Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fotografowanie na sniegu,

    IP: *.ghnet.pl 22.05.07, 21:06
    Pewnie o tym juz bylo, ale trudno wylowic. Czy fotografujac zmieniacie tryb na
    "snieg" czy moze kombinujecie cos z balansem bieli czy moze wreszcie, tak jak
    ja, cykacie "bezmyslnie" w trybie "auto" lub "P"? W trybie "snieg" lub przy
    korekcie balansu bieli snieg powinien byc mniej niebieski.
    Obserwuj wątek
      • smiglostopy Re: Fotografowanie na sniegu, 22.05.07, 21:49
        ja ustawiam na "snieg", ale nawet jak mam pelny automat to nie wychodzi na
        niebiesko... jesli pstrykam zdjecia na nartach (czy innych wypadach) nie chce
        mi sie kombinowac z ustawieniami. po prostu wyciagam-pstrykam-chowam;) dlatego
        tez glownym czynnikiem przy wyborze aparatu fotograficznego jest jego wielkosc
        i waga:)
        • Gość: o_andrzej Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.ghnet.pl 22.05.07, 22:58
          > ja ustawiam na "snieg", ale nawet jak mam pelny automat to nie wychodzi na
          > niebiesko...

          Mam wrazenie, ze u mnie troche jednak wychodzi i dlatego pytam. Ostatnio
          sprawilem sobie Canon A710, kompakt, choc nie z tych najmniejszych. Spokojnie
          miesci sie w kieszeni kurtki. Zaczalem go obadywac i znalazlem wlasnie "snieg".
          Zreszta wiele innych scen specjalnych. Dotychczas nigdy z nich nie korzystalem.
          Nawet nie wiem czy poprzedni aparat (Canon A60) je posiadal? Cykalem na "P",
          czasem, przy ruchliwych obiektach, dajac tzw. preselekcje czasu. Ale teraz
          postanowilem byc ambitniejszy a przynajamniej bardziej swiadomy. :)
          • Gość: Jozzo Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.dsl.bell.ca 23.05.07, 04:37
            Nie znam sie na tych automatach ale moze
            ci to cos pomoze.
            www.dpreview.com/reviews/canona710is/Jozzo
          • wrb1 andrzej 24.05.07, 14:00
            "Snow is white" is true if and only if snow is white.
            "Śnieg jest biały" jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy śnieg jest biały.
            To zdanie często pojawia się w dyskusjach na temat prawdy.
            W języku Eskimosów (Inuit), w dialekcie inuktitut, naliczono 25 określeń śniegu.
            qanik - padający śnieg
            qanittaq - niedawno spadły śnieg
            aputi - śnieg na ziemi
            maujaq - miękki śnieg na ziemi
            masak - mokry padający śnieg
            matsaaq - częściowo stopiony śnieg na ziemi
            aqilluqaaq - zaspa miękkiego śniegu
            sitilluqaaq - zaspa twardego śniegu
            qiqsuqaaq - ponownie zamarznięty śnieg
            kavirisirlaq - śnieg, który zrobił się szorstki pod wpływem deszczu i mrozu
            pukak - krystaliczny śnieg na ziemi
            minguliq - cienka warstwa pyłu śnieżnego
            natiruvaaq - drobny śnieg niesiony przez wiatr
            piiqturiniq - cienka warstwa miękkiego śniegu na jakimś przedmiocie
            qiqumaaq - śnieg o zmrożonej powierzchni
            katakaqtanaq - twarda skorupa śniegu, pękająca pod stopami
            aumannaq - śnieg na ziemi, na granicy topnienia
            aniu - śnieg do robienia wody
            sirmiq - topniejący śnieg do klejenia igloo
            illusaq - śnieg dobry do budowy igloo
            isiriaqtaq - padający żółty lub czerwonawy śnieg
            kiniqtaq - wilgotny, zbity śnieg
            mannguq - topniejący śnieg
            qannialaaq - lekki, padający śnieg
            qanniapaluk - bardzo lekki śnieg, padający w spokojnym powietrzu
            Każdy z nich inaczej odbija i załamuje światło, w związku z tym jest ‘biały inaczej”
            Opisywane przez Ciebie zjawisko ‘niebieskiego’ śniegu jest na tej wysokości
            całkiem naturalne, bo granatowe, aż do bólu niebo odbijając się od śniegu daje
            taki niebieski odcień. Wymieniana przez Ciebie opcja aparatu ‘śnieg’ ma za
            zadanie jedynie skorygowanie ilości wpadającego do obiektywu światła, konieczne
            ze względu na znaczne kontrasty i związane z tym przekłamania światłomierza.
            Działa to tak samo jak w czasie fotografowania w słoneczny dzień na plaży.
            Więcej na ten temat znajdziesz tutaj:
            www.eko.uj.edu.pl/laskowski/Fotografia/FOTO_zima.pdf
            Natomiast jeżeli rzeczywiście chciałbyś korygować barwę już na etapie
            fotografowania to najlepiej użyć filtrów, a w końcu pozostaje jeszcze obróbka w
            komputerze.
            • Gość: Colagen Re: andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 16:01
              bez sensu jest fotografowanie w gorch zwlaszcza wysoko bez filtru polaryzacyjnego najlepiej kolowy, w czasie mgiel szary filtr po poludniu filtr niebieski itd. wszystko zalezy od temp. barwy swiatla
              • Gość: jozzo Re: andrzej IP: *.dsl.bell.ca 24.05.07, 16:32
                tak masz racje sa take tzw skylight czy jakos tam tak
                teoretycznie powinny redukowac odbicie niebiskosci nibe na sniegu.
                Problem jest czy sa dostepne dla tego typu apartow.

                Jozzo
            • Gość: o_andrzej Re: andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 25.05.07, 10:14
              Dzieki Witku Tobie i innym za podpowiedzi. O wielokrotnosci pojecia snieg w
              eskimoskim slyszalem, ale zeby az tyle tego bylo! :) W naszych europejskich
              jezykach tez pelno jest niespodzianek. Np. we francuskim nie istnieje slowo
              "tani", nie istnieje tez (podobnie zreszta jak w polskim i angielskim) adekwatne
              slowo dla charakterystycznych czynnosci wykonywanych przez ludzi i zwierzeta
              m.in. w celu zachowania gatunku. Albo okresla je sie niezrozumiale przez
              "robienie milosci" albo nielogicznie przez "spanie" (jakie tam spanie?) albo
              wreszcie, na wiele sposobow, wulgarnie.

              Ale to daleko idaca dygresja. :) Cytowany artykul tyczy sie bardziej fotografiki
              klasycznej. Tam nie ma problemu balansu bieli, bo ona jest zafiksowana
              chemicznie na stale. W cyfrowkach balans bieli wykonywany jest za kazdym
              zdjeciem (upraszczajac) i niekiedy wariuje. Oczywiscie w wiekszosci aparatow
              mozna go ustawic samodzielnie, ale to zajecie dosc czasochlonne. Filtry sa
              niezlym pomyslem, ale za leniwy jestem na ich uzywanie. Zadalem pytanie troche
              za pozno, bo snieg trudno znalezc w okolicy, ale zainteresowalem sie problemem z
              dwoch powodow: ogladajac swoje mocno zaniebieszczone zdjecia jak i wybierajac
              cyfrowke dla corki, co w moim przypadku jest zajeciem czasochlonnym, bowiem
              probuje zrozumiec co kupuje. O kontrastach i przeklamaniach masz racje. To inny
              problem jak i tzw. "rozpietosc tonalna".

              Pytalem takze wsrod moich znajomych. Jakos dziwnie nikt nie uzywa trybu "snieg".
              Nic to, sprobuje w przyszla zime i powiadomie co wyszlo.

      • zolviu Re: Fotografowanie na sniegu, 24.05.07, 21:34
        kiedys tu czy na fotoforum ludzie znajacy sie na rzeczy podpowiadali kilka
        programow do obrobki. mysle ze to najrozsadniejsze, szybko i duzo pstrykac
        dobrym aparatem na automacie, a w krotkie widne letnie wieczory ;) obrabiac

        pozdrawiam
        piotr
        • ortodox Re: Fotografowanie na sniegu, 25.05.07, 12:39
          ... ale są tacy, którym ciężko jest to wyłowić i chcieli by to robić prościej.
          Po prostu ... nastawić na "śnieg" i po zawodach. Niech się aparat martwi co
          fotograf chciał pokazać. Dla bardziej wybrednych firma Canon wprowadzi w
          następnych modelach aparatów ( tych lepszych ;)) w menu "śnieg"... pod
          menu ... śnieg świeży, zmrożony, sztruks, muldy, błoto pośniegowe, śnieg
          sztuczny, bałwany śniegowe ... .
          pozdrawiam;)
        • Gość: o_andrzej Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.cyf-kr.edu.pl 25.05.07, 15:06
          > kiedys tu czy na fotoforum ludzie znajacy sie na rzeczy podpowiadali kilka
          > programow do obrobki. mysle ze to najrozsadniejsze, szybko i duzo pstrykac
          > dobrym aparatem na automacie, a w krotkie widne letnie wieczory ;) obrabiac

          Pomysl dobry, ale na emeryture. :) Opanowalem podstawy photoshopa, czasem cos
          poprawie, przykadruje, ale nie przepadam za tym. Na bliskiej juz emeryturze
          planuje wieksza obrobke. Mam duza kolekcje negatywow z czasow przedcyfrowych.
          Kupie sobie czytnik negatywow, np. na spolke z Ortodoxem, i zajme sie
          zeskanowaniem calej kolekcji. Wtedy pojda w ruch Photoshopy i inne. Nawiasem
          mowic juz raz poszly, bo jeden z filmow z mojej podrozy na poludnie Francji,
          robiony klasyczna lustrzanka Minolty, oddalem do skanowania. Dzieki
          Photoshopowi, po roznych przerobkach, wyszly calkiem niezle rezultaty z mocno
          przeswietlonych zdjec: www.cyfronet.pl/~ypoziebl/francja_2002/
          • Gość: web Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 16:59
            a mnie interesuje samo tworzenie albumu. Do tej pory uzywałam photosite. Ale on
            ma ograniczenia co do ilości.
            Gdzie wsadzacie swoje zdjęcia i jak?
            • Gość: o_andrzej Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.cyf-kr.edu.pl 25.05.07, 17:20
              > Gdzie wsadzacie swoje zdjęcia i jak?

              Ogolnie - balagan. Wkladam je do osobnych katalogow, ktorych nazwa mi cos mowi.
              Najgorsze w tym, ze uzywam kilku komputerow z roznym zestawem zdjec. Okropnosc.
              Znow czekam na emeryture by to uporzadkowac. :) Jedno na co sie zdobylem, to
              strona na firmowym serwerze, gdzie wybieram niektore zdjecia (te mozliwe do
              upublicznienia), robie do nich opis i... trzymam dla wnukow. :)
              • Gość: web Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 17:25
                oglądnęłam Twoje zdjęcia /nie wszystkie - tylko te narciarskie/, widac tam chyba
                znajome gęby :) Używasz tego programu co jest wymieniony pod spodem? Moge go
                sobie zainstalowac w firmie, czy tylko na uzytek domowy?
                • Gość: o_andrzej Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.cyf-kr.edu.pl 25.05.07, 17:39
                  > oglądnęłam Twoje zdjęcia /nie wszystkie - tylko te narciarskie/, widac tam chyb
                  > a
                  > znajome gęby :) Używasz tego programu co jest wymieniony pod spodem? Moge go
                  > sobie zainstalowac w firmie, czy tylko na uzytek domowy?

                  Znajome geby, bo Krakow maly. Ktora to najbardziej znajoma? :) Uzywam go w
                  wersji Trial, ale cos z tym musze zrobic. Jest kilka roznych darmowych programow
                  do tworzenia galerii, niestety gorszych. Gdybym uzywal go w firmie, kupilbym.
                  • Gość: web Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 17:47
                    ten z opalonym nosem i ten brodaty:)
                    program uzywałabym w firmie do prywatnych celów. Calymi dniami siedzę przed
                    kompem, mogłabym w chwili wolnej porządek ze zdjeciami zrobić.
                    • Gość: o_andrzej Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.cyf-kr.edu.pl 25.05.07, 18:16
                      Ten z opalonym nosem (i pieknej kurteczce, ktora mi zona wyrzuciala doprawdy nie
                      wiem dlaczego :)) to ja. A ten brodaty to Jacek, stary znajomy, jeszcze ze
                      studiow. Swietny narciarz o niespozytych silach.

                      Poszukam jakis godziwy i darmowy program do robienia galerii i dam Ci znac.
                      • Gość: o_andrzej Programy do tworzenia galerii internetowych IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 13:04
                        > Poszukam jakis godziwy i darmowy program do robienia galerii i dam Ci znac

                        Jestem w trakcie poszukiwania. Ten uzywany dotychczas w pelni mi wystarczal, ale
                        nie jest darmowy. Zreszta ma kilka wad, z ktorych najgorsza jest ta, ze tworzy
                        on mala baze danych. Wszelkie poprawki musisz wiec wykonywac na tym samym
                        komputerze, a to mi nie odpowiada. Na razie wytypowalem trzy:

                        JAlbum - zbiera dobre recenzje, ale mnie nie zachwycil
                        Galleroo - wydaje mi sie dosc ubogi
                        Gallery Constructor - wlasnie go badam

                        Ma ktos jakies doswiadczenia z tymi programami?
                        • Gość: siejest Re: Programy do tworzenia galerii internetowych IP: *.adsl.highway.telekom.at 28.05.07, 13:06
                          Ja polecam ten:
                          www.ornj.net/
                          prosty, prosciutki
                          • Gość: siejest Re: Programy do tworzenia galerii internetowych IP: *.adsl.highway.telekom.at 28.05.07, 13:13
                            dowload jest oczywiscie darmowy
                            www.ornj.net/webalbum/
                        • Gość: Jozzo Re: Gallery 2 IP: *.dsl.bell.ca 29.05.07, 16:30
                          Nie weim ale moze ten bylby OK
                          codex.gallery2.org/Gallery2:Download
                    • Gość: o_andrzej Jednak JAlbum, IP: *.ghnet.pl 28.05.07, 22:03
                      Przeanalizowalem rozne galerio-kreatory wlacznie z tym podanym przez siejesta.
                      Jednak JAlbum zwycieza. Nawet ciut lepszy od dotychczas uzywanego przeze mnie
                      arlesa. A wiec sciagnij sobie JAlbum, troche go pocwicz i bedziesz miala super
                      narzedzie do tworzenia galerii w internecie. Ma duze mozliwosci i daje ladne
                      rezultaty. Wlasnie siedze nad nowa galeria z wiosennych gor i jutro, pojutrze
                      bedziesz mogla ocenic rezultaty i jakosc JAlbumu.
            • smiglostopy Re: Fotografowanie na sniegu, 25.05.07, 22:35
              > Gdzie wsadzacie swoje zdjęcia i jak?

              jak ida do netu to uzywam photoalbum dreamweaver'a (trzeba miec fireworks).

              na dysku mam zdjecia w folderach.
      • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 28.05.07, 12:43
        A ja tam strzelam fotki z komorki. Za 100 lat i tak technika pójdzie tak
        daleko, że..., nie wiem... będzie można telefonować z hmmm... aparatów
        fotograficznych haha
        • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 17:28
          Zamienilibyscie ludziska dechy na skiboby? bo ja nie- tak samo z fotografia - obrobka fotek w kompie daje sztuczne efekty - tylko stosowanie odpowiednich filtrow tak aby dostosowac istniejaca temperature barwy swiatla do zakresu odwzorowania matrycy daje odpowiednie efekty - nie mowie juz o odpowiednim kadrowaniu ktore ma najwiekszy wplyw na ikre fotki,
          Z gory mozna zjechac na deskach, zejsc na nozkach albo zjechac kolejka - wybierajcie sami - tak samo jest z fotografowaniem mozna zrobic fotke i....fotke
          • ortodox Re: Fotografowanie na sniegu, 28.05.07, 22:37
            ... ehhh tyle gadania ... pokaż jakieś ... te robione z filtrami ;)
            pozdro.
            • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:02
              pierwsze lepsze z gor
              src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fi/jc/4tcx/zuymDB4KnAK9KTD9uB.jpg" alt="juz wieczór" title="juz wieczór" /></a>
              • ortodox Re: Fotografowanie na sniegu, 29.05.07, 17:41
                ... no, no ... troszkę światła wyżarte ;) ale poza tym całkiem dobre.
                Pokaż więcej, bo widzę, że warto popatrzyć na te filtrowane zdjęcie ... :)
                pozdro.
              • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 30.05.07, 13:48
                Wyróżnione przez oddział telewizji austriackiej ORF Salzburg

                src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/tQm9gVEXXhJXgmQVrX.jpg"
                alt="13.05.07" title="13.05.07" /></a>
                • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 30.05.07, 13:51
                  siejest napisała:

                  > Wyróżnione przez oddział telewizji austriackiej ORF Salzburg
                  >
                  > src="<a
                  href="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/tQm9gVEXXhJXgmQVrX.jpg""
                  target="_blank">fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/tQm9gVEXXhJXgmQVrX.jpg"</
                  a>
                  > alt="13.05.07" title="13.05.07" /></a>
                  >
                  Sorry, pomyłka. Prawidłowe jest pod

                  src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/JppfQarydL9tWab2aB.jpg"
                  alt="30.01.07 wett" title="30.01.07 wett" /></a>
              • Gość: Karol_ski Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 22:14
                Wyjątkowo piękne ujęcie, poezja - gratuluję, chciałbym zobaczyć
                więcej.Pozdrawiam - Karol_ski.
      • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 30.05.07, 14:33
        Zabawa z dygitalnym filtrem:

        src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/hpeYsasMDzWdSyPYcX.jpg"
        alt="slonce" title="slonce" /></a>

        src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/wxrdVR0v9UF6xwUSrX.jpg"
        alt="slonce filtr1" title="slonce filtr1" /></a>

        src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/K1JbUZmfwcrMYyDxBX.jpg"
        alt="slonce filtr2" title="slonce filtr2" /></a>

        src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/7cTywbDuceUuKZbf7X.jpg"
        alt="slonce i odbicie filtr1" title="slonce i odbicie filtr1" /></a>
        • Gość: Filomena pierwsza Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 30.05.07, 15:54
          O Rany!!!! Siejest, ale fotki........ az mi dech zatkalo !!!!
          zdradz jak to sie robi ?
          pozdro
          Fil.
          • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 31.05.07, 10:40
            Gość portalu: Filomena pierwsza napisał(a):

            > O Rany!!!! Siejest, ale fotki........ az mi dech zatkalo !!!!
            > zdradz jak to sie robi ?
            > pozdro
            > Fil.
            Jak to się robi? Przedewszystkim wiele spacerów, pieszo lub rowerem ( jak kto
            woli ). Trzeba odnależć idealny moment, porę dnia, warunki atmosferyczne,
            często również zwykły brak innych spacerujących czy temu podobne, setki prób,
            czyli cierpliwość.
            Mi wystarczy zwykły aparat ( w moim wypadku cyfrowy )oferujący kilka dobrych
            funkcji. Komputerowe filtry i obrąbka to tylko zabawa i tutaj musze zgodzić się
            z Calagenem, że to jest dobre może dla fotografów abstrakcyjnych, szukających
            sztuki w takiej obróbce ale jeżeli chodzi o zwykłe foto to też preferuje
            orginalne odzwierciedlenie momentu, bez poprawek. To jak polowanie na właśnie
            TEN JEDYNY MOMENT.
            Pobawić można się już z programem Addobe Photoshop np.

            Dziękuję za słowa uznania dla tych uwiecznionych momentów a i milczenie Panów
            hmmm...
        • joanna_1 Re: Fotografowanie na sniegu, 30.05.07, 17:51
          bajkowe, Siejest, bajkowe...
          robione z ręki?
          • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 20:52
            He he
            • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 31.05.07, 10:26
              Gość portalu: Colagen napisał(a):

              > He he

              Czy to powód do śmiechu? Hmmm... Twoje słowa: " mozna
              zrobic fotke i....fotke"

              Nie lubie fotografować siebie a to co jest tego warte.

              Alpy..."szukamy" Boga gdzieś w przestworzach a nie widzimy, że Bogiem jest
              ziemia po której stąpamy, która daje nam jeść. To tutaj szukamy szczęscia,
              przecież kosmos tak naprawdę nas nie interesuje. To tutaj kochamy,
              nienawidzimy. Tylko na ziemi jest miejsce dla każdego, dla człowieka z bogiem w
              sercu ale i dla mordercy, złodzieja, przekrątacza. Dla sarny, muchy i każdego
              kto oddycha tym samym powietrzem. Instynkownie zwierzchnicy kościołów całują
              właśnie TEN kawałek ziemi witając się na nim.
              Słońce, ziemia i księżyc. Jeżeli dojdzie kiedyś do apokalipsy dla nas to tylko
              tu, na ziemi.
              Ziemia żyje. Z wysokości 100m już nas ludzi na niej nie widać chodź to my
              ludzie jesteśmy dla niej jak niewidzialna gołym okiem bakteria wirusem.
              Ziemia jest nam przyjazną, my jej często mniej, jej i sobie nawzajem. Czyż nie
              czujemy się naprawdę wspaniale tam gdzie brak jest wpływu na nią cywilizacji.
              Naszej cywilizacji. Czy to będzie łąka, morze, hale górskie, szus na narcie
              wśród świeżego puchu itp. Tylko tutaj działają na nas siły wprost z wnątrza
              ziemi odprężając nas kojąco.

              Ziemia żyje. Widać to właśnie między innymi w Alpach; Dachstein, Taury (eh...),
              których wierzchołki gór chodź umierają tonąc w odłamkach głazów spadających z
              ich szczytów to przecież wciąż rosną, jeden milimetr w roku.
              Od 300 milionów lat Alpy powstają i giną w powstałych poprzez ruchy tektoniczne
              kontynentów europejskiego i afrykańskiego morzach. Stara skorupa tektoniczna
              przesówa się po nowej. Widać to przecież w jednej z szwajcarskich grot. Skały
              podobnie plastelinie i falom morskim formują się pod napływem sił nam
              niepojętych wyciskając dosłownie materiał skalny z wnętrza ziemi tysiące metrów
              ponad nią.
              Alpy, to pasmo własciwie od Hiszpani po Himalaje a ich "materiał budowlany"
              pochodzi aż spod równoleżnika. To tutaj istniał Park Jurajski, znowu muszę
              wrócić do Szwajcarii, każdy kto widział tam te skamieniałe odciski stóp
              dinozaurów się ze mną zgodzi.
              Ziemia żyje. Widać to studiując historię Alp. Lawa, przesunięcia tektoniczne,
              woda, wiatr i lodowce rzeźbiły i rzeźbią je nieustannie.
              To dzięki lodowcom utworzyły się między nimi kotliny umożliwiające nam ludziom
              osiedlenie się tutaj. To niepojęte ale prawdziwe, śnieżka śniegu spadająca
              kiedyś na ziemię potrzebuje kilka milionów lat aby ponownie ulotnić się w
              powietrzu. Zanim się jednak ulotni potrafi wyżłobić koryto w najtwardszej z
              skał.
              Nie będę pisał tu o złocie Alp jakim są kryształy górskie, bo i tak napewno
              nikt nie będzie czytał ale nie ma nic silniejszego na ziemi od ziemi.

              I ja mam fotografować siebie? Pył jedynie w porównaniu do tych wszystkich sił.
              I ja mam przejmować się nie deszczem często na tym forum?
              Przejmować się potyczkami kogucimy w tym kurniczku?
              GOPR, patrol śnieżny itp. Jak kto jeździ, na czym i w czym jeździ?
              Kto swoje przeżycia narciarskie wymyślił a kto nie?

              Jeżeli jesteście naprawdę narciarzami dla których narty to styl życia, dla
              których "oddech" gór" i oddech wśród nich to to co Was wypełnia, to pomóżcie
              innym, tym którzy są głodni Waszych doświadczeń a nie kłóćcie się między sobą
              bo chyba nie taki jest sens tego forum.

              To jest "he he"
              • filomena1 Gaja 31.05.07, 11:08
                Siejest napisał:


                Wszystko co napisałeś to prawda. Gaj w mitologi to własnie taka jak opisujesz Ziemia. pulsująca
                życiem.

                Rzymianie mowili: Kto nie wypłanał na morze to nie nauczył sie modlić.
                Quinescit orare ,discedat in mare,

                Osmiele sie twierdzic. że wystaczy wyjsc ponad 3500 m npm, tez nauczy sie sie,
                • siejest Re: Gaja 31.05.07, 11:24
                  filomena1 napisała:

                  > Siejest napisał:
                  >
                  >
                  > Wszystko co napisałeś to prawda. Gaj w mitologi to własnie taka jak opisujesz
                  Z
                  > iemia. pulsująca
                  > życiem.
                  >
                  > Rzymianie mowili: Kto nie wypłanał na morze to nie nauczył sie modlić.
                  > Quinescit orare ,discedat in mare,
                  >
                  > Osmiele sie twierdzic. że wystaczy wyjsc ponad 3500 m npm, tez nauczy sie
                  sie,
                  Terra lacte et melle fluens = Terra, quae fluit lacte et melle
                  Ziemia mlekiem i miodem płynąca.
                  "Księga Wyjścia" 3, 8.
                  ;)
          • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 31.05.07, 10:41
            joanna_1 napisała:

            > bajkowe, Siejest, bajkowe...
            > robione z ręki?

            Nie jestem fotografem więc ze statywem nie chodzę ;)
            Również dzięki.
            • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:32
              He he Świadkowie Jehowy?
              • Gość: filomena1 Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.197.62.81.cust.bluewin.ch 31.05.07, 16:07
                Calogen. no cos >Ty ?
                odnosze niedoparte wrażenie , że zujesz trawke i popjasz jakąś miksturką. ze jakies takie zjawy
                widzisz...To ty mitilogi rzymskiej i greckiej nie pamietasz ? no. tak po takiej ilosci trawki maleje
                blyskawicznie ilosc szarych komórek, oraz zdolnosc ostrego widzenia i świata ......:)))))
                pozdro
                Fil1
                • Gość: Jozzo Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.dsl.bell.ca 31.05.07, 16:38
                  Nic to Fill,

                  ale za tojaki swaia staje sie piekny i jak bardzo chce zie
                  zyc jego pelnia.
                  Przeciez te szare komorki tylko nam przeszkadzaj w wejsciu na wyzszy
                  poziom pelniejszej percepcji czaso przestrzeni nawet do tego stopnia,
                  ze mozna doswiadczyc jej [czasoprzestrzeni] zakrzywienia.

                  Jozzo
              • dzimmu Re: Fotografowanie na sniegu, 31.05.07, 16:07
                he he smieje sie dlatego ze:
                src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fi/jc/4tcx/vn6gmQW3m2UVfLWz6X.jpg" alt="Śmiec" title="Śmiec" /></a>

                ładne? a jakze sztuczne takie plastikowe amerykanske - tu akurat przesadzone filtry - zawsze smieje sie ze sztucznosci - takich fotek nieudanych moge Wam przeslac setki tylko klopot z utylizacja- pozdrowko
                • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 16:26
                  i jak Cie nie kochac Fill? jestes cudowna pozdrawiam
                  • Gość: Jozzo Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.dsl.bell.ca 31.05.07, 16:40
                    Swite Slowa, Swiete Slowa
              • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 31.05.07, 16:32
                Gość portalu: Colagen napisał(a):

                > He he Świadkowie Jehowy?

                he he, jasne...zabronić dzieciom oglądania Teletubisiów bo jedna z figur to
                prawdopodobnie homoseksualista. he he, rzecznik prasowy praw dziecka polecił
                zbadanie tej na wagę złota w kraju sprawie psychologom ( po czym sam powinien
                zgłosić się do psychiatry ale to już mój komentarz). he he, flustrujmy się i
                patrzmy figurkom bajkowym w rozporki może odkryjemy w przyjaciółce Bolka i
                Lolka, Toli tranwestytę. he he, każdy kto ma własny pogląd, może odmienny od
                innego jest świadkiem Jehowy, pedałem i wogóle powinien się spakować. he he,
                przyjdzie czas na śmierć... o niespodzianko, kogo to obchodzi w pełni zdrowia a
                gdy kostucha stanie przed drzwiami zapłaczemy: " o o, to ja jestem śmiertelny,
                jak nieprzyjemnie, i po to sobie całe życie zęby myłem? " . Ale jak za kilka
                milionów lat archeolodzy odkopią nasze szczątki powiedzą napewno śmiejąc się z
                prymitywności naszych kości: "... ale te zęby... wyjątkowe".
                Kościoły, wiary. Gdzie w koranie pisze, ze Ci "dobrzy" mają wysadzać
                tych "złych" w powietrze. Ja nigdy tam nie zauważyłem wzmianki o dynamicie ale
                o dziewicach dla "świętych wojowników islamu" jest. Tylko w jakim oni tam muszą
                stanie do tych dziewić przybywać opasani wczeczniej trotylem, to jest he he.
                Myć zęby, może się załapiemy w zastępstwie. hehe
                • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 16:34
                  he he uderz w stół..........
                  • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 31.05.07, 17:35
                    haha, nie, żyje bezstresowo, co będę po stołach tłukł ;)
                    • Gość: Colagen Re: Fotografowanie na sniegu, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 19:46
                      zenujace -nie wie o co chodzi
                      • siejest Re: Fotografowanie na sniegu, 01.06.07, 08:32
                        Gość portalu: Colagen napisał(a):

                        > zenujace -nie wie o co chodzi

                        Tak, napewno skoro tak uważasz, chyba nie zaskoczyłem.
                        Klikanie ma to do siebie, że widzimi tylko suchy tekscik, który interpretujemy
                        często na własny sposób, chyba też zależnie od humoru, nastroju itp.
                        Zdarzają się przecież takie teksty gdzie odczytany np. atak wcale przez
                        piszącego atakiem nie jest itd. Jeżeli nie zrozumiałem możesz przecież
                        wytłumaczyć co chciałeś mi przekazać.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka