lucasa
30.07.13, 21:55
Mysle, ze nadszedl czas abysmy przejrzeli zawartosc strychu i gromadzonych tam rzeczy od 8 lat. Chcemy na weekend posprzedwac to co sie da.
Jakies rady od doswiadczonych osob? Lepiej maly lokalny carboot czy wielki, taki na ktory trzeba przyjechac o 5 rano :), jak wyceniac rzeczy (mozecie podac jakies przykladowe ceny)? Normalne, ze sie ludzie targuja? Impreza trwa kilka godz czy caly dzien?
Ostatnio na carboot-cie bylam ostatnio (jako kupujaca) chyba jeszcze w Londynie - z 8 lat temu, sprzedawac nigdy nie sprzedawalam... Jak sie za to wziazc?