Jezyk angielski, a nauka

25.11.06, 06:17
Witam,

Jak szybko wasze dzieci mówiły po angieslku, a raczej jak szybko rozumiały?
Moja córka pójdzie od lutego do szkoły (ma 8 lat), wprawdzie uczy się
angielskiego już trzeci rok, ale są ta caly czas podstawy, a w szkole trzeba
się nauczyć i zrozumieć przede wszystkim wiele rzeczy. Jak wasze dzieci sobie
radziły z tym problemem? Czy zamiana języka nie spowodowała dużych zaległości
w nauce? Jak sobie radzą z tym rodzice? Przyznam szczerze że temat szkoły
jest moim największym zmartwieniem. Mniej się martwie o syna (5 lat) który
chyba powinien przez to przejść delikatniej.

Usjwo - ojciec Polak
    • jeangrey Re: Jezyk angielski, a nauka 25.11.06, 11:03
      Julka ma 4.5 roku. Do szkoły chodzi od września - bardzo dużo rozumie, przekazać potrafi troszkę mniej, ale widzę, że radzi sobie. Poprawia mnie z wymową :D
    • mamonia78 Re: Jezyk angielski, a nauka 25.11.06, 12:06
      Mój synek (5,5) zaczął szkołę we wrześniu. Wprawdzie uczył się angielskiego w
      polskim przedszkolu i znał parę zwrotów i słówek, ale nie na tyle żeby się
      swobodnie porozumieć. Na początku było mu ciężko, bo nie rozumiał prawie nic,
      teraz ma już angielskich kolegów, z którymi się jakoś dogaduje, ma coraz większy
      zasób słów i też poprawia mnie z akcentem:-)
      Raz w tygodniu ma dodatkowe zajęcia z angielskiego (w szkole), ja tez staram się
      pomagać - raz w tygodniu przychodzę do jego klasy na pół godzinki "uczyć" jego
      kolegów polskiego, mam kontakt z nauczycielkami, tłumaczę książeczki na których
      z nim pracują i to sprawia, że po pierwsze nie czuje się taki wyobcowany, a po
      drugie, że wydaje mi się że nauczyciele też bardziej się angażują widząc moje
      zainteresowanie. Jeżeli chodzi o zaległości w nauce to na tym etapie raczej ich
      nie ma - jest w pierwszej klasie gdzie dzieci uczą się literować wyrazy,
      prostego liczenia, czyli to czego uczymy się w domu. U ośmiolatki pewnie będzie
      trudniej, ale dzieci szybko się uczą języka a jej poziom wiedzy z Polski na
      pewno jest wyższy niż równolatków z UK.
      Pozdrawiam i powodzenia
      • usjwo Re: Jezyk angielski, a nauka 25.11.06, 17:07
        No właśnie jak to jest z tym poziomem kształcenia, lepszy polska metoda, czy
        angielska. Tak trochę mam przekonanie że jednak szkoła polska krztałci lepiej,
        jedyna wada to to że jest to teoria, a praktyki mało:(. Brak pieniędzy powoduje
        że polska szkoła jest na wysokim poziomie, ale jak tę wiedzę zastosować to już
        gorzej. Eeee... zawsze człowiek ma jakiegoś mola na głowie
        Pozdrawiam wszystkie mamy w UK (obecne i przyszłe)
        Usjwo
        • fanny Re: Jezyk angielski, a nauka 25.11.06, 23:21
          usjwo napisał:

          > No właśnie jak to jest z tym poziomem kształcenia, lepszy polska metoda, czy
          > angielska. Tak trochę mam przekonanie że jednak szkoła polska krztałci
          lepiej,
          > jedyna wada to to że jest to teoria, a praktyki mało:(. Brak pieniędzy
          powoduje
          >
          > że polska szkoła jest na wysokim poziomie, ale jak tę wiedzę zastosować to
          już
          > gorzej. Eeee... zawsze człowiek ma jakiegoś mola na głowie
          > Pozdrawiam wszystkie mamy w UK (obecne i przyszłe)
          > Usjwo

          Ja uwazam, ze metoda angielska lepsza, a chyba mam porownanie, bo moje dzieci
          (11 i 14) lat chodzily w Polsce i do szkoly amerykanskiej i do szkol
          spolecznych/prywatnych - bardzo dobrych (i wysoko w rankingach) w Warszawie.
          Teraz chodza do jednej z wiodacych szkol panstwowych w hrabstwie.
          Wydaje sie, ze tutaj glownym celem szkoly jest nie zniechecic dziecka do nauki,
          nie zabjanie jego naturalnej potrzeby poznawania nowych rzeczy, ciekawosci
          swiata. I podejscie do dzieci "dasz rade, uda Ci sie kochanie!"
          Cale systemy pochwal, wyroznien, kartek do rodzicow, notesikow do prac domowych.
          A jednoczesnie nauka odpowiedzialnosci, systematycznej pracy, roznych
          praktycznych umiejetnosci.
          Wydaje mi sie, ze to jest wazniejsze niz "wysoki poziom" w polskiej szkole, niz
          to, ze z chemii moj syn ma teraz tematyke taka, jak w polskim gimnazjum dwa
          lata temu.
          A corka robi z matematyki rzeczy, ktore robila dwa lata temu w szkole
          amerykanskiej. Grunt, ze sie swietnie przy tym bawi i choc lekcje sa dluzsze,
          to ma wrazenie, ze mijaja szybciej.

          f.
    • mamonia78 Re: Jezyk angielski, a nauka 26.11.06, 12:05
      Ja też uważam że pod pewnymi względami angielski system jest lepszy - dzieci nie
      są przeładowane niepotrzebną wiedzą i nie nosza codziennie 20-kilogramowych
      tornistrów:-) Podoba mi sie że nie jest to samo kucie teorii, ale trzeba tez
      przyznać że mnóstwo dorosłych nie wie gdzie jest Polska...
      W przypadku córki Usjwo to akurat dziala na korzyść - może będzie miała
      zaległości w angielskim ale na pewno w polskiej szkole do tej pory nauczyła się
      wiecej niż jej rówieśnicy tutaj:-)
      • usjwo Re: Jezyk angielski, a nauka 26.11.06, 12:38
        No tak, ale po kilku latach będzie dobrze mówić po angielsku, ale z
        wiadomościami będzie trochę do tyłu w stosunku do dzieci z Polski.
        Problem zacznie się wtedy kiedy będzie trzeba wrócić. Wspominałaś o
        amerykańskiej szkole, jak wygląda porównanie angielska - amerykańska - polska.
        Tak czy inaczej od lutego dzieci zmienią szkołę, ale chciałbym żeby też nie
        zabardzo odstały od polskich rówieśników, aim dziecko starsze tym napewno
        róznice będą coraz większe. Chyba trzeba będzie ich dokształcać, przynajmniej w
        tych przedmiotach które są w Polsce, a nie będzie tutaj (j.polski, geografia,
        historia)
Pełna wersja