aaaaa123 07.02.03, 00:31 Ogolnie wiadomo, ze na krotszych nartach sie latwiej jezdzi/skreca Po co wiec nartom dlugosc? Co bedzie jak bede mial za krotkie narty? Pozdrawiam pawel Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
makaz Re: Po co nartom dlugosc? 07.02.03, 01:43 Hmmm, po co im dlugosc a no po to zeby lyzwami sie nie staly. KM Odpowiedz Link Zgłoś
makaz Re: Po co nartom dlugosc? 07.02.03, 01:43 Hmmm, po co im dlugosc a no po to zeby lyzwami sie nie staly. KM Odpowiedz Link Zgłoś
darekkkk Re: Po co nartom dlugosc? 07.02.03, 14:20 Czesc Jakby narty nie mialy dlugosci to by byly punktem;-) A powaznie jak kupisz za krotkie narty to moga byc za malo dynamiczne i nie trzymac krawedzi. Czyli przy klasyce beda jezdzic za wolno. Przy carwingu moga puszczac krawedzie. Krawedz narty musi utrzymac Twoja wage w skrecie plus sile odsrodkowa. Za krotka narta moze temu nie podolac. Szczegolnie istotne jest to przy wiekszych predkosciach (wazna oczywiscie jest tez twardosc narty) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: Po co nartom dlugosc? 09.02.03, 18:26 ale to wszystko ma znaczenie przy jezdzie takiej ciut lepszej od czysto amatorskiej. agdy sie na tydzień w roku pojedzie poślizgać, to nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tamatka Re: Po co nartom dlugosc? 12.02.03, 16:55 oczywiscie,ze dlugosc narty ma znaczenie przy zjazdach..Jedno nie ma z drugim nic wspolnego. Nie musisz ich kupowac jezeli uwazasz,ze zadko na nich bedziesz jezdzic,od tego sa wypozyczalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karkass Re: Po co nartom dlugosc? 13.02.03, 12:04 potrzebna jezst do 3 rzeczy: szybkosc, stabilnosc, jazda na kreche. Poza tymi aspektami we wszystkich pozostalych wyraznie przeszkadza. Gdy bedziesz mial krotkie narty zamiast zgrzebnych i ciezkich tyczek np. 200 cm to: bedziesz wozil w samochodzie zamiast na, bedziesz skrecal, szalal, jezdzil po lodzie jak blyskawica, bedziesz mogl stac w kolejce do wyciagu z odpietymi nartami zamiast przepychac sie i podpierac kijami na 200 cm sosenkach. Sosenki sa dobre dla maniakow ktorzy chca jezdzic na pustych stokach skretem super-gigantowym. Bo nawet skrety gigantowe lepiej wychodza na funcarverach czy slalomkach Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Po co nartom dlugosc? 13.02.03, 13:05 karkass napisała: > potrzebna jezst do 3 rzeczy: szybkosc, stabilnosc, jazda na kreche. Poza tymi a > spektami we wszystkich > pozostalych wyraznie przeszkadza. Gdy bedziesz mial krotkie narty zamiast zgrze > bnych i ciezkich tyczek > np. 200 cm to: bedziesz wozil w samochodzie zamiast na, bedziesz skrecal, szala > l, jezdzil po lodzie jak > blyskawica, bedziesz mogl stac w kolejce do wyciagu z odpietymi nartami zamiast > przepychac sie i > podpierac kijami na 200 cm sosenkach. Sosenki sa dobre dla maniakow ktorzy chca > jezdzic na pustych > stokach skretem super-gigantowym. Bo nawet skrety gigantowe lepiej wychodza na > funcarverach czy > slalomkach CO ZA WSPANIALY PRZYKLAD POLSKIEJ NIETOLERANCJI. TE SOSENKI ITP TO PO PROSTU WYMARZONY PRZYKLAD TEGO O CZYM MOWILISMY W "pytanie dla bywalcow alpejskich". DOBRE DLA MANIAKOW........... MOZNA TEZ UZYC: "WARIATOW, ZBOCZENCOW ITP" STAD TYLKO DROBNY KROK DO "NIENORMALNYCH" KTORZY CHCIELIBY SIE POSLIZGAC NA KLASYCZNYM SPRZECIE ALBO PO PROSTU ICH NIE STAC NA NOWY. HMMMMM CHYBA PRZED KAZDYM OSRODKIEM NARCIARSKIM W POLSCE NALEZALO BY POSTAWIC CZUJKI OBYWATELSKIE I STRZELAC DO KAZDEGO KTO OSMIELI SIE POJAWIC Z NARTAMI DLUZSZYMI NIZ 185CM. A MOZE TO DLA KARAKSSA ZA DLUGIE? OTWARTY JESETM NA SUGESTIE CZY MORDOWAC POWYZEJ 185CM CZY JUZ POWYZEJ 175CM............. A PRPOPOS IMIENIA-PSEUDO "KARKASS": BARDZO DOBRZE WYBRANE!!! CZEMU? JEZELI ZNASZ J ANGIERLSKI TO SOBIE ODPOWIESZ Odpowiedz Link Zgłoś
piautre1 sosenko 20.02.03, 14:26 brawo, widze że lubimy ustrój totalitarny (KTO kiedyś spiewał- dedicated followers of fashion?) ja zmieniłem narty na lekko taliowane, wyższe od wzrostu (jak łatwo zauważyc na krótszych jeżdzi sie głównie slalom specjalny). odczucie wspaniałe: trzyma tor jazdy przy szybkiej jezdzie nz wprost łatwo jedzie sie śmigiem-. całe lata jezdziłem górę goryczkowego- szyjkę śmigiem z pełną kontrolą, na tak pogardzanych sosenkach 205 (teraz mam 192). w skręty gigantowe wchodzą przepięknie same trzymajom wspaniale na lodzie. postepu techniki nie sposób negowac rakietą tenisową też gram dużo lzejszą niż ongiś bywało. łatwiej, to fakt, lecz z drugiej strony porównajmy ilosc kontuzji u grających ongiś tradycyjnymi "drewniakami" na ziemi a stan na dzień dzisiejszy!! nie bardzo rozumiem zapluwania się na tradycyjne metody czy sprzęt. Naprawdę kilka (..nascie,.. dziesiąt) lat temu nie jezdziło sie łagodnymi łukami po p u s t y c h stokach (w kolejce na kasprowy czy skrzyczne stało sie godzinami). a dobry technik z dawnych lat zagoniłby w kozi róg niejednego dzisiejszego "postepowca", bo umiejętnosci grają rolę a nie tylko sprzet. jakiś ogłupiały totalnie pytał czy na dłuższych nartach będzie mógł skręcać?!!! Zgroza!! czyli to ze na krótszych łatwiej znaczy ze na dłuższych nie mozna wcale! a inny "znawca" mieszał do tego telemark - technike z początku ubiegłego stulecia, którą nawet mój osiemdziesięcioletni ojciec juz nie jeździł. co do zdejmowania nart w kolejce do wyciągu - nie widze związku. że niby łatwiej sie przepychac do przodu depcząc narty innym? ja w takim wypadku uprzejmie zwracam takiemu uwagę ,że porysuje sobie spody nart, a szkoda. kiedys była taka któtkotrwała moda na kompakty - szersze i krótsze od wzrostu. ludzie jeżdza też na bigfootach.. a co do meritum - sądzę, że do nauki na pewno lepsze będą narty krótsze. po co długosć?, ot chocby po to by stac na nartach nie na butach, i jak gibnie cię w przód lub tył (a będzi nie raz, zapewniam), zeby ta narta przytrzymała, a nie powietrze zamiast narty. pozdrowienia dla wszystkich ppp =============== a moze curie skłodowska tez?! Odpowiedz Link Zgłoś
karkass Re: sosenki, modrzewie, jodły:) 24.02.03, 14:19 hehe nie jestem zwolennikiem ustroju totalitarnego a moje okreslenie MANIACY jest zartobliwe i naprawde nic nie mam do ludzi uzywajacych arachaicznego sprzetu. Jednak jest to dyskusja podobna do porownywania syrenki z ferrari. Owszem - syrenka, stara, poczciwa, ma swoich wielbicieli ale porownanie jej do tego drugiego pojazdu mija sie raczej z celem. Tak samo jak sosenki porownane do nart nowej konstrukcji. OK- prosze bardzo, narta cienka jak tyczka o dl 195 cm niech bedzie ukochana, jedyna, najwspanialsza deska pod sloncem...jednak trzeba miec swiadomosc ze krotka narta, dobrze taliowana BIJE JA NA GLOWE w wielu kategoriach oceny a kurczowe przywiazanie do starcyh tyczek to wylacznie archaizm i sentymentalizm nie majacy nic wspolnego z obiektywnymi wlasciwosciami nart Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: sosenki, modrzewie, jodły:) 24.02.03, 16:42 Z calej wypowiedzi wynika ze nie tolerujesz niczego innego, sorry moze ja tak tylko odebralem. Jest to czesc ogolnego rysunku polakow ktorzy zawsze chcieli byc swietsi od papieza i tak jest nadal tylko podmioty sie zmienily. Zdecydowanie narty krotkie i taliowane bija inne na klepiskach (to sie nazywa "dobrze przygotowane trasy") ktorych ja osobiscie unikam bo jazda na takims czyms to potworna nuda, ale to juz moja preferencja. Zdecydowanie sa lepsze w slalomie i na muldach. Jezeli jade slalom to korzystam z takich nart. Obecnie i tak nie mozna juz kupic "prostych" nart. Ja osobiscie lubie zabrac w gory kilka moich par i zwykle zaczynam dzien od jazdy na tych "prostych" i pozniej przechodze przez kolejne modele. Natomiast do jazdy tzw freeride ktora preferuje, uzywam 198cm Volkl P-40 F1: zapewniaja dobra nosnosc, stabilnosc skretu i stabilnosc na duzej szybkosci. Oczywiscie nie jest to narta "prosta" ale daleko jej do "idealu" gloszonego przez Ciebie. Z kolei wyobrazam sobie jak bym wygladal na 160 carvers w glebokim sniegu.......... Nadal jednak nie uchwyciles (as?) glownego motywu: moja wypowiedz byla wypowiedzia dla podtrzymania wolnosci wyboru: jezeli ktos nie chce z takich czy innych wzgledow jezdzic na narcie taliowanej dajcie mu(jej) spokoj, co w tym zlego? Nie wszyscy musza od razu przesiadac sie na "nowe" narty. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaa123 Re: sosenki, modrzewie, jodły:) 09.03.03, 01:55 > Nadal jednak nie uchwyciles (as?) glownego motywu: moja wypowiedz byla > wypowiedzia dla podtrzymania wolnosci wyboru: jezeli ktos nie chce z takich > czy innych wzgledow jezdzic na narcie taliowanej dajcie mu(jej) spokoj, co w > tym zlego? Nie wszyscy musza od razu przesiadac sie na "nowe" narty. Zgadza sie, kazdy ma wolny wybor i moze jezdzic na czym chce. Uwazam jednak, ze carvery sa najlepszym wyborem dla wiekszosci narciarzy. Malo kto jezdzi freeridowo na codzien, przewaznie jezdzimy na "nudnych" natrostradach, lub sobie skrecamy jezdzac slalomowo Jezeli ktos jest w tej wiekszosci i zastanawia sie nad zmiana swoich starych nart na nowy sprzet to niech "wchodzi" w curvery. Beda one dla niego duzo lepsze w wiekszosci sytuacji na stoku (bedzie sie latwiej jezdzic) Jezeli ktos sprobowal jednych i drugich nart i jezdzi mu sie lepiej na dlugich/waskich deskach to jego sprawa, niech jezdzi na czym chce. Ja osobiscie sprobowalem jednych i drugich i zostalem fanem curverow(duzo latwiej sie jezdzi). Curvery sa duzo lepsze i to one sa przyszloscia. Pozdrawiam Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
slawek.banaszak Re: Po co nartom dlugosc? 25.02.03, 10:17 Rodzaj i długość nart dobieramy wprost proporcjonalnie do prędkości i promienia skrętów jakimi chcemy jeździć. Im większą prędkość chcemy rozwijać i im dłuższymi skrętami jeździć tym dłuższe powinny być narty i o dłuższym promieniu skrętu. Odpowiadając na Twoje pytanie: długość narty zapwenia większą stabilność w płaszczyźnie strzałkowej potrzebną przy dużych prędkościach. Możesz łatwo to sprawdzić obserwując poszczególne konkurencje zawodów pucharu świata w narciarstwie alpejskim. Najdłuższych nart (znacznie powyżej 200cm) używa sie w zjeździe, nieco krótszych w super gigancie, jeszcze krótszych w slalomie gigancie (ok. 190-197 cm mężczyźni) a najkrótszych w slalomie (ok. 155- 170 cm mężczyźni). Widać tutaj pewną prawidłowość: im krótszy promień skrętu ma narta tym powinna być krótsza! Nie produkuje sie np. nart typu fun o długościach powyżej 170 cm czy nart slalomowych powyżej 175 cm. Dawniej o doborze długości nart decydowały parametry narciarza tj. wzrost i waga. Obecnie też się je uwzględnia lecz w mniejszym stopniu. Na pierwszym miejscu przy doborze długości i rodzaju nart jest teraz preferowany styl jazdy i umiejetności. Czy stawiasz pierwsze kroki narciarskie? Czy masz już ulubiony styl jazdy? Czy lubisz jazdę śmigiem? Czy "na jajo"?, Czy fun? Czy na trasie? Czy poza trasą? itp. Odpowiedź na te pytania powinna dać odpowiedź na temat rodzaju i długości nart dla Ciebie. Nie zgadzam się z jednym z przedmówców, że krótsze narty słabiej "trzymają". Im krótsza jest narta tym większy jest nacisk na jednostkę powierzchni (długości krawędzi) i tym lepsze "trzymanie" na twardej, oblodzonej trasie. Dlatego po "żywym lodzie" jeździmy na łyżwach a nie np. na nartach. Pozdrawiam Sławek Odpowiedz Link Zgłoś
darekkkk Re: Po co nartom dlugosc? 26.02.03, 14:11 slawek.banaszak napisał: > Nie zgadzam się z jednym z przedmówców, że krótsze narty słabiej "trzymają". Im > > krótsza jest narta tym większy jest nacisk na jednostkę powierzchni (długości > krawędzi) i tym lepsze "trzymanie" na twardej, oblodzonej trasie. Dlatego > po "żywym lodzie" jeździmy na łyżwach a nie np. na nartach. ok to brzmi sensownie. Rzeczywiscie nacisk na jednostke powierzchni bedzie tym wiekszy, czym krotsza narta. Z tym, ze w skrecie sila odsrodkowa dziala w kierunku na zewnatrz skretu, grawitacja- jak to grawitacja w dol. Wraz ze wzrostem szybkosci w skrecie (badz zaciesnianiem skretu) sila odsrodkowa rosnie, grawitacja nie(min. to pozwala to sie coraz bardziej pochylic w skrecie). Wraz ze wzrostem sily odsrodkowej rosnie sila na jednostke dlugosci narty, ktora dziala na zewnatrz skretu (czyli po prostu rosnie sila odsrodkowa, a dlugosc narty sie nie zmienia). Istnieje taka wielkosc graniczna tej sily na jednostke dlugosci narty, ktorej nawierzchnia nie utrzyma i narta sie zeslizgnie ( i oto mi chodzilo mowiac, ze za krotka narta moze nie trzymac krawedzi). Zaznaczam, ze powyzsze rozwazania opieram na znajomosci fizyki, a nie jakims eksperckim poziomie narciarstwa, ale wydaje mi sie, ze sa one zbiezne z praktyka ( i tym co napisal Slawek Banaszek) Rzeczywiscie, czym twardsza nawierzchnia (i lepiej przygotowana krawedz narty) tym narta moze byc krotsza,ale istnieje pewna wielkosc, ponizej ktorej narta bedzie za krotka.Narta do funu z zalozenia ma byc krotka, ale nie moge np. sobie wyobrazic jazdy fun w glebokim pochyleniu na supershorties Dodam, ze sam jestem zwolennikiem krotkich nart,( ale nie za krotkich) ;-) Pozdrawiam Darek Odpowiedz Link Zgłoś