Dodaj do ulubionych

Micheal Jackson nie zyje !!!!l

26.06.09, 09:19
a mial byc wielki powrot .....
Obserwuj wątek
    • murasaki33 Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 09:42
      o matko, ja sie wczoraj wieczor smialam z mezem, gdy podali
      wiadomosc, ze trafil do szpitala, ze pewnie sie pochoruje i umrze a
      tu bilety sprzedane na koncerty, to bedzie mial akurat na pogrzeb...
      no szok...
    • golfstrom Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 10:05
      Ojej, mimo wszystko szkoda gościa.
    • 7oz Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 11:29
      Mi się zawsze na sentymenty zbiera jak odchodzi taka osoba. To mi
      uświadmia, że starzy już jesteśmy (a przynajmniej ja ;) i świat w
      jakim się wychowaliśmy powoli przechodzi do historii.

      Nie pamiętam debiutu Jacksona on już po prostu był, był wielki, był
      lubiany lub nie, był krytykowany, kontrowersyjny ale był tak ważną
      postcią w muzyce, że jakoś nie myślało się o śmiertelności króla
      popu ... W sumie to może prawidłowe bo takie osoby jak Lenon czy
      Presley nigdy nie umierają tak do końca, tyle że oni dla mnie to już
      postacie z książek o historii muzyki, jak wkrótce Jackson dla mojego
      syna.
    • gypsi no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknikow? 26.06.09, 12:05
      Jako i my wszyscy skonczymy.
      Ta histeria wokol, podniecanie sie - umarl juz czy nadal w spiaczce (poznym
      wieczorem odbieralam dziecko z Prom Night, kiedy w radio sie zastanawiali nad
      tym), sledzenie serwisow, zeby uchwycic moment, kiedy w koncu powiedza "uamrl
      krol" - o-b-r-z-y-d-l-i-w-o-s-c.

      Co teraz z dziecmi, powolanymi do zycia kaprysem nieszczesliwego, zagubionego,
      zaburzonego psychicznie czlowieka? Pozbawione matki od poczatku, zamkniete w
      zlotej klatce, nie znajace normalnego zycia, ukrywajace sie przed paparazzi...

      Niedobrze mi, ja sie wypisuje z takiego swiata, gdzie sensacja dnia jest
      jakistam biust jakiejstam zony jakiegostam pilkarza, kolejny rozwod kolejnej
      pary tzw. "celebrities", kolejne adoptowane przez "dobra pania" dziecko. Ble.
      • aniaheasley Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 12:29
        Nie bardzo moge zrozumiec co ma biust jakiejstam pani ze smiercia
        Michaela Jacksona, jednego z wielkich najwiekszych w historii muzyki
        wspolczesnej, zmarlego w wieku lat 50-ciu przedwczesnie i
        niespodziewanie. To jest wiadomosc zaslugujaca na wykrzyniki na
        wielu plaszczyznach, Michael Jackson to historia, legenda i ktos
        naprawde istotny w muzyce. A to, ze teraz mozna smierc znanych osob
        uchwycic doslownie co do sekundy, to znak naszych technologicznie
        zaawansowanych czasow, nic wiecej. Nie umniejsza to waznosci waznych
        momentow w zyciu naszego swiata.
        • gypsi Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 12:41
          Biust ze smiercia nie ma moze az tak wiele wspolnego, ale dla brukowcow jedno i
          drugie okazja do zarobku na spragnionych sensacji czytelnikach (czytelniczkach
          raczej).
          Nie umniejszam zaslug Michaela Jacksona jako tworcy i artysty (choc to nie moja
          stylistyka), jednakowoz nadal nie rozumiem powodu tej histerii. Teraz czeka nas
          zapewne relacja prawie na zywo z sekcji zwlok, a potem z pogrzebu.
          A potem zaczna sie pogloski, ze jednak zyje, ktos gdzies widzial, jak to bylo w
          przypadku Presleya, Morrisona, itd. I przemysl pamiatkarski bedzie sie krecil...
        • edytataraszkiewicz Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 12:55
          Michael Jackson Jest krolem pop-u bez wzgledu na to ,czy ktos go
          lubi ,czy nie. Dam 10 wykrzyknikow!!!!!!!!!!
          Muzyka jaka stworzyl pozostanie...To ze byl kontrowersyjny nie
          zmienia faktu,ze byl artysta WIELKIM.
          Poza tym niezwykle wrazliwym ,zdolnym wokalnie,tanecznie,czlowiek
          orkiestra w jednym,niezwykly showman.
          Uwielbiam jego piosenki ale fanka jego osoby nie jestem,poniewaz nie
          znam go osobiscie.


          Legenda byl juz za zycia.
      • carmelaxxx Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 12:38
        gypsi zgadzam sie z Toba.
      • golfstrom Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 12:46
        > Ta histeria wokol, podniecanie sie - umarl juz czy nadal w spiaczce [...] sledzenie serwisow, zeby uchwycic moment, kiedy w koncu powiedza "uamrl
        > krol" - o-b-r-z-y-d-l-i-w-o-s-c.

        No owszem, to jest niesmaczne, z tym się w zupełności zgadzam. Ale dała nam przykład telewizja polska (wszystkie stacje bez wyjątku) jak oczekiwać czyjejś śmierci mamy, gdy umierał papież. A niejaka J Goody udowodniła, że jest na to rynek.

        Co nie zmienia faktu, że sama informacja (przynajmniej w przypadku JP2 albo Jacksona) jest dość istotna.

        Owszem, Jackson 'na starość' został kompletnym świrem, wrakiem człowieka i cieniem artysty, którym był za młodu. Ale równocześnie był popkulturowym gigantem, muzykiem, który 'towarzyszyl' wielu z nas w dzieciństwie lub młodości i moim zdaniem zasługuje na te wykrzykniki.
        • agazat Farrah Fawcett tez odeszla ..... 26.06.09, 13:00
          Farrah zmarla tego samego dnia co Jackson i co?? Walczyla kilka lat
          z choroba, ale byla zbyt mala ikona i jej smierc medialnie sie nie
          sprzeda za dobrze, no i wzmianki o niej tylko gdzies tam w serwisach
          przemykaja ...

          A Michael?? Coz, zakonczyla sie pewna epoka. "Leave me alone"
          spiewal kiedys, czy to sie teraz spelni?? Watpie ...
          • steph13 Re: Farrah Fawcett tez odeszla ..... 26.06.09, 13:29
            gypsi, calkowicie zgadzam sie z Twoja opinia. I wkurza mnie
            nieslychanie, ze wszystkie news channels nie maja niz innego do
            zaraportowania, swiat stanal w miejscu i raptem nie dzieje sie nic,
            nigdzie. Uwielbialam muzyke MJ przez dlugie lata ale to ze odszedl,
            to jest poprostu a fact of life, ktory nalezy widziec w
            realistycznej perspektywie. Dokladnie tak samo, jak smierc papieza,
            Jade, Farrah czy jakiejkolwiek innej celebrity. Mam nadzieje, ze ten
            cyrk w media nie bedzie trwal tygodniami.
            • aniaheasley Re: Farrah Fawcett tez odeszla ..... 26.06.09, 13:50
              Dziewczyny, ale dlaczego denerwuje Was to, ze media koncentruja sie
              dzisiaj na smierci MJ, przeciez to jest dzisiejsze top story, byloby
              dziwne gdyby wlasnie jego smierc nie byla komentowana na wszystkich
              stacjach, gdyby CNN, BBC, Sky itp nie poswiecily dzisiaj glownej
              czesci programu na analize, wspomnienia, reportaze, wywiady z fanami
              i przyjaciolmi. Chyba na tym polega rola mediow, zeby przekazywac
              swiatu najwieksze news stories. Czegos nie rozumiem???
      • 7oz Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 12:56
        Jak umiera ktoś nagle to zawsze są wykrzykniki, niezależnie czy jest
        to ktoś znajomy czy tylko znany z tv bo się tego po prostu nie
        spodziwasz.
        Rozumie twoje zdanie ale taka jest ciekawość ludzka, niektórzy
        uwielbiają wsadzać nos w sprawy sawoich sąsiadów i czytać o
        kłopotach łóżkowych najnowszej gwiazdki. Często celebrieties same
        zabiegają o zainteresowanie, "niech piszą, źle ale przynajmniej
        piszą". Można po prostu nie czytać o biustach żon piłkarzy, czym
        mniej ludiz to robi tym mniej opłaca się o tym pisać. Chyba chcesz
        walczyć z wiatrakami.
        I nie możesz zaprzeczyć że czasami z tego zainteresowania i
        krzyczenia o sobie na cały świat wynikają dobre rzeczy, choćby fakt,
        że wreszcie kobiety, które bez histori Goody nigdy by nie poszły na
        badani teraz są pierwsze w kolejce. Może więc nie wypisuj się
        jeszcze z "takiego świata" bo następny, może inny a może nie, jest
        chyba ładnych parę tysięcy lat świetlnych od nas ;)
        • gypsi Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 13:16
          Nie chce z niczym walczyc, za stara jestem na takie marnotrawstwo czasu. Opinie
          wlasna wyrazilam, ale okazuje sie, ze wykrzykniki sie naleza;)
          Zgadzam sie, ze czasem z tego zainteresowania wynikaja dobre rzeczy, widze o ile
          wiecej pan pyta o cytologie po smierci Jade G.

          No dobra, krol popu, krolem popu, dal radosc, wzruszenia moze i milionom ludzi,
          mnostwo kasy na akcje charytatywne. Doceniam i szanuje.
          Ale nigdy nie wyjasnione do konca podejrzenia o pedofilie klada sie wielkim
          cieniem na calej jego wielkosci. Jesli skrzywdzil choc jedno dziecko - niczym
          nie jest w stanie tego odkupic. To znowu tylko moje osobiste zdanie.
          • carmelaxxx Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 13:20
            znowu ci przytakne gypsi, wydaje mi sie ze duzo jego grzeszkow bylo pudrowanych
            • golfstrom Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 13:38
              Znowu się z Wami nie zgodzę. Gdyby jego 'grzeszki' były pudrowane, to byscie o nich nie wiedziały.

              Pod koniec zycia MJ był praktycznie nikim, teraz będzie legendą. Ostatnie 20 lat to pasmo skandali, procesów i robienia z siebie pośmiewiska. Jego wielki comeback to nie było oczekiwanie na 'czad i tysiąc słoni' tylko na kobietę z brodą. Nikt, kto widział ostatni publiczny występ Jacksona www.youtube.com/watch?v=sYzKCRjDOXs nie mógł siępoważnie spodziewać, że gość wykreuje i wytrzyma 50 długich, wymagających i wyczerpujących fizycznie koncertów.

              Mark Ellen, redaktor Worda, właśnie na podstawie Michaela Jacksona stworzył teorię 'frozen age' (chyba tak to nazwał) - człowiek zatrzymuje się na takim etapie rozwoju emocjonalnego, na jakim został sławny.

              O ile jest mi szkoda dzieci, popychanych w ręce Jacksona (przez takich samych obrotnych tatusiów, jakiego on sam miał), o tyle jego samego również jest mi żal.
              • gypsi Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 13:52
                Nie jestesmy tu po to, zeby sie zgadzac:)
                • golfstrom Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 20:29
                  Ulzyło mi :)
                  • yoskaiga Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 21:50
                    No najbardziej popisał się Onet - Zgon Jacksona to gorsze niż śmierć papieża
                    • edytataraszkiewicz Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 26.06.09, 23:30
                      yoskaiga napisała:

                      > No najbardziej popisał się Onet - Zgon Jacksona to gorsze niż
                      śmierć papieża



                      Zalezy ,co przez to rozumiec...Na pewno bardziej szokujace...
                      50 lat ,to nie 80...
                    • aniaheasley Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 00:52
                      Wiesz co, dla ogromnej wiekszosci Polakow to swietokradztwo, nawet
                      samo porownanie, ale mysle, ze zdajesz sobie sprawe, ze w swiecie,
                      wedlug wielu ludzi, polski papiez wyrzadzil wiele zla, i jest winny
                      smierci tysiecy ludzi na aids, oraz przyczynil sie czynnie do biedy
                      wielodzietnych rodzin katolickich w najbiedniejszych krajach swiata.
                      Dla takich osob M Jackson jest o wiele wybitniejsza postacia, i jego
                      smierc ma wieksze znaczenie w historii niz smierc JPII.
                      • yoskaiga Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 09:23
                        aniaheasley napisała:

                        > Wiesz co, dla ogromnej wiekszosci Polakow to swietokradztwo, nawet
                        > samo porownanie, ale mysle, ze zdajesz sobie sprawe, ze w swiecie,
                        > wedlug wielu ludzi, polski papiez wyrzadzil wiele zla, i jest winny
                        > smierci tysiecy ludzi na aids, oraz przyczynil sie czynnie do biedy
                        > wielodzietnych rodzin katolickich w najbiedniejszych krajach swiata.
                        > Dla takich osob M Jackson jest o wiele wybitniejsza postacia, i jego
                        > smierc ma wieksze znaczenie w historii niz smierc JPII.

                        Dla mnie nie ma to nic wspólnego z moim odczuciami religijnymi, które mam bardzo
                        ugruntowane i ani koncert Madonny w dn. 15 sierpnia w Polsce mnie nie oburza,
                        ani porównywanie jakiegoś nie w pełni zrównoważonego piosenkarza do papieża.
                        Mnie chodzi o fakt porównywania potencjałów osobowościowych i intelektualnych
                        tych postaci i Twoje stwierdzenie ,że Jackson " jest o wiele wybitniejsza
                        postacią od Jana Pawła II i jego śmierć ma większe znaczenie w historii" jest
                        dla mnie po prostu śmieszne.
                      • lucasa Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 11:10
                        aniaheasley napisała:
                        polski papiez wyrzadzil wiele zla,

                        Ania, a tu powyzej to cytujesz, czy sama masz na to dowody?
                        A
                        • aniaheasley Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 12:37
                          Powtarzam po prostu *zaslyszane* opinie. Jezeli chodzi o te
                          negatywne o polskim papiezu, to naprawde jest ich bardzo wiele,
                          wystarczy pojechac do Afryki i zapytac, lub zeby daleko nie szukac,
                          mozna bylo posluchac, na krotko po jego smierci w UK wypowiedzi
                          znanych publicystow, dziennikarzy, lub tzw. ludzi na ulicy. Tak samo
                          cytuje te wyolbrzymiajace zaslugi Jacksona, jako postaci ogromnej,
                          fenomenu na nieporownywalna skale, bedacego inspiracja dla obecnych
                          i wielu przyszlych pokolen muzykow na calym swiecie.
                          • d.hassenpflug Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 12:46
                            ee. zapytalam meza - afrykanczyk. o jakie negatywne opinie sie rozchodzi, bo on
                            nie wie.
                            • aniaheasley Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 12:55
                              Ok, wiec tak. Ja rozumiem, ze polski paiez jest w naszym kregu
                              narodowosciowym idealizowany i uznawany powszechnie za swietego.
                              Taki poglad jest podzielany w licznych krajach swiata. Natomiast
                              istnieje poglad przeciwny, i sa kraje i grupy, w ktorych ten sam
                              papiez jest postrzegany jako osoba poglebiajaca aktywnie epidemie
                              aids (poprzez potepanie uzywania prezerwatyw) oraz rownie aktywnie
                              poglebiajaca przerazajaca biede w krajach Ameryki Lacinskiej przez
                              potepianie srodkow antykoncepcyjnych. Oba te stanowiska papieza
                              spotykaly sie i spotykaja z ostra, agresywna krytyka jako
                              nieodpowiedzialne i poglebiajace ludzkie cierpienie na swiecie.
                              Wiem, rozumiem, ze dla Polakow to co napisalam powyzej nie jest
                              mile, ale nie wierze, ze naprawde nie slyszalyscie o takich opiniach
                              o papiezu.
                              I w swietle tego, w pewnych kregach chyba oczywiste jest ze Michael
                              Jackson bedzie widziany jako postac wybitna, o wiele bardziej
                              zaslugujaca na pamiec przyszlych pokolen niz papiez.

                              Nie sa to moje poglady, ja tylko mowie, ze one na swiecie istnieja.
                              • yoskaiga do Ani 27.06.09, 14:44
                                <<istnieje poglad przeciwny, i sa kraje i grupy, w ktorych ten sam
                                papiez jest postrzegany jako osoba poglebiajaca aktywnie epidemie
                                aids (poprzez potepanie uzywania prezerwatyw) oraz rownie aktywnie
                                poglebiajaca przerazajaca biede w krajach Ameryki Lacinskiej przez
                                potepianie srodkow antykoncepcyjnych. Oba te stanowiska papieza
                                spotykaly sie i spotykaja z ostra, agresywna krytyka jako
                                nieodpowiedzialne i poglebiajace ludzkie cierpienie na swiecie. >>

                                Gdyby epidemia AIDS i bieda w krajach afrykańskich oraz Ameryki Łacińskiej była
                                tylko wynikiem zakazu używania środków antykoncepcyjnych to zapewnia Cię droga
                                Aniu, że już by tego problemu na świecie nie było. I chyba nie trzeba tutaj
                                jakiś szerokich dywagacji na temat, czemu te kraje borykają się z tym problemem,
                                bo od lat jest to jasne. Kraje bogate maja gdzieś pomoc dla krajów biednych i
                                działania które podejmują mają na celu jedynie zamaskowanie faktycznego stanu
                                rzeczy, a mianowicie tego że globalnie rządy krajów bogatych nie robią nic aby
                                tę sytuacje zmienić.
                                Jeśli chodzi o AIDS przenoszone drogą płciową, to nie jest to sprawa
                                prezerwatywy, tylko ŚWIADOMOŚCI. To samo dotyczy antykoncepcji. I nie jestem w
                                cale taka pewna, że zniesienie zakazu antykoncepcji uzdrowiłoby ten stan rzeczy.
                                Krajom biednym jest potrzebna namacalna pomoc materialna i oświatowa, dzięki
                                której to pomocy ubogie społeczeństwa byłyby w stanie podnieś swój status
                                materialny i społeczny.
                                Żeby sprawiedliwości stało się zadość należny jeszcze wspomnieć, iż Kościół nie
                                zabrania katolikom antykoncepcji jako takiej.
                                Co się zaś tyczy mojej wypowiedzi dotyczącej Onetu to miała ona wyrażać moje
                                głębokie niezadowolenie z tego ,że ja jako czytelnik portalu informacyjnego
                                oczekuję wiadomości o wszystkich istotnych faktach mających miejsce w danym
                                dniu. I nie do przyjęcia jest sytuacja, w której zapomina się o podstawowym celu
                                kanału informacyjnego. I gdy na całym świecie dzieją się miliony spraw ważnych
                                dla ludzkości, na 8 wiadomości - 7 dotyczy śmierci piosenkarza.
                                Niestety nie mam takiej siły sprawczej ale kiedy czytam taką "wkołosieczkę" to
                                najbardziej mam ochotę zrobić tak jak Mika Brzeziński, dziennikarka kanału
                                MSNBC, wcześniej gwiazda CBS News, która prowadziła transmisje tej stacji z
                                Nowego Jorku w dniu zamachów 11 września, a która miała zacząć wiadomości od
                                kolejnego wybryku Paris Hilton i wtedy próbowała podpalić zapalniczką depeszę ,
                                a w końcu ją podarła.
                                Po godzinie, gdy miała czytać kolejny serwis, a producent znów umieścił
                                wiadomości o Hilton na pierwszym miejscu, Mika włożyła kartkę z informacją o
                                Paris do stojącej tuż obok niszczarki dokumentów.
                                Brytyjski "Guardian" porównał wtedy Brzezinski do bohatera nagrodzonego Oskarem
                                filmu "Sieć", który już w latach 70-tych ostrzegał przed tabloidyzacją środki
                                masowego przekazu.
                                I dzisiaj, na szczęście, również w USA pojawiły się jednak takie głosy, które
                                mówią, że ekscytacja wokół śmierci Jacksona jest przesadna i jego postać nie
                                zasługuje na tyle miejsca, ile się mu poświęca.

                                "Zgon Jacksona jest bez znaczenia w porównaniu ze śmiercią Nedy Sultan w Iranie
                                (ofiary tłumienia demonstracji powyborczych przez policję - PAP). Proszę, by
                                media wróciły do relacjonowania rewolucji irańskiej" - napisał jeden z
                                korespondentów popularnego felietonisty telewizji CNN, Billa McCafferty.
                                • jaleo Re: do Ani 27.06.09, 20:48
                                  yoskaiga napisała:

                                  > <
                                  >
                                  > Gdyby epidemia AIDS i bieda w krajach afrykańskich oraz Ameryki Łacińskiej była
                                  > tylko wynikiem zakazu używania środków antykoncepcyjnych to zapewnia Cię droga
                                  > Aniu, że już by tego problemu na świecie nie było.

                                  Ale czy ona gdzies napisala, ze to sa jej poglady? Przeciez Ci kobieta tylko
                                  przytacza ten punkt widzenia jako przyklad na to, ze nie wszyscy na swiecie
                                  uwazaja papieza za autorytet moralny (bo to jest fakt, czy Ci sie to podoba, czy
                                  nie). Nie dostrzegasz roznicy?
                                  • yoskaiga Re: do Ani 27.06.09, 21:02
                                    A czy ja gdzieś napisałam ,że to są jej poglądy, czy mnie może wzrok myli?!!!
                          • golfstrom Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 13:14
                            > zeby daleko nie szukac,
                            > mozna bylo posluchac, na krotko po jego smierci w UK wypowiedzi
                            > znanych publicystow, dziennikarzy, lub tzw. ludzi na ulicy.

                            Ale czy UK wręcz 'z ustawy' nie jest antypapieskie? Wiesz, to tak jaby zapytać
                            Lecha Kaczyńskiego o opinię o zmarłym dajmy na to Gorbaczowie.

                            Steph13 napisała poniżej " Dokladnie tak samo, jak smierc papieza,
                            Jade, Farrah czy jakiejkolwiek innej celebrity. " i to zdanie idealnie sumuje
                            to zjawisko - tzw. osobowości czy chcą czy nie chcą w pewnym momencie
                            funkcjonują jedynie w wymiarze celebrities i są wrzucane do jednego worka. Więc
                            mnie opinia wyrażona przez Onet nie zaskakuje. Śmierć Jacksona jest większa, bo
                            jest świeższa, bardziej nośna medialnie.
                            • aniaheasley Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 13:22
                              Wokol smierci Farrah nie zauwazylam zadnej histerii szczerze mowiac.
                              Wiele znanych postaci umiera bez wiekszego echa, w atmosferze zadumy
                              i skupienia. Inni umieraja powodujac histerie w mediach i 'na
                              ulicy', ale ja uwazam, ze kazda taka histeria ma swoje powody.
                              Czesto dopiero po smierci takiej osoby ogol spoleczenstwa ze
                              zdumieniem widzi, jak wielkie znaczenie mialo zycie i osiagniecia
                              danej osoby. Dla mnie na przyklad reakcje na smierc papieza w Polsce
                              byly kompletnym szokiem. Nie spodziewalam sie az takich rozmiarow
                              narodowej zaloby. Ale to dlatego ze wtedy mieszkalam juz od
                              kilkunastu lat w UK, i po prostu nie orientowalam sie w nastrojach w
                              Polsce. Takim samym szokiem byla dla mnie histeria po smierci Diany
                              w 1997 roku. Przez caly tydzien po jej smierci otwieraly mi sie ze
                              zdumienia oczy na reakcje tlumow w Kensington Gardens.
                              • golfstrom Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 14:16
                                Gdybyś tydzień temu wspomniała nazwisko Farrah Fawcett, to bym nie wiedziała o
                                kogo chodzi - nigdy nie oglądałam Aniołków Charliego (przepraszam za ignorancję).

                                Dowiedziałam się o niej przy okazji jej śmierci, bo GW uznała, że jest to na
                                tyle duże wydarzenie, że zasługuje na ekspozycję. Ponieważ FF nie była w
                                ostatnim czasie postacią z pierwszych, drugich a nawet piątych stron gazet i
                                gazetek, to i odzew jest raczej skromny.

                                To co działo się w Polsce przy okazji agonii i smierci JP2 było (moim zdaniem)
                                dużo bardziej obrzydliwe, niż celebracja smierci Jacksona. Wielodniowy maraton
                                informowania o niczym, wyrywanie poduszki spod głowy, byleby być pierwszą
                                stacją, która sprzeda newsa. Ludzie - autentycznie zasmuceni tym, że umiera tak
                                wielka i ważna dla Polaków osoba - byli wręcz naganiani do publicznych okazów
                                żalu i żaloby. Do tej pory założenie podkoszulki z napisem "Nie płakałem po
                                papieżu" może Cię w tempie ekspresowym wysłac na pogotowie.

                                Nie wiem, jak to dokładnie wyglądało w przypadku Diany, ale casus Jade Goody
                                pokazał, że można nakręcić zbiorową histerię i 'poczucie straty" całkiem łatwo i
                                szybko.

                                Więc wiadomo, że całą tę żałobę trzeba dzielić przez 10 (hm, może ostatecznie
                                gypsi miała razję z tymi wykrzyknikami). Chociaż to nadal spore wydarzenie.
                                • edytataraszkiewicz Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 14:41
                                  Przeciez,w tym wszystkim nie chodzi o to aby sie poglebiac w zalobie
                                  ogromnej,tylko o to ,ze NAGLA smierc wywoluje,szok.
                                  Papiez byl schorowanym staruszkiem i WIELKIM CZLOWIEKIEM,dlatego
                                  rozumiem,dlaczego wiekszosc ludzi traktowala jego smierc
                                  osobiscie,jakoz jestesmy narodem religijnym...


                                  Natomiast smierc Diany jak i Jacksona nie jest nagonka mediow
                                  tylko,ale czyms,czego nie potrafimy przyjac do porzadku
                                  dziennego,zadajac pytanie ,dlaczego?
                                  Przeciez,nikt sie nie spodziewal ich smierci,nie lezeli schorowani...
                                  Taka smierc szokuje i dlatego wyzwala w nas tyle emocji.

                                  A media jak media ,z takich wlasnie sytuacji czerpia najwiecej
                                  korzysci...
                                  • golfstrom Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 27.06.09, 15:20
                                    > Natomiast smierc Diany jak i Jacksona nie jest nagonka mediow

                                    Nie wiem, jak w przypadku Diany, ale żerowanie na agonii Jacksona było nagonką. Podobnie w przypadku papieża. Takie ciągłe nawoływanie "Umar juz?! Ni, dycha jesce! Umar juz? Ni! A teraz? Na śmierć umar! Łolaboga!"

                                    > ale czyms,czego nie potrafimy przyjac do porzadku
                                    > dziennego,zadajac pytanie ,dlaczego?

                                    Nie jestem przekonana. Jedyne co sobie pomyslałam, gdy usłyszałam o śmierci Diany oraz Jacksona, to było właśnie "Ojej" (taki wyraz żalu). Mogę się nawet zgodzic, że był tam element szoku. Ale "dlaczego" to bym się zastanawiała, gdyby mi zmarła naprawdę bliska osoba w sile wieku.
                          • lucasa Re: no nie zyje, ale czy to warte az 4 wykrzyknik 28.06.09, 23:53
                            aniaheasley napisała:

                            > Powtarzam po prostu *zaslyszane* opinie.

                            uff, a myslalam, ze to tez Twoje opinie...
                            Ja tez "slyszlam" ale nie wiem gdzie i w sumie kto to
                            rozprzestrzenia. ale wiara, ze antykoncepcja (czy raczej to ze ktos
                            moze "zabronic" czy "pozwolic") ma wplyw na sytuacje ekonomiczna
                            jakichs krajow jest doprawdy niesamowita.

                            co do Michaela - zgoda. legenda. jeden w swoim rodzaju.

                            A
    • aniaheasley Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 13:59
      Wiadomo, ze byla to kwestia czasu, ale nie spodziewalam sie tak
      szybko.


      I heard he was ill but thought he was going to be all white....

      Reports of Michael Jackson having a heart attack in hospital are
      incorrect. He was actually found in the children’s ward having a
      stroke

      Some of these jokes are just Bad...

      Apparently while trying to revive him, one doctor turned to the
      other and said "So you wanna be starting something, so you wanna be
      starting something !"

      MJ is being cremated.....he is being melted down and made into
      plastic toys, its the first time kids can actually play with him for
      a change

      Farah Fawcett was at the Pearly Gates yesterday, God told her "You
      have one wish before you enter the Kingdom of Heaven"....Fawcett
      said "I wish all the children of the World could be safe".....

      LAPD have confirmed they have found Class A drugs in the kitchen,
      Class B drugs in the lounge and Class 3C in the bedroom…
      • yoskaiga Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 14:58
        Zupełnie też nie rozumiem tego szumu. Tragiczna postać nie radząca sobie z samym
        sobą, z wybujałym ego i pretensjami do bycia bogiem.
        Wkład w rozwój muzyki niezaprzeczalny ale niestety nie o to w tym wszystkim
        chodzi. Liczy się ile da się na tym zarobić.
        • murasaki33 Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 16:09
          Caly szum wokol smierci takiej osoby w dzisiejszych czasach to
          oczywistosc, ktora czasem nam uwiera, ale jest faktem. MJ wielkim
          muzykiem byl - ze tak uzyje Gombrowicza, wiec pisac i mowic beda o
          nim z tydzien, media taka maja robote-nakrecac temat i robic
          spektakl, a co my z tymi wiadomosciami zrobimy, czy bedziemy czytac
          kazda notke i sluchac non stop wiadomosci czy wystarczy nam jedna,
          to juz nasz brocha. A wyciaganie i przypominanie grzechow tej osoby,
          no kto nie grzeszy? On mial skandal z dziecmi, Diana z kochankami,
          Presley z uzywkami a i tak kazdy z nich ma swoich fanow i
          przeciwnikow. Ot zycie.
          • gypsi Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 16:14
            Grzeszymy wszyscy, pedofilem jest nie kazdy.
            Presley i Diana, jesli szkodzili, to sobie.
            Czy o zmarlych tylko dobrze albo w ogole?
            • karolkowa1 Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 16:40
              gypsi napisała:

              > Grzeszymy wszyscy, pedofilem jest nie kazdy.
              > Presley i Diana, jesli szkodzili, to sobie.
              > Czy o zmarlych tylko dobrze albo w ogole?

              Skad wiesz,ze byl pedofilem? Nie udowodniono mu tego ba nawet zostal
              uznany niewinnym.
              Dla mnie byl wielkim muzykiem,Krolem Muzyki POP.Przekazal na cele
              dobroczynne ponad 300 mln dolarow i pomagal dzieciom chorym na
              AIDS.Zawsze bylo mi go szkoda.
              • edytataraszkiewicz Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 17:08
                Byc moze,okaze sie,ze smierc Jego bedzie wielka zagadka...
                Ktos wplywowy maczal w tym rece,w calym tym szumie,ktory byl za jego
                zycie jeszcze...
              • gypsi Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 17:21
                Wyzej napisalam, ze sprawa nigdy nie zostala do konca wyjasniona.
                Owszem, lawa przysieglych wydala wyrok uniewinniajacy, ale nie byl to wyrok na
                zasadzie "udowodnil swa niewinnosc" tylko "nie znaremis - slowo Jacksona przeciw
                slowom chlopcow i ich rodzicow.

                Mnie zastanawia to:
                "Pokazano nieznane wcześniej nagranie wideo z przesłuchania Gavina przez policję
                sprzed dwóch lat, krótko po zarzucanym Jacksonowi molestowaniu. 13-letni wówczas
                chłopiec był bardzo autentyczny, zastraszony, ale wiarygodnie i z wyraźnym bólem
                opowiadał o tym, co się stało. To był zupełnie inny obraz od aroganckiego
                15-latka, którego przysięgli usłyszeli na sali sądowej."
                Ale nie ma sensu drazyc, nigdy nie dojdziesz prawdy.
                • gypsi Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 17:22
                  Wcielo mi kawalek, mialo byc - "nie znaleziono dowodow winy", wiec byl remis.
                  • carmelaxxx Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 27.06.09, 19:43
                    gypsi kiedys tez byly doniesienia w mediach ze ktorys przypadek molestowania
                    ucichl bo rodzice dostali okragla sumke za milczenie.Jak wiadomo Jackson bral do
                    posiadlosci dzieci z raczej niezamoznych rodzin wiec jaka one mialy sile
                    przebicia wobec osoby ktora dysponowala sztabem prawnikow?
          • murasaki33 Re: Micheal Jackson nie zyje !!!!l 26.06.09, 16:28
            Dla mnie to nic dziwnego, ze sie wyciaga przy okazji smierci slawnej
            osoby wszelakie historie o zmarlym, tak zyl i tak sie rowniez, ale
            nie tylko, utrwalil w pamieci. Nie wartosciuje tu niczego,
            stwierdzam fakt, ze to poprostu zycie a my jestesmy swiadkami takich
            wydarzen. I nie ekscytuje sie zbytnio takimi wiadomosciami, jutro
            tez jest dzien i przyjdzie kolej na kogos innego. A ze wczoraj w
            Bagdadzie zginelo 50 osob, tym sie nalezy przejmowac, o tym mowic -
            ktos powie. Jeden gwiazdor i 50 anonimowych osob, to wszystko jest
            smierc i sluchamy o tym w TV a potem idziemy jesc obiad.
            I nie twierdze, ze o zmarlych nalezy mowic tylko dobrze czy milczec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka