dorotus76
09.12.06, 10:17
Tak usłyszałam wczoraj od lekarza.
Poszłam z Wiki (nie dość że ma ospę a tu nie maja izolatek - przynajmniej w
naszej surgery), kaszlącą straaasznie do lekarza. Kaszel od 3 tygodni, coraz
intensywniejszy.
I co sie dowiedziałam?
"W tym kraju kaszlu sie nie leczy" oraz "A czym ona jest posmarowana".
Qrde, tak ciężko sie domyslić, co to jest jak ma ospę???
Dalczego sie nie leczy kaszlu?
Rozumiem zostawia sie dziecko samamu sobie i albo mu przejdzie, albo rzuci
sie na płuca?
Czemu nie stosują syropów wykrztusnych, rozkurczajacych drogi oddechowe,
przynoszace maluchom ulgę? Nie raz takie uratowały nas przed antybiotykiem.
Wrrr, ale sie wczoraj wkurzyłam. Oczywiście nic nie przepisał.
pzdr