Praca w ciazy

22.04.09, 17:16
Wiem, ze ciaza to nie choroba i pracowac mozna. Chodzi mi o to, jak
jest z tym, ze pracodawca powinien zapewnic ciezarnej odpowiednie
warunki pracy. Czy jest prawnie okreslony moment kiedy powinno byc
przeprowadzone tzw. risk assestment? Czy ciezarna ma prawo w czasie
pracy usiasc (jesli praca jest tzw. na nogach)? No i jak
wyegzekwowac w razie czego wlasne prawa. Chodzi mi o moja kolezanke.
Ma prace typowo fizyczna. Pracodawca nie chce zatrudnic wiecej osob
przez co praca jest bardziej wyczerpujaca. Gdyby bylo wiecej osob
jej sytuacja wygladalaby zupelnie inaczej, ale na to jako pracownik
nie ma wplywu.
    • 18_lipcowa1 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 17:26
      paola_k2 napisała:

      > Wiem, ze ciaza to nie choroba i pracowac mozna. Chodzi mi o to,
      jak
      > jest z tym, ze pracodawca powinien zapewnic ciezarnej odpowiednie
      > warunki pracy. Czy jest prawnie okreslony moment kiedy powinno byc
      > przeprowadzone tzw. risk assestment?

      Nie ma, jak tylko poinformujesz to maja obowiazek z Toba wlasnie
      porozmawiac, zapewnic Ci bezpieczne i spokojne warunki
      pracy.Umozliwisc wyjscie na szklanke wody, powietrze, zeby usiasc
      itp.


      Czy ciezarna ma prawo w czasie
      > pracy usiasc (jesli praca jest tzw. na nogach)? No i jak
      > wyegzekwowac w razie czego wlasne prawa. Chodzi mi o moja
      kolezanke.


      Oczywiscie ze moze.Jesli ma prace stojaca moze zmienic stanowisko,
      ale np ta sama prace wykonywac na siedzaco.


      > Ma prace typowo fizyczna. Pracodawca nie chce zatrudnic wiecej
      osob
      > przez co praca jest bardziej wyczerpujaca. Gdyby bylo wiecej osob
      > jej sytuacja wygladalaby zupelnie inaczej, ale na to jako
      pracownik
      > nie ma wplywu.


      Ale to nie jest jej problem ze pracodawca nie chce wiecej
      zatrudniac. U nas tez tak bylo, ze palila sie robota, bylo malo osob
      i ja sobie jeszcze poszlam bo zle sie czulam.
    • paola_k2 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 17:35
      Kolezanka pracuje w kawiarni wiec jakby usiasc nie da rady i
      wykonywac prace. Wszystko byloby ok z rodzajem pracy gdyby nie to,
      ze czesto zostaje sama np. na popoluniowej zmianie jest 3 godziny
      sama. Niby pracodawca powiedzial, ze nie musi dzwigac, ze do
      dyspozycji ma wozek, na ktory moze sobie zaladowac towar, ale jednak
      by go wlozyc musi przeniesc. Teraz byla kilka dni na zwolnieniu, bo
      zle sie czula. Lekarz w szpitalu gdzie robili jej badania
      powiedzial, ze nie powinna stac (chodzic) tyle godzin i ze powinna
      negocjowac z pracodawca. Czy jest szansa, ze GP da jej cos na
      papierze, bo mam wrazenie, ze na jej szefa tylko cos takiego
      podziala? Jak o to poprosic? To sie jakos nazywa? Ja bedac w ciazy
      nie mialam takich problemow wiec moja wiedza jest niewielka.
      • 18_lipcowa1 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 17:42
        No to jak na szefa to nie podziala, to na pewno CAB pomoze tak zeby
        podzialalo.
      • 7oz Re: Praca w ciazy 22.04.09, 21:16
        Ja pracowałam w restauracji i nie miałam żadnych problemów z szefem
        ale może Ci pomoże jak opisze co u mnie się zmieniło po
        powiadomieniu szefa o ciąży. Po pierwsze za obopólną zgodą
        zrezygnowałam ze stanowiska supervisor'a żebym nie musiała zostawać
        wieczorami sama do zamknięcia baru i nie musiała przychodzić na rano
        i rozkładać towaru, nosić lodu itp. Pensję mi zostawili taką samą.
        Generalnie większość osób obchodziła się ze mną jak z jajem i sami
        mnie na przerwy i posiadówki wyganiali. Nie nosiłąm żadnych butelek,
        ciężkich rzeczy nic takiego, można powiedzieć, że zostałam
        zdegradowana do składania serwetek, polerowania sztućcy i
        przyjmowania rezerwacji czyli odsyłano mnie do prac gdzie mogłam
        klapnąć na te swoje 4 litry. Z jedzeniem biegałam tylko jak był
        bardzo duży ruch. Mimo, tych wszystkich ulg uważam, że w gastronomii
        w ciąży jest dość ciężko. Najgorsze były morning sicknes podsycane
        zapachem jedzenia, zwłaszcza ryby były dla mnie nie do zniesienia.
        Nie wiem więc jak sobie wyobraża szef twojej koleżanki zostawianie
        jej samej w późniejszym czasie na 3 godziny. Co ona zrobi gdy
        przyjdzie jej biegać po kilkanaście razy to WC? Zamnknie bar?
        Twoja koleżanka musi domagać się swoich praw. W takiej sytuacji
        faktycznie trudno będzie jej mieć takie "luksusy" jak mi sprawili
        koledzy z pracy ale niech się stawia jak może i broni przed
        dźwiganiem - dziecko najważniejsze a niech sobie szef kaprysi.
        Co do GP myślę, że też warto spróbować poprosić o zwykły list z
        opisem i sugestią, że koleżanka nie powinna całego dnia spędzać na
        nogach. Nie zaszkodzi spróbować a jak nie może coś podpowie.
        Tutaj macie opisane prawa przysługujące kobiecie w ciąży. Powodzenia
        tinyurl.com/c5lhtf
        • ann_a30 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 21:23
          Może to zależy od pracodawcy i wewnętrznych ustaleń. Ja też pracowałam wtedy
          jako care assistant i od momentu powiadomienia pracodawcy (przez telefon przed
          rozpoczęciem pracy), miałam zakaz wchodzenia na teren gdzie byli pacjenci.
          Poszłam do pracy biurowej.
      • julkaa Re: Praca w ciazy 26.04.09, 15:40
        Kobieta w ciąży ma swoje prawa, jak np dodatkowe przerwy tylko wielu pracodawców
        tego nie przestrzega... Ja byłam w takiej samej sytuacji, jak twoja koleżanka.
        Niech sie nie boi powiedzieć, że musi wyjść posiedzieć, bo słabiej się czujue i
        nie sadzę, że ktoś jej tego odmówi.
        Poza tym GP albo midwife napiszą list do pracodawcy, jeśli się ich o to poprosi,
        że nie można pracowac więcej niz oktreślona ilość godzin itp - u mnie to nie
        pomogło więc dostalam zwolnienie od GP na 2 tyg żeby odpoczać, bo już naprawde
        nie dawałam rady (a bylam w 3mcu dopiero).
        Ktoś, kto w ciązy nie jest i nie był nie zrozumie nigdy tego, że naprawdę trzeba
        się oszcędzać, szczególnie na początku, kiedy ciąża jest niewidoczna, a kobieta
        przeżywa wtedy najgorszy chyba okres, kiedy to ciągle jest wyczerpana i często
        dręczą ja okropne mdłości. Dlatego samemu trzeba o siebie zadbać, odpocząć tak
        czesto jak to jest potrzebne a jeśli będzie z tym jakiś problem to zwolnić
        przecież za to nie mogą.
        W 5-6mcu jak już mi brzuch było ogromny widać to trochę mi poluzowali (gdzie ja
        w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami czulam się rewelacyjnie)... jednak
        odeszłam jak szybko tylko się dalo na macierzyński, bo nie moglam znieść tego że
        musze o głupie przerwy na odpoczynek się prosić i że krzywo na mnie patrza bo
        nie biegam jak kiedyś...
        Od 2 tyg siedzę więc w domu i dopiero teraz nie jestem zmęczona.
        pamietajcie o tym, że tu już o was nie chodzi tylko o dziecko i jego dobro i
        dlatego oszczędzajcie się i dbajcie, żeby o was dbano. Powodzenia!
    • mrs.t Re: Praca w ciazy 22.04.09, 17:44
      ja mialam risk a. w 23 tygodniu, pare stron kwestionariusza, czy
      potrzebuje cos zmienic, czy mam jakies potrzeby,;
      przez kwestie zmiany stanowiska pracy (siedzenie/stanie)
      przelecielismy szybko, bo nie mam z tym problemu w pracy.

      wydaje mi sie ze taki risk a. moze byc przeprowadzony dopiero kiedy
      zaniesiesz MATB1 (otrzymany od poloznej 15tyg przed porodem)
      ("on receipt of written notification from an employee that she is
      pregnant" (chyba ze pracodawce poinformuje sie wczesniej)
      www.hse.gov.uk/mothers/faqs.htm


      www.personneltoday.com/articles/2008/03/07/44781/pregnancy-and-risk-assessment-legal-q.html

      www.usdaw.org.uk/equality/resource_library/1109846993_26698.html


      +more

      Zycie zdecydowanie jest latwiejsze jak ma sie dobrego pracodawce, i
      nie trzeba nic "egzekwowac" na sile..

      W normalnych firmach na pewno przelozony dostarczy ciezarnej
      krzeslo/wysoki stolek, bo rzeczywiscie jesli chodzi o siedzenie to
      jest to wazna sprawa.

      Znow , jedyne co ze tu przed 12tygodniem ciazy nie ma
      co "egzekwowac" bo do konca tych 3m-cy tu naturalnie obumierajacych
      ciaz sie nie ratuje jakos specjalnie, podczas gdy w polsce by Cie do
      lozka z ciaza zagrozona w 7mym tyg polozyli.
      • 18_lipcowa1 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 17:50

        > wydaje mi sie ze taki risk a. moze byc przeprowadzony dopiero
        kiedy
        > zaniesiesz MATB1 (otrzymany od poloznej 15tyg przed porodem)



        Ja mialam jak tylko powiedzialam o ciazy.
        A byl to z 8-9 tydz.
        Tzn potwierdzilam, bo podejrzewaly u mnie babki i sie zwyczajnie
        zapytaly. Po tym szefowa poleciala wyzej i stamtad juz mnie wolali
        na rozmowy.
        • paola_k2 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 18:11
          Pracodawca o ciazy wie od dawna i mam wrazenie, ze specjalnie
          przeciaga moment przeprowadzenia risk assessment. Myslicie, ze tylko
          pojscie do CAB pomoze?
          • ann_a30 Re: Praca w ciazy 22.04.09, 18:27
            "Znow , jedyne co ze tu przed 12tygodniem ciazy nie ma
            co "egzekwowac" bo do konca tych 3m-cy tu naturalnie obumierajacych
            ciaz sie nie ratuje jakos specjalnie, podczas gdy w polsce by Cie do
            lozka z ciaza zagrozona w 7mym tyg polozyli."

            OK, ale ciąża może się rozwijać dobrze, ale kobieta może mieć taką anemię, że
            nie tylko nie ustoi, ale i nie usiedzi... Mnie GP dał zwolnienie na drugie dwa
            miesiące ciąży (pierwszy miesiąc miałam urlop).
          • drosophila.melanogaster Re: Praca w ciazy 22.04.09, 18:43
            Pracodawca ma obowiazek przepropwadzic risk assesment jak tylko dowie sie o ciazy pracownicy.I rowniez od tego momentu przysluguja jej wszystkie prawa ciezarnych np dodatkowe przerwy,zakaz dzwigania ciezkich rzeczy itd.U wiekszosci pracodawcow wystarczy poinformowac ustnie(a MATB1 dostarcza sie po/okolo 25tc) ale jesli pracodawca robi dziewczynie problemy,to najlepiej jesli Twoja kolezanka da mu to na pismie.Wystarczy kilka zdan.Tutaj mozna znalezc kilka uzytecznych informacji:

            www.nhs.uk/chq/Pages/953.aspx?CategoryID=54&SubCategoryID=128
            www.direct.gov.uk/en/Parents/Moneyandworkentitlements/WorkAndFamilies/Pregnancyandmaternityrights/DG_10026556
            • drosophila.melanogaster Re: Praca w ciazy 22.04.09, 19:27
              Tu jeszcze znalazlam pare ciekawostek na stronce www.babycentre.co.uk


              Your employer must carry out a workplace risk assessment and respect your rights to time off for antenatal care and fair treatment.

              It is against the law for your employer to dismiss you, treat you unfairly, or select you for redundancy for any reason connected with pregnancy, childbirth, or maternity leave. It doesn't matter how long you have worked for your employer or how many hours you work.

              You have the right not to be unreasonably refused any time off work you need for antenatal care and to be paid for such time off. This means that you can take time off for your antenatal appointments, including time needed to travel to your clinic or GP without loss of pay. Again, it doesn't matter how long you have worked for your employer or how many hours you work. Antenatal care may include parentcraft and relaxation classes, but you may need a letter from your doctor or midwife. After the first appointment, your employer can ask to see your appointment card and a certificate signed by your GP, midwife, or health visitor saying that you are pregnant(...)



              If you're having a low-risk, normal pregnancy, you can certainly continue working. But your employer must make sure that the kind of work you do and your working conditions will not put your health or your baby's health at risk.

              To get the full benefit of legal protection, you must notify your employer in writing that you are pregnant. This law also applies if you have recently given birth or are breastfeeding.

              Your employer is required to take the following steps:

              • Carry out a risk assessment at your workplace.

              • Do all that is reasonable to remove or reduce the risks found.

              • Give you information on the risks and the protective measures.

              • If the risks still remain, alter your working conditions or hours of work, if it is reasonable to do so and would avoid the risk.

              • If this is not possible or the risk cannot be avoided, your employer must offer you a suitable alternative job.

              • If this is not possible, your employer must suspend you on full pay for as long as is necessary to avoid the risks. If you have unreasonably refused alternative work offered by your employer, you lose the right to full pay during your suspension(...)

              If you are worried or are refused any of these rights, you should consult your trades union or get advice from a law centre or Citizens' Advice Bureau.

              Pozdrawiam:)
        • mrs.t Re: Praca w ciazy 23.04.09, 08:19
          >
          > Ja mialam jak tylko powiedzialam o ciazy.
          > A byl to z 8-9 tydz.

          a ja powiedzialam w 12 tyg i risk a. nie mialam do 23yg .
          Inna sprawa ze moja praca jest pod tym wzgledem luzacka, bez niebezpicznych
          elementow, siedze, wstaje kiedy chce, ba w czaasie lunchu czesto robie sobie
          drzemke, wiec moze nie odczuwano az takiej potrzeby przeprowadzenia risk a., ani
          ja jej nie odczuwalam.
    • d.hassenpflug Re: Praca w ciazy 22.04.09, 20:58
      Nie wiem czy tak jest u kazdego pracodawcy - od momentu gdy poinformowalam
      swojego o ciazy [w okolicach okolo 6 tygodnia], mialam risk assesment co
      miesiac. Dodam ze pracowalam jako care assistant a wiec 12 godzin na nogach i
      niezly kociol.
      Cos takiego jeszcz eznalazlam w necie:
      www.bristol24.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=121
      "Prawo do pracy w bezpiecznym srodowisku
      Obowiazkiem pracodawcy jest zagwarantowanie bezpiecznych warunków pracy
      wszystkim zatrudnionym, ze szczególnym uwzglednieniem kobiet w ciąży.Pracodawca
      musi ocenic, jakie zagrożenia moga wystapic
      a szczególnie, na jakie może byc nara¿ona kobieta w ciaży, kobieta karmiaca
      piersia i kobieta, która urodziła do 6 miesiecy wstecz. Jeżeli istnieja
      zagrożenia, pracodawca musi podjac działania by je
      wyeliminowac poprzez:
      - Zastosowanie wszelkich prawnych kroków w celu niedopuszczenia do kontaktu ze
      srodkami chemicznymi
      - Zmiane warunków lub godzin zatrudnienia tak, aby nie wystawiac cie na
      niepotrzebne ryzyko: np. w sklepie sprzedawczyni powinna dostac krzesło, by nie
      musiała stac przez długie godziny
      - Jeżeli nie da sie zmienic godzin ani warunków pracy, pracodawca musi rozważyc
      zaoferowanie ci innej pracy / stanowiska za te sama pensje
      -Jeżeli pracodawca nie może zaoferowac ci innej pracy ani zmienic warunków, musi
      zawiesic cie ze wzgledu na stan zdrowia i płacic pełna pensje w czasie, gdy
      jestes zawieszona."

      oraz

      forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=37418&w=94389199&a=94389199&rep=1
      • d.hassenpflug Re: Praca w ciazy 22.04.09, 21:00
        Ja przepraszam za debilny drugi link, nappy brain ze mnie i tyle. Mialo byc:
        dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=19#CI%C4%84%C5%BBA
    • kasia.0071 Re: Praca w ciazy 23.04.09, 11:35
      Witam,
      Zgadzam sie z rozmowczyniami. Powinna powiedziec pracodawcy i
      wyegzekwowac swoje prawa. Najwazniejsze jest zdrowie dzidzi i mamy,
      szef nie ma prawa zwolnic takiej osoby bo jest chroniona, jesli
      oczywiscie go powiadomi.

      Ja tez pracowalam w gastronomi tj w restauracji w hotelu.
      Powiadomilam moja szefowa po 3 miesiacu ciazy i po kilku dniach
      zrobila mi risk assestment. Ponawiala go jeszcze 2 razy czyli co 2
      miesiace. Oczywiscie zmienily mi sie warunki pracy i zawsze moglam
      cos zmienic w wykonywanej pracy bo bylam chroniona. Dobrze znosilam
      ciaze wiec pracowalam do 7 m-ca ciazy i odeszlam 11 tyg przed
      planowanym terminem porodu. Na podstawie dostarczonego certyfikatu
      MATB1 pozniej wypalacane jest maciezynskie.

      Pozdrawiam, zycze zdrowka i powodzenia.
      • yadrall Re: Praca w ciazy 25.04.09, 18:20
        o wszystko co piszecie to piekne,ale jak bylam w ostatniej ciazy (po 3
        poronieniach) to poszlam do GP,bo pace mam fizyczna (na stojaco,a wtedy jeszcze
        bylo tez dzwiganie) i uslyszalam,ze ani stanie,ani dzwiganie do 10kg nie jest
        niebezpieczne dla zdrowej ciazy i mam sie tym nie przejmowac... I w naszej
        firmie (duzy miedzynarodowy koncern z branzy spozywczej) jest wiele
        ciezarnych,kotre zupelnie normalnie stoja po 7h (wszystkim przysluguja 2 przerwy
        po 30 min,wiec pracy jest 7h) i pakuja pay`e do pudelek. O zadnych krzeslach czy
        innych ulatwieniach nie ma mowy,ba co gorsze one przez te 7 h stoja w zasadzie w
        jednym miejscu i w lekko schylonej pozycji... W zakladzie jest specjalista od
        BHP i pielegniarka zakladowa-oni wspolnie ustalili,ze ta praca jest ok dla
        ciezarnych... ba dziewczyny z innych dzialow potrafia przeniesc na owo pakowanie
        (choc na swoim dziale obiektywnie prace maja lzejsza-owszem zwykle jest to
        tak,ze wtedy chlopaki z danego dzialu,a jest ich zdecydowana wiekszosc-robia
        ciezsze prace za owa ciezarna)... A wszystko zalezy od menagera-bo np. na
        sasiedniej lini kolezanka cala ciaze przepracowala na danym stanowisku,a juz na
        innej hali na tym samym stanowisku ciezarna przeniesli na pakowanie-gdzie miala
        duzo ciezej...
        --
        • d.hassenpflug Re: Praca w ciazy 26.04.09, 09:54
          Owszem. Wszystko zalezy od pracodawcy.
          W poprzedniej ciazy bylam w sektorze prywatnym i tam do 8 miesiaca: praca
          stojaco biegajaca 12 godzinna, przewijanie, mycie, sadzanie, kladzenie do lozka
          rezydentow. Jedyne rzeczy ujete w risk assesment: mam nie pracowac sama, unikac
          agreswnych pacjentow oraz byc super ostroznym z pacjentami z Hep C oraz HIV.
          W tej ciazy pracuje dla NHS i czego nie moge: oprocz jakiegokolwiek kontaktu 1-1
          z pacjentem, nie moge nawet nawet wyjac z szafy notatek pacjenta, bo za ciezkie
          ;)[oprocz tego nie musze pracowac w nocy, nie musze pracowac na zmiane od 7 rano
          zeby nie wstawac zbyt wczesnie i nawet jak w biurze jest za goraco to - jak mi
          powiedziala pani od risk assesment - "oni juz na to cos poradza"]
          • murasaki33 Do d.hassenpflug-z innej bajki 26.04.09, 10:26
            Przeczytalam Twoj post i moze moglabys mi pomoc - dziewczyny,
            sorki, ze wcinam sie w watek - piszesz, ze pracowalas w domu opieki,
            czy wiesz, jakie sa dobre materace przeciwodlezynowe lub nakladki na
            takie materace, jakies piankowe, zelowe itp. Chodzi mi o cos
            wyprobowanego, sprawdzonego, ze naprawde warte i pomaga. Nazwa czy
            producent. Pytalam juz raz na tym forum, ale nikt nic nie
            podpowiedzial. Dzieki.
            • d.hassenpflug Re: Do d.hassenpflug-z innej bajki 26.04.09, 14:59
              nie znam marek materacy, najczesciej uzywane byly zmiennocisnieniowe gdzie
              cisnienie wewnatrze dobierane jest do wagi pacjenta i w ktorych regulowana jest
              sila nacisku na skore. nie jestem znawca niestety.
              Bedac jeszcze w Polsce pracowalam w hospicjum, tam tez starano sie inwestowac w
              takie materace a pozbywac piankowych.
              sam materac niestety nie pomoze. potrzebna jest tez zmiana pozycji co 3-4
              godziny i masaz miejsc najbardziej zagrozonych na powstanie odlezyn.
      • tuti Re: Praca w ciazy 25.04.09, 20:20
        > Zgadzam sie z rozmowczyniami. Powinna powiedziec pracodawcy i
        > wyegzekwowac swoje prawa. Najwazniejsze jest zdrowie dzidzi i
        mamy,
        > szef nie ma prawa zwolnic takiej osoby bo jest chroniona, jesli
        > oczywiscie go powiadomi.


        trzeba z tym uwazac, tylko, bo jak ostatni (tu albo na polkach) byla
        dyskusja ze owszem, z powodu ciazy nie mozna zwolnic, ale jak sie
        nadarzy likwidowanie etatu czy cos w tym stylu (niezwiazane przeciez
        z ciaza, tylko 'recesja') to owszem, zwolnic mozna.
        ale to taki offtopik troche.

        i rzeczywiscie, ot, po prostu wiele zalezy od przelozonych
        Niektoryz, jak wszedzie, rozumnieja, respektuja bez problemu.,
        Niektorym sie wydaje ze "Will get away" bez respektowania praw
        pracownikow:/
        • m0nalisa Re: Praca w ciazy 27.04.09, 10:47
          wiesz co niby jest praworzadnie bo maja obowiazek a nie zawsze tak jest.
          Ja tez pracowalam fizycznie i mialam kilka rozmow na temat mojej pracy z
          managerem, on wykazal troske wzruszajac ramionami ze nie moze mi dac zadnej
          pracy zastepczej. Bylam w CAB i polecono mi wystosowac pismo ze zawieszam
          obowiazki w zwiazku z naruszaniem prawa pracy i czekac - jesli mi nie zaplaca
          to do sadu pracy. Ale widzac jak moi szefowie ida w zaparte po prostu poszlam 2
          miesiace wczesniej na macierzynski.Do pracy tej juz nie wracam.
          Teraz beda chocki z niewykorzystanym urlopem- juz mnie zbyli wiec zaczelam po
          linii oficjalnej, za kilka dni mija miesiac od wyslania przeze mnie listu i
          przekazuje sprawe do specjalistow od tego typu problemow.
          Wiec nie zawsze jest tak kolorowo
    • magdakafelek Re: Praca w ciazy 05.06.17, 11:52
      Wszelki informacje na temat ciężarnej w pracy w uk są tutaj www.fakt.co.uk/prawa-ciezarnej-w-pracy-uk/
Pełna wersja