Dodaj do ulubionych

Jaki spec w UK moze

20.03.14, 13:51
Przyjsc do domu i ustalic czy poddasze,ktore jest z zalozenia nie mieszkalne (nie mozna go uzytkowac,bo sufit to tylko plyty k-g) mozna przerobic (w calosci lub czesci) na nieszkalne?
Czy do czegos takiego trzeba miec jakis projekt? Zgode w Councilu?
Od kogo zaczac pytac,zeby dowiedziec sie czy taka zmiana jest mozliwa i jakie czekaja nas koszty?
Dzieki serdeczne!
Obserwuj wątek
    • yadrall Re: Jaki spec w UK moze 20.03.14, 14:35
      Wiem,ze potrzebna zgoda z Councilu,ale zanim polece do urzedu chcialabym wiedziec czy taka adaptacja strychu jest wogole mozliwa z technicznego punktu widzenia oraz z jakimi kosztami trzeba sie liczyc (setki funtow? czy tysiace?). A to chyba moze/powinien ustalic ktos zajmujacy sie budowa/przerobkami budowlanymi,a nie urzednik z councilu.
      I chcialabym wiedziec kogo szukac-jaka to profesja i jakie uprawnienia ten ktos musi miec (bo np. do zrobienia instalacji gazowej sa inne uprawnienia,ale juz do dawania certyfikatow bezpieczenstwa sa inne).
      • lucasa Re: Jaki spec w UK moze 20.03.14, 15:03
        Poszukaj jakakolwiek firme ktora robi loft conversion i popros o wstepna wycene. Oni sie znaja i jak obejrza to Ci powiedza czy przerobka jest mozliwa. Oni wspolpracuja z elektrykami itd wiec nie musisz osobno szuksc kazdego specjaliste. Firms ktora to robi sie z nimi rozlicza. I odpowiada za to ze wszystkie prace sa zgodne z wymogmi.
        • cherrie Re: Jaki spec w UK moze 20.03.14, 15:50
          moja siostra wprowadzila sie wlasnie do takiego mieszkania. gosciu, ktory je wynajmuje sam to robil (jest budowlancem).
          Strych byl zupelnie nieuzytkowy. wiem, ze musial wzmacniac strop ogromnymi metalowymi szynami.
          problem tylko taki, ze te "szyny" wystaja w pokojach na dole.
          • liley11 Re: Jaki spec w UK moze 20.03.14, 17:33
            To po kolei:
            1) zaproszenie architekta, najlepiej lokalnego, ktory juz mial wiele do czynienia z lokalnym dzialm councilu od planning permissions i ktory takie aplikacje sklada. Latwiej slecic to komus, kto to robi na peczki niz samemu odkrywac Ameryke.
            2) jesli da sie zrobic wg architekta, ten robi sam lub przysyl

            Skoncze pozniej
            • liley11 Re: Jaki spec w UK moze 20.03.14, 23:06
              C d

              Albo przysyla asystenta do zrobienia pomiarow. Architekt robi projekt po uprzedniej konsultacji z Wami, pozniej pokazuje i konsultuje projekt z Wami (ewentualnie poprawia i znow konsultuje) i wysyla planning permission application form do depart. Planowania. Stamtad przysylaja przedstawiciela, ktory przyczepia zolte zalaminowane kartki np na lupkach od swiatla ulicznego z informacja, ze Wy chcecie zrobic loft convesion i tam tez jest wyznaczona data do ktorej sasiedzi moga zadawac councilowi pytania dotyczace rozbudowy lub zglosic sprzeciw (lepiej dobrze zyc z sasiadami:)) zalozmy, ze nikt nie zaprotestowal ale Wy dostajecie odpowiedz odmowna (co sie czesto zdaza). Wtedy doswiadczony architekt w kontaktach z tym councilem, kontaktuje sie aby uzyskac informacje dlaczego decyzja jest odmowna (jesli nie jest to napisane w liscie odmownym), negocjuje z councilem (wie jak) , wnosi poprawki, idzie na ugody i sklada odwolanie z prawie 100% ze tym razem dostanie zgode. Jednak niektore councile nie sa zbyt ugodowe... I tu zaczynaja sie schody. Np jedna pani pomalowala swoj dom na cukierkowo rozowy kolor (zgodnie z prawem) w protescie odmownej decyzji wlasnie loft conv. :) counil mial tyle skarg od sasiadow nie mogacych patrzec na jaskrawy roz, ze w koncu wydal zgode:)

              Zalozmy ze dostaliscie zgode, na ktorej jest termin rozpoczecia prac budowlanych (np 3 lata od daty uzyskania zgody). Jesli nie rozpoczniecie (np hmm przy dobudowce - kopac fundamentow) to decyzja przepada. I pieniadze wydane na architekta i skladanie aplikacji i odwolania - tez.

              Aby zaczac, dobrze jest dostac przynajmniej 3 wyceny i nie isc na ta najnizsza- te najczesciej wychodza najdrozdze, najdluzsze i z problemami.

              Koszt wszystkiego zalezy od regionu, architekta i firmy budowlanej i wykonczenia.
              • julek_i_ja Re: Jaki spec w UK moze 21.03.14, 11:41
                Nie do końca tak jest. Jestem architektem pracujacym od wielu lat w UK.
                Tak jak przedmówczyni polecam zglosic sie do lokalnego architekta (najlepiej zarejestrowanego w RIBA) by dokonał wstepnego rozpoznania co mozna zrobic na tym strychu i czy sie to w ogóle opłaca (zazwyczaj to i wstepna wycena uslugi jest darmowa).
                Jeśli podpiszecie umowe architekt zazwyczaj zajmuje sie inwentaryzacją, przygotowaniem planów i wysyła aplikację do Councilu. Ale uwaga: jeśli dom jest single dwelling, nie jest listed i nie leży w Conservation Area, a łączna kubatura (Volume) rozbudowy strychu nie przekracza określonych wartości (40m3 dla terraced house, 50m3 dla semi-detached and detached) nie trzeba występować o Planning Permission, wystarczy Certificate of Lawfulness bo to Permitted Development. Jeśli projekt jest zgodny z wytycznymi i obostrzeniami (architekt powinien je znać) zgoda jest przyznawana niejako automatycznie i sąsiedzi nie mają nic do powiedzenia.
                W innym przypadku trzeba wystąpić o planning permission.
                Niezależnie od tego po otrzymaniu planning permission należy uzyskać Building Regulation compliance certificate (przyznaje Council albo prywatne Building Control), a poźniej znaleźć firme budowlana ktora podejmie sie prac (najlepiej zebrac min. 3 wyceny w oparciu o rysunki techniczne (detailed drawings) i specyfikację (Schedule of Works). Zawsze warto sprawdzić sytuacje finansową tych firm i obejrzeć przykłady ich wcześniejszych prac. Stanowczo odradzam wyplacanie jakichkolwiek zaliczek - zazwyczaj po podpisaniu kontraktu wycenia sie co jakiś ustalony czas koszt wykonanych prac i dopiero płaci za to, co zostało zrobione.
                To tyle w bardzo duzym skrocie, bo to temat rzeka, przepraszam za tą polsko- angielską mieszankę nazw.
                Co do opowieści o różowym domu, to sorry ale w nią nie wierzę - Council nie ma prawa ustąpic w takim przypadku - prawdopodobnie aplikacja została poprawiona zgodnie z wytycznymi i tym razem zaakceptowana.
                • jaz60 do: julek_i_ja 21.03.14, 14:42
                  Czy mogę spytac w jakiej częsci UK pracujesz? Szukam wlasnie architekta....
                  • julek_i_ja Re: do: julek_i_ja 21.03.14, 17:57
                    Mieszkam i pracuję (technicznie rzecz biorąc pracowałam bo już siedzę w domu do porodu) w północnym Londynie. Ale smiało pisz jeśli mogę Ci w czymś pomóc.
                    • jaz60 Re: do: julek_i_ja 22.03.14, 23:08
                      Czy mogłabym mailowo się z Tobą skontaktować?
                      • julek_i_ja Re: do: julek_i_ja 23.03.14, 14:21
                        Napisz proszę na priva, ja próbowałam do Ciebie, ale albo Twój profil jest nieaktywny, albo ja jakaś lewa jestem.
                • liley11 Re: Jaki spec w UK moze 21.03.14, 19:32
                  Dzieki za sprostowanie. Pisalam na naszym przykladzie. Zapomnialam o Building Control.

                  Rozowy domek mial miejsce na Twickenham w Londynie. Wlascicielka byla sfrustrowana odmowa, gdzie sasiednie domy mialy zrobione loft conversion.
                  Mysmy dostali odmowe side extension bez zadnego wyjasnienia. Po prostu nie chcieli dac. Nieformalnie tlumaczyli sie, ze mieli klopoty w sasiednim miescie, gdzie ktos dobudowal side extension, zrobil z tego oddzielny dom i wynaja. A najemcy byli bardzo uciazliwi.
                  Architekt wystapila z prosba o podanie podstawy prawnej odmowy pozwolenia. To wynalezli przepis, ze nasz dom powiekszylby sie do 4 sypialni a takim domom przysluguja 3 miejsca parkingowe, ktorych nie moga nam przyznac, bo ich nie maja... Wtedy architekta zaproponowala, ze jeden samochod bedzie zaparkowany w garazu a dwa przed domem, gdzie zamiast trawnika zrobimy podjazd. Council odpowiedzial, ze nie mozemy zrobic podjazdu na swoim trawniku, bo popsujemy widok sasiadom. Wtedy architekt poprosila aby council dal swoja propozycje. No i dal. Napisali, ze wydadza zgode jesli zrobimy parking na dwa samochody z tylu domu (na calosci naszego gigantycznego ogrodka), nie podzielimy domu a dwa oddzielne (druga kuchnia wykreslona z planu tak samo jak oddzielne liczniki) i nie bedziemy tego wynajmowac. Nie pozostalo nam nic innego jak sie zgodzic. Zamiast trawnika z przodu mamy kamyczki - oj pani z building reg byla niezadowolona, ojj i kazala wybudowac murek dookola (no zeby samochodem nie wjechac) to maz spytal co sadzi, gdyby tak pomalowal dom na kremowo...:) bo nie ma zakazu prawnego (dom z czerwonej cegly, jak wszystkie inne w cul d sac). Pani dala nam spokoj. I tak dalej i tak dalej utrudniali nam zycie... Wyjatkowo upierdliwie. Ale ubaw mielismy z nimi niezly!:)
                  • julek_i_ja Re: Jaki spec w UK moze 22.03.14, 12:22
                    Serdecznie współczuję, to co opisujesz to jest jakaś parodia...
                    Niestety większość Councili jest zawalonych robotą po brzegi, często osobą rozpatrującą jest junior planer z łapanki, bez doświadczenia, znajomości przepisów i umiejętności czytania planów. Decyzję podejmują pod presją czasu i tego, co im zasugeruje senior planer, rzucający tylko okiem na aplikację, a później muszą podać jakieś uzasadnienie prawne (musi być podane w uzasadnieniu decyzji), nawet naciągane.
                    Nam zdarzyło sie otrzymać decyzję odmowną, bo planer spojrzał na aplikację dopiero w dniu decyzji i źle zrozumiał wysokość budynku i odległość od granicy. Dał nam znać dopiero coś koło południa, kiedy sprostowaliśmy z odpowiednim rysunkiem on już nie miał czasu na to popatrzeć, a że deadline i musi coś wydać, i miał uprzednio przygotowaną decyzję odmowną, to taką wydał. Powód - budynek za wysoki i będzie miał negatywny wpływ na ogród sąsiadów - 3.5m wysoki i ponad 8m od granicy! Praktycznie niewidoczny zza płotu, ale decyzja jest decyzją.
                    Można oczywiście się odwołać, ale to kolejna strata czasu i pieniędzy, ja osobiście wolę sie skontaktować jakiś tydzień - dwa przed wydaniem decyzji i sprawdzić, czy to wszystko jest akceptowalne, wtedy można też negocjować ewentualne zmiany.
                    Co do Twojej sytuacji, to jest bardzo dziwne z tymi miejscami parkingowymi, chyba że to jakiś wewnętrzny przepis Twojego borough, bo nawet wytyczne dotyczące nowych domów przewidują 1.5-2 miejsc parkingowych dla 4 bedroom (zobacz link poniżej).
                    www.london.gov.uk/sites/default/files/Interim%20London%20Housing%20Design%20Guide.pdf
                    Nawet on street parking jest akceptowalny, więc mam wrażenie, że albo to z ich strony jakaś straszna samowolka, albo uznali Twój projekt za conversion into flats (druga kuchnia i osobne liczniki - nie warto było ich pokazywać na planie). A na miejsca parkingowe przed domem (wysypane żwirem) nie musisz mieć nawet ich pozwolenia (składasz tylko dropped kerb application do innego wydziału). Moim zdaniem to jakieś koszmarne, niczym nie uzasadnione widzimisię, ale myślę że czasami lepiej im ustąpić dla świętego spokoju (jeśli to nie zbyt duże poświęcenie) i iść do przodu.
                    Tak więc gratuluję cierpliwości, choć odnoszę wrażenie, że z perspektywy czasu patrzysz już na to wszystko z przymrużeniem oka i jakieś strasznej traumy nie masz.
                    • yadrall To ja jeszcze zapytam o miejsce parkingowe 23.03.14, 08:57
                      Dziekuje Ci Julek_i_ja za wszystkie informacje i jezeli mozesz to wyjasnij mi jeszcze jedna sprawe.

                      Jak juz wspomnialam mieszkanie Councilu. Mieszkamy przy dosc ruchliwej,ale 1 pasmowej ulicy. Mamy on road parking-nie trudno zgadnac,ze czesto jest problem z miejscami do parkowania...
                      Miedzy budynkiem i ulica jest chodnik, kawalek trawy (pasek szerokosci jakis 30 cm?), murek otaczajacy nasz ogrodek i wlasnie nasz ogrodek. Nasz ogrodek jest w teori do uzytku sasiadow z domu-ale tak na prawde to oni w tym ogrodzie nic nie robia-nawet trawy nie kosza. Dodam,ze z tylu budynku maja drugi kawalek ogrodu-rownie zapuszczony jak ten z przodu-tam "wyprowadzaja" psa do WC.
                      I przyszlo mi do glowy,zeby na tym placu (dosc sporym jak na warunki w UK) zrobic parking dla samochodow-sasiedzi nie maja auta,ale miejsca jest i na 4 samochody jak sie uprzec.
                      Tylko,ze zeby byl tam parking to musielibysmy miec wjazd z ulicy-czyli obnizyc kraweznik i zlikwidowac te rozjechany pasek trawy kolo chodnika.
                      Dodam,ze zaden budynek z naszego ciagu nie ma miejsc parkingowych :(
                      Od czego zaczac proszenie o zgode? Jakie formalnosci powinnismy dopelnic?
                      Jaki moze byc (orientacyjnie) koszt zrobienia takiego parkingu?
                      Mozesz cos doradzic?
                      Dziekuje bardzo!
                      • julek_i_ja Re: To ja jeszcze zapytam o miejsce parkingowe 23.03.14, 14:45
                        Od strony formalnej wymagane jest złożenie do Councilu (bodajże do Highway department, sprawdź jak to jest u Ciebie) dropped kerb application wraz z planem i pokazaną szerokością wjazdu (u nas Council raczej nie pozwala na wjazd szerszy niż szerokość 2 miejsc parkingowych - 4.8m). Decyzja może się ciągnąć miesiącami, płacisz zarówno za aplikację jak i za koszt przebudowy tego odcinka chodnika - robi to zazwyczaj podwykonawca Councilu (może to być nawet koszt ok 2 tys. funtów, w tym sama aplikacja to kilkaset, a nie masz gwarancji akceptacji jeśli jakieś utility services mają tam punkt dostepu albo rosną drzewa).
                        Jeśli parking będzie miał odpowiednią, (permable) przepuszczającą wodę deszczową powierzchnię (jak np. żwir) planning permission nie jest wymagane.
                        Natomiast mówiąc szczerze nie mam pojęcia jak to jest, jeśli to nie Ty jesteś właścicielem gruntu - wybrałabym się do Councilu dowiedzieć czy jest szansa na pozwolenie z ich strony, a może nawet sfinansowanie tej inwestycji.
                        • yadrall Re: To ja jeszcze zapytam o miejsce parkingowe 23.03.14, 14:58
                          Jeszcze raz serdecznie dziekuje!
                          Czy za zalatwianie przebudowy tej drogi mozna sie wziac samemu czy lepiej wziac speca i jemu zaplacic za dyskusje z councilem?
                          Sa jakies powody dla ktorych na 100% nie dostanie sie zgody z urzedu i nie ma co sie tam nawet fatgowac?
                          Drzew tam nie ma-nie wiem jak ze studzienkami-gdzies w chodniku sa,ale czy akurat przed naszym domem to nie wiem.
    • yadrall Re: Jaki spec w UK moze 21.03.14, 21:11
      Dziekuje serdecznie. Szczegolnie za te angielskie wstawki-jeszcze tego niz zalatwialam,wiec znajomosc slownictwa sie przyda :)
      Jeszcze zapyam o mozliwosc tej rozbudow bez zgody z sasiadow itp.
      Nasz dom napewno nie jest w Conserwation area,ale co znacza te dwa pozostale okreslenia?
      I jezeli dobrze licze to w terrace house (rozumiem,ze nasz tak sie zwie-jeden budynek z 4 mieszkaniami w dwoch pionach-kazde mieszkanie ma swoje wejscie z dworu) zakaldajac wysokosc pomieszczenia 2.5m wysokosci daje nam to pomieszczenie o wymiarach 16m2-czyli jeden solidny pokuj.
      Czy jezeli za jakis czas zechce mi sie zrobic kolejne pomieszczenie na tym samym strychu to musze miec juz zgode wszystkich Swietych czy moze byc znowu moge skozystac z tej prostrzej drogi?
      Jakie (orientacyjnie) moga byc koszty zrobienie takiego pokoju na poddaszu? Zakladajac,ze trzeba wstawic ze 2 okna dachowe,zeby to mialo sens. W wersji ekonomicznej,a nie wypasionej.
      Dziekuje bardzo za informacje!
      • julek_i_ja Re: Jaki spec w UK moze 21.03.14, 22:13
        Listed building to budynek zabytkowy objęty ochroną konserwatorską. Z tego co zrozumiałam, to niestety nie jest to single family dwelling (dom jednorodzinny) tylko flaty w jednym budynku, więc musielibyście wystapić o Planning Permission i opinia sąsiadów bedzie brana pod uwagę. Warto zwrócić uwagę, czy sasiednie domy w tym samym ciagu mają zrobione loft conversions - jesli tak to Wasze szanse rosną. Z mojego doswiadczenia wynika, że loft conversions zazwyczaj mają dużo mniej sąsiedzkich zastrzeżeń niż wszelkie extensions, więc możliwe że dostaniecie zgodę bezproblemowo.
        Jeśli macie tylko leasehold to na wszystkie prace potrzebna jest zgoda freeholdera.
        Jeśli chcecie dodać później kolejny pokój na tym samym strychu ale bez "powiększania" dachu dalsze planning permissions nie sa wymagane (wciąż możecie potrzebować nowego Building Control approval), taniej jest jednak zrobić wszystko za jednym zamachem (koszt samego rusztowania moze być ponad tysiąc funtów).
        Co do całkowitych kosztów to zależą od miliona czynników, głównymi kosztami będą nowe belki stalowe dla podtrzymania podłogi, nowa podloga, ewentualna renowacja pokrycia dachowego a na pewno jego termoizolacja, okna połaciowe lub lukarny, pociagnięcie instalacji elektrycznej i ogrzewania, no i oczywiscie schody i ewentualna przebudowa niższego pietra by je umożliwić. Trudno ocenić tak na oko (a raczej bez niego) ale ja bym strzelała coś w okolicach Ł15-20k, a nawet Ł30k zaleznie od ceny robocizny w okolicy.
        • yadrall Re: Jaki spec w UK moze 21.03.14, 22:28
          Dziekuje Ci bardzo za wyczerpujaca informacje.
          To teraz jeszcze jedno,bardzo podchwytliwe pytanie: mieszkanie (zreszta to pod nami tez) sa Councilu. Wiem,ze "po drodze" bedziemy musieli dostac ich zgode. Masz pomysl na ktorym etpaie? Chyba w chwili gdy bede miec papier/wycene od architekta-dobrze mysle?
          Bo zakladamy,ze za jakis czas (wg przepisow po 5 latach mieszkania-czyli jeszcze conajmniej 3 lata przed nami) mozemy wystapic o wykupienie mieszkania (mamy nadzieje na mortgage).
          Wiec teraz ostatnie pytanie-jest jakikolwiek sens zajmowac sie tym teraz czy poczekac az mieszkanie wykupimy?
          Puki co mysle,ze w tym naszym 2-bed damy rade z dwojka dzieci,ale juz majac na stanie dwoch nastolatkow moze byc duzo trudniej...

          Od razu dodam-kase bysmy pozyczyli od moich rodzicow-panstwo polskie wykupilo gospodarstwo po dziadkach i zrobilo tam tory kolejowe-wiec jest troche "nadprogramowej" kasy.
          • julek_i_ja Re: Jaki spec w UK moze 22.03.14, 11:21
            Ja bym zaczekała z aplikacją do wykupienia mieszkania i też na tym etapie (tzn. tuż przed zlożeniem aplikacji) uzyskała zgodę Councilu jako freeholdera (bo może postawić warunki które będą miały wpyw na sam projekt). Tak więc macie jeszcze trochę czasu, zwłaszcza że sam wykup zajmie podejrzewam ładnych kilka miesięcy.
            Powodzenia w załatwianiu wszelkich formalności :)
    • ilonadavid Re: Jaki spec w UK moze 23.01.18, 20:11
      Witam, mieszkam w Londynie i jestem w trakcie kupowania niewielkiego domku w Poole. Po zakupie planuje zrobic rear extension, tylko 2 metry od strony ogrodu. Prosze o porade jak prawidlowo sie za to zabrac, chcialabym uniknac niepotrzebnych bledow. Ilona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka