Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie

    13.02.11, 19:22
    Witam. Proste pytanko dotyczace Selli Rondy. Jestesmy wlasnie w Pozza di Fassa. Dzis pierwszy dzień, jutro chcielismy wyruszyć na Sellę. Oglądamy mapki, start w Campitello, trasa zielona, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara ( jak polecano na forum). Pytanie- czy w każdej chwili można zrezygnować z trasy i wrócić w przeciwnym kierunku. Pewnie zaraz bedzie pytanie dlaczego?. Proste- pogoda tzn mgła. Dzis w San Pellegrino do ok 13 Col Margherita i Cima Uno we mgle. Widocznośc taka sobie. Stąd moje pytanie- jak sie nie spodoba na tej Selli czy można szybko wrócić
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 19:29
        Zawsze mozna wrocic. Ogolnie problemem moze byc wiatr (jak chodzi o te mozliwosc powrotu), ale nie jutro. Chyba musieliscie mocno nagrzeszyc, bo pogode macie raczej norweska do konca tygodnia :-(
        • eg1504 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 19:35
          dzieki. Po poludniu juz sie przejasniło, wieczorkiem znow mała mgła, zobaczymy jak będzie rano
      • Gość: hadek Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie IP: *.gorzow.insant.pl 13.02.11, 19:37
        w każdej chwili +/- jedno wciągnięcie/zjazd możecie przeskoczyć na przeciwny kierunek... ciekawa ta mgła, przez ostatni tydzień było niebieskie niebo i słonceczko....
        • eg1504 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 19:47
          no niestety- warszawka została ukarana :(
      • ortodox Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 19:59
        eg1504 napisała:

        > Witam. Proste pytanko dotyczace Selli Rondy. Jestesmy wlasnie w Pozza di Fassa.
        > Dzis pierwszy dzień, jutro chcielismy wyruszyć na Sellę. Oglądamy mapki, start
        > w Campitello, trasa zielona, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara ( jak poleca
        > no na forum). Pytanie- czy w każdej chwili można zrezygnować z trasy i wrócić w
        > przeciwnym kierunku?
        --------------------------------------
        Niby można prawie w każdym momencie, jak pisano wyżej. Jednak chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Jeśli ktoś ( nie ja ) polecał właśnie ten wariant SR, to prawdopodobnie dlatego, by uniknąć ścianki z Porta Vescowo w wariancie pomarańczowym. No właśnie, ale jeśli przekroczycie pewien punkt na niebieskiej trasie do Araby, to powrót będzie możliwy tylko właśnie przez Porta Vescovo ze ścianką strażników muld włącznie. Znacznie wydłuży to powrót i jeśli z powodu tej ścianki taki wariant został wybrany, to uprzedzam o tym, że traficie właśnie w to miejsce. Nie jest to nic strasznego, ale skoro właśnie z powodu tej ścianki ktoś? polecał wariant zielony, to znaczy, że miał tam jakieś kłopoty.
        pozdro.
        • eg1504 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 20:04
          Dzięki na Ciebie ortodox zawsze można liczyc.
          • staruch5 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 20:21
            generalnie ort ma racje. Jednak przy jutrzejszej temperaturze (ponizej 0C) i malej ilosci ludzi (z powodu kiepskiej widocznosci) przewiduje, ze owa scianka bedzie calkiem latwo przejezdna.
        • Gość: hadek Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie IP: *.gorzow.insant.pl 13.02.11, 20:57
          ścianka strażników muld :)) - dobre, dobre.... sam tam stałem na straży... - ale można prawą stroną przez 30 m a później bocznym stokiem ( niezależnie czy jedziesz w lewo czy na marmolade...)...
          no i zawrócić też się da przecież
          • ortodox Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 23:04
            Gość portalu: hadek napisał(a):
            > - ale można prawą stroną przez 30 m a później bocznym stokiem ( niezależnie cz
            > y jedziesz w lewo czy na marmolade...).. no i zawrócić też się da przecież
            ----------------------
            Nie kumam czaczy ... z tym rozwiązaniem????
            pozdro.
            • Gość: hadek Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie IP: *.sebn.pl 14.02.11, 09:29
              Ortodox:) niestety miałem tam jobstopera - gardło jest wąskie i nasłonecznione - mulduje się już chyba od 12:00 więc jeśli sie nie ma czarnego pasa z taternictwa to raczej nici... ale po prawej, po 30 metrach tej ścianki jest trasa pozwalająca na normalny zjazd unikając tych muld ( prowadzi na selle i na marmoladę)... więc można częściowo uniknąć męczarni...

              świetnie wygląda z wagonu - wszyscy stoją ...
              • ewangelizator_carvingu Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 14.02.11, 10:02
                zabawne, ze ta "ścianka " długosci około 50-100 metrów powoduje takie dyskusje,pewne dlatego, że jest nie do ominiecia

                takie miejsca wszyscy próbuja objechać - wiec najlepiej sciac ją w najstromszym miejscu którym nikt nie jeździ i jest dużo śniegu, tylko trzeba uwazac na tych którzy stoja na dole na zakrecie /najlepiej wyskoczyc jak najszybciej z autobusu na linie, zapinamy narty i w dół ;)/
                • ortodox Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 14.02.11, 10:55
                  ewangelizator_carvingu napisała:

                  > zabawne, ze ta "ścianka " długosci około 50-100 metrów powoduje takie dyskusje,
                  > pewne dlatego, że jest nie do ominiecia
                  ------------------------
                  Dla kogo zabawne ... a dla innych przerażenie w oczach. Zapomniał wół ... ;)
                  Tak, tam po prawej stronie jest troszeczkę łagodniej, bo bardziej po skosie, ale za to wąsko jest i nie wiem czy dla tych co strach w oczach mają nie lepiej przez te muldy jechać.
                  Zawsze można przy którejś przycupnąć chwilkę i zebrać w sobie siły na dalszą mordęgę :)
                  pozdro.
              • eg1504 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 14.02.11, 13:08
                No i po Selli Rondzie :-(. Pogoda dzis dopisała, piekne słoneczko, o 9 wystartowaliśmy z Campitiello a o 9.20 już było po jezdzie. Starsza córka ( nie wiem jak to zrobiła) niegroźnie glebneła na na 1 zjezdzie. Na początku wyglądało to grożnie, narty sie nie wypięły. Uraz kolana, o własnych siłach doskakała do najbliższej knajpki. Niestety jazda sie zakończyła. Nie korzystaliśmy z pomocy lekarskiej na stoku. Zgłosiliśmy ubuzpieczycielowi ( Compensa) wypadek. Profesjonalna obsługa, o 14 jesteśmy umówieni u lekarza w Pozza. Na stoku skorzystaliśmy z pomocy policji, podwiezli córcie na górę do gondolki. No i była wizyta na komisariacie ( bardzo miła), sporządzono zwykłą notatkę ze zdarzenia. No coż tak czasem bywa. Zobaczymy co powie lekarz, moze pod koniec tygodnia jeszcze trochę się poslizga. No i zdjęcie na wózku z widokiem na Val di Fassa- bezcenne :-)
                • eg1504 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 15.02.11, 21:53
                  nie zakończyło sie wcale tak dobrze. Nadciągniete więzadła, otreza i po nartach. Wspaniała obsługa w klinice w Pozza di Fassa i podziekowania dla ubezpieczyciela- Compensy
                  • skynews Re: 15.02.11, 22:49

                    Dlaczego wiązania się dziecku nie wypięły ?
                    • eg1504 Re: 16.02.11, 08:06
                      jedna narta sie wypieła, 2 nie , czemu? nie wiem ale widzialam wiele wywrotek gdy narty sie nie wypinały. Zwlaszcza przy małej prędkości albo wręcz przy upadku z pozycji stojacej przy poczatkującym narciarzu
                      • skynews Re: 16.02.11, 09:32

                        Przy małej prędkości albo przy upadku z pozycji stojącej raczej nie zostaną uszkodzone wiązadła krzyżowe - musi zadziałać potężna silą aby tak się stało.

                        Coś nie tak z wiązaniami/nartami - sprawdziłbym ustawienia siły wypięcia i czy w ogóle są sprawne technicznie.
                        O ubezpieczeniu raczej bym się nie rozpisywał: mogą wpaść np. na pomysł zrezygnowania z pokrycia kosztów leczenia z powodu niedziałających optymalnie wiązań...
                        • Gość: hadek Re: IP: *.sebn.pl 16.02.11, 09:58
                          skynews... nie trzeba pisać czy narta się wypieła czy nie, czasami nie trzeba wchodzić w szczegóły ale nawet producent nart zastrzega że to sport który powoduje urazy i nie ma znaczenia czy jest bardzo dobrze ustawione czy na 100kh klamota jeżdzącego po czarnych...

                          ps: też mieliśmy przygodę i też compensę - więc w CIANZAI Trauma klinik, i wszystko poszło gładziutko, z tym że to ręka...
                          • eg1504 Re: 16.02.11, 10:12
                            nie wiem czy były dobrze ustawione. Kupione były nowe 3 sezony temu, przed kazdym wyjazdem idą do serwisu. Z wypinaniem nie mogę się wypowiedzieć. W poprezednich latach moze z raz sie wywrociła tak ze narty sie wypięły. Gdyby wypinały się przy kazdym najmniejszym upadku to tez chyba niebyłoby ok ( ale tu przyznaję się ze jestem laiczką). A jesli chodzi o więzadła to mojemu mężowi "poszły" gdy wjechała w niego panienka nie mogąc wyhamować gdy stał w kolejce do wyciągu. Więc na to nie ma chyba reguły. Jesli chodzi o ubezpieczenie to w klinice skserowali polisy, porobili badania, założyli ortezę, przepisali leki. Nie sądzę abym po powrocie do kraju dostała rachunek do zapłaty. Zresztą ubezpieczyciel wskazał konkretną klinikę
                            • ortodox Re: 16.02.11, 10:40
                              To oczywiste, że narty nie zawsze wypinają się przy upadku. Nie muszą być ani uszkodzone ani źle ustawione. Narty wypinają się, gdy zadziała siła powodująca wypięcie ... to banał. Nie każdy upadek ( z kontuzją, czy bez) powoduje wypięcie nart i nie każde wypięcie nart uchroni przed kontuzją. Nie sądzę, żeby były źle ustawione, bo jednak jedna wypięła się. Siła wypięcia, to zawsze jakiś kompromis pomiędzy zbyt szybkim wypinaniem, a wytrzymałością stawów, wiązadeł i ścięgien. Żadne rozsądne towarzystwo ubezpieczeniowe nie wnika w takie szczegóły jak ustawienie wiązań. Nigdy też nie widziałem, żeby policja zabezpieczała narty jako dowód czegokolwiek ( np. nieprawidłowych sił wypięcia, niesprawności itp), a tylko wtedy ubezpieczyciel mógłby czegoś czepiać się. Mógłby ale tego nie robi. Inaczej wyglądała by sytuacja, gdybyś to Ty chciał zarzucić serwisowi albo producentowi winę za spowodowany wypadek. Wtedy oczywiście można by udowadniać winę niesprawności sprzętu w wypadku.
                              Jest to jednak bardzo trudne do udowodnienia i poza rażącymi sytuacjami niewykonalne.
                              Tak więc możesz być spokojny o koszty leczenia. Nikt nie będzie szukał dziury w całym i wnikał w ustawienie i sprawność wiązań. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dalszej radości z pobytu w Dolomitach.
                              pozdro.
                        • Gość: ec Re: IP: *.abcdata.pl 16.02.11, 10:42
                          nie jestem ortopedą, tylko raz widziałem moment zerwania wiązadeł - dziewczyna, zreszta bardzo dobrze jeżdząca przewróciła sie na płaskim jadac bardzo wolno / na ulubionym na forum Kitzsteinhornie /
                          nie wiem jakie siły tam działały ale upadki na płaskim sa bardzo niebezpieczne bo cały impet uderzenia zatrzymuje sie na "glebie"
                          zawsze to powtarzam poczatkujacym którzy boją sie pojechac na bardziej strome stoki ;)

                          pozdro
                          ec
                          • skynews Re: 16.02.11, 13:25

                            Zgadza się...normalnie macie rację ale jak to się mówi "diabeł tkwi w szczegółach", czy jakoś tak:
                            wiązania są tak skonstruowane i ustawione żeby chronić przede wszystkim staw kolanowy
                            i biodrowy - dobrze ?
                            Uszkodzenie wiązań krzyżowych może nastąpić tylko w przypadku silnego skrętu, poza zakres naturalnej ruchliwości stawu kolanowego - tak ?
                            Więc siła wypięcia musi być tak ustawiona żeby nie doszło do takiego nienaturalnego skrętu w stawie kolanowym bo inaczej co miało by być chronione ?
                            Jest dla mnie trudno wyobrażalne żeby przy sprawnych i prawidłowo ustawionych wiązaniach
                            doznać kontuzji wiązadeł krzyżowych zwłaszcza podczas upadku ze stania, czy łagodnej jazdy po płaskim (wykluczam jakiegoś wyjątkowego pecha) - nasze ścięgna w kolanach nie są aż tak słabe bo inaczej to chyba w ogóle nie moglibyśmy np. biegać w terenie...

                            Zmusiliście mnie do testu:)
                            założyłem jedną nartę w ogrodzie na trawie, przechyliłem się do przodu jak Małysz i tylna cześć wiązania puściła a tylne wiązadła w kolanie zabolały dość mocno.
                            Następnie gwałtowne skręty w powietrzu na zewnątrz i do wewnątrz aż do wypięcia - puścił przód wiązania ale trzeba było się trochę naszarpać. Kolano zabolało mniej.
                            Na koniec z zapiętą nartą wykonałem ruch taki jakbym kopnął mocno piłkę:
                            narta wyskoczyła do góry wibrując jak sprężyna, co mnie trochę zaskoczyło że tak łatwo się wypięła bo wiązania mam ustawione do jazdy sportowej i nigdy na stoku nie zawiodły. Wtedy chyba najbardziej zabolały ścięgna w kolanie.

                            Oczywiście że nie można całkowicie wykluczyć zbioru niekorzystnych przypadków i pecha ale jestem przekonany że wiązania dają się jednak ustawić dość precyzyjnie i być może należałoby bezpośrednio przed jazdą zrobić test ich prawidłowej funkcjonalności...
                            • Gość: Ciawa Re: IP: *.217.146.194.generacja.pl 06.03.11, 11:24
                              Podzielę sie i ja swoimi wrażeniami.
                              Zrobiliśmy Sellę na pomarańczowo drugiego dnia pobytu, kiedy wyszło nam piękne słońce.
                              Całość dość łatwa i przyjemna z jedną pomyłką, gdy zjechaliśmy na sam dół czarnym Saslongiem.
                              W sumie zajęło nam to ponad 5h z przerwą na kawę, lunch i opalanie.
                              Ostatniego dnia, kiedy ja oddałem się freeridowi kumpela machnęła sobie Sellę na zielono i twierdziła, ze jest ładniej (?), ale może to tylko subiektywne wrażenie spowodowane obyciem w okolicy a nie podnieceniu z każdego szusu za pierwszym razem :)
                              pozdr.
                            • jeepwdyzlu kolano i wiązania 07.03.11, 13:27
                              w zeszłym roku mieliśmy dyskusję na ten temat
                              Przypomnę, że zdaniem wielu narciarzy dzisiejsze wiązania nie są ta bezpieczne jak myślimy i część urazów zwłaszcza wiązadeł wynika z NIEWYPIĘCIA nart, albo z wypięcia z opóźnieniem.
                              I tu skynews ma sporo racji.
                              Są próby - ignorowane przez największych producentów sprzętu - zaradzeniu sytuacji.
                              Choćby taka innowacja:
                              www.kneebinding.com/KB-Landing.aspxciao
                              jeep
      • eg1504 Re: Sella Ronda- proste ( dla tambylców) pytanie 13.02.11, 22:17
        dzieki wszystkim. jutro opowiem (mam nadzieję) jak było. A teraz spac bo jutro SR i Walentnki :-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka