Dodaj do ulubionych

o matko..ale sie narobilo...

29.04.06, 15:43
Za wszystkie nie odpisane posty przepraszam wszystkie zainteresowane
ogolem,poniewaz przez 2 dni nie mialam dostepu do netu(chyba cos z serwerem
bylo),wscieklam sie jak diabli,a chlop z tego wszystkiego az sie rozchorowal
(aukcja samochodowa mu przepadla)....i tu juz zaczelo byc pieklo a nie
dom,cholera gorzej jak z dzieckiem,tu boli,tam boli...ciekawe,ja nawet nie
pamietam kiedy moglam ostatni raz legalnie sie rozchorowac,no bo jak to? ja
matka polka?teraz pewnie maly cos zlapie od tatusia i tak w kolko...buuuu
pogoda do bani,a maj sie zaczyna...fajne lato sie zapowiada..i tak wogole to
nic mi sie nie chce..pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: o matko..ale sie narobilo... 29.04.06, 17:33
      nie przejmuj się, u nas Dominik ma zapalenie mogdałków, w maju szykują mi się 4
      egzaminy i prezentacja, od tygodnia jestem na diecie i 0 rezultatów, więc też
      jest fajnie;) pociesz się, że jak już jest źle to potem może być tylko lepiej;)
      PS a mnie jest słońce
      • ewika-uk Re: o matko..ale sie narobilo... 29.04.06, 17:52
        tylko ze jak ja zaczynam sie zaraz pocieszac,to cos nowego wyskakuje,ostatnio
        Kasper bardzo czesto lapie infekcje migdalkow,lekarz na A&E juz ktorys raz mi
        powtarza ze maly kwalifikuje sie do usuniecia(3-go mogdala),a ze jest jeszcze
        za maly wiec musimy pomeczyc sie z 2 latka,no i tak sie meczyme a raczej maly...
        no u nas tez swieci slonce,ale zza chmur..brrr i jakos tak wietrznie
        jest,pozdrawiam
        • gosia7813 Re: o matko..ale sie narobilo... 03.05.06, 09:27
          Ewa dzwoniłam do Ciebie 3 razy w czwartek i miałas telefon wyłączony, wiec
          pomyslałam, że może gdzies pojechaliscie. A potem sie juz nie odzywałam bo sami
          pojechalismy na krótki odpoczynek i dopiero wczoraj wrócilismy.
          Napisz jak tam Twoje chłopaki a i mniej wiecej kiedy będziesz miała chwilke
          wolną w tym lub w przyszłym tygodniu to sie w końcu umówimy na ta kawę.
          Pozdrowienia,
          • ewika-uk Re: o matko..ale sie narobilo... 03.05.06, 18:21
            no to ladnie,pewnie telefon gdzies sobie lezal za kanapa padniety, ze nawet
            nie widzialam,u nas nic nowego,stary sie wyleczyl i zarazil mlodego,dzisiaj
            mial 39,9 i czekam do jutra,jak sie nie polepszy to pewnie czeka nas wizyta w
            szpitalu,bo do GP nawet sie nie wybieram bo calpol sama podaje,poza tym to nic
            ciekawego sie nie dzialo,przez weekend ogladalismy te domy do kupna,ale jakies
            takie nijakie,w poniedzialek bylismy nad morzem ,ale to juz bardziej delegacja
            niz relaks(paczki odbieralismy)i troche podreptalismy po plazy,w ten weekend
            mamy wyjazd,wiec nie za bardzo sie wyrwe,chyba ze ktos mnie zastapi i jak
            malemu przejdzie to sie wyrwe do parku,ale od poniedzialku mam wolne,takze
            mozemy sie umowic kiedy tylko masz czas..
            Pewnie juz wiesz ze powiekszylo nam sie grono o jedna dziewczynke,ale sie
            ciesze:-)bo juz myslalam ze ten rok tylko na chlopcow zklepany,takze Gosia
            mozemy uderzac z naszymi chlopakami w kawalerke,no oczywiscie jak Beata
            pozwoli...hihihi
            pozdrawiam,daj znac co i jak ok,papa
            • gosia7813 Re: o matko..ale sie narobilo... 05.05.06, 14:39
              Ewa i jak mały?
              Jak tylko wyzdrowieje to daj znać i się umówimy, dostosuje się do Ciebie.
              A co do Beatki to też się ciesze i chłopaki nasze moga sie rzeczywiscie starać,
              a tak na marginesie to cos mi sie wydaje, ze jak przyjdzie co do czego to Beata
              bedzie miala guzik do gadania.:):):)
              • ewika-uk Re: o matko..ale sie narobilo... 05.05.06, 18:21
                hehe pewnie,no ale nam sie zbierze niech tylko Beata dojdzie do siebie,ochrzan
                murowany,a Zoe jeszcze nieswiadoma tego,ze dwie matki polki juz ja
                swataja,hihi,oj czuje w kosciach baty,pozdro
                no Kasper jak zwykle wyladowal na A&E,to samo bylo,ale bez antybiotykow ,teraz
                goraczka puscila ale jeszcze w nocy mial 39,5
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka