27.11.14, 13:18
Przy tym poscie pewnie nie jedna z Was sie usmiechnie,ale ja pytam powaznie :)

Nigdy nie bylam na zadnej silowni-choc wiosen mam juz niemalo... Po dzieciach d..a mi urosla i staram sie cos z tym zrobic, zanim sie dorobie jakiejs cukrzycy czy miazdzycy. Z dieta sobie radze,ale szwankuje aktywnosc fizyczna. Coz, cwiczenia w domu mnie zupelnie nie rajcuja i zostaje basen oraz marszo-bieg (nie moge biegac ze wzgledu na dawna kontuzje kolana,wiec poprostu szybko chodze). Czasem kozystam z takiej silowni w parku :)
Dodam,ze na owa aktywnosc fizyczna wykozystuje czas gdy min. starszy syn ma swoje zajecia gimnastyczne. Basen niestety w tym czasie jest nie dostepny :(
Aczkolwiek ostatnio tak lalo,ze pomimo stosownego ubrania mialam wode za kolnierzem-fajne to nie bylo...

I tak sobie pomyslamam,ze moze zamista w ulewie latac po parku to moglabym zajsc na silownie? Tylko,ze ja nigdy nie bylam w takim przybydku...
Jak sie z tego kozysta? Jest tam ktos kto poinformuje jak uzywac tych sprzetow? Trzeba sie umowic wczesniej czy poptostu mozna isc i cwiczyc?
W co sie ubrac? Dodam,ze jestem troche jak sredniej wielkosci hippcio,wiec obcisle legisy i bluzka na ramiaczkach odpada...

No i na koniec-pozostali obecni na silowni (wraz z obsluga) nie rykna smiechem na widok niemlodej i dosc otylej kobiety,ktorej sie zachcialo pocwiczyc?
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Gym 27.11.14, 13:49
      Nikt nie ryknie, chodz na zdrowie, w czym Ci wygodnie. Byle buty byly sensowne. Kazdy kiedys na silowni zaczynal :)
      Obsluga silowni musi Ci pokazac, jak sie sprzety obsluguje i do czego ktory sluzy. A jak nie pokaze sama z siebie, to zapytaj, wtedy na pewno pokaza:)

      Mnie osobiscie silownia szybko nudzi, dlatego chodze do gymu, gdzie jest i basen, i zajecia grupowe. Przed ciaza chodzilam na przyklad na godzine na intensywne zajecia grupowe, po nich szlam na pietro na 20 min na silowni, a sesje konczylam zabka na basenie i prysznicem:)
      Albo godzina plywania + joga, zalezy w jaki dzien. Fajnie miec wiele opcji, bo jeden typ zajec/cwiczen moze sie szybko znudzic.
      No i ja sportowy hardkor uprawialam:P
    • szprotka6 Re: Gym 27.11.14, 13:51
      Swietny pomysł! www.youtube.com/watch?v=aUaInS6HIGo Tu filmik z youtube pt "23 and 1/2 hours" na temat tego jak zbawienny jest ruch w naszych czasach, gdy masa ludzi prowadzi siedzący /jezdzący tryb zycia plus do tego pracę tez wykonuje na siedząco....

      Ja z Polski kojarzylam silownię jako cuchnące potem i smarem, srednio bezpieczne miejsce (korzystalam z silowni jakies 20 lat temu). Tu wiele lat omijalam silownie z daleka z obawy przed "powtorką z rozrywki".
      Gdy zaczęlam miec problemy z kolanami po prawie dwóch latach biegania, zajecia w grupach (zumba, step itp) albo mi się znudzily albo poziom prowadzących pozostawiał wiele do zyczenia) stweirdzilam, ze chyba sprobuję silowni. I to byl strzal w dziesiątkę. I nie chodzę do jakiejs wypasionej silowni, zwykla niewielka silownia w moim leasure centre, polączona przy okazji z mini spa (jaccuzi, sauna itp). Oplata miesięczna 30f i w tym mogę korzystac z silowni, basenu, spa, wszystkich zajęc grupowych i gratis mam kort tenisowy na wolnym powietrzu (ale pozostale korty i boiska juz muszę dodatkowo placic).
      Mam swojego prowadzącego z ktrym mialam tzw introduction-czyli przejscie po silowni z objasnieniem i demonstrowaniem co jest do czego. Pozniej mielismy pol godzinna rozmowe nt mojego stanu zdrowia, tego nad czym chcę popracowac i ukladalismy moj program. Dostalam go wydrukowanego i pierwsze 2 razy cwiczylam z kartką, zeby się nie pogubic:-)
      Raz w m-cu moge się z tym prowadzącym konsultowac za free, co 2-3 m-ce siadamy nad moim programem i go trochę zmieniamy, podciągamy w gorę (wiecej powtorzen lub wieksze obciązenia-gdy juz jestem gotowa). Programu mozesz nie chciec oczywiscie i mozesz ciwczyc wg wlasnego planu. Caly program jesli taki chcesz masz wgrany na stick-cos jak memory stick, ktory wkladasz do kazdego urządzenia i na wyswietlaczu masz od razu dane-jakie obciazenie sobie ustawic, jaką pozycję danego sprzętu ustawic.

      W co się ubrac? Kompletna dowolnosc, tak zeby Tobie bylo wygodnie, najlepiej krotki rękaw, cos lekkiego, bo przynajmniej u mnie jest dosc cieplo, zwlaszcza jak pocwiczę trochę:-)
      Nie stresuj się brakiem formy czy brakiem cudnej sylwetki. Tak, sa na silowni osoby, ktore widac, ze cwiczą regularnie od lat, wygladają pieknie, ale sa i osoby z ogromną nadwagę, ze skierowaniem od GP (wtedy maja chyba taniej), oni bynajmniej harmonijnie nie wygladaja, ale jak ich spotykam to czuję szacunek za wytrwalosc...Bo u nich to nie chodzi o zrzucenie 4-6kg, ale 40 i więcej....
      Gdy jestem do poludnia czasem to wogole wiekszosc osob to emeryci, czasem dobrze po 70-tce! Więc nie panikuj, ani formą ani sylwetką nie będziesz nikogo szokowac:-)
      Pamiętaj ze jestes w UK, tu nikogo nic nie dziwi:-) Na silowni u mnie regularnie pojawia się rodzenstwo po 60-tce, ktore trenuje wybitnie pod kątem jakiego wyczynu (wyprawa?). Cwiczą w kurtkach i z obciązonym plecakiem, nikt ich palcami nie wytyka, chudzielcow, ktorzy pracuja nad masą mięsniową i otyłych, ktorzy chcą zrzucic trochę takze.

      Jak lubisz szybko chodzic, a pogoda beznadziejna to mozesz chodzic i na biezni na silowni.
      Powodzenia i napisz jak bylo!
      • nannyjo32 Re: Gym 27.11.14, 15:31
        nalezalam do eksklzywnego golf and country club. Wszystko bylo pierwsza klasa. Na poczatku masz spotkanie z instruktorem omawiasz ile chcesz schudnac itp. On Ci ustala co masz robic na silownie na basenie badz na jakie klasy chodzic. I sprawdza Cie pozniej jak Ci idzie do mnie nawet dzwonil kiedy przyjde sie pomiezyc i omowic sytuacje. Daje tez wytyczne do diety.
        Jesli chodzi o calosc to to ze bylo 'posh' to ja sie nie przejmowalam mialam stare adidaski, spodnie kupilam zwykle i do tego jakies podkoszulki. Polecem sainsburys sa dosc dobre. Oczywiscie byla rewia mody ale sie tym nie przejmowalam.
        Niczym sie nie przejmuj dasz rade w koncu idziesz dla siebie zeby byc piekna i zdrowa.
    • nannyjo32 Re: Gym 27.11.14, 15:35
      aha mialam specjalny kluczyk na ktorym mialam zapisane cwiczenia i wprowadzalo to dane do komputera. Oni wiedzieli co cwicze bo mi ustalili plan i ja widzialam ile kalori danego dnia spalilam i jaka mam wage
      • liley11 Re: Gym 28.11.14, 21:41
        Idz do fitness club, powiedz ze jestes pierwszy raz i chcesz poprawic sylwetke, zdrowie itp i zobacz co Ci zaproponuja.
        • kalpa Re: Gym 29.11.14, 10:44
          Dokładnie :) Wejdź do klubu, mrugnij okiem i od razu bedzie fajna atmosfera- zdecydowana większość ludzi jest tu zyczliwa i chętnie pomaga debiutantom. Ja też do najmniejszych nie należałam jak zaczynałam i miałam te same obawy co Ty ;)
          Okazało sie, że spsród tego grona, w które przychodziło w tym samym czasie, ja mogłam poszczycić sie najwiekszymi obwodami, bo przeważali panowie ;) plus kilka studetek ;) Ślicznych ;)
          Czułam się jak skrzyżowanie świnki w średnim wieku i łosia ;)
          Ale... nikt nie reagował jakoś na to, zyczliwie mi pomagali jak nie wiedziałam jak coś zrobić, dziewczyny okazały się bardzo fajne :)
          Teraz już chodze na inna siłownię, bo otworzyli dosłownei za rogiem i nawet się nie zastanawiam, czy ktoś na mnie zwraca uwagę czy nie.
          Są też sesje dla osob z dużą nadwagą, bo nie czarujmy się, jak ktoś ma duużo za duzo, to nie może ćwiczyć jak smukły chudzielec ;)
          Warto zapytac w swoim klubie i... good luck ;)
          Na dodatek- gym pozytywnie uzależnia :)
          I jeszcze jedno- sa nieszkodzace pomocne w odchudzaniu środki- warto zapytać w dobrym sklepie dla sportowców- kiedy ćwiczysz wzamagają spalanie i przyspieszają przemiane tłuszczów. I to działa! Serio, serio. Tyle, że nie kupuj na pałę, nic z internetu w sensie- bo mi plecili, tylko konsulatacja u znawcy tematu i dopiero wtedy coś kup. To nie sa tanie srodki- uwaaj na tanioche- i spróbuj :)
          U mnie w Watford jest taki sklep i bardzo życzliwy facet, który każdemu coś dobierze, po dłuzej konsultacji. Mi pomógł na moja kontuzję tak, ze stanełam w końcu na nogę, a GP jak zawsze odesłało do ibuprofenu. Dopiero ten gostek sprowadził mi preparat, po którym wiezadło wróciło do jakiejść normy a potem ćwiczeniami i masażem mam wyleczyłam resztę.
          Jeszcze raz good luck, to naprawde dobra decyzja iść na gym ;)
          No i pupka sie naprawde odtłuszcza ;)
          • miss_paradox Re: Gym 01.12.14, 22:19
            Kalpa, a na Kyoto silo wine chodzisz?
            A sklep o ktorym wspominasz, to ten na St Albans Rd?
            • miss_paradox Re: Gym 01.12.14, 22:20
              Ktora silownie milo byc
    • yadrall Re: Gym 05.12.14, 19:08
      W poniedzialek wieczorem ide na takie zapoznanie ze sprzetem :) I mam lekkiego stresa...
      • kalpa Re: Gym 05.12.14, 19:39
        Yadrall, bedzie dobrze zobaczysz i polubisz ;)
        Miss-paradox, chodziłam do tej pory do Bushey leasure grove, albo do Windsor przez jakiś czas. Tyle, że trochę daleko chociqaz Bushey b. lubię. Teraz otworzyli nową dużą siłownię na Imperial Way- reklamowali kilka m-cy wszedzie , gdzie się dało :)
        I jest miło, mało ludzi,polecam. A sklep z odzywkami o którym pisaam jest niemal obok delikatesów Mieszko, nazywa się vitamin shop. Prowadzą go dwaj Polacy, przemiłe chłopaki, zawsze mą czas i cierpliwość dla klienta ;)
        Może się kiedyś spotkamy na gym? ;)
        • miss_paradox Re: Gym 15.12.14, 18:28
          Kalpa, tez chodze na ta silownie :)
          Sklep znam, ale tylko dlatego, ze kiedys mieli go moi znajomi.

          Pisz na miss_paradox@gazeta.pl

          A moze sie znamy? ;)
    • 4basia1 Re: Gym 06.12.14, 10:58
      Nie polecam siłowni. Będziesz musiała podpisać z nimi cyrograf, od którego nie uwolnisz się aż do śmierci. Będziesz co miesiąc bulić słone pieniądze, czy będziesz z niej korzystać czy nie. Jeśli już musisz, to wybierz siłownię 'pay as you go'.
      • yadrall Re: Gym 06.12.14, 11:38
        A co w takim razie polecasz? Zakladajac,ze aktywnosc na wolnym powietrzu odpada,bo wieje, leje i jest ciemno jak w d..e?
        Puki co umowa jest z wypowiedzeniem 30 dni (bez minimalnego czasu trwania) i za silownie, dostep do cwiczen grupowych oraz basen chca 22f/miesiecznie-nie wydaje mi sie to jakos kolosalnie drogo,wiec sprobuje-przynajmniej do wiosny.
        • sfornarina Re: Gym 06.12.14, 11:52
          To jest dosc tanio i fajnie. Super, ze masz zajecia grupowe + basen, bedzie z czego wybierac :)
          Co do powyzszego postu - sa rozne silownie i niektore zwiazuja Cie kontraktem na co najmniej rok, inne maja 30 dni wypowiedzenia, wiec z tym podpisaniem cyrografu to spora przesada :)
          • yumemi Re: Gym 06.12.14, 17:11
            U nas jest 3 miesiące wypowiedzenia- nie widzę problemu :-) Należymy cała rodzina do David Lloyd club, od 10 lat, bardzo jesteśmy zadowoleni. Tanie nie jest ale jakość b dobra.
        • yumemi Re: Gym 06.12.14, 17:09
          Wow to super tanio :-)) Korzystaj!
    • yadrall Re: Gym 08.12.14, 13:34
      Zebym ja jeszcze miala kiedy isc na te zajecia grupowe... Przeciez 2.5 latka nie wezme ze soba :(
    • yadrall Bylam 16.12.14, 17:01
      I to kilka razy. Ogolnie jestem zadowolona-wiekowo jestem mocno po srodku-przychodzi duzo ludzi 60+,a wagowo no niestety puki co nie widzialam nikogo rownie "duzego" oglednie mowiac...
      Zebym jeszcze miala tak wiecej czasu na te przyjemnosc...
      Dzieki za wszystkie informacje, dodalyscie mi otuchy i dzieki Wam nie spanikowalam! Dzieki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka