krecik
20.03.20, 10:29
Jakie sa wasze odczucia w temacie?
Corka z dnia na dzien stracila grunt pod nogami wlasciwie. To, do czego przygotowywala sie od dwoch lat i co mialo zadecydowac o jej przyszlosci rozwialo sie w pyl. Przez dzien byla w szoku. Wczoraj siedziala pol nocy i ozdabiala blazer, bo dzisiaj wlasciwie jest ostatni dzien szkoly, kiedy sie prawdopodobnie juz z wieloma ludzmi nigdy nie zobaczy. Przezywa odwolanie promu.
Z jednej strony super, ze nie musi przechodzic przez stres egzaminow. Z drugiej, to taki rite of passage. Na zawsze bedzie juz pokoleniem, ktore nie musialo zdawac GCSE.
Corka na cale szczescie ma takie predicted, ze spokojnie dostanie sie tam, gdzie zlozyla papiery. Ale wyobrazam sobie, ze bedzie mnostwo osob, ktorym to calkowicie pokrzyzuje plany, bo dopiero zabrali sie powaznie za nauke teraz. Mam nadzieje, ze wszystkim grupowym dzieciakom sie uda.
Ag