majatusia
02.01.11, 02:42
Zabieram po raz pierwszy swoja rodzinę w góry z wielką wolą zarażenia ich narciarstwem. Dzieci mają 2,5 i 4,5 lat. Ja niestety ostatni raz byłam w górach 7 lat temu a od tego czasu sporo nowinek technicznych się pojawiło. Miedzy innymi wymyślono różne szelki do nauki dzieci jazdy na nartach (może 7 lat temu już były ale temat dzieci mnie wówczas nie interesował). Na reklamówkach wygląda to genialnie - ale to tylko reklama. Czy to jest faktycznie tak ułatwiające naukę?
Wydaje mi się że póki dziecko nie nauczy się kontrolować jako tako ciała na nartach (umieć stać na nartach, umieć dreptać, zjechać po prawie płaskim) to nie ma sensu brać instruktora. A skoro nie instruktor więc ja będę strać się uczyć - sprawić sobie takie szelki? A jeśli tak to które, te montowane w pasie, na ramionach czy te montowane na buty?