mummy6
21.05.06, 11:46
Czesc dziewczyny.
Sledze Wasze forum od dluzszego czasu i postanowilam napisac, zeby sobie sama
pomoc a moze Wy tez dodacie mo otuchy...
Moja sytuacja sie ostatnio troszke pokomplikowala.Jestem w 5 miesiacu ciazy~
(co akurat jest cudowne) ale tatus dziecka i moj ukochany wybranek zycia
przez ostatnie trzy lata, miesiac temu stwierdzil ze nie bedzie sobie zycia
marnowal ze mna i dzieckiem...dluga historia, w kazdym badz razie zostalam
sama i oczekuje mojego pierszego malenstwa...
przyjechalam tu na stale 2 lata temu,wszystko sobie ulozylam,rewelacujna
prace przede wszystkim znalazlam...teraz zostalam sama bo on sie wyprowadzil
z powrotem do mamusi(sa stad)...
ciezko mi bo bardzo tesknie za rodzina w Polsce ale postanowilam ze urodze
tutaj,zloze podanie o benefity i wtedy z maluchem polece do polski na jakis
roczek na odchowanie. wiem ze w Polsce juz nie bede potrafila zostac na
zawsze bo zycie tutaj za bardzo mi sie spodobalo wiec bede potem kombinowac
co dalej. myslalam ze moze gdzies poza londyn bo zycie 3 razy tansze a
zarobki tez dobre przy moim doswiadczniu w uk.
ale najgorszy czas mam teraz przed soba bo musze jakos psychicznie wytrzymac
do porodu we wrzesniu. a niesamowicie ciezko mi wstac codziennnie,isc do
pracy,zjesc cos i jakos tak normalnie funkcjonowac...jestem zrozpaczona a
najgorsze sa wieczory ktore spedzam sama w domu bo bliskich znajomych nie mam
zadnych a pozostalym nawet nie mowie co mi sie przydazylo bo ciezko bylo by
im pojac ze ktos z kim tworzylo sie taki 'idealny' zwiazek zostawil mnie
kiedy go najbardzoej potrzebowalam...
jest tez kilka formalnych kwestii o ktore chcialam Was zapytac
jesli chodzi o rejestracje dzieciatka to postanowilam ze wpisze tylko siebie
jako matke.boje sie ze kiedys moglby ojciec dziecka zarzadac praw do niego.
wiem ze on chce widywac dziecko.a poniewaz on jest stad boje sie ze kiedys
moglaym byc uziemniona tutaj bo nie bede mogla wyjechac z dzieckiem z uk ze
wzgledu na prawa ojca...
wiem ze tutaj jak sie rejestruje dziecko to moge po prostu wpisac tylko
siebie i dziecko ma moje nazwisko
ale jak bede wyrabiala paszport polski to chyba bede musiala wpisac 'ojciec
nie znany' bo w pozostalych przypadkach dziecko dostanie nazwisko ojca a ja
tego nie chce...wlasnie nie wiem jak to jest z polskimi przepisami wiec
napiszcie prosze jesli sie orientujecie
w tej chwili jestem na etapie dowiadywania sie o wszelkich zasilkach
na razie pracuje i planuje pracowac do samuitkiego rozwiazania bo mam prace
siedzaca biurowa a pieniazki teraz mi sa bardzo potrzebne. bede miala 6
iesiecy maciezynski,do tego dojdzie child benefit £17 tygodniowo.chce zlozych
podanie o sure maternity start czyli jednorazowe £500 funtow na pierwsze
zakupy dla tych w nieciekawej sytuacji finansowej. sprawdzam tez szczegoly
child tax cretit i working tax credit i chyba tez mi sie naleza..
jedyna rzecz to to ze przed bozym narodzeniem chce pojechac do polski nawet
na niecaly rok bo tam mi rodzina pomoze w wychowywaniu no i mam nadzieje ze
pieniazki beda mi z zasilkow wplywac na konto bez problemow. wlasniwie to
moge zawsze powiedziec ze pojechalam na wakacje
(napiszcie jesli macie jakies komentarze co do tych zsilkow bo moze macie juz
swoje doswaidzceinai w tej kwestii)
ah o tylu moich watpliwosciach chcialabym napisac...
martwi mnie tez kwestia porodu,ze urodze, wroce SAMA Z DZIECKIEM do domu i co
dalej...przy depresji poporodowej chyba przez okno wyskocze!!!!
chcialam ostatnio pogadac z polozna ale odwagi mi zabraklo. moze powinnam sie
zapisac na jakies zajecia wsparcia ale nie wiem gdzie...boje sie ze przez te
stresy laktacja mi sie wstrzyma a ja tak bardzo chcialabym piersia karmic...
tyle mam watpliwosci...
wiem jedno,ze musze zacisnac zeby, wytrzymac do wrzesnia,urodzic a potem po
kilku tygodniach juz bede u rodzicow...a do tego czasu sie nie poddawac...
pewnie doradzicie mi zebym nie czekala i jechala do polski,ale ja muze teraz
jak najwiecej pracowac zeby odlozyc pieniazki i dostac zasilki...z rodzinki
tez nikt nie moze do mnie przyleciec na czas porodu z powodu problemow
zdrowotnych i innych kwiestii
chyba mi lzej po tym jak do Was napisalam bo czasem dobrze sie podzielic
uczuciami
bede czesto sprawdzac ten watek
napiszcie cokolwiek
a jak wiecie o zasilkach lub kwestii ojcostwa to tymbardziej
zycze milej niedzieli
dla mnie na razie niedziele to koszmar bo mam wolne i mnie to
dobija,najchetniej pracowalabym 7 dni w tygodniu...
pozdrawiam ja i kopiace malenstwo:-))))