Gość: Kross
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.02.06, 21:49
Witam!
Sam nie bardzo lubie pytania z cyklu co sadzicie o takiej, czy innej narcie,
ale akurat o Atomicu ST7 znalazlem stosunkowo malo informacji w sieci.
Poniewaz w Maksie cena spadla do 1200 zl, mocno mnie ta narta kusi i tu
prosze o rade tych, ktorzy z tymi nartami mieli do czynienia.
Najpierw o tym jak jezdze:
Jezdze od 6-go roku zycia, a wiec bez mala 22 sezony. Generalnie zaden stok
mnie specjalnie nie przeraza, nie jestem moze jakims super zawodowcem, ale
staz mam spory i mozna mnie nazwac osoba zaaansowana w tym co robi na
deskach. Jeszcze do niedawna uwielbialem szybkosc i krotki szybki skret na
pelnej pycie, wiec od tak zwanego "zawsze" uzywalem nart z gornych polek,
przede wszystkim slalomek. Od 3 sezonow jednak, coraz czesciej (a w zasadzie
tylko i wylacznie) na narty jezdze ze swoja dziewczyna, ktora nie bardzo za
mna nadazala (bo jezdzi stosunkowo krotko), wiec jezdze zdecydowanie
spokojniej i jakos nie bardzo mam potrzebe jezdzenia na stosunkowo trudnych,
ciezkich i sztywnych nartach (zwlaszcza na mniej wymagajacych traskach) -
powiem wiecej, w takich warunkach, jazda na moich slalomowych Blizzardach SLK
mnie po prostu na dluzsza sprawe meczy.
Powiedzialem sobie zatem: "zadnych race'ow", ale ogladajac sobie rozne
katalogi, natknalem sie na nowy (???) pomysl Atomica o nazwie "soft racing
ski", do ktorych naleza m.in. ST7 i ST11. Brzmi to dla mnie kuszaco o tyle,
ze z tego co rozumiem, bede mial narte slalomowa, ale taka troche bardziej
ujarzmiona (lzejsza i mniej sztywna). Czy ktos jezdzil na takich nartach i
moze potwierdzic, ze tak w rzeczywistosci jest?
Dodam, ze kusi mnie jeszcze jako alternatywa Volkl Supersport 5*, ale
odstrasza cena, ktora jest o dobre 400-500 zl wyzsza niz w przypadku SL7. A
moze ktos ma jeszcze inne pomysly dla kogos, kto jezdzi dobrze, ale
niekoniecznie ma ochote dalej "meczyc" sie na pelnych race'ach?