprawy dla kogos , moglabym zarabiac pieniadze dla swojej rodziny . Lub po prostu spedzac czas ze swoim synkiem. Moze ktos uzna mnie za cyniczna, zlosliwa osobe - trudno. Nie bede odbierac swojej rodzinie czasu I pieniedzy tylko dlatego, ze komus nie chcialo sie uczyc jezyka.
    • tonia2005 Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 22:45
      Mieszkam w UK ponad 6 lat i ciagle fatalnie mówię po angielsku. Najlepsze jest to, ze właśnie zaliczylam egzaminy ESOL na poziomie Level 1. Chodziłam do college'u ponad 3 lata. Przez cały ten czas nie miałam w klasie ani jednego Polaka. Mój problem polega na tym, ze nigdy nie pracowałam z tubylcami, mam firmie w domu, która prowadzę z moim partnerem. Oprócz angielskich sąsiadów, ktorych widuje sporadycznie, nie znam prawie nikogo z kim mogłabym porozmawiać po angielsku. Ja naprawdę chce sie uczyć ale widzę, ze sama szkoła nie wystarcza... i co mam zrobic? :(
      • steph13 Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 23:34
        Czy twoja firma nie ma zadnych angielskich klientow? Sami Polacy?
        • tonia2005 Re: Why don't you speak English? 27.07.13, 23:53
          Moja firma ma klientów z całego swiata, jest to sklep internetowy, zamówienia i korespondencja odbywa sie droga mailową po angielsku. Telefony tez sa ale załatwia to mój partner poniewaz dotyczą bardzo specyficznej branży.
      • 7oz Re: Why don't you speak English? 28.07.13, 00:40
        Znalezienie tubylca, ktory chce sie zaprzyjaznic i pomoze w nauce angielskiego nie jest latwe ale nie jest nimozliwe. Masz dzieci w wieku szkolnym? Mozesz zawsze spóbowac zaangazowac sie w zycie szkolne. Tu zawsze mile widziane sa osoby chetne do pomocy, sprawdz czy PTA nie szuka nowych osób, przy okzji mozesz poznac mamy, ktore pomoga ci poznac jezyk w praktyce. Inna opcja to jakis kurs, znajdz cos co lubisz robic, czego chcesz sie nauczyc i zapisz sie na kurs. Musisz sama wyjsc do ludzi bo oni sami niestety nie zapukaja do twoich drzwi. Ja tez pracuje z domu, kontaktujac sie z ludzmi glownie przez internet, jestem niesmiala i wcale z latwoscia nie przychodzi mi zaczepianie i zagadywanie obcych ludzi wiec wiem jak trudno poznac nowe osoby ale uwierz mi to nie jest niemozliwe :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka