Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    IP: 195.42.249.* 29.11.05, 11:31
    www.youcanski.com/en/
    Ostatnio zanudzamy rozwazaniami o technice w postach biedakow, ktorzy tylko
    chca sie dowiedziec, jakie narty kupic, a musza czytac tyrad o wyzszosci
    jednego stylu nad drugim.
    Rozsadnym wydaje mi sie wiec nowy watek.
    Na poczatek link do ciekawej stronki-super zdjecia i filmiki z WC.
    Ciekawy jestem co myslicie o tej stronce (i technice)
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Skyddad Re: technika IP: *.fornfyndet.se 29.11.05, 12:17
        Witaj Darkuuuuu,
        tym postem to dogodziles,jest swietny,
        juz od samego patrzenia sie humor poprawil.
        Mozna to samo robic tylko wolniej i dla siebie.Raz bralem w takim udzial
        treningu,to mozna szalu dostac jak oni sa zajezdzani.Najmniej cztery godziny
        dziennie juniorzy i tak prawie caly rok zanim bedzie z tego WC zawodnik.Nie
        maja przerw ,tylko wakacje i lodowce,pozniej rodzime i alpy i dolomity az sie
        znudzi.To wszystko ladnie weyglada ale sa ujemnne strony u mlodych ludzi
        narosla takie na piecie ze trzeba operowac i naczej mozna nigdy buta niezdjac.
        Dlatego Panowie jak najwygodniejsze i cieszcie ze z Was niechca zrobic
        zawodnika klasy WC.
        Pzdr.Sky.
        • Gość: darekkkk Re: technika IP: 195.42.249.* 29.11.05, 12:28
          Na poprawe humoru polecam filmiki z treningu-na samym koncu zakladki video
          Podobaja mi sie zwlaszcza te z pilkami
          • Gość: P40SL Re: technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 21:56
            Co sądzisz o technice Joel Chenala ? Co prawda jest to zawodnik z rocznika 1973
            czyli zaczynał na "klasykach", ale - pomimo rewolucji sprzętowej - dość
            wyraźnie wychodzi w górę między bramkami. Technika całkiem inna niż Palander
            czy Blardone.
      • Gość: svinx Re: technika IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.11.05, 13:05
        masakryczne sa te filmiki z treningu na gumowej pilce :D
        • staruch5 Re: technika 29.11.05, 13:17
          masakra! mowie o tych cwiczeniach.
          • Gość: darekkkk Re: technika IP: 195.42.249.* 29.11.05, 13:38
            Zaraz tam masakra-ja juz sie zastanawiam gdzie taka pilke kupic;-)
            • staruch5 Re: technika 29.11.05, 13:44
              ja ja mam na silowni 2 razy w tygodniu, ale nie bede sobie lamal na tym konczyn!
              Niektorzy na tym cwicza, ale nie takie rzeczy!
              • Gość: darekkkk Re: technika IP: 195.42.249.* 29.11.05, 14:02
                Latwo nie jest, ale tez na pewno takie cwiczenie wyrabia zmysl rownowagi.
                Probowalem czego podobnego do cwiczeni z tym walkiem. Na poczatku bylo
                bolesne ;), ale da sie nauczyc. Wystarczy kawalek deski i butelka. Wskakujemy
                na deske stajaca na butelce i probujemy sie na tym utrzymac. Po kilku dniach
                cwiczen da sie telewizor w ten sposob ogladac.
                Trudniej jest jak sie buja przod -tyl niz na boki, ale tez da sie nauczyc.
                • marek.przybylski Re: technika 29.11.05, 14:34
                  Bardzo fajna stronka uzkazujaca kwintesencje jazdy w skrecie cietym. Chociaz
                  znalazlem jedna bramke pojechana w uslizgu: blardone_gs_parkcity na pierwszej
                  niebieskiej bramce - dzioby nart zaczynaja skret nie w jego osi tylko zwrocone
                  w kierunku pokonywanej bramki, a piety automatycznie rotuja na zewnatrz - efekt
                  spoznionege skretu.
                  • Gość: darekkkk Re: technika IP: 195.42.249.* 29.11.05, 15:03
                    Najbardziej ciety skret widac w czasie jazdy dowolnej.
                    Mozna nawet sobie obejrzec dwie kreski po nartach:)

      • Gość: Jozzo. Re: technika IP: *.sympatico.ca 29.11.05, 15:27
        www.youcanski.com/photo/palander_lg.jpg
        Chcalbym zobzczyc wiecej zdjec pomiedzy 3-6 zdjeciem
        liczac od czewonej tyczki w centralnym ujeciu pomijajac
        poczatek ikoniec. Domniemam skromnie ze tu sie dziej
        najwiecej i sa to naistotniejsze moemty skretu.
        Marek rzuc slow pare. Domylsam sie chyba dosc trafnie
        ale warto cy zobaczyc na zdjeciach o wiekszej czestotliwosci
        Reszte poogladam w miare luzow czasowych.
        Jozzo
        • marek.przybylski Re: technika 29.11.05, 15:55
          domyslam sie ze mowisz o momencie przejscia z krawedzi na krawedz? o te zdjatka
          chodzi? Potwornie duzo i szybko sie dzieje :) na zdjatkach fajnie to widac:
          - zdjecie drugie za czaerwona bramka: lewa (zew.narta skretu) jeszcze "sypie"
          sniegiem a wiec na pelnym dociazeniu
          - a nastepne zdjatko (3) zrobione o ulamek sekundy pozniej ta sama narta juz
          uniesiona w gore
          - zdjatko (4) jesli gdzies mowic o pozycji zrownowazonej to tutaj, dwie narty
          odciazone i umownie na slizgach ale tak naprawde juz leca w drugi skret,
          - zdjatko 5 (5 widac szate graficzna SL11-ki) - poczatek kolejnego skretu i
          zaczyna sie przemieszczanie na dzioby nart, bo poprzedni skret zakonczony na
          tylach nart - co oczywiscie w jezdzie sportowej jak najbardziej jest sluszne,
          czasami do przegiecia (patrz "bodecarving" - czyli jazda w wykonaniu Bode M.)
          tak to widze :) ja chce na snieg!!! <tuptup>
          • Gość: Jozzo. Re: technika IP: *.sympatico.ca 29.11.05, 16:12
            Generalnie msz racje ale mnie chodzi o to co sie dzieje pomiedzy zdjeciami.
            Ot tak dla pewnisci bo cos mi wyglada na to ze jest male wypchniecie nart
            doprzodu a tolow podaza za domniemanym kierunkiem skretu.
            Trudno powiedziec bobrak posrednich zdjec a cala rezra tzn
            gora i dol nic specjalnego nie wnosi.
            Cos ci to przypomina ?
            Jozzo
            • marek.przybylski Re: technika 29.11.05, 16:56
              tak naprawde wypchniecie nart do przodu wynika z tego ze one "uciekaja" przed
              Ciebie uwalniajac skompresowana we wczesniejszej fazie skretu energie

              ...a z praca tulowia to zmierzasz do NWN? :)
              • Gość: darekkkk Re: technika IP: 195.42.249.* 29.11.05, 17:14
                Masz chyba Marku i racje i nie masz zarazem;)
                Zgadzam sie co do sformulowania, ze narty uwalniaja w ten sposob skomulowana
                energie. Tylko uzycie slowa "uciekaja" jest chyba nie na miejscu przy tym
                poziomie narciarzy. Wydaje mi sie, ze to dosyc kontrolowany ruch-Ci na tych
                zdjeciach cos tam potrafia;).
                pozdr
                • marek.przybylski Re: technika 29.11.05, 17:36
                  slalom specjalny zawsze jedzie sie na granicy kontroli - jest to w duzym
                  stopniu loteria i albo kalkulujesz i zbierasz punktu pucharu swiata bedac w
                  czolowce niekoniecznie wygrywajac, albo idziesz na calosc - woz albo przewoz.
                  Nieprzypadkowo to w tej konkurencji zawodnicy najczesciej wypadaja z tyczek. I
                  nie umniejsza to ich umiejetnosci bo KAZDY ma gdzies granice swoich
                  umiejetnosci - im jestlepszy tym dalej przesunieta ale ONA jest zawsze. Taka
                  uroda tej konkurencji - widzial ktos "czysty" przejazd w specjalnym? To ja
                  poprosze - kto gdzie i kiedy.
                  • Gość: P40SL Re: technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 21:46
                    Monika Lechowska komentując slalomy (jeszcze kilka lat temu w TVP 1 redakcja
                    sportowa zauważała,że istnieje taki sport jak narciarstwo zjazdowe) mówiła, że
                    to "gra błędów". I maiła rację. Nawet J-P Vidal na IO w SLC 2002 nie przejechał
                    czysto na krawędzi slalomu a mimo to zdobył złoto. Dla mnie mistrzem w gigancie
                    jest MvG. To przewaga technika nad masą.
              • Gość: Jozzo. Re: technika IP: *.sympatico.ca 29.11.05, 17:14
                Nie nie zmierzam do niczego zawiazangeo z literami WNW itp.
                Mysle ze to wyochniecie i roch tulowia jest swiadome i dobrze
                wytrenowana a ma ono geneze w strym avalement czyli czyms co
                kiedys tlumaczono polkinieciem. .
                No ale to juz rozbierannie na detale.
                A na fotografi brak klatek posrednich wiec tylko domysl.
                Jozzo

                Jozzo.
                • marek.przybylski Re: technika 29.11.05, 17:44
                  juz myslalem ze znowu bedziemy sie prztykac ;) bo NWN wbrew pozorom (ruch
                  tulowia w gore miedzy skretami wynika z czego innego) tu nie ma, a parcie do
                  przodu, "polykanie" jeszcze fajniej na filmikach z jazd treningowych gdzie
                  pomiedzy skretami zawodnicy skladaja sie wpasowujac w jakas waska przestrzen
                  przed soba jakby zaraz miala uciec :)
                • Gość: Jozzo. Re: technika - nowe idzie IP: *.sympatico.ca 29.11.05, 17:52
                  www.skidoctors.com/ski_instruction_four_words.html
                  zrobilem search na 'carving' buzz word ostatnich lat
                  i na 'avalement' buzz word wczesnyc lat 70.
                  Generalnie przez lata cale Canadia =n Team nie mail szczesca
                  w slalomie, gigancie glownie z powisy jazdy w oparci o literki WNW
                  gdzie caly swiat opieral siena modyfikacjach i szlifowaniu
                  'avalement' . No ale to spostrzezenie prywatne czlowieka
                  majacego skrzywienie w kierynku technik narciarskich probujacego
                  je zrzoumien i czasmi nawet pojechac.

                  Myslalem ze ten caly kram z polknieciem odszedl w zapomnienie
                  i modyfikacje tego mozna zauwazyc tylko u zawodnikow wysokiej klasy,
                  ze niewspone mojej osoby mojej zony i paru moich kolesi jak rowniaz
                  dzieckaow w rodzine,ktore przeszly twarda rodzinna szkole jazdy na
                  nartach no i dzieki poemice na forum kliknalem search na googlach
                  www.skitips.com/skitipsvideos.html
                  no i masz babo place modyfikoany avaement wiecznie zywzy i ma sie dobrze
                  i nawet tego ucza.
                  Czesc i chwala klasykowi autorom Georges Jobert i Jean Vaurnet, ktorzy to
                  bodajze pierwsi to rozpoznali i opisali dobre 30+ lat temu.

                  No to milej lektory i zdrowka, Jozzo.

                  Zdrowka

                  Jozzo
                  • Gość: Jozzo. Re: technika - nowe idzie - legend continue IP: *.sympatico.ca 29.11.05, 22:20
                    W lonku:

                    www.youcanski.com/video/video_index_en.htm
                    Thomas Grandi, 28.02.2004, Kranjska Gora
                    Grandi_GS1 - 0.60 MB
                    Grandi_GS2 - 1.07 MB
                    drugi flie 1.07Mb ostatnie 2 sekundy zatrzymaj klateke i popatrz uwaznie
                    Nie jest to deczko zmodyfikowana kontroracja :)) czy tez ordynarny
                    potempiany w czamu przeciwskret.

                    Ot taka mala zaczepka do dalszej dyskusji na temat ecolucji czy tez
                    stargo w nowym opakowaniu.
                    No OK monza walnoc dozo nowej indoktrynacji ale jak sie popatrzy
                    na mechanizm i geneze to czy ja wiem czy to bedzie takie zupelnie nowe,
                    rewolucyjne ze az trzeaba dzielic na nowe i stare techniki.
                    Dla mnie jest to ewolucjia spowodowana zmanami technologicznymi sprzetu
                    a technika stara jak swiat poprostu wykorzytuje zalety sprzetu i podlega
                    evolucji. Mysle ze nie ma co sie odcinac od wiedzy i sedna sprawy
                    a i warto popatrzec na oszlomiajaca kariere nowinek z odrobina rezerwy.

                    Jozzo
                    • marek.przybylski Re: technika - nowe idzie - legend continue 29.11.05, 23:33
                      Wiesz co? Jak dla mnie, nie ma tu kontrrotacji, jesli cos widze - to technike
                      diagonalną (wysuniecie gornej narty i gornej reki w przod - w
                      efekcie "otwarcie" do stoku) ale to wszyskto stalo sie bardzo plynne. W tej
                      chwili mowi sie u zawodnikow o dobrej technice jesli potrafia jezdzic "na
                      okrąglo" bez silowego wgniatania nart w skret, bo to zwieksza ryzyko uslizgu
                      narty z optymalnego toru jazdy a wiec strate cennych ulamkow sekund. I chyba to
                      dobrze ze koncza sie jedynie sluszne wzorce - i podzial: smig, kompensacyjny, z
                      poszerzenia, NWN i co tam jeszcze...
                      A co do rewolucji - ewolucji - oszalamiajace zmiany w geometrii skonczyly sie
                      od ladnych paru lat - wedrowka w strone coraz bardziej radykalnego taliowania
                      zakonczona i producenci musza szukac innych sposobow na wzbudzenie apetytu
                      konsumenta: chipy (vide: head ;) Jozzo), tytan w rdzeniu, systemy plywajacej
                      plyty (motion: VOLK i inni), czy faworyzowany przeze mnie pilot - mocowanie
                      wiazan na piwotach na plaszczyznie bocznej narty nawiasem mowiac zarzucone
                      przez Salomona. To wszystko to tylko kosmetyka wspierana okrzykami o kolejnych
                      (r)ewolucjach.
                      Moge sie pobawic we wrozbite co bedzie radykalnym krokiem:
                      Zrobia buty zintegrowane z wiazaniami - bedziemy chodzic w papciach ale but
                      wewnetrzny a do narty bedzie przytwierdzony sztywny stelaz a'la wiazanie
                      snowbordowe w ktorymkotwiczy sie papcia - konczysz jezdzic - click i idziesz na
                      piwko w papciach - jak na deseczce :)
                      Wasze pomysly? a moze to temacikk na nastepny post? CO DALEJ? Bo nie czarujmy
                      sie - mamy zastoj :)
                      • Gość: darekkkk Re: technika - nowe idzie - legend continue IP: 195.42.249.* 30.11.05, 10:41
                        www.youcanski.com/en/coaching/austrian_coaching.htmMarek,
                        mala uwaga co do techniki diagonalnej. Teraz w jezdzie sportowej wysuniecie
                        narty wewnetrznej do przodu jest uwazane za blad i besztane przez trenerow.
                        W linku powyzszym jest w miare ciekawie to wytlumaczone. Polecam zwlaszcza
                        notke na samym koncu
                        Pozdrawiam
                      • Gość: Jozzo. Re: technika - nowe idzie - legend continue IP: *.sympatico.ca 30.11.05, 21:06
                        Oczywiscie temat byl na tzw. rybke ale tak niezupelnie.
                        Ogladalem zdjecia i video z linkow. Generalnie zdjecia
                        byly by cool gdyby byly robione z wieksz czestotliwoscia
                        bo wymak sie wiele istotnych mometow. Video tez koncza
                        sie w naistotnijeszych mometach i brakuje kolejcyhc 1-2 sekund.
                        Skrobne ( wsadze kij w mrowisko ;-) ) wiecej w przyszlym tygodniu.
                        Jak zlapie deczko oddechu.
                        Jozzo
                      • Gość: Jozzo. Re: technika - nowe idzie - legend continue IP: *.sympatico.ca 02.12.05, 17:19
                        > Wiesz co? Jak dla mnie, nie ma tu kontrrotacji, jesli cos widze - to technike
                        > diagonalną (wysuniecie gornej narty i gornej reki w przod - w
                        > efekcie "otwarcie" do stoku) ale to wszyskto stalo sie bardzo plynne.

                        Odbieglem od nomentklatury nie jestem na czasie wiec moze moglbys napisac
                        wiecej o technice diagonalnej w kontekscie przeciwskretu i podstawowych
                        roznicach pomijajac wyjcie w gore czy tez zejscie w dol.
                        Jozzo.
      • Gość: 40i4 Re: technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 22:01
        posty obraźliwe podobno się tu kasuje, A TU NIC , WOTE śpi. Ostatnio skasowałeś
        mi wote spokojnego posta o porównaniu sx i sl, a tu zostawiasz obelgi na temat
        ludzi troszkę mniej zamożnych zwanych u twórcy wątku biedakami. Człowieku
        opamiętaj się, mówię tu o wote i o podobnych,którzy poważnie potraktowali ten
        post. Ok, post jet ciekawy, ale dlaczego nie zastąpileś słowa biedacy, słowem
        początkujący lub żółtodzioby. Ty jesteś biedakiem umysłowym. Jesteś prostakiem,
        jeśli mówisz o ludziach mniej zamożnych i żółtodziobach narciarstwa jak o
        biedakach. Idź do domu człowieku...
        • Gość: darekkk Re: technika IP: *.visp.energis.pl 30.11.05, 00:14
          "Ostatnio zanudzamy rozwazaniami o technice w postach biedakow, ktorzy tylko
          chca sie dowiedziec, jakie narty kupic, a musza czytac tyrad o wyzszosci
          jednego stylu nad drugim."
          Mam nadzieje 40i4, ze tylko Ty mnie zle zrozumiales. Pomimo ze nie byles
          specjalnie dla mnie mily, to postaram sie mimo wszystko nie odgryzac, tylko
          sprobowac wyjasnic o co mi chodzilo.
          Okreslenia "biedacy" w powyzszym cytacie uzylem dlatego, ze wczulem sie w role
          pytajacego o dobor sprzetu, ktory zamiast prostej odpowiedzi zastaje pod postem
          dyskusje o kontrotacji, carwingu, NWN, wyzszosci Swiat Bozego Narodzenia nad
          Swietami Wielkiej Nocy etc. Uznalem, ze taka osoba jest "biedna", bo dostaje
          odpowiedzi na wiele pytan, ktore niekoniecznie ja interesuja, a nie dostaje
          odpowiedzi na proste pytanie, ktore zadala.
          Inaczej mowiac chodzilo mi oto, zeby nie zasmiecac cudzych postow sporami, czy
          dyskusjami nie na temat tylko prowadzic je w oddzielnym watku. Doszlo bowiem do
          tego, ze pod prosba o porade bylo czterdziesci klika odpowiedzi- z czego tylko
          kilka odnosilo sie do tematu watku.
          "Biedny" nie zawsze musi odnosic sie do statusu majatkowego i nic takiego nie
          mialem na mysli.
          w kazdym razie jesli ktos odebral to inaczej to przepraszam i mam nadzieje, ze
          teraz juz wszystko jasne
          Ps.
          sam jezdze na nartach, za ktore zaplacilem 325 euro,a wiec mniej niz kosztuje
          sl9, czy sx9
          Pozdrawiam
          • marek.przybylski Re: technika 30.11.05, 00:27
            darekkk - nie bylo miejsca w tym kontekscie na inna interpretacje, niz biedak w
            sensie obciazanego niepotrzbna mu wiedza - loozik :) ale mimo wszystko to mile
            ze nie dales sie wkrecic tylko cierpliwie wytlumaczyles. A Ty 40i4 - wstydz sie
            ojoj :)
            • staruch5 Re: technika 30.11.05, 09:04
              nie chcialem soie odzywac, ale skoro inni.
              W moim przekonaniu absolutnie jest Ok (do glowy mi nie przyszla taka
              interpretacja "biedaka", jak 40i4) i poziom Twojej odpowiedzi na dosc
              niepotrzebna zaczepka jest swietny. tak trzymac.
              pzdr.
              • Gość: 40i4 Re: technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:54
                acha , innym, którym też zaszedłem za skórę tym postem też mówię sorry.
                wczoraj miałem straszny dzień
                pozdro
          • Gość: 40i4 Re: technika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:50
            ok darekk, sorry ,za ostro poszedłem, ale przyznasz, że wystarczyło w tym
            kontekście napisać zamiast biedacy np.: zagubieni. Słowo biedacy źle się
            kojarzy nawet w takim kontekście.. Zauważ, i przeczytaj to zdanie dosłownie i
            co wtedy? Nie brzmi obraźliwie? Dlatego tak zareagowałem.
            pozdro
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka