Dodaj do ulubionych

Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji

20.09.13, 23:42
moze byc zbadane przy pomocy polskich testow? Ponoc cora miala takie wstepne testy, ale glownie walijsko-angielskie i w dodatku prawie dwa lata temu. Czy mozna takie testy ale po polsku gdzies przeprowadzic w UK? Chodzi mi zwlaszcza o Liverpool i Manchester, bo nawet nie licze na taka mozliwosc w Polnocnej Walii. Wyjasniam, ze podroz do Polski i testy w Polskim Towarzystwie Dysleksji sa w tej chwili poza naszym zasiegiem i finansowym i czasowym, i organizacyjnym.
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 09:56
      Proces stwierdzajacy dysleksje jest dlugi i zlozony, wymaga obserwacji i testow, czesto mozna postawic diagnoze dopiero po kilku latach. Mozna wykonanc taka diagnoze prywatnie w uk (przy okazji zaplacic £600-1000) ale to i tak nie bedzie brane pod uwage w szkole. Dlaczego zalezy ci na polskich testach lub przeprowadzanych po polsku?
      • yuka12 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 14:28
        Bo mimo spedzenia niemal calego swego zycia w UK i 6 lat tutejszej edukacji corka lepiej czyta, pisze i porozumiewa sie po polsku (praca w domu). Lepiej tez od angielskiego zna walijski, ale i w tym jezyku nie czuje sie zbyt pewnie. Totez najbardziej wiarygodna bylaby diagnoza po testach po polsku. A dokladna diagnoza jest potrzebna chocby po to, aby wiedziec jak najlepiej jej pomoc i ktora z metod diagnostycznych nalezaloby zastosowac. A takze aby ustalic, czy wraz z dysleksja nie idzie dyskalkulia i dysortografia czy inne dys. A takze dlatego, ze pomimo specjalnych nauczycieli, klas itp cora robi bardzo male postepy i zaczynam sie coraz bardziej martwic, bo z kazdym rokiem szkolnym poglebia sie przepasc edukacyjna miedzy nia a rowiesnikami w normalnej klasie. I cora coraz czesciej zdaje sobie z tego sprawe.
        • dorcian Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 15:07
          Dysleksja ma to do siebie, ze jezeli faktycznie jest to objawia sie w obu jezykach w jednakowym stopniu. Jezeli po polsku czyta I pisze lepiej niz po angielsku to moze problem jest gdzie indziej. Polskie testy I diagnoza w angileskim systemie nic ci nie dadza, bo nikt ci ich oficjalnie tego nie uzna. Porozmawiaj z SENCO oraz idz do GP ktory moze wydac skierowanie do specjalisty. I zeby nie bylo ze szukam dziury w calym - moja corka ma "sklonnosci dyslektyczne", oficjalnej diagnozy z takich czy innych powodow nie ma, ale problem jest taki sam w obu jezykach.
          • yuka12 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 15:33
            Mieszkam w Walii i w tutejszej szkole przewaza walijski jako jezyk wykladowy. Jako publiczny zreszta tez. Od zeszlego roku tj. 3 klasy cora ma rowniez angielski (podstawy) i dodatkowo od trzech lat ma godzine angielskiego z nauczycielka z zewnatrz. Przeraza mnie raczej to, ze edukujac dziecko z polskiego (zalecenia specjalistow z SENCO) w domu, jednak nie codziennie, choc staram sie jak najczesciej i tylko po najwyzej godzine, moja corka robi w polskim szybsze postepy niz po chodzeniu przez kilka lat do tutejszej szkoly w walijskim. A chodzi od roku przez pol dnia do klasy dla dzieci z potrzebami edukacyjnymi, wczesniej miala specjalne zajecia. W matematyce rozwija sie tylko dlatego, ze z nia siedze i wymyslam na rozne sposoby, aby jak najwiecej zrozumiala i zapamietala. Dlatego chcialabym wiedziec, ktory ze sposobow jest najlepszy, aby dziecku oszczedzic stresow, lepiej ja zmotywowac i nie tracic czasu. Ostatnia diagnoze miala jakies dwa lata temu i to po roku blagania i wskazywania na problemy. Niestety innej lepszej szkoly nie ma w rejonie, juz zrobilismy wywiad i wszystkie obeszlismy. Uczniow potrzebuja ale wsparcie- mizerne. Mysle, ze diagnoza polska bylaby tu uznana, ale nijak by sie miala do tutejszej edukacji. A wolalabym, abysmy i szkola i my wspolnie pracowali. Jako przyklad podejscia tutejszej szkoly moge podac ostatnia prace domowa z matematyki z jej klasy dla uczniow z SEN, gdzie cora miala uzupelnic cyfry w ciagu liczb od 1 do 60, co umiala juz robic rok temu i zostalo to wydrukowane czarna czcionka na bialym papierze, kiedy wiadomo, ze to nie najlepsze kolory dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.
            • dorcian Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 16:01
              A jaka ona ma diagnoze I w jakim jest wieku? Ta szkola jak rozumiem to zwykla podstawowka, a corka chodzi na zajecia do - nie wiem jak w Walii, u nas (londyn) na ogol to sie nazywa special opportunity unit.
              • yuka12 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 16:15
                Cora zaczela IV klase, to zwykla rejonowa podstawowka. Wsparcie ma, jw. napisalam, pol dnia spedza w klasie z dziecmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, druga polowe w swojej normalnej klasie. Szkola ponoc miala byc walijsko-angielska 50/50 (wg opinii dyrektora jak zapisywalismy dzieci) w praktyce przez 3 lata dzieci maja 100% walijskiego (reception + year 1+2). Ale poniewaz jezykiem domowym cory jest polski, przyslugiwala jej cotygodniowa godzina angielskiego z nauczycielem wspierajacym. Nauczyciel przychodzi z zewnatrz i naucza w ramach dnia szkolnego. Angielski jako jezyk nauczania w szkole dla wszystkich uczniow zaczyna sie dopiero od 3 klasy i jest to najwyzej kilka godzin w tygodniu. Cora zna polski jedynie z domu, bo niemal cale swoje zycie spedzila w UK i nigdy nie chodzila do szkoly w Polsce.
                • yuka12 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 16:19
                  Nie moge zapisac cory do szkoly w innym rejonie, jesli tam nie mieszkam. Nie dotyczy to tylko szkol prywatnych czy nalezacych do danych kosciolow. Chcielismy core do takiej szkoly zapisac, ale musielibysmy dojezdzac 45 minut w jedna strone i nie da rady przy naszej pracy zarobkowej. Dlatego jezeli nic sie z cora nie zmieni, nie uda sie lepsza wspolpraca i dalej nie bedzie postepow, calkiem powaznie rozwazamy przeprowadzke.
            • dorcian Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 16:51
              Co do czarnej czcionki na bialym papierze - mozesz sie zaopatrzyc w takie cos:

              www.ebay.co.uk/itm/like/261114380322?showlimghlp=true&lpid=92&device=c&adtype=pla&crdt=0&ff3=1&ff11=ICEP3.0.0&ff12=67&ff13=80&ff14=92
              Musisz tylko wyprobowac (a byc moze juz to wiesz) ktory kolor najbardziej "pasuje" twojej corce. Co do umiejetnosci liczenia - pytanie, czy umie to robic w obu jezykach czy tylko w polskim. Moze byc tak, ze nauczyciel nie zadaje sobie trudu dostosowywania poziomu zadan do umiejetnosci dzieci ale moze moze byc i tak, ze umiejetnosci jakie twoje dziecko opanowalo w jezyku polskim niekoniecznie przekladaja sie na taki sam poziom tych umiejetnosci w jezyku walijskim. Owszem 2 i2 jest 4 bez wgledu na jezyk, ale liczby jednak nazywaja sie inaczej, i okreslenie ich miejsca w ciagu (co jest przed/po, jeden wiecej/jeden mniej itp.) juz jest "jezykozalezne". Nie krytykuje absolutnie tego, ze uczysz ja po polsku i dobrze ci ktos doradzil aczkolwiek, byc moze pewne umiejetnosci moglabys z nia cwiczyc "dwujezykowo".
              Pytam o diagnoze, bo raczej dziecka z sama dysleksja nie wysylaja na zajecia do klasy z SEN, najczesciej sa to dodatkowe zajecia z czytania/pisowni lub dodatkowe wsparcie w postaci doroslego pracujacego z dzieckiem podczas zajec. Nie wiem tez co masz na mysli mowiac "ostatnia diagnoze". Ja pracuje (jako nauczyciel) z dziecmi SEN tutaj od 8 lat (w Polsce pracowalam 6), byc moze moglabym ci cos doradzic ale mam za malo danych. Jak chcesz, mozesz do mnie napisac na gazetowy.
              • yuka12 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 18:38
                Wysle Ci na gazetowy i dziekuje za pomoc.
                • dorcian Yuka12 21.09.13, 22:06
                  Odpisalam.
                  • dorcian Re: Yuka12 21.09.13, 22:10
                    Sorry ale musze napisac. Twoj nick przypomnial mi mlodosc. Dawno temu mialam kolezanke, ktora miala taki pseudonim (Juka). Bylismy liderkami na obozie harcerskim, przyjechala jedna z mam dziewczynek w odwiedziny i chciala sie dowiedziec, jak sobie dziecko radzi. Podeszla i zapytala "Czy ja moglabym z pania Juka porozmawiac". Troche nam zajelo zanim zalapalismy o jaka pania Juke jej chodzi :-)
      • murasaki33 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 14:56
        Dlaczego to ma nie byc brane pod uwage w szkole? W mojej jest.
        • najma78 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 20:02
          Nie wiem jak w Walii ale w Anglii nie zostanie uznana diagnoza z Pl ani prywatna wykonana w uk. Pracuje w szkol z dziecmi z SEN i dysleksja zwlaszcza niezdiagnozowana nie jest powodem aby dziecko do takiej gupy zakwalifikowac. Powody musza byc inne a brak znajomosci walijskiego i angielskieg wygladaja na powod. Niestety ale wiele dzieci (jesli nie wiekszosc) nie radzi sobie z opanowaniem kilku jezykow jednoczesnie (choc wiem ze niektorzy tak twierdza) a twoja corka widac jest tego przykladem. Jesli uczysz ja po polsku to nie dziw sie ze nie radzi sobie z walijskim i angielskim. A co z innymi zrodlami kontaktu z jezykiem jak kontakty z rowiesnikami poza szkola oczywiscie mowiacymi po walijsku i angielsku, czytaniem ksiazk, ogladaniem tv, znajomymi z ktorymi sie spotykacie? Jesli wy i dziecko wiekszosc czasu jestescie zatopieni w jezyku polskim to takie sa efekty a dziecko juz jest w year 4. Samo urodzenie sie tu dziecka i zycie nie oznacza ze bedzie znalo jezyk z automatu, to trzeba dziecku udostepnic od poczatku i to jest wasze zadanie jako rodzicow. Byc moze dziecko jest powolnieksze w przyswajaniu wiedzy, nauce jezykow, potrzebuje wiecej czasu, specjalnej metody uczenia itp.
          • yadrall Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 21.09.13, 22:24
            Ja mam dysleksje stwierdzona dawno temu (jeszcze za czasow gdy czesc nauczycieli uwazalo dyslektykow za debili co to sie nie umieje nauczyc pisac poprawnie...)-oczywiscie w PL. Tu jak podejmowalam kolejne kursy to nikt papierow z PL nie uznal i musialam zdawac tutejsze testy-co ciekawe opinia przedawnia sie po 2 latach i teraz chcac miec wydluzony czas na egz. z angielskiego musze przechodzic wszystko od poczatku-nie, dysleksja nie jest uleczalna...
    • z_usmiechem_na_twarzy Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 11.03.14, 14:33
      Ja wiem, że co innego testy w odpowiedniej placówce, a co innego testy online. Ale:
      my dopiero rozpoczynamy swoją przygodę z diagnozowaniem dysleksji (za kilka dni mamy pierwszą wizytę u specjalisty) i jestem nią nieco przerażona. Trafiłam na szczegółowy test pozwalający na wstępne oszacowanie problemu i zdołowałam się jeszcze bardziej. Nie wie dlaczego nie zauważyłam problemu wcześniej. Czy gdy dziecko było młodsze symptomy były mało widoczne, czy ja może nie wiedziałam na co zwrócić uwagę?
      Teraz robimy sobie z synkiem różne ćwiczenia i czekamy na opinię specjalisty.

      Ta strona z testami i ćwiczeniami dla dyslektyków to: czytamliczepisze.pl . Może się komuś przyda.
      • yuka12 Re: Gdzie dziecko z podejrzeniem dysleksji 12.03.14, 22:49
        Ja zauwazylam symptomy jak juz cora miala 4-5 lat. Rozmawialam o pewnych swoich obawach z nauczycielka w "0" (reception), ale ona zwalila wszystko na jednoczesna nauke trzech jezykow przez corke i wynikajace stad problemy. Ale juz w kolejnej klasie bylismy pewni, ze cos jest nie halo, prosilismy kilka razy o diagnoze, ktora cora miala dopiero po 1.5 roku. Teraz jest po kolejnych badaniach, niedawno mielismy spotkanie ze specjalistkami z hrabstwa w obecnosci dyrektorki szkoly. Przedstawicielki lokalnego kuratorium potwierdzily, ze cora ma najprawdopodobniej dysleksje i to dosc zaawansowana. Jednakze dzieki pilnosci i pracy w domu (wreszcie uklon w strone rodzicow i mojej i cory ciezkiej pracy), robi postepy. Powoli ale systematycznie. Otrzyma dodatkowe wsparcie czyli dodatkowe zajecia z j.angielskiego (mieszkam w walijskiej Walii, 80% nauki do niedawna cora miala po walijsku, od tego roku proporcje sie odwrocily).
        Po polsku tez robi postepy. Nie czyta jeszcze plynnie, sylabizuje i literuje, ale CZYTA i duzo pisze. Musimy tez duzo pracowac nad matematyka, bo wiele jej "ucieka". Wymyslam gry i zabawy, organizuje konkursy, sciagam programy edukacyjne i korzystam z roznych cwiczen, aby dzieci chcialy sie uczyc i uczyly sie pod roznych katem. Dzieki temu cora radzi sobie z dodawaniem i odejmowaniem, zaczynamy mnozenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka