Dodaj do ulubionych

podajecie sloiczki czy same gotujecie?

25.06.08, 01:28
Zbliza sie wielkimi krokami dzien w ktorym corci podam cos innego
niz wlasna piers, wiec probuje sie do tego jak najlepiej
przygotowac. Stad moje pytanie
1. Jesli kupujecie sloiczki to najchetniej jakiej firmy?
2. Jesli same gotujecie to gdzie kupujecie produkty i czy tylko
organic?
3. Jakie kupujecie kaszki?
4. Jesli dokarmiacie mlekiem modyfikowanym to jakim i dlaczego
wlasnie takim? Mam nadzieje jak najdluzej karmic piersia, ale wiedza
na temat mleka mod. moze mi sie przydac.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • chestnutflower Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 09:08
      U nas karmienie stalych pokarmow zacznie sie juz w sierpniu.
      Zamierzam gotowac sama, uwazam ze jest to o wiele lepsze niz sloiczki (leza na polce miesiacami i niech nikt mi nie mowi ze sa najlepsze, swieze itp)
      zakupy mam zamiar robic na lokalnych farme's market, sezonowe i naturalne
      kaszki swoje, zadnych gotowych (uwaga na cukier!)
      ugotowac, zmielic, coz za problem!
      Zadnego mleka krowiego (moze powodowac alergie!)
      Jesli mleczko to ryzowe badz migdalowe.
      Poki co jak najdluzej mleko z piersi:)
      Mam dwie ciekawe ksiazki o odzywianiu naturalnym niemowlat (dieta weganska/wegetarianska) ale jest tam duzo ciekawych pomyslow nie tylko dla dla takich dzieci.
      Moge przeslac poczta jesli podasz email.
      • olimpia_b81 Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 09:53
        hehe,zycze Ci abys to co napisalas wprowadzila w zycie:)))
        ja duzo z dzieckiem wychodzilam,cale dnie na dworze i sloiczki jak najbardziej podawalam.po co sobie zycie utrudniac.moja do dzisiaj je lubi,mimo,ze ma ponad 2 lata.co do firmy-wszystko jak leci tylko bralam te z konca polki-najswiezsze bo najdluzsza data waznosci.
        jak bylam w domu to gotowala np wieksze ilosci,mrozilam i potem tylko wyciagalam.
        mleko krowie tu mi zalecano(w malych ilosciach!!!!!!!np odrobina jogurtu naturalnego bo nie uznaje jogurtow z owocami jako deser) od 6 m-ca i nie zawsze powoduje ono alergie droga chestnutflower u kazdego dziecka.moja odpukac nie mialo,wiec lepiej sprobowa i odstawic niz cale zycie bac sie ALERGII(to teraz takie straszne slowo hihi).
        kaszki,mleko ryzowe,migdalowe.....hmmmm,zobaczysz,ze dziecko ma smaki i nmoze nie jesc wszystkiego co wg mamusi jest dla niego najlepsze dibi dibu.

        nie jestem zlosliwa: ale Twoj post mnie lekko rozbawil hehhe
        taka prawdziwa Matka-POlka!gratuluje samozaparcia!
        ja zawsze bylam na to za leniwa:P
        • carmelaxxx Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 10:25
          nie ejstem pewna czy te warzywa z farm shopow sa az takie godne polecenia.
          ostatnio dwa takowe zwiedzilam i wiekszosc warzyw pochodzilo z upraw takich
          normalnych nawozonych itd. Wlasciwie to samo co i w sklepie zwyklym. Jajka to
          samo. Jedynie jajka kacze byli godne zaufania. W takim ukladzie chyba warzywa
          organic ze sklepu normalnego bym wolala podawac niemowlakowi albo wlasnie takowe
          zupki w sloiczkach bo one sa wlasnie robione z produktow czystych ekologicznie
          a ze sa pasteryzowane? hmm robiac domowe przetwory tez sie je pasteryzuje,
          normalny proces.
          • chestnutflower Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 10:48
            Oczywiscie kazdy odzywia swoje dziecko najlepiej jak potrafi i ja tego nie
            neguje choc osobiscie uwazam ze sloiczki nie sa super rozwiazaniem kazdego
            dnia i lepiej gotowac samemu. Akurat pod tym wzgledem leniwa nie jestem, sama
            bardzo dbam o to co jem i tak chce wychowac nasza corke.
            Sloiczki nie wyrabiaja "dobrego" smaku i jesli dziecko lubi je jeszcze w wieku 2
            lat to akurat dla mnie nie bylby to zadny powod do dumy.
            Gotowane jedzonko za kazdym razem jest troszke inne, urozmaicone.
            Raz wiecej tego, raz czegos innego, swoje przyprawy itp.
            Jesli dziecko nie pozna od poczatku smaku gotowych kaszek to nie bedzie za nimi
            tesknilo, takie jest moje zdanie.
            Ze super Matka polka ze mnie? hehehe...raczej swiadoma wegetarianka i jesli moge
            tym kogos rozbawic to czemu nie;))
            • chestnutflower mleko krowie 25.06.08, 10:51
              Oczywiscie nie zawsze musi powodowac alergie (nie napisalam tak wczesniej?;)ale
              ja sie wstrzymuje z jogurtami naturalnymi (tez takie preferuje)do skonczenia
              przez mala roku, mleka jak trunku u nas w domu nie ma;)
            • olimpia_b81 Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 11:25
              nie chce bronic sloiczkow ani nie karmie mojej 2 latki nimi-z torbami bym poszla:) tylko napisalam,ze nadal lubi i zawsze w domu mam gdy sie okaze,ze jej ulubiony obiadek,ktory gotowalam pol dnia jest be i ona go nie chce:)
              co do roznorodnosci-sloiczki to daja,jeden dzien kroliczek,drugi baranina,trzeci rissotto itd.nie mialabym czasu na nic gotujac codziennie cos nowego po czym jak to przewanie bywalo-ona plula bo bylo mdle,bez pieprzu,papryki,tabasco bo mamusia chciala tak zdrowo,delikatnie itd.
              stad moj wybor.troszke mojej kuchni,troszke tej "sklepowej":P
      • basiak36 Do chestnutflower 25.06.08, 11:55
        > Zamierzam gotowac sama, uwazam ze jest to o wiele lepsze niz sloiczki (leza na
        > polce miesiacami i niech nikt mi nie mowi ze sa najlepsze, swieze itp)
        > zakupy mam zamiar robic na lokalnych farme's market, sezonowe i naturalne
        > kaszki swoje, zadnych gotowych (uwaga na cukier!)
        > ugotowac, zmielic, coz za problem!
        > Zadnego mleka krowiego (moze powodowac alergie!)
        > Jesli mleczko to ryzowe badz migdalowe.
        > Poki co jak najdluzej mleko z piersi:)

        Robie dokladnie tak samo, coreczka ma prawie 9 miesiecy, je 2-3 posilki
        dziennie, poza tym mleko z piersi.
        Stosuje sie do tej rozpiski co i kiedy:
        www.kellymom.com/nutrition/solids/solids-how.html#frequency Zreszta
        podczas pogadanki na temat 'weaning' w przychodni to samo mowili, zachecali zeby
        samemu gotowac, podobno w procesie produkcji jedzenie sloiczowe traci duzo witamin?
        Mam kilka jedzonek z Ella's Kitchen, czasem daje bo jak pojedziemy na urlop,
        gotowac nie bede przez tydzien i musi cos jesc.
        Wracam do pracy niedlugo, i bede tak samo jak teraz, gotowac co 2 tyg i
        zamrazac, przy synku 5 lat temu tez tak robilam.
        Krowiego tez nie dostaje, ani w postaci modyfikowanego ani jogrtow czy zwyklego
        mleka. Synek mial silna nietolerancje nabialu i nie bede ryzykowac.
    • a.rokosz Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 10:44
      farmy organiczne,ktore dostarczaja organiczne warzywka i owocki do
      domciu:
      www.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/food_and_drink/real_food/article1380105.ece?token=null&offset=36

      • a.rokosz wiecej adresow farm organicznych: 25.06.08, 11:16

        www.allthingseco.co.uk/directoryresults.php?category_id=54&sub_category_id=63
    • mama5plus Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 10:56
      Jesli mozesz gotowac to gotuj. Sloiczki maja jednak specyficzny
      smak do ktorego sie dziecko czasem przyzwyczaja. Poza tym nigdy nie
      wiesz tak naprawde co w nich jest i jakiej jakosci.
      Zostawilabym je na wyjscia, choc u nas tez sprawdzaly sie male
      pojemniczki z wieczkiem i mozna bylo dziecku cos na przekaske zabrac.
      Swietnie sprawdzaly sie wtedy np owoce typu papaja czy banan albo
      awokado ktore latwo rozgniesc i podac a jednoczesnie sa sycace.

      Warzywa lepiej organic. Zwlaszcza korzenne, bulwy i lisciaste.
      Mozesz poszukac w okolicy sklepow organic jesli mieszkasz na wsi
      czy peryferiach albo chce Ci sie jezdzic.
      Ja mam w najblizszej okolicy 3 dobrze zaopatrzone wiec wydaje mi
      sie ze to nie taka rzadkosc. Przywoza nawet do domu.
      Kaszek nie dawalam oprocz zwyklej manny z czasem i ryzu wiec nie
      wiem tak naprawde co jest na polkach w tym temacie ale zgadzam sie z
      chestnutflower ze dobrze zwracac uwage na cukier i kupowac te czyste
      bez np. Mozesz dodac pozniej swieze owoce albo warzywne purre i masz
      szybkie danie.

      Od 6go miesiaca w ramach dodatku(do gotowania) dorzucalam juz mleko
      krowie. Nie nalezymy raczej do grupy ryzyka wiec nie mialam obaw.
      Jogurt naturalny normalnie bo to jest mleko przetworzone wiec
      podobnie jak serki homogenizowane, mniej alergizujace. No chyba ze
      masz powody by sie obawiac, wtedy mozesz poczekac albo bardzo
      ostroznie wprowadzic odrobine.
      Ogolnie wlasnie najpierw jakis jogurt.
      O modyfikowanym nie wiem za wiele bo dokarmialam tylko najstarsza
      corke w tym wieku( a to 11 lat temy bylo ;) ) i to bylo chyba
      Farley`s. Szczerze mowiac nie wiem dlaczego to. Chyba jakas probke
      mialam :-] i tak zostalo.

      • agazat Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 11:42
        U nas proporcje domowego jedzenia do sloiczkow sa mniej wiecej
        80/20. Nie karmilabym dziecka tylko i wylacznie sloiczkami, ale
        lubie je miec pod reka na wszelki wypadek. Czasem wszystko
        mi "wyjdzie" z zamrazarki i sloiczki sa ok do uzupelnienia zapasow.
        Troche sloiczkowego jedzenia nie zaszkodzi. Wiem, ze nia ma zadnej
        zasady, ale akurat znam dwie mamy, ktore wychowywaly swoje maluchy
        tylko na jedzeniu organic, zero cukru czy czipsow, i narzekaja ze
        maja fussy eaters. Na imprezach dzieciecych te dzieciaki doslownie
        rzucaja sie na zarcie, ktorego nie maja w domu. Mysle wiec, ze
        troche innego/sloiczkowego/nie-do-konca zdrowego jedzenia nie
        zaszkodzi, a juz na pewno nie trzeba popadac w poczucie winy jak sie
        od czasu do czasu sloiczek otworzy.

        Synkowi wprowadzilismy stale pokarmy jak mial 4 mies i przez kilka
        pierwszych miesiecy tylko gotowalam, zeby nie zaczynac sloiczkow tak
        z marszu. Teraz maly ma niemal rok i probuje rozne inne rzeczy.
        Bylismy niedawno na 2-tygodniowych wakacjach i maly przezyl je na
        sloiczkach wlasnie plus swieze owoce. Balam sie, ze po powrocie nie
        zechce domowego jedzenia, ale nie bylo z tym problemu. Teraz je
        tylko domowe, aby jakos zrownowazyc te nieszczesne sloiczki. Ale
        maly zapas w szafce czeka.

        Alergie alergiami, ale ja nie lubie popadac w panike. Maly ma lekka
        skaze, lub jak kto woli eczema (tak przy okazji, czy to to samo??).
        Pomaga mu sojowa mieszanka (nie chce go smarowac sterydami na
        okraglo), ale i tak ja mieszam ze zwykla. Przetwory mleczne typu
        jogurt czy ser nie powoduja problemow, wiec je zajada regularnie. Na
        cukier bardzo uwazam, ale jak bedzie wiekszy nie bede mu bronic
        slodyczy za wszelka cene. mam nadzieje, ze uda mi sie zachowac
        odpowiedni umiar, jak przy starszym dziecku.
    • izabelabp Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 11:10
      Ja ulatwiam sobie zycie ze sloiczkami, choc tez na poczatku
      srtaralam sie robic wszytsko przepisowo jak na Matke POlke
      przystalo ;-), ale zycie zyciem jak zauwazyla carmelaxxx czy
      olimipia.
      ad.1 Sloiczki Cow Gate, Heinz, ogolnie znanych firm. Sa przygotowane
      specjalnie dla dzieci.
      ad.2 POczatkowo szykowalam jej jedzenie na bazie tylko organic,
      gdzies do 8 miesiaca potem stopniowo przestawalam. Moze to kwestia
      finansow, ale po jednych zakupach ktore ostatecznie zakonczyly zywot
      w koszu bo Amelka akurat nie miala ochoty sie lekko obruszylam i
      zaczelam stosowac normalne produkty ktore my jemy.
      Dodatkowa przewaga sloiczkow: roznorodnosc smakow, a dziecko powinno
      poznac jak najwiecej.
      ad.3/
      Kaszki Boots, Cow Gate, Heinz to co w supermarketach. Dodawalam do
      zwyklej ryzowej puree owocowe tez kupione. Teraz kupilam kilka w
      POlsce - zaskoczona bylam duzym wyborem.
      ad 4/ Amelka od 2 mca jest na butelce. Cow Gate bo w POlsce
      odpowiednikiem jest Bebilon, wiec na dluzsze wakacje nie musialam
      tachac puszek ;)

      Amelka teraz juz prawie roczek, ma swoje smaki i dni w ktorych nawet
      przysmakow nie je. Kiedy nie ma apetytu gotuje porzadna solidna zupe
      z wkladka dla Amelki koniecznie z blyskawicznymi platkami ryzowymi -
      bardzo lubi. Gotuje zwykle wieksza ilosc bazy, a potem kombinuje z
      roznymi warzywami, platkami ryzowymi, kuskusem, makaronem. Tak samo
      robie z miesem mielonym. Teraz juz jestesmy na etapie, ze i tak woli
      wszystko z naszych talerzy co stanowi problem ale...to juz kolejny
      etap.

      Mysle, ze warto zachowac zdrowy rozsadek i karmic dziecko zdrowo:
      jeli dziecko je sloiczki to chwala za to, bo czasami moze to byc
      wyjscie awaryjne. Wychodze z zalozenia, ze dzieci musza poznac smaki
      a sloiczki uwazam za zdrowe (nie napakowane chemia i byc moze
      zdrowsze w konsekwencjii niz gdybym ja szykowala na bazie free
      range). Podobal mi sie komentarz, ze alergii nie mozna sie bac !
      Warto probowac w malych ilosciach i byc swiadomym, ze pewne
      skladniki moga wywolac alergie - to niestety probowanie na zywym
      organizmie. I obserwowac dziecko, nawet zapisywac co i ile zjadlo,
      wysypki i kupki (potem latwiej wyszukac ewentualnych winowajcow).

      Tyle z mego punktu widzenia. Nie boj sie probowac nowych rzeczy lecz
      obserwuj swoje dziecko. Dziecko powinno poznawac swiat i smaki.

      Powodzenia i cierpliwosci.
      :-D
      • agazat Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 11:55
        izabelabp napisała:

        > Ja ulatwiam sobie zycie ze sloiczkami, choc tez na poczatku
        > srtaralam sie robic wszytsko przepisowo jak na Matke POlke
        > przystalo ;-), ale zycie zyciem jak zauwazyla carmelaxxx czy
        > olimipia.

        Wydaje mi sie, ze to zalezy od wlasnego stylu zycia. Jesli ktos w
        ogole malo gotuje, zywi sie szybko i w znacznej mierze na gotowcach
        (czy to z powodu lenistwa, czy wielogodzinnego dnia pracy zawodowej,
        czy swiatopogladu ze sa inne ciekawsze rzeczy do robty w zyciu niz
        stanie przy garach), to gotowanie od podstaw dla dziecka plus
        miksowanie, mrozenie itp itd, wydaje sie zadaniem ponad sily/nie
        wartym zachodu/odpowiednim tylko dla wytrwalych Matek Polek.

        Spedzilam w domu z dziecmi prawie 4 lata, lubie gotowac i staram sie
        przyrzadzac potrawy mozliwie od podstaw (nie hoduje kury od jajka,
        aby miec potem mieso, ale tez nie kupuje gotowych
        ugotowanych/pieczonych kurczakow na przyklad). Mam na to czas - tak
        naprawde nie zajmuje to wcale tak duzo czasu jak sie wydaje - wiec w
        moim przypadku podawanie rodzinie tylko gotowego jedzenia byloby
        lenistwem bez usprawiedliwienia. Gotujac dla nas, upichce cos na
        boku dla malego, zaden problem. I nie robie tego kosztem wlasnych
        przyjemnosci.
        • mama5plus Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 13:19
          agazat napisała:

          > Wydaje mi sie, ze to zalezy od wlasnego stylu zycia. Jesli ktos w
          > ogole malo gotuje, zywi sie szybko i w znacznej mierze na
          gotowcach
          > (czy to z powodu lenistwa, czy wielogodzinnego dnia pracy
          zawodowej,
          > czy swiatopogladu ze sa inne ciekawsze rzeczy do robty w zyciu niz
          > stanie przy garach), to gotowanie od podstaw dla dziecka plus
          > miksowanie, mrozenie itp itd, wydaje sie zadaniem ponad sily/nie
          > wartym zachodu/odpowiednim tylko dla wytrwalych Matek Polek.

          O to dokladnie chodzi. :)
          Sloiczkow nie uwazam za trucizne i jesli bym musiala sie nimi
          wspierac to lepsze to niz wsciekanie sie bo np nie mozna ze
          wsztystkim nadazyc albo z innych powodow czy zaglodzenie dziecka czy
          podanie czegos dla niego zupelnie nieodpowiedniego (przyklad-wyjazd
          na urlop czy w podrozy).
          Jednak uwazam ze jesli ktos lubi, chce, moze, umie i wiec co i jak,
          ma dobre zrodlo produktow, to wlasne jedzenie jest jednak ta lepsza
          opcja. Ja akurat nie bylam wielka zwolenniczka mrozenia (sama tez
          nie przepadam) wiec codziennie cos przygotowywalam swiezego na boku
          tego co dla nas ale i to nie bylo zadnym wielkim poswieceniem w moim
          przypadku. Nie pamietam zebym kiedys wlosy z glowy rwala czy cos z
          tych rzeczy. ;) Ale fakt ze juz bardziej przy jednym dziecku bylam
          sklonna siegnac po baby rice czy jakis deser. W sumie nie wiem z
          czego to wynikalo. Moze troche ze swiatopogladu ( ewoluowal w
          miedzyczasie) a moze i/tez z faktu ze wieksza rodzina bardziej
          mobilizuje do gotowania bo jest wieksza motywacja (choc pewnie
          czasem potrafi byc wrecz przeciwnie).
    • basiak36 Re: podajecie sloiczki czy same gotujecie? 25.06.08, 11:46
      > 1. Jesli kupujecie sloiczki to najchetniej jakiej firmy?

      Sloiczkow nie kupuje, jedyne co to czasem jedzonka firmy 'Ella's kitchen' czy
      Plum. Coreczka ma prawie 9 miesiecy.

      > 2. Jesli same gotujecie to gdzie kupujecie produkty i czy tylko
      > organic?

      Gotuje sama, z przepisow z ksiazki Annabel Karmel
      www.amazon.co.uk/Annabel-Karmels-Complete-Toddler-Planner/dp/0091924855/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1214386995&sr=8-1
      Gotuje po kilka roznych co pare tygodni i zamrazam.
      Kupuje zwykle i organic, co tydzien dostaje Organic Baby Box
      www.abelandcole.co.uk/WeeklyBox.aspx?menu1=OWB
      > 3. Jakie kupujecie kaszki?

      Nie. Na sniadanie mala dostaje Weetabix, albo owsianke (ta z firmy Plum).

      > 4. Jesli dokarmiacie mlekiem modyfikowanym to jakim i dlaczego
      > wlasnie takim? Mam nadzieje jak najdluzej karmic piersia, ale wiedza
      > na temat mleka mod. moze mi sie przydac.

      Nie daje modyfikowanego, wiec nie pomoge.
      • wiewiora2305 do mam które same gotują 25.06.08, 13:00
        Tak sobie pomyślałam czy może któraś z mam mogłaby napisać co gotuje.Może urozmaice troszkę mojej córci jedzonko.Ma 8 i pół miesiąca i niestety je słoiczki od czasu do czasu coś staram się ugotować ale mam wrażenie że moje jedzonko jest mołokaloryczne i małosycące.Nie bardzo wiem jak podawać owoce bo już może jeść ich kilka rodzaji a nie tylko jabłka,no i jak podawać jajko tzn żółtko,żeby małej nie zbrzydło.Będę wdzięczna za wszelkie propozycje.A do basiak36 mam pytanie o ten Weetabix to ten zwykły czy jakiś specjalny do dzieci?No i czy podajesz go z mlekiem czy z jogurtem,chętnie wypróbuję na śniadanko bo córcia je zazwyczaj owsianki z bebevity lub cow and gate.Dodam że mała pije mleko modyfikowane ale zazwyczaj tylko dwa razy o 23 i 6 rano bo inaczej mi mleka nie wypije pluje krzywi się po prostu nie chce.
        • agazat Re: do mam które same gotują 25.06.08, 13:53
          Moj maly je weetabix (taki normalny, dla doroslych, mozna go zdaje
          sie dostac w wersji organic) z rozgniecionym bananem i mlekiem
          modyfikowanycm (bo takie pije). Super sniadanie :) Mozna dodawac
          inne owoce, np starte jablko (moze nie od samego poczatku, najpierw
          gotowane) czy mango.

          Ktoras z dziewczyn polecala ksiazke Annabel Karmel, ja korzystam
          z "Baby and Toddler Meal Planner" i Gina Ford "The Contented Little
          Baby Book of Weaning" (odpowiada mi tam godzinowy rozklad jazdy,
          zwlaszcza przy pierwszym dziecku), ale juz nie trzymam sie przepisow
          z nadmierna dokladnoscia (tak kiedys bylo :). Czasami gotuje z tego
          co akurat jest w lodowce - kawalek miesa, slodki ziemniak lub ryz
          lub makaron i jakie tam mam warzywa pod reka. Tak naprawde niewiele
          czasu i wysilku potrzeba aby stworzyc dobry posilek dla malucha.
        • basiak36 Re: do mam które same gotują 25.06.08, 19:55
          Moja coreczka dostaje zwykly Weetabix (organic), i owsianke z Plum, podaje z
          mlekiem, ale odciagam swoje (synek mial silna nietolerancje bialka krowiego i
          teraz z coreczka dmucham na zimne). Za niedlugo sprobuje podac jej jogurt.
          Co do jedzonek, je duzo sama, np ugotowane na parze brokuly, cukinie, slodkiego
          ziemniaka itp. Je tez sama kawalki jablek, gruszek, banana itp. Generalnie woli
          sama sie karmic. Jedzonka ktore jej robie podaje lyzeczka, ale mala musi wtedy
          sama tez trzymac lyzeczke.
          Jesli chcesz to wysle Ci na pw pare naszych ulubionych przepisow?
          • wiewiora2305 Re: do mam które same gotują 25.06.08, 20:56
            > Jesli chcesz to wysle Ci na pw pare naszych ulubionych przepisow?
            Byłabym naprawdę wdzięczna:)Jakoś mi się wydaje, że co już sprawdzone to dobre i lepsze,bo mam dużo przepisów z netu ale jakoś nie mogę się do nich przekonać.Możesz pisać na poczte wiewiora2305@o2.pl
            Z góry dziękuję i pozdrawiam:)A córeczce życzę smacznego :))Aha kupiłam ten witabix i dałam małej z mlekiem na kolację tak na próbę i bardzo jej smakowało:)
            • basiak36 Re: do mam które same gotują 25.06.08, 21:40
              Ok, juz wysylam!
              A weetabix jest ok bo ma nizsza zawartosc cukru niz wiele innych produktow
              sniadaniowych dla dzieci (powinno byc mniej niz 10g cukru na 100g produktu).
              • wiewiora2305 dzięki basiak36 25.06.08, 22:11
                bardzo dziękuję;)jutro robie małej na obiad kurczaka ze słodkim ziemniakiem;)jakby coś to jestem chętna na inne propozycje;)pozdrawiam;)
              • abri Re: Basiak36, Chestnutflower 26.06.08, 00:32
                Poprosze o przeslanie na adres: luki1977@wp.pl
                Z gory dziekuje
    • velvet35 Przepisy na jedzonko dla dzieci. 25.06.08, 20:34
      Podaje adres rewelacyjnej strony z pomyslami na zywienie
      dzieciaczkow: www.annabelkarmel.com/
      Ja nie rozumiem tylko jednego: nie zalecaja podawac cukru ani soli
      do 1 roku zycia, a sol i cukier sa we wszystkich sloiczkach.
      Rozumiecie cos z tego?
      • chestnutflower Re: Przepisy na jedzonko dla dzieci. 25.06.08, 21:06
        velvet35 napisała:
        > Ja nie rozumiem tylko jednego: nie zalecaja podawac cukru ani soli
        > do 1 roku zycia, a sol i cukier sa we wszystkich sloiczkach.
        > Rozumiecie cos z tego?

        W sloiczkach musi byc cukier albo sol bo inaczej pewnie nie wytrzymalyby
        miesiacami na polkach:/
        Producenci maja w nosie zdrowie naszych dzieci niestety, o zysk chodzi:/
    • m0nalisa słoiczkuje sie oczywiscie :) 25.06.08, 20:59
      tak o wiele latwiej, mumin zjada jeden sloiczek dziennie- kupuje obiadki. z
      owocami i pudingami dalam sobie spokoj odkad wcina jogurty i sam gryzie owoce.
      • dag78 Re: słoiczkuje sie oczywiscie :) 26.06.08, 00:27
        hmm a ja mysle ze dziecie samo zadecyduje:)
        corka-tylko sloiczki..no moze oprocz owockow za ktorymi przepadala.
        Gotowalam roznosci, na slodko, kwasno..robilam wszystko co sie dalo
        ale domowe obiadki byly bee i ladowaly w koszu wiec po ktoryms z
        kolei podejsciu zrezygnowalam.Tak bylo do roku, potem powoli domowe
        laczone ze sloiczkami az zostalismy przy domowych.
        Synek - wlasnie wprowadzam:) tylko domowe, wypluwa sloiczkowe..chyba
        ze wymieszam z marchewecza i dosypie kaszki ryzowej lub
        kukurydzianej..wiec wole nie mieszac bo mam podwojny koszt i wiecej
        pracy:)
        Moje maluchy sa na Aptamilu..wlasciwie nie wiem dlaczego aaaa juz
        sobie przypomnialam:)dziecko mojej kuzynki zwracalo kazde mleko
        oprocz tego wiec i ja postanowilam podac bez wstepnych
        eksperymentow:) zadzialalo przy 1 dziala i teraz:)pozdrawiam
        • wiewiora2305 a jaka woda do picia? 26.06.08, 14:08
          Ciągle piszemy o jedzeniu ale ja mam pytanie o wodę.Jaką podajecie niegazowaną chodzi mi o nazwę np Evian a może jakąś inną no i do którego miesiąca trzeba taką wodę przegotować,a może nie trzeba?
          • basiak36 Re: a jaka woda do picia? 26.06.08, 17:31
            Dawalam przegotowana miedzy 7-8 miesiacem, teraz pije taka jak my czyli kranowe
            z Brity:)
            www.netdoctor.co.uk/ate/childrenshealth/203080.html
        • edytataraszkiewicz Re: słoiczkuje sie oczywiscie :) 26.06.08, 14:20
          Moj do 10-tego miesiaca jadal sloiczkowe,pozniej jak wprowadzilam te
          dla starszych -przestaly mu smakowac...Gotuje codziennie i nie
          sprawia mi to klopotu,no wybor wiekszy i smak lepszy...
          Sloiczki czasami tez,lecz bez wyrazu zadowolenia na jego buzce(tak
          bylo wczoraj,wszystko do kosza i martwienie sie co mu dac do
          jedzenia!)
          Bardzo lubi natomiast deserek hipp: mango-banana yogurt-zawsze zjada
          caly.
          • madziorek23 Re: słoiczkuje sie oczywiscie :) 27.06.08, 14:34
            Ja mam córkę która jest niejadkiem i moje próby samodzielnego gotowania często
            kończą sie lądującym obiadkiem w koszu.
            Najpierw kupowałam jej gotowe jedzonko w słoiczku, niektóre jadła, szczegolnie
            te o słodkim smaku. Zupkami od zawsze gardziła.
            Nawet nie wiecie ile ja sie namęcze z tym potworkiem.
            Jej smakuje rice pudding, nudle z warzywami i kurczakiem z hippa, a poza tym
            uwielbia frutapure, i czasem jeszcze kupuję jej taki mix brokuła, brzoskwini i
            gruszki, dla mnie to niedobre a ona to uwielbia, ale to dobrze bo jej nie podjadam.
            Corka ma już skonczone 9 miesięcy więc daję jej na sniadanko ciemne pieczywo z
            masełkiem.
            Czasem zje jogurt naturalny z musli
            A z kaszek to kupiłam ostatnio plum, wielozbozowa kaszka po 7 miesiącu.
            Posmakowala jej,ona ma w sobie dużo owocow.
            Ale zazwyczaj kupuję kaszki w polskim sklepie bobovity.
            Nasza IGA (21.09.07)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka