yadrall
27.11.14, 13:18
Przy tym poscie pewnie nie jedna z Was sie usmiechnie,ale ja pytam powaznie :)
Nigdy nie bylam na zadnej silowni-choc wiosen mam juz niemalo... Po dzieciach d..a mi urosla i staram sie cos z tym zrobic, zanim sie dorobie jakiejs cukrzycy czy miazdzycy. Z dieta sobie radze,ale szwankuje aktywnosc fizyczna. Coz, cwiczenia w domu mnie zupelnie nie rajcuja i zostaje basen oraz marszo-bieg (nie moge biegac ze wzgledu na dawna kontuzje kolana,wiec poprostu szybko chodze). Czasem kozystam z takiej silowni w parku :)
Dodam,ze na owa aktywnosc fizyczna wykozystuje czas gdy min. starszy syn ma swoje zajecia gimnastyczne. Basen niestety w tym czasie jest nie dostepny :(
Aczkolwiek ostatnio tak lalo,ze pomimo stosownego ubrania mialam wode za kolnierzem-fajne to nie bylo...
I tak sobie pomyslamam,ze moze zamista w ulewie latac po parku to moglabym zajsc na silownie? Tylko,ze ja nigdy nie bylam w takim przybydku...
Jak sie z tego kozysta? Jest tam ktos kto poinformuje jak uzywac tych sprzetow? Trzeba sie umowic wczesniej czy poptostu mozna isc i cwiczyc?
W co sie ubrac? Dodam,ze jestem troche jak sredniej wielkosci hippcio,wiec obcisle legisy i bluzka na ramiaczkach odpada...
No i na koniec-pozostali obecni na silowni (wraz z obsluga) nie rykna smiechem na widok niemlodej i dosc otylej kobiety,ktorej sie zachcialo pocwiczyc?