Dodaj do ulubionych

czy to ospa?

04.05.06, 19:39
w naszej miejscowości panuje ospa, dzisiaj u mojej córki zauważyłam kilka bąbelek na plecach, jedne są czerwone a inne to takie pęcherzyki, czy to oznacza że się zaraziła i nie mogę jej jutro wysłać do szkoły? czy muszę z nią iść do lekarza, czy nie ma sensu bo pewnie znowu da tylko paracetamol? ile czasu trwa choroba?
Obserwuj wątek
    • irish_sun Re: czy to ospa? 04.05.06, 19:44
      Małe przezroczyste bąbelki to na 99% ospa:( Niestety trwa kilka tygodni. W
      Polsce dostepny jest bez recepty płyn do smarowania pudroderm, nie wiem jak w
      UK. Nic innego dziecku nie podawalam.
      pozdrawiam!
      • lianis Re: czy to ospa? 04.05.06, 19:50
        zasadniczo choroba najbardziej daje sie we znaki przez pierwszy tydz,potem juz pecherzyki zasychaja i przestaja swedziec. Niektore dzieci przechodza ospe tylko z kilkoma krostami inne maja je absolutnie wszedzie, wazne zeby ich nie rozdrapac bo potem zostaja blizny. oprocz pudrodermu pomagaja rowniez kapiele w krochmalu :)
        • tomekedyta Re: czy to ospa? 04.05.06, 20:07
          najgorsze jest to że nie może chodzić do szkoły, o rany czy nie mogło się to przyplątać gdy miała 2 tygodnie wolnego? tak ciężko jej nadgonić tutejszy program i jeszcze to :o(
    • mama5plus Re: czy to ospa? 04.05.06, 21:50
      Wyglada na to, ze ospa. Moje dzieci mialy wszystkie w zeszlym roku.
      U lekarza nie bylismy bo na to za bardzo nie da sie nic zaradzic.
      Przy ospie gdy sa watpliwosci, ze jakies komplikacje czy cos, zdecydowanie
      lepiej dzwonic i powiedziec-oni przy takich chorobach zdecydowanie wola
      przyjezdzac do domu bo w poczekalni to dla starszych ludzi czy kobiet w ciazy
      ktore nie przeszly jest przeciez zagrozeniem a ospa sie b szybko roznosi.

      W aptece bez recepty mozna kupic takie cos biale do smarowania krost (Calamina
      chyba), ale my stosowalismy gencjan fiolet i ladnie te krostki zasychaly.
      No i paracetamol wlasnie ;-P jesli trzeba.
      W zadnym razie nie aspiryne/polopiryne ani nic z nia bo po pierwsze dla dzieci
      sie nie nadaje, po drugie przy ospie jest i tak zwiekszone ryzyko syndromu
      Reye`a .
      Jakies kapiele z avena sativa, witch hazel lotion albo czyms innym lagodzacym
      swedzenie, duzo picia, lekka dieta i wlasciwie tyle.
      Czasem dzieci trudniej przechodza, ale zwykle jest to w tym wieku lekka choroba
      i konczy sie na paru krostkach.
      Zycze szybkiego i lekkiego przebiegu.:)
    • wyspowamatka Re: czy to ospa? 04.05.06, 22:10
      Ja wlasnie ostatnio to przerabialam. I tu opisuje o przebojach:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=39937387&a=39937387
      A co do lekow to kup:
      Masc - Aqueous Calamine Cream
      Syropek - Anti histamine

      Do lekarza isc nie warto.
      • tomekedyta Re: czy to ospa? 04.05.06, 22:53
        dzięki dziewczyny za rady!
      • hanula Re: czy to ospa? 04.05.06, 22:57
        > Do lekarza isc nie warto.

        Ja bym poszła, po receptę. :-) Dziś zresztą byłam, bo mi dziecko kropek dostało, ale na szczęście okazało się, że to tylko od słońca. U was też tak gorąco?

        Córeczka koleżanki ostatnio miała ospę, dostała calamine lotion i jakiś syropek przeciwhistaminowy, na "p" się zaczyna, ale nie mogę nazwy spamiętać.

        A że kropki wyszły wieczorem, to pojechałam - po raz pierwszy - do "walk in centre" i bardzo sobie chwalę. Czekałam z pięć, może dziesięć minut. Otwarte jest do 22:00, teraz będę w razie potrzeby tam jeździć i unikać szpitalnego A&E, gdzie nieodmiennie czeka się co najmniej godzinę.
        • lol21ndm Re: czy to ospa? 04.05.06, 23:03
          Syropek nazywa sie Piriton (chyba). :)
        • mama5plus Re: czy to ospa? 04.05.06, 23:15
          Ja bym nie poszla po recepte :) Ze wzgledu na innych pacjentow chocby. To nie
          bez powodu nazywa sie ospa wietrzna.no i samemu latwo cos zlapac jesli organizm
          oslabiony.

          syropek
          > przeciwhistaminowy, na "p" się zaczyna
          Zdaje sie, ze wiem co to. Jesli to to samo to uzywalismy go kiedys na chorobe
          lokomocyjna(ma wiele zastosowan) u starszej corki bo bardzo zle reagowala w
          pewnym wieku. Ale straszliwie otepia wiec tylko gdy bylo absolutnie konieczne.
          U nas przy ospie na szczescie obylo sie bez. Raczej naturalnymi sposobami
          lagodzilismy swedzenie. W ogole staram sie unikac chemii w miare mozliwosci.

          pojechałam - po raz pierwszy - do "walk in cen
          > tre" i bardzo sobie chwalę. Czekałam z pięć, może dziesięć minut. Otwarte
          jest
          > do 22:00, teraz będę w razie potrzeby tam jeździć i unikać szpitalnego A&E,
          gdz
          > ie nieodmiennie czeka się co najmniej godzinę.

          Tez mi to HV polecala ale jeszcze nie bylam. U nas tez jest doctors on call
          taki dyzur i tam sie umawiaja na za 2h np i czeka sie wtedy doslownie pare
          minut.
          Albo minor injuries ale to przy drobnych urazach jak sama nazwa wskazuje.
          • hanula Re: czy to ospa? 05.05.06, 01:40
            > Ja bym nie poszla po recepte :) Ze wzgledu na innych pacjentow chocby. To nie
            > bez powodu nazywa sie ospa wietrzna.no i samemu latwo cos zlapac jesli
            > organizm oslabiony.

            "Ze względu na innych pacjentów" to nie jest dla mnie dobry powód. Z żadną chorobą zakaźną miałabym nie chodzić do lekarza, bo ktoś może się ode mnie zarazić? Ty masz więcej doświadczenia z rozpoznawaniem chorób dziecięcych, mnie wciąż jeszcze każda wysypka niepokoi. Zawsze boję się, że może to być zapalenie opon mózgowych albo inna poważna choroba. Wolę, żeby mi lekarz powiedział, że niepotrzebnie się martwię, i że kropki, które wyglądają na podręcznikową wręcz odrę, to tylko zmutowany wirus grypy.

            > > syropek przeciwhistaminowy, na "p" się zaczyna
            > Zdaje sie, ze wiem co to. Jesli to to samo to uzywalismy go kiedys na chorobe
            > lokomocyjna(ma wiele zastosowan) u starszej corki bo bardzo zle reagowala w
            > pewnym wieku. Ale straszliwie otepia

            Mhm, ta moja koleżanka też mówiła, że dziecko jej ciągle spało. Ale to akurat bonus. ;-)
            • mama5plus Re: czy to ospa? 05.05.06, 10:03
              Hanula,
              ale wlasnie dlatego, gdy masz potrzebe by dziecko
              lekarz obejrzal bo nie jestes pewna czy to ospa np albo z innych powodow a
              podejrzewasz chorobe zakazna...to dzwonisz do przychodni, wyjasniasz sytuacje i
              oni wtedy wola lekarza Ci do domu wyslac.
              Naprawde. Tak mi z reszta podpowiedzieli w NHS direct.
              Co prawda wtedy akurat nie wezwalam w koncu ale w 2 innych przypadkach
              skontaktowalam sie z lekarzem i nawet bez proszenia sam z siebie przyjechal
              by sie upewnic czy to nie zap. opon mozgowych.
              Tez co innego niewiadomego pochodzenia kropki, a co innego gdy wiesz na 99
              albo i na 100% ze to ospa i idziesz z tym do lekarza np po recepte ;)(bo do
              tego konkretnie odnioslam sie powyzej)

              Mhm, ta moja koleżanka też mówiła, że dziecko jej ciągle spało. Ale to akurat b
              > onus. ;-)

              Gloria owszem spala i wtedy bylo OK (choc dla mnie taki sen pod wplywem leku
              nie jest zdrowym snem wiec nie mialam sie z czego cieszyc)jednak gdy sie
              obudzila, byla rozdrazniona do granic mozliwosci przez nastepnych pare godzin
              co tez mnie nie ujelo ;)
        • wyspowamatka Re: czy to ospa? 05.05.06, 06:59
          hanula napisała:

          > Ja bym poszła, po receptę. :-) Dziś zresztą byłam, bo mi dziecko kropek
          > dostało, ale na szczęście okazało się, że to tylko od słońca.


          Nie no po przemysleniu zmieniam moje zdanie i faktycznie lepiej pojsc do
          lekarza aby potwierdzil ze to ospa. Rozni lekarze sa wiec moze bedzie bardziej
          opiekunczy i bardziej niz mi pomoze. :)
          • tomekedyta Re: czy to ospa? 05.05.06, 08:57
            witam z rana! powiem szczerze że miałam jeszcze cichą nadzieję że to nie ospa, ale niestety. wczoraj Zuzia miała tylko jakieś 7 bąbli a dzisiaj wstała i jest ich chyba już z 27, więc wyrok zapadł :o(
            • effata Re: czy to ospa? 05.05.06, 23:37
              głupie pocieszenie, ale będzie już to miała za sobą. Moja trójeczka przez to
              przeszła niedawno i to (na moje nieszczęście) właśnie w czasie przerwy
              świątecznej (najstarszy wcześniej). Nie było lekko, oj nie ... ale może twoja
              córka przejdzie to łagodnie, czego ci i jej głównie życzę :)
              --
              Don't guess.
              • hanula Re: czy to ospa? 06.05.06, 15:07
                > głupie pocieszenie, ale będzie już to miała za sobą.

                Mnie to samo przyszło do głowy. :-) Może to głupio zabrzmi, ale ja bym w sumie chciała, żeby moje przeszły ospę, bo miałabym to wreszcie z głowy. Kiedyś na pewno dostaną, a podobno im wcześniej, tym łagodniej się ją przechodzi. Tylko please, nie w tej chwili, jak mąż wyjechał i zostałam sama na dwa tygodnie!
              • vase Re: czy to ospa? 08.05.06, 20:34
                effata napisała:

                > głupie pocieszenie, ale będzie już to miała za sobą.

                Ja tam wcale nie uwazam, ze to glupie pocieszenie. Takie choroby dzieci
                przechodza lagodniej niz dorosli. I wlasnie o to chodzi, ze beda to mialy za
                soba - i z glowy. Ja nigdy ospy nie przechodzilam, i gdy moj synek zeszlego
                lata obudzil sie caly w bablach - lekarz przez telefon (byla to niedziela)
                zapytal pierwsze, czy aby nie jestem w ciazy.
                U lekarza nie bylismy wcale. Synek czul sie znakomicie. Rozrabial i gonil jak
                zawsze. Nawet sie nie drapal (ani nie dal sie smarowac biala mazia, po ktora
                polecial do apteki maz) Akurat mielismy wtedy gosci przez 3 tyg - z moja 2
                letnia bratanica. Bawili sie razem, spali, jedli razem, calowali sie - i mala
                sie nie zarazila. (Ani ja, ani brat) Czemu? Nie wiadomo.
                • effata Re: czy to ospa? 08.05.06, 20:50
                  głupie pocieszenie to jest w momencie, gdy ci dzieci chorują, bo jak widzę, jak
                  moje dzieci się męczą, to mnie raczej to nie pociesza. Ale w szerszej
                  perspektywie to jest jakieś pocieszenie - dlatego to napisałam :)
                  A poza tym moje dwa maluchy przeszły ospę duuuuużo, duuuuużo ciężej niż
                  sześciolatek. Młodszy był tak zsypany, że nie było cm. kwadratowego bez krosty,
                  a głowa, to była istna tarka (bo też przysuszaliśmy gencjanką :))) Przez dwa
                  dni i dwie noce to było jedno wielkie wycie i drapanie. A u lekarza też nie
                  byłam, bo że mam dawać paracetamol i dużo wody (czyli stała diagnoza na każdą
                  dolegliwość), to ja i bez GP wiem, a o kremie Calamine się dowiedziałam z
                  forum :)
                  --
                  Don't guess.
                  • tomekedyta Re: czy to ospa? 09.05.06, 15:45
                    no dziewczyny jest już lepiej! wszystkie bąble już pozasychały, na buzi ma może 4, najwięcej na plecach i brzuchu, myślę że od poniedziałku może spokojnie wracać do szkoły. ciekawa tylko jestem czy braciszek się zarazi, raczej na pewno, ale kiedy się zacznie?
                    • effata Re: czy to ospa? 09.05.06, 19:43
                      Z tego co pisała Vase to niekoniecznie się musi zarazić. Zresztą ja znam
                      rodzinę, w które faceci nie łapią ospy. Nie wiem dlaczego, ale tak tam jest.
                      Zresztą to zostało potwierdzone, bo rok temu padło na 3 dziewczyny (mamę i 2
                      córki), a tatę i synka ominęło.
                      Moje maluchy złapały równo dwa tygodnie po tym, jak najstarszy pochwalił się
                      pierszym bąblem.
                      --
                      Don't guess.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka