gnusmas12
05.05.14, 19:56
Taki tam wątek z nadmiaru wolnego czasu :P
Załatwiając sprawę w drugim końcu miasta wstąpiłam dziś do lidla , do którego zazwyczaj nie chodzę, bo nie mam nigdzie blisko. Kupiłam mój ulubiony sok pomarańczowy tropicana, za który w tesco płacę z łezką w oku 2.50 (co jak dla mnie jest sporo bo tych soków schodzi u nas dużo). No a w lidlu - ten sam sok, ten sam skład, producent itp... cena 1.50 i to bez żadnej promocji. Skąd aż taka różnica? Podobnie czekolada ritter sport, którą kupuję jeśli jestem w decathlonie (swoją drogą nie miałam pojęcia że jest w lidl) - nie pamiętam ile kosztuje w decathlonie, ale na pewno sporo mniej niż w lidlu, bo też mnie zaskoczyła dzisiaj niska cena...
Przyznam, że zastanawiam się czy nie warto dołożyć koszty paliwa i robić zakupy nawet w drugim końcu miasta, bo w tesco ewidentnie czuję się robiona w balona :/